NIE spodziewałem się was tutaj czyli filmów niekochanych część siódma

04/09/2013

NIE kręćcie dalej ! czyli filmów niekochanych część ósma

04/09/2013

11 rzeczy, których Zwierz o was dowiedział czyli wyniki badań czytelników zwierza

04/09/2013
empty image
empty image

Hej

Zwierz ponownie przerywa swój hejterski cykl ale tym razem ma ku temu naprawdę ważne powody. Otóż być może jest w tej chwili zwierz jednym z najlepiej poinformowanych blogerów w internecie. Nie zwierz nie zna daty premiery trzeciego sezonu Sherlocka, ani nie wie co stanie się Lokim w drugim Thorze. Za to zwierz wie od pięciu studentek Filmoznawstwa z Krakowa zaskakująco wiele o swoich czytelnikach skupionych wokół bloga na Facebooku. Badania przeprowadzono kilka miesięcy temu ale dopiero na Polconie zwierzowi o nich przypomniano (ktoś widział wyniki przed zwierzem!) i zwierz sam otrzymał sprawozdanie z badań. Ileż tam pięknych tabelek i odpowiedzi w tych tabelkach (socjologiczne serce zwierza zadrżało) Ponieważ zwierz wie, że nic nie sprawia takiej frajdy jak czytanie o sobie, zwierz chce wam dziś zaprezentować, czego się o was i o sobie samym dowiedział.

W trakcie czytania wpisu stanie się zupełnie jasne dlaczego zwierz wybrał Toma i Benedicta jako głównych patronów ilustracji do wpisu.

Po pierwsze jesteście znakomitymi respondentami – kiedy prowadzono badania było was na Facebooku zwierza 2683 użytkowników (Facebook wskazuje o jednego więcej ale to sam zwierz) a na ankietę odpowiedziało 686 osób (z czego tylko 431 osób dotrwało do końca ale nie przejmujcie się, niekompletną ankietę wysłał również sam zwierz). Do tego chcecie być badani bo w dwadzieścia minut po rozpoczęciu badania liczba odsłon wynosiła już 100 a wszystkie 686 ankiet zostało wypełnionych w ciągu 24 godzin. Nawet nie wiecie jaka to jest muzyka dla uszu socjologa mieć tyle materiału do badań. Mieć tyle ankiet ze społeczności takiej wielkości oznacza, że można się naprawdę czegoś dowiedzieć. Może nie całej prawdy ale znacznego jej kawałka. Poza tym z taką ilością wypełnionych ankiet to można napisać całkiem poważną pracą (ponoć odzew zdumiał nawet tych, którzy dzielnym studentkom wyznaczyli badanie na zaliczenie zajęć, więc punkt dla nas ;)

Zwierz dziękuję i przeprowadzającym ankietę i tym, którym chciało się odpowiadać na pytania.

Po drugie jesteście młode i piękne oraz mądre– znaczna część wypełniających ankietę było kobietami (94%) i to na dodatek w zbliżonym do zwierza wieku czyli między 21-25 rokiem życia (aż 40%), drugie w kolejce są czytelniczki między 15 a 20 rokiem życia a na miejscu trzecim czytelniczki między 26 a 30. Co ciekawe we wszystkich grupach wiekowych (czyli nawet w tej (więcej niż 50 lat) znalazły się jednostki czytające zwierza. Co zwierza cieszy. Poza tym studiujecie (ponad 40%). pracujecie i uczycie się i na całe szczęście mało która z was jest bezrobotna. Wszystkim bezrobotnym czytelnikom zwierz życzy z całego serca powodzenia w znalezieniu pracy o ile jej szukają. Jak nie szukają, zwierz też życzy powodzenia tylko w innych dziedzinach życia.

Zwierz dostosował poziom przekazu do uzyskanych danych :P (no co studenci tak dziś mówią, nie?)

Po trzecie Zwierz jest blogerem o zasięgu międzynarodowym – aż 3% czytelników zwierza nie jest z Polski – najwięcej czytelników spoza Polski jest w Wielkiej Brytanii i Irlandii ale zwierza czytają też w Peru (ha! zwierz nawet wie kto i szczerze pozdrawia). Jak widzicie, zwierz prawie podbił świat. A przynajmniej te jego ważniejsze kawałki.

Reakcja zwierza ilekroć dowiaduje się, że czytają go gdzieś poza Polską.

Po czwarte Zwierza napędza  marketing szeptany – na bloga zwierza aż 24% z was trafiło przypadkiem  ale aż 26% dowiedziało się o blogu od znajomych (obgaduje się zwierza za jego plecami!), jednak najwięcej czytelników bo aż 31% trafiło na zwierza z innych blogów i portali (wszyscy którzy kiedykolwiek zlinkowali zwierza mogą poczuć się teraz objęci). 5 osób przyszło za zwierzem z poprzedniego bloga (jak zwierz mniema tego na popcornerze), 4 osoby poznały zwierza dzięki Whomianistyce i jej forum (zwierz pozdrawia), 4 znają zwierza osobiście (Bracia? Rodzice? Kot przeszedł po klawiaturze?), dwie przyszły z sygnaturki mej szlachetnej matki na forach gazeta.pl (Dzięki Mamo) no i wreszcie jedna jedyna osoba dowiedziała się o zwierzu z mediów drukowanych (zwierz obecny we wszystkich mediach!). Zwierz serdecznie pozdrawia!

Ewidentnie gadacie o Zwierzu kiedy zwierza nie ma i to same dobre rzeczy skoro ludzie przychodzą na blog.

 Po piąte Zwierz poszerza horyzonty – zapytani dlaczego czytacie zwierza odpowiadaliście że czytacie gdyż lubicie to samo co zwierz, lubicie styl pisania Zwierza (ponad sześćdziesiąt procent czytelników ma już tak spaczony gust że lubi nie przerywane przecinkami wielokrotnie złożone zdania pisane w trzeciej osobie) no i chcecie sobie poszerzyć horyzonty (zwierz czuje teraz na sobie ciężar odpowiedzialności! Plus ma nadzieje, że to nie są horyzonty gramatyczne). Wśród odpowiedzi znalazły się też chwalące zwierza za mądre przemyślenia (wszystko plagiat z zachodnich mediów moi drodzy;) a także sześć osób przyznało, że lubi zwierza i jego entuzjazm. Zwierz entuzjastycznie powie, że też was lubi! Autorki twierdzą, że takie odpowiedzi świadczą o tym, że zwierz ma charyzmę i osobowość – nie wiadomo dlaczego nigdzie nie dodają, że zwierz jest do tego zabójczo piękny i umie dzielić przez dwa (prawie zawsze dobrze).

Skoro twierdzicie, że czegoś się od zwierza dowiadujecie, zwierz musi posłużyć się Spockową logiką.

Po szóste nawet  Zwierz jest czasem „be” – 37 osób znalazło wśród publikowanych przez zwierza materiałów takie które im się nie spodobały – nie lubicie kiedy zwierz pisze o Doktorze Who tzn. dokładnie 12 osób nie lubi – głównie dlatego, że nie czuje serialu albo go nie widziała – ale to właśnie dla tych osób zwierz wprowadził w okresie nadawania serialu wpisy dla tych którzy nie oddychają brytyjską telewizją, 7 osobom nie podoba się fangirlizm na Facebooku zwierza plus duża ilość zdjęć aktorów. Część osób nie lubi innych treści niż kultura popularna – tekstów literackich, historii z życia zwierza, anegdot, treści politycznych oraz uwaga (werble) tekstów o Operze. No i 4 osoby, którym nie podoba się charakter zwierza i sposób wypowiadania się. Zwierz jest pod wrażeniem że tym osobom chciało się wypełnić ankietę – zwierz czyta kilka blogów osób których nie lubi ale chyba by mu się nie chciało wypełniać ankiety.

Jak zwierz poczyta krytykę to czuje się prawie jak Loki.

Po siódme jesteście na Tak to znaczy Nie – na pytanie czy czujecie się społecznością internetową aż 51% odpowiedziało Tak i aż 49% odpowiedziało Nie. Choć aż 59% odpowiedziało, że rzeczywiście taka społeczność istnieje *(czyli część indywidualizuje się z  rozentuzjazmowanego tłumu) Ładnie się podzieliliście, ale może teraz powinniśmy wszyscy zacząć nosić jakieś specjalne koszulki co by poznać kto się kim czuje?

Zwierz chyba nigdy nie widział tak pięknie rozkładających się na pół wyników.

Po ósme czy Zwierz ma armię  ? – W pytaniu o cechy społeczności po wymienieniu dwóch cech oczywistych – fanostwa i poczucia humoru, zaznaczyliście coś niesłychanie dla zwierza ważnego czyli życzliwość (wraz z sympatycznością, uprzejmością i miłą atmosferą) – bo zwierz tak specjalnie pisze żeby było jakieś miejsce w internecie gdzie jest całkiem miło. Do tego uważacie że jesteśmy tolerancyjni i otwarci, skorzy do działania, zaangażowani, entuzjastyczni, weseli, brytofilscy, inteligentnie, dociekliwi, ciekawi, ironiczni, zdystansowani, krytyczni, kreatywni, solidarni, lojalni, kulturalni, różnorodni, wykształceni, oczytani. No jakby zwierz o sobie samym czytał (ponownie brakuje punktu o ponad przeciętnej urodzie).

Moi drodzy zwierz doszedł do pewnych wniosków .

Po dziewiąte wiecie dlaczego jesteście na Zwierzu (nie dosłownie) – Aż 92% czujących się członkami wspólnoty jest nimi ponieważ lubi te same zjawiska kultury co zwierz, aż 66% osób dobrze się czuje u zwierza (cudownie o to chodziło!) i 60% ma podobne poglądy do zwierza. Część z was uważa, że fajnie jest być u zwierza bo można porozmawiać korzystając z żartów, memów, skojarzeń nie zrozumiałych dla bliskich znajomych, część z was czuje się członkami społeczności bo macie w niej bliskich znajomych, część ze względu na szacunek do siebie na wzajem. Kilka osób postanowiło podnieść ego zwierza twierdząc że zwierz sam stworzył społeczność bo pisze do czytelników, dba o nich, odpowiada na pytania i spełnia prośby. Kilka osób poczuło się członkiem połowiczności bo zagłosowało na zwierza w konkursie (znakomity powód) bo ma podobne marzenia (jak już zwierz dostanie dyrektorem BBC zapisz to na swoim CV) oraz bo pomaga w promowaniu czegoś co tworzycie (Maja? ;)

Zwierz co prawda nie podróżuje przez czas i przestrzeń ale wszyscy jesteście dla zwierza równie ważni.

Po dziesiąte środy są ładne a my mamy memy– na dwa ostatnie pytania (Skąd Wiadomo, że jest Środa ? i Kto jest zawsze ładny?) odpowiedziało kolejno 213 i 214 ankietowanych na 225 którzy zobaczyli te pytanie (musieli zadeklarować, że czują się członkami społeczności wokół zwierza). Na pierwsze pytanie było 8 błędnych odpowiedzi na drugie 26 (biedny Tom badania nad jego ładnością są zbyt nieregularne). Zresztą poza odpowiedziami oczywistymi pojawiały się jeszcze takie perełki jak „When you eliminate the impossible whatever remains however improbable mus be the truth” czy ” bbc – because benedict Cumberbatch”. Środy nie cieszyły się jednak powszechną miłością jedna odpowiedź zabrzmiała jakby znajomo ” Och błagam, znam te memy, ale ich nie lubię. Benedict” . Z kolei na pytanie numer dwa padły dwie piękne odpowiedzi „chyba każdy zna odpowiedź na to pytanie” oraz ” Obecnie? „when do we start?”. Ogólnie to są wyniki które świadczą, że my już w ogóle posługujemy się prawie językiem tajemnym moi drodzy facebookowi czytelnicy.

Skoro nawet Benedict uważa że Internetowe szaleństwa są dobre, na pewno zaaprobowałby środę.

Po jedenaste Zwierz czyli My – aż 88% z was czuje się dumna kiedy o Zwierzu wspomina się w przestrzeni publicznej (też macie takie hipsterskie – czytałam zwierza zanim to było modne? Zwierz tak ma!). 87% z was chciałoby się spotkać ze Zwierzem. Zwierz chciałby się spotkać ze wszystkim ale zwierz nie ma zielonego pojęcia gdzie wy was pomieścił (zwierz skorzystał z kalkulatora i wyszło że byłoby was 198 osób). Zwierz nawet nie wie co powiedzieć bo to jest jedna z tych informacji, którą zwierzowi trudno przetrawić bez wzruszania się.

Benedict się wzruszył a co dopiero zwierz.

Tak więc wiecie już teraz wszystko. Zwierz nie ma nic do ukrycia. Oczywiście zwierz został przez tą ankietę całkowicie zniszczony. Wszelkie szczątki skromności zostały w nim zabite. Woda sodowa uderzyła do głowy i wylewa się uszami. Ma teraz ochotę zebrać wszystkich swoich czytelników i ruszyć… no dobra nie na Moskwę bo wiemy jak to się kończy ale na Londyn? Brzmi sensownie. Ale tak na serio to chyba zwierz nie musi wam mówić jakie te wyniki – dla nas wszystkich fajne były dla zwierza miłe. Zwierz wiedział, że ma fajnych czytelników (trochę się to rzucało w oczy) ale nie wiedział ilu czuje się przywiązanych do społeczności czytelników. Jednak najbardziej zwierza cieszą przymiotniki jakich użyliście – oczywiście nikt nie pisze o sobie źle ale pojawienie się właśnie tych cech jak życzliwość czy tolerancja uświadomiło w pełni zwierzowi, że Internet nie musi być miejsce paskudnym, możne być przyjazny sympatyczny – wystarczy tylko dać miejsce gdzie życzliwość będzie równie naturalna co złośliwość. To napisawszy zwierz żegna się z wami na dzisiaj zaś juro zgodnie z zasadą, że u zwierza tęcza i jednorożce zajmie się kontynuowaniem cyklu hejterskiego, który tak doskonale pasuje do atmosfery powszechnej życzliwości. Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie – Londyn jeszcze będzie nasz!

Ps: Zwierz skorzystał z danych opracowanych przez Annę Kurdę, Igę Łomanowską, Małgorzatę Pawłowską, Aleksandrę Sikorę i Katarzynę Wójcik którym strasznie ale to strasznie dziękuje i trzyma (prawdopodobnie wraz z kilkoma setkami czytelników) kciuki za to by udało się wyróżnione wysoką oceną badanie przerobić na artykuł. Wtedy zwierzowi w ogóle odbije i będzie chodził w dziwnych nakryciach głowy i kazał ludziom klękać.

Ps2: A tak z zupełne innej beczki – zobaczcie co sobie zwierz kupił :)

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Kasia

    Przez te gify nie mogę skupić się na tekście

    • Zwierz

      Jeśli wpiszesz literkę „m” przed adresem bloga pojawi się on w wersji mobilnej gdzie gify są zdecydowanie mniejsze i będzie ci łatwiej czytać.

    • Bogdan Wąsiel

      ja zdecydowanie też. poza tym cytat w takiej formie po wielokrotnym powtórzeniu traci swoją wartość, na pierwszy plan wysuwa się mina i wtedy jest mina (podobno rzeczy mądre powtarzane głupieją, a głupie – mądrzeją; kiedyś powtórzyłem kilkaset razy słowo „szafa” i doszedłem do wniosku: tak, chyba tak). rozumiem i popieram pomysł umieszczenia przez Zwierza cytatów z filmów, lecz warczę na animowane gify. gdybym mógł zdecydować, czy gif ma się odtwarzać automatycznie, czy po najechaniu myszą albo kliknięciu, byłbym szczęśliwszy.

  • To nie logika Spocka, Sherlock Holmes był pierwszy! A jak już się tak czepiam, to w zasadzie Conan Doyle ;)

    • Zwierz

      A tak to prawda ale akurat zwierz chciał mieć Spocka w tekście :)

    • Sherlock Sherlockista

      Ja bym posunęła się dalej: Peter Wimsey (detektyw Dorothy L. Sayers) stwierdził raz, że to już Arystosteles (serio :) ), ale nigdy tego nie potwierdziłam. Generalnie, żeby było śmieszniej, nie jest to zasada, którą współcześnie nazwałoby się ściśle logiczną ;)

      • Zwierz

        Ale za to jak ładnie brzmi

      • Sherlock Sherlockista

        (Ale pięknie pracuje w mojej ulubionej teorii światów możliwych, co nie jest przypadkiem, a przynajmniej nie sądzę ;) )

      • Beryl Autumnramble

        To ten facet, co się do żony zwracał per „Watsonie”?

        • Sherlock Sherlockista

          Wimsey? Nie przypominam sobie, ale generalnie był fanboyem Holmesa, więc mogło mu się zdarzyć pewnie :)

    • Ewa Jodkowska

      Ale Spock jest potomkiem Holmesa, wszystko w rodzinie :D

      • Ginny

        Ta wymiana zdań dość jasno pokazuje, na czym polega specyfika czytelników Zwierza.

  • Sherlock Sherlockista

    Gratulacje dla Zwierza, stworzył coś niesamowitego :) Super są te odpowiedzi, naprawdę, nie dość, że tylu ludzi lubi czytać Zwierza, to jeszcze z takich powodów, że Zwierz nie mógłby chcieć innych :)

  • Qlka

    O, ja przywędrowałam z Popcornera, ale nie jestem pewna, czy to właśnie napisałam w badaniu…

    Za to pamiętam jak odkryłam, że Zwierz komentuje takoż bloga Plakaty Filmowe i bardzo się ucieszyłam, że internet jest taki malutki. I że pierwszy komentarz, jaki napisałam na zwierzowym blogu był o filmach gwiazdkowych – Zwierz mi odpisał, ze boi się Gremlinów ;)

    • Zwierz

      Bo to prawda! Gremliny są straszne! Nadal się ich trochę boję.

  • Kamila

    Ja nie brałam udziału w badaniu, ale też przywędrowałam przez sygnaturkę mamy zwierza :D

  • Monika Antoszczyk

    Nie wiem czy Benedict i Tom to dobre ilustracje do wpisu bo leje się z niego tęczą, jednorożcami i kociakami. Wszyscy kochają zwierza, zwierz kocha wszystkich aww jak cudownie. *idzie się cieszyć bez powodu*

    • Zwierz

      Benedict reprezentuje kocięta a Tom jednorożce

      • magnolia

        ja bym powiedziała, że odwrotnie: Tom to kociak (mrrauu…), a Benedict – jednorożec ;)

  • Ginny

    Moje socjologiczne serce fanki Zwierza kwiczy teraz ze szczęścia :)

  • Brałam udział w ankiecie, ostatnie dwa pytania mnie totalnie rozwaliły i to ja odpowiedziałam -> „chyba każdy zna odpowiedź na to pytanie” ;]
    Mimo tego, że nie czuję się częścią społeczności Zwierza na Facebooku (trochę nie mam czasu, a często też i potrzeby na udzielanie się na tym serwisie) to i tak czuję się dobrze w tym zakątku Internetu, gdzie Zwierz tworzy atmosferę życzliwości, tolerancji i ogólnie jest miło. Cieszę się, że mimo, że Zwierz jest coraz bardziej popularny (też czytałam Zwierza zanim to było modne ^^) to nie wpada w manierę „sławnych” blogerów, gdzie czytelników albo się olewa, albo traktuje jak jakiś podrzędny byt lub cyferki w statystykach.

    Dodam też, że wspominając o popularnych blogach moi znajomi często jeśli nie czytają to kojarzą Zwierza Popkulturalnego, którego też traktują jako źródło wiedzy lub wyszukiwarkę o filmach, serialach itd. ale nie wiedzą kto to jest Kominek albo Jestkultura na przykład. Na wykładach też często widzę ludzi czytających Zwierza i to powoduje wielki uśmiech na mojej twarzy :)

    Myślę, że moda na Zwierza będzie się rozwijać, bo drugiego takiego bloga po prostu nie ma, a przede wszystkim mało komu chce się pisać codziennie, a nawet jeśli to są to krótkie notki. Zwierz wkłada dużo pracy i swojego czasu w bloga i dlatego ma tylu czytelników :)

    P.S. Uwielbiam wpisy o Doktorze, o brytyjskiej telewizji, gify, środy i wianki ;)

  • Joanna Milanowska

    Zawsze fajnie się czyta takie podsumowania, aż szkoda, że jestem na te ankiety za młoda stażem. Brawka dla pytających i odpowiadających, sama niedługo będę musiała się zmierzyć z badaniami do licencjatu i mam nadzieję, że odzew będzie chociaż w połowie tak dobry, jak tutaj :)

    W związku z tym, że nie miałam szansy się wypowiedzieć w ankiecie, powiem tutaj: zdecydowanie jestem fanką Śród i Badań Nad Pięknością, pod własnym dachem wyhodowałam żmiję (ojca), który celowo i z rozmysłem nie docenia Benedicta, więc moja miłość do niego potrzebuje nieustającego wsparcia internetu. Więc dziękuję i proszę o więcej :)

  • Ewa

    Zwierzu, to jest oczywiste, że wszyscy Cię kochają. :) Myślę, że wiek czytelników Zwierza jest troszeczkę (podkreślam – troszeczkę) zaniżony, ponieważ brana była pod uwagę społeczność facebookowa (z tego co pamiętam ogłoszenie o ankiecie było na facebooku), a starsze osoby czytające Zwierza często nie mają facebooka (np. moja mama).

    • pozno

      Właśnie, ja też nie mam FB, a czytam Zwierza i „chyba” czuję się częścią społeczności mimo skończonej kilka lat temu 30-stki:)

  • Tores-

    Och, ja tę ankietę wypełniałam trochę za wcześnie – zanim poczułam się częścią społeczności i zanim zakochałam się w Cumberbatchu… Dlatego napisałam, że mi przeszkadza za dużo zdjęć Benedicta, ale już dawno przestało mi przeszkadzać, więc można skorygować badanie ;) Oraz wiem kto jest ładny i dlaczego środa może być codziennie.

  • Agnieszka Ness

    Wypelnilam. Na wszystkie pytania odpowiedzialam prawidlowo ;)

  • elka17

    Oooo, Zwierzu, chcę się spotkać! <3

  • Aleksandrocholik

    Szkoda , że nie brałam udziału w badaniu, nie lubię facebooka, bo każda aktywność widzą znajomi. A ja trafiłam do Zwierza przez gazeta.pl gdzie był ładnie zalinkowany post. Najpierw pierwszy potem drugi, a później to już weszło mi w nawyk codziennego czytania:) I myślę, że to jest właśnie sukces, bo jak ktoś pisze nieregularnie to szybko o nim szybko zapominam. I to jest jedyny blog, który czytam który jest na tak wysokim poziomie, jest inteligentny , trudno mi znaleźć lepsze określenie .. pozdrawiam

  • boże! Zawał w PS2! Takiego podsumowania się nie spodziewałem. :)
    Myślę, że odpowiadające rzeczywistości wyniki ankiety, rzeczywiście bardzo miło tu być. :)

  • lstelmach89

    O, masz Wii? :)

    • zpopk

      Nie ale uznałam, że to mały problem. Będę przychodzić do ludzi z Wii i wyciągać mój własny kontroler zza pazuchy

      • lstelmach89

        #lans :)

  • Ness Sackville Baggins

    No, to już mogę spać spokojnie, że dobrze odpowiedziałam na pytania ;)

  • Castielle

    Ja niestety ankiety nie wypełniłam, bo nie znałam wtedy jeszcze Zwierza :( i mi przykro, że nie mogłam Zwierza wychwalać i obdarować pięknymi przymiotnikami bo dzięki Zwierzowi poznałam Toma, Benedicta i co najważniejsze Doctora z Davidem na czele, do którym zapałałam miłością bezgraniczną i za co Zwierzowi z całego serca dziękuję! po stoktoć! Zwierz może się już zarumienić :)

  • Ola

    Zwierz bez artykułów o Doktorze i memów z Benedictem przestaje być zwierzem, a staje się małą nutrią!

  • Dore

    Fajna sprawa, taka ankieta, ja zwierza pamiętam jeszcze z czasów popcornera i łezka radosnego wzruszenia w oku się kręci, że ten zwierz to nadal jest taki fajny i ciekawy blog do poczytania mimo znacznych sukcesów :)
    teraz trzeba uczcić to jakimś zwierzowym spotkaniem z czytelnikami !

  • Karolina Rybicka

    Oj… ominęły mnie te badania:( A w sumie bym chętnie coś miłego Zwierzowi napisała! (i uwielbiam wypełniaćankiety na tematy które mnie interesują)

  • Joanna

    Wyniki nie mogły być inne xD. A tak na serio to nic tylko pogratulować takich czytelników! ;) I sonic screwdrivera xD.

  • Agnieszka Wykrzykowska

    Brałam udział w ankiecie i zawyżam średnią wieku – 31 :)

  • Kayleigh90

    Zwierzu, po pierwsze, gdzie kupiłeś ten soniczny śrubokręt? :( A tak co do wpisu, to jako, że jestem też socjologiem, to mi się podoba, bo lubię analizy statystyczne, ale i zazdroszczę, że tak dużo ludzi się odezwało na apel i wzięło udział w ankiecie. Żebym ja miała taki dar przekonywania…
    Ale dobra, moje pytanie, czy będę mogła użyć kilka cytatów z tego wpisu do magisterki? Sądzę, że do podstaw teoretycznych coś mi się z tego przyda ;)

    • zpopk

      Absolutnie oczywiście – ze wszystkich tekstów zwierza i na zwierzu można korzystać do celów naukowych bez pytania. Co się tyczy śrubokręta to była to niesamowita okazja – jeden jedyny Doktorowy pad do Wii który w końcu przeceniono z 200 zł na 40 bo go nikt przez trzy lata nie kupił.

  • Kasia Grzegorczyk

    ooo, ja też przywędrowałam z popcornera :) i pamiętam czasy świętowania 500 fanów na fb, także #lans :D
    za to moi znajomi zawsze jak rozmawiamy na temat facebooka to mówią, że praktycznie jedyne co tam robię (a przynajmniej co widać) to lajkuję wpisy tego „Zwierza Kulturalnego/Kulturowego” :)

  • Kayseri

    Zwierzu, to takie piękne, że nie wiem, co powiedzieć :) Chyba tylko tyle, że niesamowicie cieszę się ze zwierzowego szczęścia, pięknych gifów, radosnej fanowskiej społeczności i że jestem dumna, że czytam zwierza :3

  • Ximenka

    Oj, to ja, to ja z Peru! Zwierz sobie przypomniał, jak miło :)
    To już było dobrych kilka lat temu, ale pamiętam że mój pierwszy komentarz na Zwierzu dotyczył faktu że dzięki niemu mam moją codzienną dawkę języka polskiego, a gramatyczne braki zupełnie mi nie przeszkadzają: to raczej poprawianie ich sprawia dla mnie frajdę i jest użytecznym ćwiczeniem.
    Chociaż blog urósł, a Zwierz teraz udziela się na blogowych salonach (tak przynajmniej się zdaje, trochę jestem za daleko żeby sama to widzieć), miła atmosfera została.
    Tak mi szkoda że odległość geogaficzna między nami jest ogromna i nie mogę zawitać na piwo ze zwierzem, ale może na następne załapię się przez Skype, w końcu jesteśmy internetorym pokoleniem :)

  • Carse

    Ja akurat jestem cichym podczytywaczem Zwierzowego bloga i trafiłam tu dzięki tej czytelniczce, która przesłała Zwierzowi „Zamek na Czorsztynie” – i jestem jej bardzo wdzięczna ;) I podpisuję się pod wszystkimi odpowiedziami, chociaż nie brałam udziału w badaniach.
    Będę podczytywać dalej, bo wpisy Zwierza zawsze prowadzą do radosnego banana na twarzy, a do tego inspirują ;) Oby tak dalej :)

  • charleotte.soup.io

    To jeszcze ja, bo też należę do pokolenia 30+ bez facebooka – jestem tu też z Popcornera. Pamiętam, że czytałam tam teksty Zwierza, które niesamowicie mnie… irytowały :) niepoprawnością językową i tym, że pisze najczęściej to, co sama chciałabym napisać :D Irytacja przeszła, a na bloga wchodzę jak najczęściej mogę i czytam o wszystkim, co sama lubię. Mam też nieodparte wrażenie, że spośród komentujących kojarzę Ginny jako komentatorkę pod analizami PLUSa albo NAKWy, więc wspólnota internetowa jak najbardziej :D