To jest Polska czyli jak niedobrze pisać o kulturze

03/06/2018

Klapa przeboju czyli nieco sentymentalnie o SMASH

03/06/2018

10 mgnień popkultury czyli Zwierza kulturalny długi weekend

03/06/2018

Długi weekend się skończył. A właściwie ma się ku końcowi. Dla wielu oznacza to smutny powrót do pracy i snucia planów co zrobicie kiedy znów złapiecie trochę wolnego. Stąd Zwierz postanowił – wbrew wszystkim poradnikom zaproponować wam kilka – niezbyt długich rozrywek na nadchodzący tydzień pracujący. Wszystkie przetestował hurtem w czasie swojego długiego weekendu. A teraz wam o tym opowie.  Tak żebyście się popkulturalnie nie nudzili.

 Unbreakable Kimmy Schmidt – czwarty sezon serialu zadebiutował na Netflix 30 maja. Ale nie nadano od razu wszystkich odcinków. Sezon – który ma kończyć serial, został podzielony na dwa więc tym razem mamy tylko sześć odcinków. Zwierz który ma wobec serialu mieszane uczucia (strasznie go denerwuje główna bohaterka, uwielbia Titusa Andromedona) wobec tych sześciu odcinków też uczucia ma mieszane. Głównie dlatego, że nawet dla niego serial zrobił się trochę za mało  subtelny w satyrze społecznej. Cały wątek tego, że mężczyźni są źli (a Kimmy chce coś z tym zrobić) nie byłby denerwujący gdyby twórcy mieli nań jakiś ciekawy pomysł. Tymczasem to nawet nie jest dobrze zrobiona satyra. Fakt, że wszyscy ideologicznie się zgadzamy nie znaczy, że przedstawienie argumentów, czy ośmieszenie oponentów (zresztą mało oryginalne) zrobi dobry serial. To jest ten problem kiedy  twórcy wierząc w ideologiczną słuszność swoich tez, zapominają, że słuszne tezy nie robią dobrego filmu czy serialu. Ostatecznie jestem ciekawa puenty serialu, choć nie ukrywam – te sześć odcinków porwało mnie jakoś mniej niż np. całkiem niezły sezon 3.

 

Latający Cyrk Monty Pythona – absurdalnego i surrealistycznego humoru nigdy za wiele. Na Netflix trafił właśnie sezon pierwszy słynnego komediowego show, które zmieniło oblicze telewizyjnej (i nie tylko telewizyjnej) komedii na zawsze. Pythoni są tak cudownie absurdalni że się nie starzeją, zaś oglądanie sezonów po kolei pozwala zobaczyć ewolucję formatu i dowcipu. Choć cudowne jest to, że już w pierwszym odcinku mamy pierwsze kultowe skecze. Dla zainteresowanych – oglądanie serialu na Netflix będzie dodatkowo ciekawsze, bo Netflix nie skorzystał z istniejących tłumaczeń (ze względu na osobne prawa autorskie) tylko zdecydowano się przetłumaczyć wszystko na nowo. Osobiście oglądam skecze z napisami angielskimi ale pewnie ciekawie będzie porównać znane tłumaczenia dowcipów z nowymi pomysłami na przekład. Jest tylko jedna uwaga – Pythoni wciągają i bardzo trudno obejrzeć tylko jeden krótki odcinek.

 

Splendor: Miasta – Zwierz kupił sobie dodatek do Splendoru jakiś czas temu ale dopiero teraz miał czas go przetestować. Sam Splendor to gra bardzo prosta i popularna – która jest idealna dla wszystkich niedzielnych  graczy, ma tak proste zasady, że spokojnie można je w kilka minut wyjaśnić osobom które nie miały żadnej styczności z grą. Dodatek „Miasta” wprowadza kilka dodatkowych trybów pozwalających przyśpieszyć, albo spowolnić grę, a przede wszystkim – wyznaczyć graczom nieco inne cele. Co ciekawe – mimo, że kupujemy jeden dodatek to w środku mamy kilka konkurencyjnych pomysłów na rozwinięcie gry. Jak się to sprawdza? Naprawdę dobrze, po kilku rozgrywkach okazało się, że ta doskonale znana gra – gdzie każdy ma swoje wyrobione strategie może być dzięki dodatkowi zupełnie postawiona na głowie. Inna sprawa – dodatek został naprawdę ładnie wydany i doskonale pasuje do oryginału. Nawet ma niemal identyczne pudełko – co jak wiemy potrafi być bardzo ważne dla zbieraczy gier. Bardzo polecam.

 

Wbrew Naturze (Tom 2)  – jakiś czas temu omawiając komiksy od Non- Stop Comic polecałam wam pierwszy tom Wbrew Naturze – komiksu Mirki Andolfo gdzie bohaterami są ludzie z cechami zwierząt czy zwierzęta z cechami ludzi. Pierwszy tom był śliczny i miał lekkie zabarwienie erotyczne. Drugi tom rozbudowuje świat i jest bez porównania bardziej sensacyjny i naładowany akcją. Doskonała rzecz jeśli lubicie ładne rysunki i ciekawe budowanie świata przedstawionego. Jedyny minus? Całość czyta się niesamowicie szybko i potem pozostaje tylko czekanie na kolejny tom.

 

 

dav

 

Pan Higgins wraca do domu – kolejny komiks od Non-Stop Comics – tym razem jedno tomowy – właściwie takie opowiadanie. Ale za to z jakimi twórcami bo stoją za nim Mike Mignola i Warwick Johnson-Cadwell. Gorąco polecam wszystkim wielbicielom klasycznych opowieści o wampirach gdzie koniecznie musi się pojawić zamczysko, noc Walpurgii i pewien bardzo zainteresowany tym wszystkim uczony. Cudowne ilustracje, sporo humoru i atmosfera która przywodzi na myśl zarówno klasyczne opowieści o wampirach jak i Nieustraszonych Pogromców Wampirów. Bardzo polecam ten komiks na prezent dla kogoś kto naprawdę lubi taką gotycką atmosferę – powinien być zachwycony. A do tego to bardzo ładne wydanie w twardej oprawie.

 

Śmierć Stalina –  Wydawnictwo Non- Stop Comics zafundowało nam prawdziwy prezent – jedną z najciekawszych powieści graficznych ostatnich lat. Fabien Nury i Thierry Robin przyglądają się wydarzeniom które rozegrały się po śmierci Stalina. Mamy tu walkę o schedę, knującego Berię, Chruszczowa który pragnie utrzymać swoją pozycję w partii i Żukowa dla którego śmierć wodza jest doskonałym momentem do pewnych koniecznych politycznych rozliczeń. Tytuł jest wam zapewne znany z powodu filmu który nie dawno wszedł na ekrany Polskich kin. Warto jednak zauważyć, że komiks jest zupełnie inny w tonie – mniej dowcipny, zdecydowanie bardziej poważny w sposobie przedstawiania zarówno dygnitarzy partyjnych jak i sposobu ich myślenia. Co ciekawe – w tym komiksie zdecydowanie inaczej  pokazano Berię, mimo, że nadal jest postacią wyjątkowo obrzydliwą. Śmierć Stalina to naprawdę fenomenalny komiks – do przeczytania jako dzieło towarzyszące filmowi. Warto zwrócić uwagę, że uważna lektura wskaże że ani autorzy komiksu ani twórcy filmu nie zapominali, że rozmawiają o jednym z najmroczniejszych momentów historii XX wieku. Co interesujące pod tym względem komiks bywa bardziej poruszający – nawet jeśli niektóre sceny zostały jeden do jednego przełożone na film.  Bardzo polecam.

 

Zaufanie  czyli Waluta przyszłości. Moja Droga od Zera do 7 milionów z bloga – Książkę Michała Szafrańskiego – autora bloga Jak Oszczędzać Pieniądze czyta się błyskawicznie. Być może dlatego, że przypomina ona trochę bardzo długi – doskonale udokumentowany wpis blogowy. Podczas kiedy niektórzy mogą swoją blogową karierę podsumować na kilku stronach Michał potrzebował ponad trzystu by opowiedzieć swoją historię od zera do milionera. Nie ukrywam, że czytając tą historię niekoniecznie byłam przekonana, że każdy może powtórzyć tą drogę (nadal nie jestem przekonana czy można byłoby tą książkę czytać jako podręcznik) ale z pewnością miło jest czytać o czyimś sukcesie, który nie jest efektem przypadku czy kombinacji ale ciężkiej pracy. Jednocześnie – czytałam tą książkę ze specyficznej perspektywy – zastanawiając się nie raz które z wybranych strategii sprawdziłyby się na moim blogu, a które niekoniecznie. W sumie to z mojej blogerskiej perspektywy – niesamowicie ciekawe patrzeć jak wygląda czyjaś praca nad blogiem, jak podchodzi do kwestii budowania marki, zaufania itp. Jeśli piszecie bloga – bardzo warto zajrzeć – chociażby dlatego, że mało kto tak szczerze mówi o swoim pisaniu. Jeśli nie piszecie – miło jest poczytać o ludziach którzy sprawnie dążą do celu a przy okazji nie okazują się po drodze dupkami.

 

Toys That Made Us (sezon 2) – pierwszy sezon tego dokumentalnego serialu (dostępny na Netflix) pewnie jest jedną z moich ulubionych rzeczy do oglądania na tej platformie. Niestety drugi sezon nie przypadł mi aż tak do gustu. Ale mam wrażenie że to nie wina twórców ale… moja. Otóż akurat jeśli chodzi o dwa najbardziej interesujące mnie odcinki o LEGO i o Transformersach – za dużo wiedziałam na początku więc w sumie niewiele nowego się dowiedziałam. Z drugiej strony – o ile w pierwszym sezonie miałam wrażenie że często pokazuje się nam scysje, problemy i przekręty to w drugim sezonie zbyt często miałam wrażenie, że słucham oficjalnej linii producentów. Zwłaszcza w przypadku odcinka o Hello Kitty – gdzie ani słowem nie wspomniano, że w sumie ta zabawka budzi kontrowersje (głupie bo głupie ale jednak) poczułam się jakby ktoś po prostu dał mi ładne oświadczenie prasowe. Nie mniej – wciąż jest to produkcja bardzo zabawna i wśród wielu widzów pewnie budząca całe mnóstwo sentymentalnych wspomnień.

 

 

Morderstwo w Orient Express – Jak może wiecie Zwierzowi naprawdę podobała się nowa ekranizacja powieści Agaty Christie. W ten weekend Zwierz zrobił sam sobie prezent na Dzień Dziecka i kupił wydanie Blu-Ray z filmem. Film obejrzał ponownie z nie mniejszą przyjemnością niż po raz pierwszy a potem zabrał się za to co naprawdę go cieszy – komentarz reżysera (w tym wypadku obok reżysera wypowiadał się też scenarzysta). Zapewniam was że jeśli chcecie z jednej strony dowcipny i elokwentny komentarz do produkcji a z drugiej – naprawdę sporo informacji technicznych o tym jak film robiono – to nigdy nie zawiedziecie się na komentarzu Branagha. Plus – jeśli tak jak ja lubcie jak ten konkretny aktor/reżyser mówi do was przez dwie godziny to się nie zawiedziecie. Wydanie ma  sporo więcej dodatków i jak na swoją cenę (79 zł normalne wydanie , 99 zł wydanie w metalowym pudełku) jest naprawdę bardzo porządne.

 

Wykład Zwierza – Jeśli po tych wszystkich atrakcjach zostanie wam jeszcze trochę czasu to chciałabym wam powiedzieć, że w poniedziałek 4.06 w Centrum Popkultury Yatta na Hożej będę mówić o komiksie brytyjskim. Jeśli znajdziecie czas o 18:00 to koniecznie wpadnijcie. Mam nadzieję, że uda mi się ciekawie opowiedzieć wam skąd się właściwie wziął brytyjski komiks i uświadomić, że amerykanie przeżywali i wciąż przeżywają prawdziwe brytyjską inwazję. Nie tylko w kinie.

 

 

Ps: Ja wiem, że się powtarzam ale chciałabym wam bardzo polecić śledzenie na bieżąco nowości od Non-Stop Comics bo naprawdę nie ma obecnie innego wydawnictwa komiksowego które by tak nas zasypywało nowymi ciekawymi tytułami, które niekoniecznie są komiksem

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...