Home Ogólnie Poza to czy Kac czyli wielce poważny wpis demaskatorski

Poza to czy Kac czyli wielce poważny wpis demaskatorski

autor Zwierz
Poza to czy Kac czyli wielce poważny wpis demaskatorski

Nieste­ty nadal mamy zimę co nie sprzy­ja dobre­mu samopoczu­ciu, szczęś­ciu i chę­ci do pra­cy. Zwłaszcza w czwart­ki. Stąd też zwierz postanow­ił dziś uraczyć was wpisem demaska­torskim, który pokaże wam, że życie tych zamożnych i uprzy­wile­jowanych gwiazd wcale nie jest dużo lep­sze od waszego. Zwierz zaprasza do gry pod znami­en­nym tytułem „Poza to czy kac”.

Pomysł na grę przyszedł do zwierza kiedy po zamieszcze­niu zdę­cia pewnego gwiaz­do­ra na swoim pro­filu na Face­booku pojaw­iły się sug­estie, że aktor nie stoi w żad­nej ekspresyjnej aktorskiej pozie tylko – podob­nie jak liczni prze­cięt­ni oby­wa­tele obiecu­je sobie, że już nigdy nie tknie kielisz­ka i stara się jakoś przetr­wać fakt, że czu­je pod stopa­mi krzy­wiz­nę zie­mi a tupot białych mew wypeł­nia uszy. Zwierz początkowo pod­szedł do takich sug­estii z niechę­cią ale potem zadał sobie pytanie co wie o życiu aktorów. Co praw­da nie zna żad­nego (chęt­ni do zadzierzg­nię­cia zna­jo­moś­ci aktorzy bry­tyjs­cy i Hol­ly­woodz­cy nie muszą się krępować) ale widzi­ał wystar­cza­ją­co dużo filmów i czy­tał wystar­cza­ją­co dużo powieś­ci by wiedzieć, że aktorzy – zwłaszcza ci którzy odnieśli sukces prowadzą życie pełne alko­holu, imprez i roz­pusty. Nic więc dzi­wnego, że raz na jak­iś czas zdarza im się w stanie bliskim kona­nia pojaw­iać się na ses­jach zdję­ciowych. Tak jest w fil­mach więc to musi być praw­da. Stąd zwierz postanow­ił przyjrzeć się pode­jrzanie rozmemłanym aktorom i zadać sobie pytanie. Kac to czy poza. Ponieważ zwierz jest sto­sunkowo mało spoży­wa­ją­cy (choć swój udzi­ał w cier­pi­eni­ach miał) postanow­ił zaan­gażować eksper­ta. Ekspert Ponu­ra jest ekspertem ponieważ, kiedyś miała kaca i wciąż dzi­ała by uod­pornić ciało na te nieprzy­jemne kon­sek­wenc­je spoży­cia.

001

Zwierz: Na zdję­ciu aktor Chris Pine zdaniem zwierza po pros­tu pozu­je, to klasy­cz­na poza pt. Popa­trz­cie jaki mam ład­ny zegarek. To jest w ogóle tem­at na osob­ną dyskusję jak zaprezen­tować nat­u­ral­nie zegarek na zdję­ciu, tak by nie wyjść na total­nego buca chwalącego się tym że stać go na zegarek na który my śmiertel­ni­cy boimy się nawet spo­jrzeć żeby nie pop­suć.

Ponu­ra: Kac. Klasy­czny przy­padek tupo­tu białych mew. Aktor próbu­je jakoś się osłonić, ale dobrze wie, że nie ma uciecz­ki

Wynik: Remis

951491ceca2ebf5fa4429bfbde280334

Zwierz: W przy­pad­ku innych aktorów zwierz pode­jrze­wał­by pozę, ale ponieważ to James McAvoy – aktor szkoc­ki, to zwierz jest praw­ie pewien, że widz­imy tu próbę zaka­mu­flowa­nia fak­tu, że wedle wszys­t­kich przekazów o Szko­tach jakie mamy oni zawsze są albo pod wściek­li bo pod wpły­wem alko­holu, albo wściek­li bo aku­rat mają kaca.

Ponu­ra: To tylko poza. Aktor uda­je, że światło słoneczne spraw­ia mu ból, ale tak naprawdę widać, że to tylko filo­zoficzne rozważa­nia nad sensem ist­nienia. Zawsze w cenie i ład­nie prezen­tu­ją się na zdję­ciu.

Wynik: Remis

12494872_10206554586678273_7784106125569776108_n

Zwierz: Zdaniem zwierza to ewident­ny kac. I to taki który łączy się z mod­l­itwą „Panie zabierz ode mnie ten ból głowy a obiecu­ję że już nigdy przenigdy nie spo­jrzę na alko­hol”. Mod­l­it­wa ta częs­to bywa skró­cona do „Ło Jezu” wypowiedzianego trzy­dzieś­ci sekund po prze­budze­niu. A cier­pi na zdję­ciu Oscar Isaac

Ponu­ra: Ewident­nie poza. Gład­kie czoło akto­ra, niez­marszc­zone od bólu rozsadza­jącego cza­szkę, to dowód, że min­ioną noc ten pan spędz­ił bard­zo grzecznie

Wynik : Remis

6358367298192492281396944452_hands tom

Zwierz: Zwierz nie wierzy by kac był tak niegrzeczny by męczyć Toma Hid­dle­stona. Staw­ia więc na efek­towną pozę z gatunku „Patrz­cie jestem aktorem i mam dłonie”

Ponu­ra: Trud­ny przy­padek, ale staw­iam na kaca. Tylko, że chodzi o drugą falę. Aktor już niby wydo­brzał, niby pozu­je, ale nagle — BACH — uderze­nie takie, że aż zapiera dech.

Wynik: Remis

celeber.ru

Zwierz: Ponieważ zwierz wie, że to zdję­cie pochodzi z sesji zro­bionej na Com­ic Con, to nie ma wąt­pli­woś­ci, że w San Diego nie tylko Lee Pace ale też wszyscy inni balowali do upadłego. Zwierz staw­ia na kaca albo na kry­ty­czny przy­padek niewys­pania.

Ponu­ra: Nie wiem, co ten pan robił poprzed­niej nocy, ale wyraźnie bard­zo, bard­zo tego żału­je. Ból rozsadza­ją­cy cza­szkę, spo­jrze­nie utk­wione w czymś — a może kimś?! — nie muszę chy­ba mówić. To prawdzi­wy kac. Moral­ny.

Wynik: Remis

channing-tatum-vman-2

Zwierz: Zdaniem zwierza mamy tu abso­lut­nie klasy­czny przykład dnia następ­nego, co zwierza skła­nia do tej reflek­sji? Przede wszys­tkim fakt że dłoń doty­ka tego miejs­ca na skro­ni bied­nego Chan­ninga gdzie zwyk­le łapie się człowiek przeko­nany, że oto ma bezpośred­nie połącze­nie między swo­ją głową a pol­skim gór­nictwem.

Ponu­ra: Nieee, tu ewident­nie poza. Zbyt świeżo, zbyt wys­tu­diowanie. Fryzu­ra niby nied­bała, ale wystyl­i­zowana. Podob­nie strój. Pró­ba wyro­bi­enia sobie imidżu niegrzecznego chłop­ca. Nieu­dana.

Wynik: Remis

088-093_G_FEAT_CoverStory_DECJAN14.indd

Zwierz: Zwierz nie staw­iał­by na ska­cow­anie Eddiego Red­mey­na ale raczej na ten moment w cza­sie sesji zdję­ciowej kiedy aktor zaczął sobie zadawać pytanie czy wyłączył żelazko. Pytanie dopiero pojaw­iło się w głowie, czeka gdzieś z tył i jak tylko skończy się ses­ja aktor pole­ci sprawdz­ić czy nie spal­ił domu.

Ponu­ra: Jeżeli to jest kac, to leci­ut­ki. Sam aktor wyda­je się nim zaskoc­zony. Obstaw­iam, że poprzed­niego wiec­zoru warun­ki były niesprzy­ja­jące. Możli­we, że pan nie miał cza­su na porząd­ną kolację, a ktoś zapro­ponował trunek i nie wypadało odmówić. Wszys­tko jed­nak skończyło się kul­tur­al­nie.

Wynik: Remis

kinopoisk.ru

Zwierz: Zdaniem zwierza to nie kac tylko klasy­czny przykład total­nego niewys­pania. Nie wiemy co Ryan Gosling robił dnia poprzed­niego ale ist­nieje możli­wość że w ogóle się nie kładł i ter­az pod­niesie­nie powie­ki wyda­je się wysiłkiem zde­cy­dowanie przekracza­ją­cym jego możli­woś­ci.

Ponu­ra: O tak. To jest kac. I to nieste­ty kac w trud­nych warunk­ach. Kon­fer­enc­ja pra­sowa? Czy­tanie sce­nar­iusza? Aktor próbu­je się skupić, ale nie może. Światło razi, naj­ci­ch­szy dźwięk dud­ni w skro­ni­ach. Znikąd ratunku.

Wynik : Remis

SDYMia9o

Zwierz: Zdaniem zwierza mamy tu klasy­czny przykład – muszę sobie pode­przeć głowę ponieważ brak mi sił by utrzy­mać ją w pio­nie, połąc­zone z „Błagam niech ta ses­ja się skończy muszę iść umier­ać chi­cho w kąciku”. To widzi zwierz jed­nocześnie współczu­jąc aktorowi (cier­pi na zdę­ciu Ben Barnes)

Ponu­ra: To poza, na dodatek niespec­jal­nie udana. Zami­ast “jestem taki ska­cow­any” otrzy­mal­iśmy efekt udawanego zain­tere­sowa­nia. 2/10.

Wynik: Remis

enhanced-buzz-wide-11589-1379091204-29

Zwierz: To jest Kit Har­ring­ton. On zawsze ma minę jak­by świat go nien­aw­idz­ił a los się na nim mścił więc trud­no rozpoz­nać. Nie mniej zwierz który ma wąt­pli­woś­ci pozostaw­ił zdję­cie ze wzglę­du na wysoką wartość este­ty­czną.

Ponu­ra: Kac. Nie bard­zo moc­ny, ale chy­ba pier­wszy w życiu. Stąd spo­jrze­nie skrzy­wd­zonego szczeni­acz­ka. Ta zniszc­zona niewin­ność, to niezrozu­mie­nie. “Dlaczego ja?” zda­je się pytać aktor. Po braku garder­o­by wniosku­ję, że zdję­cie zro­biono w sytu­acji pry­wat­nej. Sami się państ­wo domyśl­cie, na jakim ele­men­cie wyposaże­nia łazien­ki opiera się aktor.

Wynik: Remis

Jak sami widzi­cie nawet obec­ność eksper­ta (wielkie dzię­ki Ponu­ra) nie ułatwia tej skom­p­likowanej gry w której potrzeb­ne jest nie tylko dobre oko i spore doświad­cze­nie ale też zna­jo­mość fizjonomii i natu­ry ludzkiej. Pro­ponu­je­my grę na długie zimowe wiec­zo­ry kiedy naprawdę mamy dość wszys­tkiego i chce­my się po napawać nieszczęś­ciem w oczach innych.

PS: Dziś jak wiado­mo jest dzień Bab­ci zwany na Blogu zwierza ofic­jal­nie dniem Wazona. Zwierz przy­pom­i­na, że wszyscy powin­niś­cie dzielić jako czytel­ni­cy cechy Wazona czyli czy­tać wszys­tko co napisze zwierz, wiernie wierzyć w jego możli­woś­ci, zach­wycać się jego osiąg­nię­ci­a­mi, dobrze mu życzyć i raz na jak­iś czas wspier­ać pieniężnie. Wtedy na pewno będziecie równie kochani przez zwierza co Wazon.

* Wpis ma charak­ter humorysty­czny, zwierz jest świecie przeko­nany, że wszyscy obec­ni we wpisie aktorzy są w pełni pro­fesjon­al­ni i nie ich winą jest że klasy­cz­na poza na „jestem aktorem” tak bard­zo zbliżona jest do „Jezu już nigdy kro­pel­ki”

12 komentarzy
0

Powiązane wpisy