Posiadacze obuwia zimowego

05/12/2017

Wspaniali bracia Logan czyli o Logan Lucky (tuż przed premierą DVD)

05/12/2017

Zjedz fromage do nowej fali! Czyli jak chrupać z pomysłem

05/12/2017

Może was to zaskoczyć, ale Zwierz lubi oglądać filmy. Więcej, Zwierz lubi oglądać filmy w domowym zaciszu i czasem coś do nich pogryzać. Dobra, nie ukrywajmy – Zwierz uwielbia chrupać chipsy w czasie seansu. Jeśli bierzemy chipsy, to pojawia się jedno najważniejsze pytanie. Jaki rodzaj? Jaki smak? Zwierz proponuje podejście godne kinomana i wybranie takiego smaku, który najlepiej będzie pasował do tematyki filmu. Tekst powstał w ramach współpracy z marką Lay’s.

Oto przygotowana przez Zwierza lista smaków i tytułów filmów, które idealnie do nich pasują.

Lay’s Zielona Cebulka – niektórzy mówią Polacy-cebulacy, mając na myśli wszystkie najgorsze polskie cechy. Ale dlaczego mielibyśmy źle traktować cebulę, zwłaszcza świeżą i zieloną? Delikatną, ale z zapadającym w pamięć smakiem. Stąd też jasne, chipsy Zielona Cebulka należy konsumować przy polskich produkcjach. Najlepiej tych, które są lekkie, łatwe i przyjemne – takie, które wywołują w widzach miłe skojarzenia. Ponieważ ludzie lubią też gryźć chipsy przy piłkarskich emocjach, to może film „Gwiazdy” Jacka Bromskiego, o sukcesach polskich piłkarzy na przełomie lat 60. i 70. Dla tych, których piłka nożna nie bawi, zawsze zostaje thriller „Na granicy”, rozgrywający się w Bieszczadach, gdzie ojciec i jego dwóch synów napotykają niebezpiecznego nieznajomego. Trudno o bardziej polskie tło produkcji.

 

Tylko kochankowie przeżyją (tylkokochankowieprzeżyją©gutekfilm2017)

Lay’s Papryka – chipsy paprykowe mają to do siebie, że mają swoich zdecydowanych zwolenników i przeciwników. Dla niektórych to smak podstawowy, do którego chętnie wracają, dla innych – ostatni wybór w sklepie. Z niektórymi filmami też tak bywa – niektórzy je kochają, inni nie rozumieją, co jest w nich pociągającego. Stąd chipsy paprykowe Zwierz poleca do seansu „Miasteczko Twin Peaks. Ogniu krocz za mną” – filmowej kontynuacji „Miasteczko Twin Peaks”, który polaryzuje widzów i wielbicieli tego kultowego serialu. Podobnie jak „Tylko kochankowie przeżyją” poetycka opowieść o wampirach w reżyserii Jima Jarmusha. Część widzów była zachwycona nowym spojrzeniem na wampiry, część miała wątpliwości, czy to dobry pomysł.

Lay’s Pikantna Papryka – ostre emocje i pikantna papryka – to połączenie brzmi doskonale. Do chipsów z pikantną papryką potrzebny jest film pełen emocji, krzyków, dramy i nieoczekiwanych zwrotów akcji. „Dzikie historie” doskonale łączą te wszystkie cechy, są filmem, który nie tylko pokazuje emocje, lecz także wywołuje emocje. Dobrze po tym pełnym emocji seansie pogadać z bliskim o tym, co was doprowadza do szału. A jeśli przy okazji zjecie do tego jeszcze jedną paczkę chipsów to będzie to naprawdę dobry wieczór.

 

Magia w blasku księżyca (magiawblaskuksiężyca©kinoświat2017)

 

O północy w Paryżu (opółnocywparyżu©kinoświat2017 )

Lay’s Fromage – chipsy które wymagają pewnego określonego smaku i gustu. Najbardziej „wytrawne” ze wszystkich smaków, dla niektórych niejadalne, dla innych – jedyny smak warty uwagi.  Jako chipsy dla prawdziwych koneserów, nadają się do kina inteligentnego ale też dowcipnego, które wymaga widzów o bardzo określonym guście i smaku. Dlatego Zwierz proponowałby ten smak połączyć z kinem Woody’ego Allena, zwłaszcza z jego filmami, które rozgrywają się we Francji. Czyli „Magia w blasku księżyca” – historia pewnej młodej dziewczyny, która jest medium, i bardzo sceptycznego „demaskatora” wszelkich oszustów, którzy spotykają się na francuskiej Riwierze. Drugi film to oczywiście „O północy w Paryżu” – cudowna historia o sentymentach, naszej wizji przeszłości i o wszystkim, z czym kojarzy się Paryż. Na koniec – komu fromage kojarzy się śmietankowo, temu Zwierz proponuje ostatni film Woody’ego Allena – „Śmietankę towarzyską”: film o uczuciach, karierze i odrobinie rozczarowania.

 

Frank (frank©gutekfilm2017)

Lay’s Solone – dla niektórych solone to smak, który oznacza klasykę, dla Zwierza to smak prosty. Najprostszy. Ale kto powiedział, że w rzeczach najprostszych nie kryje się najwięcej. Zasada ta na pewno sprawdza się w przypadku filmów. Dlatego zwierz poleca wam do tego prostego smaku równie prostą, ale poruszającą historię z filmu „Paterson”. Ta prosta historia kierowcy autobusu, który spisuje w swoim notesie wiersze, pokazuje, jak piękna bywa codzienność i ile poezji kryje się w prostocie. Dla tych, którzy wolą, by ich prosta historia była nieco dziwna, Zwierz poleca film „Frank”. To też w sumie prosta opowieść o młodym chłopaku, który dołącza do zespołu, i o jego ekscentrycznym przywódcy, który zawsze nosi na głowie wielką maskę z paper mache.

Lay’s Słodkie żeberka (na komediowe wieczory) – słodkie żeberka, przyjemny smak, który łączy słodkie ze słonym, typowy „comfort food”, jak mawiają Amerykanie – czyli taki smak, który sprawia, że na chwilkę zapominamy o problemach świata i zanurzamy się w świat słońca, komedii i dobrych zakończeń. Taki smak pasuje do filmu, który przywraca wiarę w ludzi i jeszcze (zwłaszcza jesienią!) przypomina, że świat bywa piękny, niebo – niebieskie, a wszystko może się dobrze skończyć. A dokładnie takim filmem jest przeurocze „Lato w Prowansji”.

 

80 milionów (80milionow©kinoświat2017)

Lay’s Sensacyjne Pikantne Skrzydełka – smak pikantnych skrzydełek doskonale nadaje się do filmów z gatunku tzw. heist movie – czyli takich, gdzie najważniejszy jest precyzyjnie przygotowywany plan i jego idealna egzekucja. Z jednej strony – takie filmy to kino sensacyjne, z drugiej – chodzi w nich o coś więcej niż tylko o szybkie pościgi, strzelanie czy bijatyki. Dlaczego takich chipsów nie skonsumować przy jednym z najlepszych polskich filmów tego typu, czyli „80 milionów” – opartej na faktach historii o tym, jak udało się wypłacić z kont opozycjonistów 80 milionów złotych, zanim pieniądze zostały przejęte przez PRL-owskie władze.

 

Bibliotekarz tajemnica włóczni (bibliotekarztajemnicawłóczni©kinoświat2017)

Lay’s Stix (solone) – Jedząc Lay’s Stix można się poczuć jakby człowiek jadł frytki. Frytki, powiadacie, od razu kojarzą się (przynajmniej Zwierzowi!) z amerykańską popkulturą i rozrywką. Dlatego Zwierz poleca spróbować Lay’s Stix do seansu „Bibliotekarz: Tajemnica włóczni”, przygodowego filmu o tym, jak dzielny bibliotekarz z nowojorskiej biblioteki staje przed kolejnymi zadaniami i przygodami godnymi samego Indiany Jonesa. Nie jest to może najinteligentniejszy film, ale można grać w grę – podnosimy chips do ust, ilekroć ktoś mówi „Bibliotekarz!” – niestety, wtedy paczka kończy się po piętnastu minutach, ale zabawy jest co niemiara.

 

Kamper (kamper©m2films2017)

Lay’s z pieca: grillowana papryka – chipsy z pieca o smaku grillowanej papryki brzmią jak bardzo hipsterska przekąska. Bo z jednej strony chipsy, ale przyrządzane zupełnie inaczej, niby o smaku papryki, ale nie jest to zwykła papryka, tylko grillowana. A jaki jest lepszy film o hipsterach niż polska produkcja „Kamper” o parze trzydziestolatków, którzy muszą zdecydować, czy już czas dorosnąć, czy jeszcze nie. To dokładnie taki dylemat, przed którymi koło trzydziestki staje (niemal) każdy hipster.

Lay’s z pieca: jogurtowe – ponieważ Lay’s z pieca są delikatniejsze, a smak jogurtowy, to można sobie wyobrazić, że to wybór dla dziewczyn (ale i chłopaków), które chciałyby zajadać się chipsami, ale może wolą się nie przejeść. Podobnie bywa z filmami, czasem mamy ochotę na tytuł, który jest lekki i raczej się nam nie przeje, zwłaszcza, jeśli będzie leciał w tle w czasie babskiego (albo chłopackiego) wieczoru z plotkami. Tak więc do tego smaku najlepiej pasuje „Planeta singli” – polska produkcja o popularnym prezenterze telewizyjnym i nauczycielce muzyki, których najpierw nic nie łączy, a potem zaczyna rodzić się między nimi uczucie. Film przypadł do gustu milionom Polaków i nawet, jeśli sam Zwierz nieco kręci nań nosem, to może przyznać, że ma momenty.

 

Sin city damulka warta grzechu (sincitydamulkawartagrzechu©kinoświat2017)

Lay’s Strong: pieprz syczuański – Lay’s Strong to chipsy o wyraźnym smaku, które kojarzą się z wieczorami spędzanymi przy filmach, w których krew leje się strumieniami, trup pada gęsto i jeszcze na pewno nasz bohater jest sam przeciwko całemu światu. Czy nie brzmi to trochę jak opis „Sin City 2: Damulka warta grzechu” – drugiej (po „Sin City”) ekranizacji komiksów Franka Millera z cyklu o Basin City, gdzie dobro nigdy nie zwycięża, a ponurzy mężczyźni w długich płaszczach snują się w deszczu po ulicach, starając się ocalić od złego kobiety, które kochają. Wszystko w tych historiach jest mocne i trochę pieprzne.

Lay’s Strong: pikantne pepperoni – skoro jesteśmy przy ostrych, smakach to czy do pikantnego pepperoni, które natychmiast wymaga sięgnięcia po jakieś orzeźwienie, nie pasują najlepiej produkcje dynamiczne, też pełne akcji, ale przede wszystkim takie, po których aż trudno złapać oddech? Jeśli tak, to Zwierz polecałby do tego smaku film „Transporter: Nowa moc”, kolejny już film z serii o człowieku, który swoim supernowoczesnym i superszybkim samochodem przewiezie każdą paczkę – szybko, profesjonalnie i bez zadawania zbędnych pytań. Fabuła, jak zwykle, rwie do przodu, w tempie setek koni mechanicznych. Przy takim filmie chipsy mogą się skończyć szybciej niż zwykle.

Lay’s Strong: Ostre Chili – chipsy o smaku ostrego chili to smak dla prawdziwych twardzieli, którym nie przeszkadza to, że przez chwilę mają ogień na języku. Ale skoro mówimy o ostrych tematach, to do takich chipsów najlepiej obejrzeć taki film, w który podejmuje sprawy – powiedzmy – pikantne. A takim filmem z pewnością jest „Loft” – thriller o grupie przyjaciół, którzy wynajmują razem mieszkanie. To mieszkanie służy im tylko do jednego – sekretnych schadzek z kobietami. Kiedy więc pojawia się w nim ciało zamordowanej kobiety, pojawia się pytanie, kto z grupy zdradził i kto jest odpowiedzialny za zbrodnię.

 

Lay’s Maxx: Czerwona papryka – o chipsach Lay’s Maxx można powiedzieć, że są mocno pogięte, O niejednym filmie też można tak powiedzieć – stąd najlepiej takie chipsy jeść do filmów, które nie dają się w prosty sposób streścić, a pomysły na nie są naprawdę nietuzinkowe. Te o smaku czerwonej papryki Zwierz polecałby do wybitnego filmu Guillermo del Toro „Labirynt Fauna”. To baśń, fantazja, ale też poruszająca opowieść o Hiszpanii w czasie wojny. Pomiędzy realnym światem a magicznymi przestrzeniami z baśni, mitów i wyobraźni rozgrywa się dramat Ofelii – głównej bohaterki filmu. Całość jest wizualnie przepiękna wymyka się prostym streszczeniom, a fabuła istotnie jest mocno pogięta.

Lay’s Maxx: Ser i Zielona Cebulka – ser i cebulka to połączenie nieczęste, ale kiedy o tym pomyślimy – idealne. Czasem zdarza się, że dwa zupełnie różne smaki tworzą razem kolejny – jeszcze lepszy. Podobnie bywa z ludźmi – czasem dwie zupełnie różne osobowości, pracując razem, tworzą coś doskonałego. Dlatego te chipsy warto chrupać w czasie seansu „Geniusza” – historii opowiadającej o współpracy genialnego, ale chaotycznego, pisarza – Thomasa Wolfe’a i jego zdyscyplinowanego redaktora Maxa Perkinsa. Każdy z nich osobno jest postacią ciekawą, razem stworzyli jedne z najważniejszych książek w świecie amerykańskiej literatury. Po prostu idealne, choć nieoczywiste, połączenie.

 

Tylko bóg wybacza (tylkobógwybacza©gutekfilm2017)

Lay’s Maxx: Orientalna Salsa – chipsy są pogięte, smak jest orientalny – czyli połączenie trochę dziwne i nie dla każdego. Na całe szczęście – wcale nie tak trudno znaleźć film, który doskonale koresponduje z takim zestawem. „Tylko Bóg wybacza” – film Nicolasa Windinga Refna, reżysera słynnego „Drive”,  to również produkcja dla koneserów. Brutalna, ale snująca się powoli opowieść o rodzinnej zemście rozgrywa się w Bangkoku, gdzie główny bohater szuka zemsty za śmierć brata. Neonowe światła, niesamowite obrazy i pokręcona rodzinna historia. No i Ryan Gosling. Nie dla wszystkich, ale ci, którzy gustują w kinie Refna, powinni film koniecznie zobaczyć (mogą w przerwach między dialogami chrupać chipsy – a jak wszyscy wiemy, tych przerw u Refna jest sporo).

 

Slow west (slowwest©m2films2017)

Lay’s Maxx: chrupiący bekon – chipsy o smaku bekonu brzmią jak coś bardzo amerykańskiego. A czy jest coś bardziej amerykańskiego w kinie niż western? Dlatego do tych chipsów zwierz proponuje wam „Slow West”: z jednej strony western, z drugiej – trochę poetycką historię o dalekich podróżach, które trzeba odbyć, i o tym, że nie zawsze pod koniec czeka to, czego się spodziewamy. Ale po tym filmie nie sposób nie zamarzyć, by siąść w siodle, spiąć konia ostrogami i ruszyć na dalekie bezdroża Stanów Zjednoczonych, gdzie jeszcze nie dotarła cywilizacja, a bekon smaży się na metalowej patelni nad ogniskiem, wpatrując się w niebo usłane gwiazdami.

Nabraliście ochoty na chipsy? A może, jak Zwierz, nabraliście ochotę na seans filmowy? W takim razie Zwierz ma dla was dobrą wiadomość. Od 02.10 do 31.12 trwa promocja filmowa Lay’s i aby wziąć w niej udział, kupcie dwie promocyjne paczki chipsów. Wpiszcie w formularzu na stronie www.filmyzlays.lays.pl dwa kody umieszczone na zgrzewie wewnątrz opakowań. Jeśli to zrobicie, otrzymacie kod na film gratis. Będziecie mogli wybrać jeden z ponad 100 filmów przygotowanych na stronie www.vod.pl/filmyzlays i obejrzeć je za darmo (trzeba pamiętać, że – aby skorzystać z promocji – trzeba się zarejestrować w serwisie vod.pl,  po wpisaniu kodu na vod.pl macie 48h na oglądanie wybranego filmu!).

Do tego – jakby jeszcze naszła was ochota na więcej – możecie na stronie www.filmyzlays.lays.pl wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania jest 200 kart Cinema City Unlimited na ROK kina za darmo. Wystarczy tylko wpisać 2 kody (mogą być te same, które wykorzystaliście na film) i wymyślić tytuł filmu z ulubionymi Lay’sami w roli głównej (na nie więcej niż 100 znaków). Szczegóły tej promocji też znajdziecie na stronie.

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Shakuahi

    Lays jest u mnie ostatnio na liście najmniej lubianych producentów że względu na wycofanie chipsów o smaku wasabi i piri-piri. :(

  • Spoko zestawienie, u mnie ze śmietanką i szczypiorkiem królują od lat :)

  • U mnie papryka i solone :D
    ps.Przezacny tekst!

  • Ja albo On

    Pozdrowienia od Fonziego (jest na wczasach).

  • Gizmo

    Najbardziej bawi mnie to, że ja, która chipsów nie jadam (nie lubię; czasem skubnę, jak ktoś ze znajomych je, ale w życiu nie kupiłam ani jednej paczki, nie dla siebie, w każdym razie), przeczytałam to zestawienie i pewnie nieraz skorzystam z niego przy wyborze filmu do obejrzenia.