Ponad gór wysoki szczyt, lećmy zanim matka Zwierza wybije wszystkich turystów czyli wpis górski siódmy

07/08/2018

Budzę się rano nie słysząc ponaglającego głosu matki. Spoglądam w kierunku jej łóżka. Na oko żyje. Nagle wydaje mi się, że stało się niemożliwe, że jej wewnętrzny budzik nie zadzwonił, że okazała się tylko człowiekiem. I że zaspałyśmy. Na poły z przerażeniem  na poły z entuzjazmem rzucam się do telefonu. Jest piąta trzydzieści. Czuję się ofiarą brutalnego planu – uwarunkowania mnie tak bym sama budziła …

Continue reading

Żyję bo padało czyli wpis górski szósty

06/08/2018

Są ludzie którzy śnią o tym, że sami zdobywają nagrody, ale są ludzie którzy piszą książki o rozdaniach nagród i wtedy śni im się, że próbują namówić Harrisona Forda by wręczył komuś Oscara. I z takich znów, po części słodkich a po części koszmarnych budzi ich jak zwykle głos matki, który nalega by wstać a potem z radością w głosie podobną do tej która towarzyszy …

Continue reading

Pogoda idealna na podgrzanie Zwierza czyli wpis górski piąty

05/08/2018

Rano szacowna matka budzi mnie z ponagleniem, bo przecież spałyśmy dłużej, więc powinnyśmy się zbierać. Mój żywy budzik w postaci nieco zniecierpliwionego głosu szacownej rodzicielki wskazuje za dziesięć ósma. W Warszawie kiedy idę do pracy wstaję na ósmą. Ale jak wszyscy wiemy, wakacje to czas lenistwa i wypoczynku. Okej żartowałam. Wakacje to cierpienie, brak snu i marzenia o szybkiej śmierci.

Continue reading

Nie wierz w słowa matki gdy mówi, że będzie po płaskim czyli wpis górski czwarty

04/08/2018

We śnie właśnie kąpałam się w błękitnych falach oceanu kiedy usłyszałam najpierw zachętę do wstawania a potem pytanie czy wiem gdzie na dwunastu metrach naszego hotelowego pokoju można zgubić ręcznik. Czasem myślę, że zagadki logiczne powinny być dozwolone dopiero godzinę po wstaniu. Zwłaszcza kiedy znów obudzili cię jakby wcześniej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Continue reading