Mamy Doktora! czyli wpis sponsoruje cyferka 12 i literki P. C.

06/08/2013

Nic nie widzę, nic nie słyszę czyli zwierz o najlepszych obsadach filmowych, które nas omiają

06/08/2013

Ja to my czyli idźcie i oglądajcie Orphan Black

06/08/2013
empty image
empty image

Hej

Jak może zauważyliście BBC posiada duszę i serce zwierza. Ba niektórzy mogą nawet sądzić, że zwierz jest tajnym agentem stacji, mającym na celu przekonanie was, że należy obejrzeć każdy wyprodukowany przez stację serial. Cóż jednak poradzić, kiedy BBC nawet produkując za oceanem nie jest w stanie zawieść zwierza. Tym razem zwierz jednak znalazł się w sytuacji trudnej – z jednej strony chce wam polecić serial, z drugiej – chciałby wam o nim opowiedzieć jak najmniej. Dobra – zwierz podejmuje wyzwanie nikłego spoilera. A o czym będzie – o serialu, o którym zdążyli zwierza zapytać już wszyscy (serio wszyscy – ludzie są przekonani, że zwierz jest w stanie obejrzeć każdy serial), czyli o Orphan Black. Zwierz obejrzał go dopiero teraz, kiedy pierwszy sezon skończył swoja emisję na BBC America.

  Zweirz naprawdę napisał najbardziej bezspoilerowy tekst jaki się dało. Nie wymienił nawet jednego słowa, które od razu przychodzi do głowy. Ale bohaterki też go nie lubią więc trzyma się zasad :)

No właśnie, to dokładnie ten rodzaj serialu, który chce się oglądać sezonami. Dlaczego sezonami? Cóż zwierz naprawdę nie wie jakby przeżył czekanie na kolejne odcinki (w sezonie jest ich na BBC niezwykle dużo, czyli oszałamiające 10), serial jest, bowiem kręcony trochę zasadą HBO – pod koniec każdego odcinka robimy głęboki wdech i prawdę powiedziawszy gdyby nie fakt, że zwierz mógł od razu sięgnąć po kolejny odcinek pewnie by się udusił. Zwłaszcza, że serial naprawdę potrafi budować napięcie dosłownie od pierwszych scen. Co więcej nie robi tego w tani sposób – po prostu w każdym odcinku dzieje się tyle rzeczy, że właściwie nie mieszczą się w jednym odcinku i muszą się kiedyś urwać, a to, że urywają się w fascynującym momencie to już naprawdę nie wina scenarzystów. Przy czym mimo nowo odkrytej miłości do serialu, zwierz na pewno poczeka przy następnym sezonie do jego końca. Zwierz nie jest nerwowo w stanie wytrzymać serialu z tyloma dramatycznymi zakończeniami.

Serio od czasu kiedy zwierz zaczął oglądać serial rozgląda się za ludźmi wyglądającym podobnie do niego. Na razie nie znalazł nikogo. Czeka aż rodzina wróci z urlopu.

Dobra teraz wypadałoby plus minus napisać, na czym polega wspaniałość serialu. Otóż nie zdradzając za wiele z odkrywanej kawałek po kawałeczku fabuły. Zaczyna się na stacji kolejowej gdzie nasza bohaterka właśnie wysiada z pociągu – rok nie było jej w Nowym Jorku a teraz wraca do przyrodniego brata (właściwie nie są spokrewnieni tylko wychowywali się w tej samej rodzinie zastępczej) i do córeczki, którą zostawiła pod opieką zastępczej matki nie mówiąc gdzie się udaje.  Dziewczyna nie ma dobrego pomysłu, co dalej. I jakby tego było mało na tym samym peronie inna kobieta właśnie decyduje się popełnić samobójstwo. O ile Sarah to ostra rockowa dziewczyna o tyle ta skacząca pod pociąg to stylowa kobieta z butami na obcasie i ładnie spiętymi włosami. Sarah może by się całym zdarzeniem nie zainteresowała gdyby nie fakt, że kobieta wygląda identycznie jak ona. Cóż, więc jej pozostaje jak pochwycić pozostawioną na peronie torebkę i sprawdzić, o co właściwie chodzi. Brzmi intrygująco? To jakieś pierwsze trzy minuty serialu. Im dalej tym ciekawiej – okazuje się, bowiem, że zmarła jest policjantką a jej podobieństwo do zbuntowanej Sarah to dopiero początek problemów.

Niektóre role w tym serialu gra Tatiana

Zwierz musi powiedzieć, że wcale nie jest tak wielkim fanem seriali, którymi rządzi wielka niewyjaśniona detektywistyczno –spiskowa tajemnica. Zwierz jest na takie seriale zbyt niecierpliwy, zwykle brakuje w nich poczucia humoru czy jakiegoś oddechu. Bohaterowie ciągle szukają nowych tropów, nowych informacji i wskazówek i w ogóle nie mamy czasu ich poznać. W Orphan Black jest nieco inaczej. Po pierwsze zwierz ciągle się śmieje oglądając ten serial, (mimo że jest dość dramatycznie i ogólnie raczej poważnie) – głownie, dlatego, że bohaterka znajdując się, w co raz dziwniejszych sytuacjach zachowuje poczucie humoru, podobnie jak poczucie humoru zachowują scenarzyści, którzy pokazują, że nie trzeba być śmiertelnie poważnym nawet, kiedy stoi się oko w oko ze śmiertelnym zagrożeniem. Do tego wspaniała jest postać brata bohaterki, artysty, geja, bohatera, który w niektórych scenach zachowuje się raczej jak radosna widownia niż uczestnik zdarzeń. Dla zwierza poczucie humoru w serialu jest kluczowe. Zwierz nie jest w stanie oglądać serialu, w którym wszyscy są non stop poważni (stąd kilka seriali stało się dla zwierza zuepłnie niestrawnymi mimo, że obiektywnie były całkiem niezłe).

Inne z kolei gra Tatiana

Jednak tym, co przesądza o wyjątkowości serialu jest Tatiana Maslany. Aktorka gra intensywnie od dobrych paru lat, ale zwierz zupełnie jej nie kojarzy. Jest to doskonały dowód na to, że fakt, iż nie kojarzymy jakiegoś aktora albo aktorki wcale nie oznacza, że na to nie zasługują (to jest częsta pomyłka, kiedy wydaje nam się, że najbardziej znani są najbardziej utalentowani). Tatiana dokonuje, bowiem w tym serialu czegoś niesamowitego – osiąga takie poziomy aktorskiego talentu, jakiego zwierz nie spodziewałby się po całej masie nagrodzonych i utalentowanych aktorów z półka pełną nagród. Widzicie Tatiana gra w serialu więcej niż jedną rolę. Zdecydowanie więcej niż jedną rolę – dokładnie siedem ról. Wszystkie grane przez nią postacie wyglądają tak samo. To znaczy wszystkie maja tą samą twarz, choć różne style ubieranie się, fryzury, ale przede wszystkim zachowanie. Uznaje się, że aktor, który potrafi zagrać dwie role w tym samym filmie osiąga aktorskie wyżyny. Ale zagrać kilka zupełnie różnych od siebie postaci w jednym serialu? Zwierz przeczytał, że nagranie jednej sceny, w której Tatiana grała trzy rozmawiające ze sobą osoby trwało kilkanaście godzin. Jednak to nic w porównaniu z aktorskim wysiłkiem, jaki musiała włożyć by każda z jej postaci była inna. A jest inna – i t do tego stopnia, że szybko zapominamy, ze gra je ta sama osoba – każda odgrywana przez Tatianę postać ma własną mimikę, sposób mówienia, chodzenia, patrzenia, formułowania zdań. Serio nawet, jeśli fabuła Orphan Black by się wam nie spodobała (mało prawdopodobne) to samo oglądanie niesamowitego aktorskiego popisu Tatiany jest niesamowitą przyjemnością. Zwłaszcza, kiedy jej rockowa bohaterka spotyka Alison – tzw. „Football mum”, żyjącą na przedmieściach i organizującą mecze piłki nożnej dla dzieci. To niesamowite, że te dwie postacie gra ta sama osoba. Co więcej to niesamowite, że obie postacie nagrywane były osobno.

BBC ty uroczy trollu.

No właśnie, zwierz musi wam powiedzieć, że już ma wrażenie, że powinien się zamknąć i pozwolić wam cieszyć się tym serialem jedynie wiedząc, że czeka was niesamowity popis aktorski. Jeśli bowiem zwierz zdradzi wam cokolwiek z fabuły stracicie niesłychaną przyjemność przyglądania się jak nasza bohaterka krok po kroku wikła się, w co raz bardziej skomplikowaną intrygę i udaje się wybrnąć, z co raz bardziej niebezpiecznych tarapatów. Aby jednak czymś jednak wypełnić ta recenzję zwierz musi wam jeszcze powiedzieć, że wszyscy tam grają naprawdę dobrze – zwierzowi zwłaszcza podobał się Jordan Gavrais, jako Felix przyrodni brat naszej bohaterki. To postać, której nie sposób nie polubić, a jednocześnie mimo dość stereotypowego rysu charakterystycznego (ten bohater to taki filmowy gej, że hej) udało mu się stworzyć sympatycznego bohatera, któremu jako widzowie bardzo kibicujemy. Zwierzowi bardzo podobał się też Kevin Hanchard, jako Art– policjant partner tej niesłychanie podobnej do Sarah policjantki.

Od czasu do czasu w scenie z Tatuaną pojawia się Tatiana

Dobra zwierz naprawdę musi przestać, bo jeszcze napisze coś takiego, co psuje zabawę. Przy czym zwierz nie twierdzi, że to serial idealny. Być może nie zaszkodziłoby mu odrobinę podkręcenie tempa. A może przeniesienie do Londynu (zwierz uwielbia, kiedy seriale dzieją się w Londynie). Poza tym powiedzmy sobie szczerze, zwierz ma wrażenie, że część wątków widział już gdzie indziej.  Ale to jedna z tych przyjemnych serialowych niespodzianek, kiedy spodziewasz się czegoś, co dobrze znasz a dostajesz coś odrobinę innego. Dobrej rozrywki nigdy nie za mało, a to zdecydowanie dobra rozrywka. I możecie spokojnie inwestować swoje uczucia i emocje. Serial został przedłużony na następny sezon. Co prawda oznacza to prawdopodobnie jedynie kolejne dziesięć odcinków, ale w przypadku seriali BBC to i tak róg obfitości. W każdym razie wykorzystajcie fakt, że możecie oglądać po kilka odcinków na raz (zwierz nie jest w stanie oglądać mniej niż w paczkach po trzy) i nie łazić po ścianach zastanawiając się do będzie dalej.

Niekiedy wydaje się, że Tatiana ma nieco mniej energii.

Zwierz czyta i wychodzi, że wyszła mu taka mało precyzyjna recenzja. Może, dlatego, że powinien napisać jedno zdanie (Serial jest super, obejrzyjcie koniecznie). W każdym razie uwierzcie zwierzowi na słowo, że to warto dać Orphan Black szansę. Jednocześnie dzisiejszy wpis przekłada nieco recenzję trzeciego sezonu Luthra (nie na święte nigdy, ale o kilka dni), bo zwierz uświadomił sobie, że BBC nie tyle przejęło władzę nad jego sercem, ale autentycznie przejęło władzę nad tym blogiem. W ciągu ostatnich kilku dni zwierz pisał prawie wyłącznie o brytyjskiej telewizji i trzeba trochę odetchnąć zanim w końcu ktoś się zorientuje, że BBC zwierzowi płaci (UWAGA – to żart nikt zwierzowi nie płaci, a szkoda). Ale na całe szczęście zwierz ma znakomity pomysł na jutrzejszy wpis. Oczywiście pewnie wydarzy się coś, co sprawi, że zwierz napisze o czymś zupełnie innym – BBC pewnie coś ogłosi, wypuści zwiastun odcinka na 50 lecie Doktora, czy coś w tym stylu. Oni wiedza jak przejąć kontrolę nad zwierza blogiem.

Ale potem znów ją odzyskuje.

Ps: Zwierz jest zafascynowany ostatnim sezonem True Blood – ten serial robi się tak niesamowicie fanatycznie wręcz idiotyczny, że zwierz się nie powstrzyma i na pewno poświeci mu cały wpis pod koniec sezonu. To będzie tak cudownie złośliwy wpis, bo serio wygląda na to jakby wszyscy scenarzyści się zwolnili i kolejne sezony pisał program komputerowy. Szalony program komputerowy (i nawet Skarsgarda jest mało, więc nie można się przyzwoicie pozachwycać jego urodą).

Ps2: Zwierz nie ma pojęcia, co się z nami stało – kiedyś człowiek czekał pełen emocji na film dziś czeka się na drugi trailer filmu (pojutrze ma być nowy trailer Thora) – to niesamowite jak współczesne sposoby promocji, zmieniają nasze postrzeganie czekania na nadchodzącą produkcję.

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • Meg

    Dzięki Zwierzowi większość seriali, które ostatnio oglądam to produkcje brytyjskie :)

    BBC America najpierw zaskoczyło mnie świetnym serialem Copper a potem Orphan Black, o którym można powiedzieć, że to jedna z lepszych premier tego roku. Najpierw naczytałam się jaki to świetny serial, dopiero później zaczęłam oglądać. Na szczęście oglądanie rozpoczęłam gdy wyemitowano już osiem odcinków, inaczej mogłabym nie wytrzymać nerwowo. Pierwszy odcinek był tylko wprowadzeniem do całej historii i jeśli ktoś nie miał cierpliwości mógł zniechęcić. Za to potem zaczęło się dziać. Nie chcę spoilerować bo może ktoś jeszcze nie widział, ale każdy odcinek przynosił trochę odpowiedzi i coraz więcej pytań. To naprawdę bardzo wciągało.

    Tatiana Maslany jest moim zdaniem absolutnie genialna w ty serialu. Stworzyła kilka zupełnie różnych od siebie postaci. Patrząc na każdą z tych bohaterek aż trudno uwierzyć, że zagrała je jedna aktorka. Każda z nich ma zupełnie inny charakter, inaczej się zachowuje, nawet inaczej porusza i kompletnie różni się od innych.

    Poza tym Felix jest cudowny. Niby postać bazująca na pewnym stereotypie, a jednak wiele wnosząca do serialu.

    Niecierpliwie czekam na drugi sezon

  • Ja chyba najpierw obejrzałam, dopiero potem zorientowałam się, że wszyscy tak zachwalają ten serial. Co ta dziewczyna na ekranie wyrabia, to niesamowite! Zdecydowanie czekam na kolejny sezon.

  • Agnieszka Ness

    My juz obejrzelismy i jestesmy zachwyceni :). Czekamy z niecierpliwoscia na drugi sezon! Po kazdym odcinku krzyczelismy do telewizora: – Wiecej! Jeszcze!

  • No, może jak zwierz napisze, to wszyscy wreszcie obejrzą :>

  • Uwielbiam ten serial i sama chciałabym napisać taki wpis! ;)

  • Maqda

    Obejrzałam jakoś na początku lipca i po skończeniu tylko zastanawiałam się czemu u licha nie dałam się tumblrowi wcześniej do niego przekonać. A Tatiana zostawiła mnie w absolutnym zachwycie. Chcę więcej.
    A True Blood…Ten serial jest obecnie tak przepotwornie idiotyczny że po raz pierwszy od trzeciego sezonu nie mogę się doczekać kolejnego odcinka

  • Hannah

    Oglądanie tego serialu w ciemno, bez świadomości, czym właściwie jest, to moim zdaniem najlepsze wyjście. Zaczynając oglądać znałam tylko wyjściową sytuację (identyczna kobieta – samobójstwo – torebka) i myślałam, że to będzie taki kryminał z rysem obyczajowym – a tu nie, kompletnie coś innego i zachwyt, który każe w tempie natychmiastowym sięgnąć po kolejny odcinek i zignorować obowiązki.
    Bez Tatiany całość by nie działała, to niesamowite, że 7 ról gra ta sama osoba i kompletnie się o tym zapomina. Najbardziej imponoeało mi to w scenach, gdy jedna z jej postacimudawała inną . Tylko dziwi mnie, że Maslany nie dostała za to żadnej nagrody ani nawet nominacji.

  • Wazon

    mam wraenie, że poczucie humoru to cecha, ktorej brak psuje prawie wszystko, co sie pisze czy filmuje. I zwyczajne życie też. W sytuacjach prawie ekstremalnych też mozna sie z poczuciem humoru spotkać i wtedy robi sie lżej. Tak, że nie dziwie się, że serial sie podoba.

  • noida

    Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem, że Zwierz zdołał wyprodukować tyle paragrafów nie mówiąc komplenie nic ;) Jak najlepszy polityk ;)

    Brak nominacji do Emmy dla Tatiany jest powszechnie komentowany w prasie jako OGROMNE niedopatrzenie (i słusznie).

  • I była chyba mowa jeszcze o tym, że w kolejnym sezonie ma się pojawić jeszcze więcej postaci granych przez Tatianę.

  • Anakonda

    Pierwsze słyszę/czytam. Czuję się zachęcona. Absolutnie ;)

  • Mic

    Polecam Rectify

  • Milennn

    Czuję się zachęcona! Na tumblrze jest pełno gifów z tego serialu, ale ciągle go odkładałam, spróbuję jednak znaleźć czas.
    Zwierzu, a jak tam „Suits”? Przyznam, że troszkę mnie rozczarował początek sezonu, spodziewałam się większych zmian, może później się rozkręci.

  • Eruana

    O, kolejny serial do mojej listy! Już dzięki Tobie zachwycam się Black Books:-) A co do True Blood, to czekam z niecierpliwością na Twój wpis (pewnie będzie bardzo zbliżony do tego, co sama chciałabym napisać), ja straciłam siły do pisania o tym serialu już po drugim sezonie.

  • bloomsbury

    Zwierz nie studiował w Aber, prawda?

    • zpopk

      No serio jakbym miała klona…

  • pozno

    Dzięki Zwierzu! Dziś przeczytałam Twój wpis i już obejrzałam dwa odcinki:) Fajny serial:)

  • Martyna

    Love it! ogladalam i jestem zauroczona tym serialem!

    Ps. zwierza czytam od dawna i dzieki temu wychwytuje same dobre seriale ostatnio i zakochalam sie w Doctor Who :D

  • Ha. Kilka dni na bezneciu i bum. U zwierza aż dwie rzeczy, które po zwierza recenzjach będziemy oglądać jak tylko uda się nam do nich dotrzeć. Normalnie jakąś magię ma w sobie zwierz ^^
    Gin&PT

  • aneta

    Tatiana najlepsza jest w momentach gdy gra jedną postać, która ma udawać, że jest inną postacią np. gra Helene, która udaje, że jest Sarą, która zaś- udaje, że jest Beth!

  • Obejrzałem cały serial w weekend, jest zachwycający! Trochę mi się kojarzy z „Utopią”. Nie można się oderwać, chyba obejrzę go jeszcze raz na spokojnie. Tatiana jest niesamowita, złapałem się na myśli, że „Alison jest w tym momencie podobna do Sary”. Zwierzu, dziękuję za polecenie!

    • noble

      o, jak z Utopią, to się za to zdecydowanie zabiorę :D

  • Dodam, że Tatiana Maslany była właśnie special guest star w Parks and Recreation. I być może zostanie tam na dłużej. :)