Najbardziej lubimy melodie których nie znamy czyli Zwierz zaprasza na Tauron Nowa Muzyka Katowice

15/04/2017

‚Time and Relative Dimension in Space. It means life” czyli zwierz o nowym odcinku Doktora Who

15/04/2017

Zwiastun zapowiedzi zajawki czyli Zombie vs Zwierz vs Trailery

15/04/2017

Kochane kurczaczki. Czy nie wydaje się wam że to dobry sposób zaczynania wpisu w okolicach Wielkanocy? Ale tak serio to dziś mimo, że jest sobota (zwana także „czekaniem aż będzie można zjeść te smaczne rzeczy, które są w lodówce na święta) to świętujemy podcastowy piątek.

Tak moi drodzy zwierz dziś wizytuje miasta odległe, bo zajechał do swoich przyszłych teściów do Legnicy. Pomiędzy kolejnymi posiłkami i spacerami (zwierz jeszcze nie jest dobrze zapoznany z okolicą) zwierz podsuwa wam nowy odcinek podcastu. Tak się złożyło, że rozmawiamy w nim o… trailerach. No i zupełnie przypadkowo wylądował w sieci wczoraj – tego samego dnia co nowy zwiastun Gwiezdnych Wojen. I niezależnie czy się wam trailer podobał czy nie (zwierz należy do grupy która pisnęła kiedy zobaczyła Poe Damerona i ucieszyła się słysząc Luke’a Skywalkera) możecie znaleźć w naszym nagraniu kilka obserwacji, które – kto wie – mogą się pokrywać z waszymi.

Jednocześnie zwierz już teraz chce wam życzyć wszystkiego dobrego na święta, bo w urokliwej Legnicy jest naprawdę mnóstwo cudownych rzeczy, ale szybki internet nie jest jedną z nich. Co oznacza, że zwierz podejrzewa iż nie uda się mu jutro wrzucić wpisu. Gdyby miał wpis wrzucić to pewnie poświęciłby go nowemu odcinkowi Doktora. No ale jak wróci do Warszawy to będzie sporo czasu na oglądanie i pisanie. Bawcie się więc dobrze w te święta, zjedźcie tyle jajek że wam starczy na cały rok i koniecznie idźcie na jakiś spacer – głównie po to by nabrać zdrowej ochoty na coś jeszcze do jedzenia. Ci do których przychodzi zajączek niech znajdą jakiś miły drobiazg a ci do których zajączek nie przychodzi – niech nie zazdroszczą za bardzo mieszkańcom innych części kraju. Jeśli jesteście wierzący to niech religijny charakter tych świąt napełni was nadzieją, a jeśli jesteście nie wierzący – niech żurek napełni wasze brzuszki. No i nie pozbijajcie się z rodziną bo naprawdę głupio tracić takie piękne wiosenne drzwi za kratami.

Ps: Zwierz przypomina, że jeśli zajrzycie do wczorajszego postu to trwa tam konkurs w którym można wygrać karnet na festiwal muzyczny Tauron Nowa Muzyka Katowice.

Brak interpunkcji we wpisie wynika z dysortografii Zwierza. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do zakładki „Gdzie są przecinki”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
  • wazon

    Wszystkie wazony świata życzą zwierzowi i współpisywaczom jak najweselszych świąt. Połączenia w życiu atrakcji ze spokojem. Miłości , szacunku i cierpliwości do rodziny , znajomych i nieznajomych. No i pysznego jajeczka ( ja robię faszerowane), żurku i kiełbaski, najlepiej białej. Pieczonej. Mniam.
    I nawet, jeśli nie wierzycie, miejcie nadzieję, że będzie coraz lepiej, albo przynajmniej nie gorzej.
    Wszystkiego dobrego ! :– ))

  • Spriggana

    Tylko lekko ruszony temat „zwiastuny i internet” to w ogóle ciekawa historia.
    Nie żebym robiła tu za autorytet, ale pamiętam nie tak dawne czasy, gdy premiera w sieci była drugorzędna, albo wręcz odwlekana i na YT pojawiały się pirackie nagrania z kin, które wytwórnia ścigała.
    Potem przestali z tym walczyć, a chyba zaczęli testować ile potencjalny widz zniesie – a co njamniej takie to sprawiało wrażenie. Były zajawki, zwiastuny, każda z ważniejszych postaci dostawała swój osobisty filmik, potem jeszcze krótkie zajawki telewizyjne, każda z osobno reklamowana… Pamiętam, że przy „Pierwszej klasie” ludzie dowcipkowali że chyba już można z tych wszystkich kawałków cały film skleić, i coś w tym było. A najlepsze w tym wszystkim że ta cała nawała reklamowa pokazywała film, którym nie byłam specjalnie zainteresowana, dopiero recenzje przeważyły.
    Pamiętam też zwiastuny zwiastunów, między innymi „Prometeusz” został czymś takim zaszczycony… O, nawet znalazłam, dla potomności spiszę tu z niego tekst: „prepare to experience the new trailer for the most anticiipated movie of the year: PROMETHEUS”.
    Teraz chyba sytuacja się unormowała. Zwiastun ma wyznaczoną premierę – najczęściej tego samego dnia w sieci i w kinach, i nie próbują już zamęczyć widza kolejnymi filmikami – one nadal się pojawiają, ale chyba już nie w takich ilościach i mniej nachalnie, będzie ktoś chciał to sobie obejrzy, a niezainteresowani mogą w ogóle nie zauważyć ich istnienia.