Home Film Obrazy z nad cienkiej linii czyli o zdjęciach między fikcją a prawdą

Obrazy z nad cienkiej linii czyli o zdjęciach między fikcją a prawdą

autor Zwierz

Hej

 

Zwierz ma ochotę ten wpis napisać od daw­na, ale jakoś zwyk­le nie było okazji albo cza­su. Teo­re­ty­cznie wpis zaw­ier­a­ją­cy same zdję­cia jest prze­jawem najwięk­szego lenist­wa na jakie stać blogera, tu zdję­cia, tam zdję­cia i po wszys­tkim. Oczy­wiś­cie to ma sens jeśli rzeczy­wiś­cie jesteśmy nor­mal­ni i decy­du­je­my się wrzu­cić pięć zdjęć z krótkim opisem. Ale są też zwierze. Zwierze (a właś­ci­wie piszą­cy do was przy­padek) myśli sobie tak. Chcę zro­bić wpis ze zdję­ci­a­mi z planu. cud­own­ie poszuka­jmy w internecie tych naj­ciekawszych. Ojej zwierz siedzi już czwartą godz­inę przed Inter­netem i znalazł ok. 100 zdjęć. Sekund­kę czy tych zdjęć nie da się poseg­re­gować według kat­e­gorii? Oczy­wiś­cie, że się da. Może poseg­regu­ję je według kat­e­gorii… sko­ro zwierz ma tak dużo wol­nego cza­su  bo pisze wpis z samy­mi zdję­ci­a­mi. Ojej nie ma już niczego w Internecie? Sekund­kę gdzieś na półce była taka książką, w której były fajne zdję­cia z planu. Moż­na było­by ją prze­jrzeć i sprawdz­ić czy zdję­cia z niej moż­na znaleźć w internecie. Co już jest trze­cia w nocy? I nikt nic nie powiedział?Mniej więcej tak wyglą­da­ją przy­go­towa­nia zwierza do krótkiego wpisu.

 

 

 

Zdję­cie z planu z cyk­lu tych w których zwierz nie koniecznie gus­tu­je, czyli jak to się robi (w tym przy­pad­ku jak się robi napisy początkowe do Imperi­um Kon­trataku­je) (zdję­cie stąd)

 

 

 
            Ale ter­az na serio, zwierz rzeczy­wiś­cie przeprowadz­ił pewną kat­e­go­ryza­cję  rodza­jów zdjęć z planu fil­mowego. Wyróż­ni­amy pięć pod­sta­wowych rodza­jów. Pier­wszy to zdję­cia krę­cone z odd­ali pokazu­jące pro­ces kręce­nia pewnego uję­cia — tu ktoś idzie, tam reżyser roz­maw­ia z aktorem, ktoś wysi­a­da z samo­chodu itp. Ich wartość jest przede wszys­tkim infor­ma­cyj­na. Spójrz­cie kręcą film, może­cie zobaczyć to wydarze­nie, w którym biorą udzi­ał wasi ulu­bi­eni aktorzy. Dru­gi rodzaj zdjęć to zdję­cia tech­niczne — pokazu­ją nam to co zazwyczaj jest schowane dla oka. Wszys­tkie te zdję­cia pokazu­jące jak wyglą­da­ją naprawdę deko­rac­je, że Gwiaz­da Śmier­ci to jedynie kawałek ściany i podło­ga, że rekin ze szczęk to mechan­icz­na kukła, że Mup­petem ktoś steru­je. Te zdję­cia zabier­a­ją nas tam gdzie nigdy nas zabrać nie powin­ny, chy­ba że potrafimy odd­zielić ten świat od świa­ta fil­mu. Trze­ci rodzaj zdjęć, to zdję­cia z kamerą — inny­mi słowy widz­imy jak­by inna per­spek­ty­wę znanego nam uję­cia — tu mamy siedzącą na łóżku parę — a dla prze­ci­wwa­gi po drugiej stron­ie fotografii reży­sera z ekipą. Ponown­ie takie zdję­cia dają nam inne spo­jrze­nie na ustaw­ie­nie sce­ny i dają nam wejś­cie w świat gdzie intym­nej sce­nie może się przyglą­dać i pół set­ki osób. Czwarty rodzaj to najczęś­ciej rozpowszech­ni­ane zdję­cia pro­mo­cyjne. Przy­pom­i­na­ją fil­mowe kadry ale najczęś­ciej jest na nich jak­iś drob­ny nie pasu­ją­cy ele­ment — który może­my uznać za dowód, że to jest jeszcze pro­ces pro­dukcji. 

 

 

Są takie zdję­cia które zabier­a­ją nieco magii temu na co patrzymy. Też nie o takich zdję­ci­ach będzie ten wpis (dostrzeż­cie kubeczek!) (zdję­cie stąd)

 

  No i ostat­ni rodzaj zdjęć, które­mu zwierz chci­ał­by poświę­cić ten wpis. To zdję­cia zaw­ies­zone — nie mają charak­teru wyłącznie doku­men­tal­nego — raczej zapisu­ją niezwykły moment kiedy fikc­ja spo­ty­ka się z rzeczy­wis­toś­cią. Na tych zdję­ci­ach aktorzy częs­to są w kostiu­mach, czeka­ją na uję­cie, lub wychodzą na chwilę ze swo­jej postaci, mimo że nie zmienia się otocze­nie wokół nich. Dla zwierza zawsze było coś fas­cynu­jącego w tym jak takie zdję­cia  pozosta­ją pomiędzy światem fil­mu a tym światem poza planem fil­mowym. Teo­re­ty­cznie powin­ny “psuć” przy­jem­ność dokład­nie tak samo jak psu­je je zdję­cie fac­eta steru­jącego ręką Ter­mi­na­to­ra ale tak naprawdę wcale nie kłócą się z odbieraniem fil­mu. Wręcz prze­ci­wnie — wprowadza­ją nas w nieco mag­iczny świat fil­mowego planu gdzie grani­ca między iluzją a rzeczy­wis­toś­cią potrafi być bard­zo cien­ka. Jest w tych zdję­ci­ach cza­sem coś śmiesznego, cza­sem coś bard­zo poe­t­y­ck­iego — ale musi­cie pamię­tać, ze zwierz z natu­ry skłon­ny jest do wzruszeń. Dobra dość wstępów czas na skład zdjęć. zwierz zaz­nacza, że wybrał tylko kil­ka z tych wszys­t­kich, które znalazł. ponoć Blox nieste­ty ma ograniczenia wielkoś­ci wpisów. A szko­da. (stąd małe liter­ki — oszczędza­my miejsce)

 

 

 Clark Gable czy­ta­ją­cy sce­nar­iusz na planie fil­mu “Skłóceni z życiem”, to był ostat­ni film i jego i Marylin Mon­roe. Zwierz lubi to zdję­cie, bo aktor, który na wszys­t­kich ofic­jal­nych foto­sach ma ten głupi uśmiech tu wyglą­da zupełnie inaczej (zdję­cie znalezione tu)

 


 Ukochane zdję­cie zwierza z planu fil­mowego. Bran­do bawi się z kotem na planie Ojca Chrzest­nego. Kota nie miało być w filmie, ale się przy­błąkał i Bran­do załatwił mu rolę (zdję­cie stąd)

 


 Marylin Mon­roe i Jane Rus­sel odpoczy­wa­ją na planie “Mężczyźni wolą Blon­dyn­ki”. Zwierz uwiel­bia to zdję­cie bo obie wyglą­da­ją bez porów­na­nia bardziej pocią­ga­jącą niż w jakiejkol­wiek sce­nie fil­mu (zdję­cie stąd)

 


? Dako­ta Fan­ning i reżyser fil­mu “Dziew­czyny z wyższych sfer”. Zwierz uwiel­bia to zdję­cie bo dziew­czyn­ka (tu mają­ca 9 lat) ma pozę i minę zupełnie pro­fesjon­al­nej aktor­ki. (zdję­cie stąd)

 


 Uma Thur­man i John Malkovich na planie “Niebez­piecznych związków” pomi­ja­jąc fakt, że to po pros­tu znakomite zdję­cie to na dodatek cud­own­ie kore­spon­du­je z treś­cią fil­mu (zdję­cie stąd)

 


 Zdję­cie z planu “Marii Antoniny” Sofii Cop­poli. Zdaniem zwierza to zdję­cie paradok­sal­nie lep­iej pokazu­je o co chodz­iło Cop­poli niż dam film. Czyli młodzi ludzie są tacy sami. Zmieniły się tylko kostiumy (zdję­cie stąd)

 


 Jack Lem­mon i Tony Cur­tis na planie “Pół Żartem, Pół Serio” — zwier­zowi strasznie podo­ba się, jak na tym zdję­ciu widać, że to mężczyźni w prze­bra­niu kobi­et i jak potem zle­wa­ją się ze swoi­mi stro­ja­mi w filmie (zdję­cie stąd)



 Dwa zdję­cia z kręce­nia Hol­low Crown. Zwierz je lubi bo w obu zbro­ja robi całą różnicę. Pier­wsze zaskaku­je bo oku­lary Bena nie pasu­ją do stro­ju, drugie bo Tom przyjął nowoczes­ną pozę do ubra­nia z epo­ki. Jed­nocześnie obaj wyglą­da­ją jak­by im te Zbro­je bard­zo leżały (zdję­cie stąd)

 


 Abso­lut­nie cud­owne zdję­cie, które pokazu­je ten moment zan­im plan fil­mowy stanie się częś­cią opowieś­ci. Na razie Sean Bean siedzi przy stole, za chwilę będzie przy nim siedzi­ał Ned Stark z Gry o Tron (zdję­cie stąd)

 

 Zdję­cie z pro­dukcji seri­alu BBC “Mer­lin” zwierz je lubi bo mimo, że niepo­zorne w jak­iś sposób odd­a­je relac­je pomiędzy bohat­era­mi gdzie cala uwa­ga kon­cen­tru­je się na Arthurze ale osobą dzi­ała­jącą na zdję­ciu jest Mer­lin (zdję­cie stąd)

 

 Abso­lut­nie fan­tasty­czne zdję­cie z “Labiryn­tu Fau­na” choć zwierz zas­tanaw­ia się czy naprawdę da się jeść w takim kostiu­mie (zdję­cie stąd)

 

  Dla wszys­t­kich tych, którzy zas­tanaw­ia­ją się dlaczego Bur­ton i Depp wciąż kręcą nadal filmy. Tu na planie Sweeney Tod­da wyglą­da­ją na dwóch najszczęśli­wszych facetów na świecie. Plus zwróć­cie uwagę na skar­pet­ki reży­sera (zdję­cie stąd)


 Zwierz bard­zo lubi to zdję­cie z planu “Dumy i Uprzedzenia” bo aktorzy, gra­ją­cy rodz­inę w filmie rzeczy­wiś­cie wyglą­da­ją i zachowu­ją się na nim trochę jak rodz­i­na (zdję­cie stąd)


 Zwier­zowi podo­ba się, że na tym zdję­ciu z planu “Lwa czarown­i­cy i Starej Szafy” nieco przenoszą swo­je spotkanie z fil­mu na rzeczy­wis­tość. Co praw­da nie wyglą­da to jak porząd­ny pod­wiec­zorek ale coś w tym sty­lu ;) (zdję­cie stąd)

 

 Podob­nie jak w przy­pad­ku zdję­cia z Seanem Beanem — tu jeszcze na zdję­ciu jest Daniel Craig. Za chwilę w oko  kamery spo­jrzy James Bond (zdję­cie stąd)


 Po sieci krąży mnóst­wo znakomi­tych zdjęć pokazu­ją­cych Taran­ti­no z jego aktora­mi. Zwierz lubi to po ma wraże­nie, ze doskonale widać na nim porozu­mie­nie między aktorką a reży­serem. Poza tym “zakr­waw­ione” ubranie Umy Thur­man (to oczy­wiś­cie plan Kill Bil­la) ład­nie kon­trastu­je ze zwycza­jnoś­cią tego co jest wokół niej (zdję­cie stąd)


 Zwierz bard­zo lubi to zdję­cie z kręce­nia Dok­to­ra Who (odcinek o Pom­pe­jach z 4 sezonu, krę­cony we Włoszech) bo mimo fryzury i ubrań Dok­to­ra, nie ma wąt­pli­woś­ci, że nied­bale na krześle usi­adł David (zdję­cie stąd)

 

 Chy­ba nie trud­no zgad­nąć dlaczego zwierz lubi to zdję­cie (z kręce­nia Nad Zło­tym Stawem) (zdję­cie stąd)


 Zwierz lubi to zdję­cie przez to, że mina Bene­dic­ta tak bard­zo kon­trastu­je z zachowaniem jego bohat­era w “Parade’s End” — ponown­ie wszys­tko się zgadza ale wiado­mo, że aktor nawet jed­ną nogą nie jest w roli (zdję­cie stąd)

 

 Zdję­cie niety­powe dla tego zestaw­ienia — zwierz je uwiel­bia bo jest tak strasznie strasznie nor­malne będąc tak strasznie nie w prząd­ku (zdję­cie stąd)


 Ponown­ie zdję­cie z cyk­lu- nie mam poję­cia o co chodzi, ale John­ny Depp wyglą­da tak daleko jak tylko moż­na od swo­jego bohat­era w “Jeźdźcu bez Głowy” (zdję­cie stąd)


 To jed­no z tych zdjęć, które są tak cud­own­ie zaw­ies­zone pomiędzy tym co fil­mowe a tym co codzi­enne (na zdję­ciu Charl­ton Hes­ton i Yul Bryn­ner w cza­sie kręce­nia Dziesię­ciu Przykazań) (zdję­cie stąd)


 Ten jeden mały szczegół spraw­ia, że Richard Bur­ton na planie fil­mu Kleopa­tra jest jed­nak na tym uję­ciu aktorem (plus czy dostrzegliś­cie jakie aktor miał ładne duże paznok­cie) (zdję­cie stąd)


 Zwierz lubi to zdję­cie bo choć aktorzy wyglą­da­ją zupełnie jak w filmie to jed­nak od razu widać, że relac­je między nimi są dalekie od tych fil­mowych. Zdję­cie oczy­wiś­cie przed­staw­ia Audrey Hep­burn i Gre­gorego Pec­ka na planie Rzym­s­kich Wakacji (zdję­cie stąd)

 

Dobra 27 zdjęć. Ułamek z tego co zwierz chci­ał­by wam pokazać, ale i tak więcej niż myślał, że poz­woli mu strona. Ten wpis nie zaw­iera (co ważne by dodać) żad­nego The Best of. To zdję­cia które zwierz lubi, które znalazł, które sobie łat­wo przy­pom­ni­ał. Pewnie jest mnóst­wo innych wspani­ałych o których nie napisał. Zwierz zachę­ca was do podrzu­ca­nia swoich ulu­bionych zdjęć w linkach pod wpisem. Im ich więcej tym fajniej będzie do wpisu wracać kiedy człowieka najdzie ocho­ta. Zaled­wie 73 zdję­cia dzielą nas od równej set­ki ;)

Ps: Jutro może zwierz powró­ci do literek

0 komentarz
0

Powiązane wpisy