Home Ogólnie Tak to się robi panowie (i panie)! czyli zwierz o Grease Live!

Tak to się robi panowie (i panie)! czyli zwierz o Grease Live!

autor Zwierz
Tak to się robi panowie (i panie)! czyli zwierz o Grease Live!

Och nam­nożyło się nam ostat­nio musi­cali nadawanych na żywo. Jeszcze dwa lata temu „Dźwię­ki Muzy­ki” NBC nadawane na żywo wydawały się ryzykownym posunię­ciem i próbą przy­wraca­nia zapom­ni­anego telewiz­yjnego for­matu. Wystar­czyły jed­nak jedne fan­tasty­czne wyni­ki oglą­dal­noś­ci by nadawanie musi­cali na żywo stało się niemal sportem nar­o­dowym – w tym roku mieliśmy Oz, Bry­tyjskie Dźwię­ki Muzy­ki a dosłown­ie przed chwilą telewiz­ja FOX zde­cy­dowała się nadać na żywo musi­cal Grease. O którym dziś sobie poroz­maw­iamy.

GREASE: LIVE: (L-R): Julianne Hough and Aaron Tveit in GREASE: LIVE airing LIVE Sunday, Jan. 31, 2016 (7:00-10:00 PM ET live/PT tape-delayed) on FOX. Cr: Tommy Garcia/FOX

Musi­cal naw­iązu­je głównie do pro­dukcji fil­mowej — jest żywą i nowoczes­ną wari­acją na tem­at

Doty­chcza­sowy pomysł na musi­cale w wyda­niu telewiz­yjnym wyglą­dał mniej więcej tak – po pier­wsze – zaan­gażować kogoś z bardziej znanym nazwiskiem, kto przy okazji umie śpiewać (choć niekoniecznie robi to bard­zo dobrze) po to by przy­ciągnąć jak najsz­er­szą możli­wą wid­own­ię. Do tego należy wys­taw­ić musi­cal tak by jak najbardziej przy­pom­i­nał pro­dukcję sceniczną, łącznie z teatral­ny­mi sposoba­mi na ukrycie fak­tu, że nie jesteśmy na otwartej przestrzeni. Wychodz­iło to różnie – ale niemal we wszys­t­kich przy­pad­kach kończyło się to podob­nie. Musi­cal sam w sobie moż­na było wyobraz­ić sobie z dużo lep­szą obsadą, zaś teatralne deko­rac­je śledz­iło się głównie po to by zła­pać twór­ców na wpad­ce czy niepowodze­niu. Tych zaś potrafiło być niewiele albo mnóst­wo – jak np. w zeszłorocznym Piotru­siu Panie. Ostate­cznie jed­nak cały nacisk kładziono na fakt, że mamy do czynienia z wys­tępem na żywo co powin­no stanow­ić główną atrakcję. Wyko­rzys­tanie przestrzeni stu­dio fil­mowego oczy­wiś­cie pozwalało na nieco więcej swo­body niż wys­taw­ian­ie musi­calu na sce­nie ale wciąż było w tym sporo udawa­nia, że żad­nych deko­racji nie ma i wszys­tko jest „naprawdę”.

grease-live-zoom-0ed9785c-da28-4492-8a51-f305540947c2

Pod­czas gdy inne stac­je przekaz na żywo ograniczał tu poz­wolił na dużo więcej niż w teatrze a nawet w filmie

FOX zupełnie zmienił swo­je pode­jś­cie do takich pro­dukcji. Po pier­wsze do obsady zaan­gażowano co praw­da aktorów pop­u­larnych – ale związanych z Broad­wayem, czy łączą­cych w kari­erze śpiewanie z tańcem. Co oznacza­ło, że choć może nieco mniej osób wiedzi­ało kim jest gra­ją­cy Danny’ego Aaron Tveit to jed­nak nie ma wąt­pli­woś­ci, że aktor (więk­szość z was kojarzy go pewnie z Nędzników) umie śpiewać. Z kolei Vanes­sa Hud­gens dawno wyrosła z High School Musi­cal i  w ostat­nich sezonach wys­tępowała z powodze­niem w Gigi na Broad­wayu. Zatrud­ni­an­ie aktorów którzy naprawdę umieją śpiewać i są dobrze obez­nani z wys­tę­pa­mi na żywo  i zna­ją ducha teatru musicalowego to zawsze jest dobry wybór (w musi­calach NBC częs­to właśnie aktorzy z Broad­wayu choć obsadzani w dru­go­planowych rolach kradli show).  Oczy­wiś­cie udało się wcis­nąć do pro­gra­mu parę gwiazd ale ponown­ie – pomysł by piosenkę tytułową (z fil­mu bo to wys­taw­ie­nie naw­iązy­wało bardziej do fil­mu niż wer­sji scenicznej) Jessie J a piosenkarzem na potańców­ce był Joe Jonas to właśnie najlep­szy sposób wiąza­nia pop­u­larnych wykon­aw­ców z musi­calem bez zmusza­nia ich do mierzenia się z zada­ni­a­mi aktorski­mi.

kether-donohue-grease-live-group

Obsa­da umie śpiewać i tańczyć — coś co musicalowi nigdy nie zaszkodzi

Ale nie tylko o to chodzi. FOX zmienił też sposób myśle­nia o tym jak właś­ci­wie taki musi­cal na żywo miał­by wyglą­dać. Zami­ast uznawać, że telewiz­ja i wys­tęp na żywo jest ogranicze­niem udało im się wyjść poza ramy teatral­nych deko­racji. Łącznie scen we wnętrzach z tymi roz­gry­wa­ją­cy­mi się poza budynka­mi, włącze­nie wid­owni (która nie tylko robiła tłum ale dawała poczu­cie, że jesteśmy w teatrze bo tam pub­li­ka reagu­je podob­nie entuz­jasty­cznie) czy ciekawy sposób fil­mowa­nia (zarówno bard­zo sze­rok­ie uję­cia jak i kam­era „w środ­ku zdarzeń) – wszys­tko to pozbaw­iło nadawany na żywo musi­cal teatral­noś­ci. Tak pokazane przed­staw­ie­nie zaw­isło gdzieś po drodze pomiędzy nar­racją fil­mową a teatral­ną – z jed­nej strony wciąż sporo w tym umownoś­ci, z drugiej – jest tu zde­cy­dowanie więcej przestrzeni i odd­echu niż w pro­dukcji teatral­nej. Właś­ci­wie zami­ast przed­staw­ienia mamy wydarze­nie – do którego angażu­je się zarówno widzów obec­nych w cza­sie musi­calu jak i tych przed telewiz­o­ra­mi. Do tego jeszcze fakt, że w cza­sie rozpoczę­cia pro­gra­mu padało (i w ogóle miały panować jeszcze bardziej niesprzy­ja­jące warun­ki atmos­fer­yczne) zami­ast przeszkodz­ić (rozpoczę­cie zaplanowano na świeżym powi­etrzu) uczynił całość jeszcze ciekawszą. Deszcz który może pokrzyżować plany i cała obsa­da pod para­so­la­mi spraw­iła, że emoc­je oglą­da­nia „na żywo” stały się jeszcze więk­sze. Jed­nocześnie warto zauważyć, że FOX mógł sobie na takie potrak­towanie real­iza­cji poz­wolić bo zde­cy­dowano się sko­rzys­tać właś­ci­wie z całej przestrzeni stu­dia fil­mowego a nie z jed­nego „planu”. To doskon­ały pomysł ale zwierz myśli, że w przy­pad­ku tej pro­dukcji prace nad nią musi­ały być dużo bardziej skom­p­likowane niż w przy­pad­ku innych musi­cali na żywo. Zwierz założy się, że najwięcej „natańczyli” się tu kamerzyś­ci.

img_1387_hires1

Gwiazdy są ale w tle — dokład­nie tam gdzie aku­rat przy­ciągną fanów ale nie zagar­ną całego spek­tak­lu

Trze­ba jed­nak przyz­nać, że ta lekkość i sprawność z jaką FOX opowiedzi­ał his­torię w Grease nieste­ty nie zawsze dobrze dzi­ała w przy­pad­ku samej fabuły musi­calu. Co to znaczy. Otóż sce­na potańców­ki, naprawa samo­chodu czy sama końcówka jest naprawdę doskon­ała. Czuć energię i radość bohaterów które w sum­ie bez trudu przekłada­ją się na entuz­jazm widzów. Gorzej z tymi poważniejszy­mi wątka­mi – zwłaszcza chodzi tu o wątek Bet­ty czy nawet Frenchy. Obie dziew­czyny co praw­da mają doskon­ałe numery muzy­czne (Vanes­sa Hud­gens jest doskon­ała przez cały spek­takl ale moment w którym śpiewa There Are Worse Things I Could Do to jeden z najlep­szych momen­tów musi­calu) ale ich wąt­ki jakoś w całym tym zamiesza­niu nikną i gorzej trafi­a­ją do widza. Właś­ci­wie to cała fabuła trochę w tym wszys­tkim ginie – jest super zabawa, świet­na muzy­ka, wspani­ała chore­ografia ale całość jest chy­ba jeszcze bardziej płas­ka znaczeniowo niż film na którym głównie wzorowali się twór­cy musi­calu. A prze­cież już film odstawał od wer­sji scenicznej. Przy czym to jest taki zarzut z którym łat­wo polem­i­zować bo kiedy ostat­nim razem ktoś oglą­dał Grease dla głęb­szej reflek­sji nad życiem nas­to­latków pod koniec ide­al­i­zowanej w pamię­ci amerykanów dekady lat 50.

grease-live-4-800

Właś­ci­wie wszys­tko brzmi­ało bard­zo pięknie poza chy­ba jed­ną piosenką gdzie padło nagłośnie­nie

Wróćmy jed­nak do musi­calu. Zwierz musi przyz­nać, że zawsze miał jeden prob­lem z fil­mową wer­sją his­torii – nie przepadał za Johnem Tra­voltą i jego sposobem śpiewa­nia. Widzi­ał co praw­da zwierz wer­sję w Polsce ale cóż z tego kiedy odtwór­ca głównej roli starał się śpiewać tak by brzmieć jak najbardziej jak Tra­vol­ta. Na całe szczęś­cie Aaron Tre­vit niko­go nie uda­je i naresz­cie Dan­ny brz­mi dokład­nie tak jak powinien. Jed­nocześnie jakoś tak od pier­wszych scen nie jest nam trud­no bohat­era pol­u­bić – co ponown­ie spraw­iało zwier­zowi prob­lem przez cały czas kiedy oglą­dał film (który mimo wszys­tko uwiel­bia). Nieste­ty mimo zdol­noś­ci tanecznych i ład­nego gło­su zupełnie na tle doświad­c­zonego akto­ra musicalowego ginie gra­ją­ca Sandy Julianne Hough. To znaczy jest dokład­nie tak pozbaw­iona osobowoś­ci jak jej bohater­ka. Co innego wspom­i­nana już Vanes­sa Hud­gens której Bet­ty Riz­zo jest być może jedyną pełną postacią w całym musi­calu. Dziew­czy­na gra znakomi­cie, i nie wychodzi z roli nawet wtedy kiedy kam­era nie jest skierowana bezpośred­nio na nią co prze­cież gorszym aktorom cza­sem się zdarza (zwłaszcza w musi­calu gdzie trze­ba bie­gać od budynku do budynku w cza­sie prz­er­wy na reklamy). Zwierz wie, że rzad­ko przy­wołu­je w recen­z­jach fak­ty z życia pry­wat­nego aktorów ale fakt, że ojciec aktor­ki zmarł dzień przed trans­misją czyni ten wys­tęp god­nym jeszcze więk­szych pochwał. Trze­ba być naprawdę niesamowicie pro­fesjon­al­ną osobą by bez trudu wejść w postać mimo oso­bis­tej tragedii. Zwier­zowi bard­zo spodobała się też Keke Palmer – zwierz nie kojarzył jakoś wcześniej tej aktor­ki ale zach­wyciła go  i urodą i naprawdę doskon­ałym głosem. Ogól­nie moż­na by dłu­go wymieni­ać ale jed­no jest pewne – to była obsa­da która naprawdę umi­ała dobrze śpiewać i co więcej – znaleźć własne inter­pre­tac­je bard­zo dobrze znanych hitów. Co wcale nie jest proste bo aku­rat utwory z tego musi­calu wszyscy zna­ją.

lead_960

jest kolorowo, radośnie i z mnóst­wem energii — trochę się po drodze gubi ale moż­na wybaczyć

Zwierz musi przyz­nać, że twór­com musi­calu udało się dokład­nie to co sobie założyli – jest w nim mnóst­wo pozy­ty­wnej energii – która dzi­ała za każdym razem kiedy człowiek spo­ty­ka się z taki­mi hita­mi jakie wypeł­ni­a­ją Grease.  Jed­nocześnie FOX pod­niósł poprzeczkę tak wysoko, że dziś NBC będzie się musi­ało naprawdę natrudz­ić by prze­bić konkurencję. Co praw­da trze­ba przyz­nać, że FOX może się trochę prze­jechać – bo o ile musi­cal tak lek­ki i dobrze znany jak Grease łat­wo wys­taw­ić spy­cha­jąc nieco poważniejsze czy po pros­tu bardziej fab­u­larne wąt­ki na dru­gi plan (Grease moż­na równie dobrze wys­taw­ić w wer­sji kon­cer­towej i zostanie 99% piosenek z musi­calu). Inny­mi słowy – tym razem udało się bo taka for­ma ide­al­nie zgrała się z treś­cią utworu ale np. gdy­by w przyszłym roku wybra­no coś poważniejszego to mogło­by się to zupełnie roz­jechać. Choć oczy­wiś­cie to tylko gdy­ba­nia – wiele jed­nak zależy od reży­sera.

IMG_1462_hires1.0.0

Trze­ba powiedzieć, że zwierz powinien wysłać list z podz­iękowa­ni­a­mi do NBC – gdy­by nie ich zaskaku­ją­ca decyz­ja kil­ka lat temu pewnie ter­az musi­cale nadawane na żywo nie przeży­wał­by (w sum­ie dość przewidy­wal­nego przy pop­u­larnoś­ci seri­ali musicalowych) rene­san­su. Zwierz jest ciekawy co dalej – czy będziemy się wciąż baw­ić w hity a może ktoś napisze coś spec­jal­nie dla telewiz­ji. A może zro­bimy to czego prag­nie zjed­noc­zony naród wiel­bi­cieli musi­cali na całym świecie. Pokaże­my Hamil­tona. Takie piękne marze­nie.

Ps: Zwierz zaraz po zakończe­niu musi­calu pobiegł na youtube gdzie jest całe mnóst­wo mate­ri­ałów dodatkowych które wrzu­cił FOX min. moż­na się nauczyć częś­ci chore­ografii do tań­ca z potańców­ki (zwierz już umie bo wystar­czy tylko ruszać ręka­mi)

12 komentarzy
0

Powiązane wpisy