Home Ogólnie Animowany Batman czasem się uśmiecha czyli Animacje ze świata DC

Animowany Batman czasem się uśmiecha czyli Animacje ze świata DC

autor Zwierz
Animowany Batman czasem się uśmiecha czyli Animacje ze świata DC

Zwierz wciąż jest w wirze pra­cy (serio trzy kon­fer­enc­je w jed­nym miesiącu zajada­ją mnóst­wo cza­su) ale jed­nocześnie jest w takim bard­zo komik­sowym nas­tro­ju. Po olbrzymim zawodzie jakim okazał się Bat­man V Super­man zwierz czuł niedosyt. Roz­palono w nim zapotrze­bowanie na dobrą his­torię  o bohat­er­ach DC i zostaw­iono z marnym filmem. Na całe szczęś­cie są ani­mac­je.

Zwierz musi powiedzieć, że o ile w świecie filmów kinowych jak na razie dość pewnie zwycięża Mar­vel o tyle w świecie ani­macji – przy­na­jm­niej zdaniem zwierza, pal­ma pier­wszeńst­wa należy do DC. Ich ani­mac­je są dokład­nie takie jakie powin­ny być filmy kinowe. Jest w nich humor, akc­ja, rozwój postaci i przełoże­nie świa­ta komik­su na język fil­mu. Więk­szość z ani­macji zresztą opiera się dokład­nie na wybranych albu­mach komik­sowych. Zwierz oglą­dał już ani­mac­je które naw­iązy­wały do dobrze mu znanych komik­sów o Bat­manie (jak Bat­man i Sny i jego kon­tynu­acje) ale ter­az postanow­ił nadro­bić filmy o Lidze Spraw­iedli­wych. Oto kil­ka uwag do tytułów które zwierz ostat­nio obe­jrzał.

poltrona_Justice-League-God-and-Monsters

Zwierz miał wraże­nie, że o Gods and Mon­sters już pisał więc tylko zaz­nacza, że ani­mac­ja znalazła się w jego polu widzenia

Jus­tice League: The Flash­point Para­dox – film z 2013 roku, to jed­na z tych his­torii gdzie mamy do czynienia z alter­naty­wnym uni­w­er­sum. Zwierz uwiel­bia takie opowieś­ci bo – przy­na­jm­niej jego zdaniem – są dużo ciekawsze niż kole­jne odt­warzanie czegoś co już znamy  Flash zosta­je prze­nie­siony do alter­naty­wnej rzeczy­wis­toś­ci gdzie Ziemia stoi na krawędzi zagłady podzielona pomiędzy Aqua­me­na i Won­der Woman. Co więcej Flash próbu­je zebrać Ligę Spraw­iedli­wych tylko po to by zori­en­tować się, że w tej alter­naty­wnej rzeczy­wis­toś­ci losy bohaterów potoczyły się nieco inaczej. I tak, rzeczy­wiś­cie odna­j­du­je Bat­mana ale okazu­je się, że niekoniecznie jest nim Bruce Wayne.  A wszys­tko zgod­nie z zasadą, że jeśli zmieni się jeden mały frag­ment przeszłoś­ci to całość ule­ga zmi­an­ie. Film jest z założe­nia mroczny  i właś­ci­wie przez więk­szość cza­su zas­tanaw­iamy się jak bohaterowie wybrną z sytu­acji która na pier­wszy rzut oka wyda­je się zupełnie nie do opanowa­nia. Zwier­zowi bardziej niż sama akc­ja fil­mu podobały się pomysły na to – co właś­ci­wie mogło­by się innego stać w życio­rysach znanych nam bohaterów. Chy­ba najbardziej porusza­ją­cy jest wątek Super­mana, który stał się kimś zupełnie innym – niekoniecznie z włas­nej woli. Jeśli nie zna­cie komik­su i nie widzieliś­cie fil­mu zwierz nie chce wam psuć zabawy. Jed­nocześnie zwierz musi powiedzieć, że miło się oglą­da ani­mację w której główną rolę odgry­wa Flash. Choć zwierz nie jest wielkim fanem seri­alu aktorskiego to darzy bohat­era sporą sym­pa­tią i nie ma nic prze­ci­wko temu by podążać za nim jako za głównym bohaterem. Jedyne co zwier­zowi przeszkadza­ło w ani­macji to fakt, że w pewnym momen­cie nieszczęś­cia które spada­ją na bohaterów sta­ją się nieco przewidy­walne.  Zwierz nie jest też do koń­ca pewien kres­ki jaką ani­mac­ja jest rysowana. W pewnym momen­cie zwierz doszedł do wniosku, że niemal wszys­tkie posta­cie wyglą­da­ją tak samo. Choć z drugiej strony – pomysł na kostium Bat­mana był bard­zo fajny. Całość jed­nak zro­biła na zwierzu spore wraże­nie. Głown­ie tym, że udowod­niła iż DC bard­zo myśli o dorosłym widzu przy­go­towu­jąc ani­mac­je. Co ciekawe jak­iś czas temu oglą­dał zwierz nowszy film – Liga Spraw­iedli­wych: Bogowie i Pot­wory – też osad­zona w alter­naty­wnym uni­w­er­sum. I zde­cy­dowanie woli tą wer­sję. Tam­ta choć miała być mroczniejsza i poważniejsza, wypadła zdaniem zwierza dużo gorzej (choć miała olbrzy­mi potenc­jał).

Justice-League-The-Flashpoint-Paradox

Bat­man zawsze jest Bat­manem nawet jeśli jest kimś zupełnie innym

Liga Spraw­iedli­wych: Woj­na – zwierz nie spodziewał się wiele bo znał komiks, który był – prawdę powiedzi­awszy śred­nio udany ale zaw­ier­ał rysun­ki Jima Lee co zdaniem zwierza zawsze jest dobre, bo zwierz Jima Lee lubi. Tym bardziej zaskoczyła zwierza ani­mac­ja. Jest wobec komik­su nieco alter­naty­w­na (pojaw­ia się Shaz­am nie pojaw­ia się Aqua­men) ale przede wszys­tkim –doskonale pokazu­je jak moż­na bez straty dla bohaterów wzbo­gacić opowieść o sporą dawkę humoru. Sytu­ac­ja jest poważ­na bo mamy tu inwazję na ziemię i to samego Dark­side. Bohaterowie, którzy doty­chczas wal­czyli osob­no muszą się zjed­noczyć. Nic nowego, wiele razy już to widzieliśmy. Co jest dobre? Po pier­wsze fakt, że bohaterowie są ustaw­ieni tak, że wchodzą ze sobą w relac­je nieco para­mi – Shaz­am i Cyborg, Zielona Latar­nia i Bat­man, Super­man i Won­der Woman. Nieco bez moc­nego przy­dzi­ału jest Flash ale w sum­ie to on jest najwięk­szym zwolen­nikiem dzi­ała­nia razem. Twór­cy dobrze zagrali nie tylko poczu­ciem humoru ale też różnicą charak­terów. Krzysiek Cer­an z Myszmasz.pl powiedzi­ał zwier­zowi niedawno, że najwięk­szą wadą filmów o Bat­manie jest fakt, że ich twór­cy nie rozu­mieją, że Bat­man może się uśmiech­nąć i nadal być Bat­manem. Doskonale rozu­mieją to nato­mi­ast twór­cy ani­macji. Bat­man uśmiecha się w niej nie raz. I za każdym razem robi się jeszcze fajniejszy. Poza tym – mamy w tym filmie kon­frontację Bat­mana i Super­mana która prze­b­ie­ga dokład­nie zgod­nie z tym czego się po takim star­ciu moż­na spodziewać. Super­man góru­je nad Bat­manem mocą ale Bat­man po pier­wsze – doskonale wie że Super­man go nie zabi­je, po drugie pacy­fiku­je go w najbardziej Bat­manowy sposób na zie­mi – nie umy­walką ale wiedzą. Bat­man jest piekiel­nie inteligent­ny więc dobrze wie co powiedzieć w odpowied­nim momen­cie. Całe spotkanie z przy­bysza­mi z kos­mo­su nie jest jakieś szczegól­nie emocjonu­jące, ale właśnie te inter­akc­je pomiędzy bohat­era­mi i ich wza­jemne sym­pa­tie i anty­patie (Zielona Latar­nia nie jest najwięk­szym fanem Bat­mana) napędza­ją fabułę. I może DC naprawdę wykreśla dow­cip­ny ze swoich filmów kinowych ale przy­padek udanych ani­macji powinien nauczyć twór­ców że naprawdę z niek­tórych super bohater­s­kich czynów moż­na się tylko śmi­ać, inaczej nie mają sen­su. Co do ani­macji, to zde­cy­dowanie dodała ona dość kic­zowa­te­mu komik­sowi sporo wartoś­ci –głown­ie dlat­ego, że twór­cy dobrze gra­ją mową ciała bohaterów czy nawet uniesie­niem brwi. Zwierz wie, że nie wszyscy są fana­mi nowych stro­jów Ligi Spraw­iedli­wych ale zwier­zowi podo­ba się ta mania kołnierzyków. Zwłaszcza u Super­mana.

3592056-screen+shot+2014-01-22+at+12.14.04+pm

Liga w wyda­niu komik­sowym jest od tej ani­mowanej mniej zabaw­na

Liga Spraw­iedli­woś­ci: Tron Atlanty­dy – Po obe­jrze­niu Jus­tice League : Woj­na zwierz naty­ch­mi­ast rzu­cił się na Tron Atlanty­dy w oczeki­wa­niu że dostanie więcej. Zwłaszcza że to opowieść w której moż­na nieco lep­iej poz­nać Aqua­mana, zwierz nie wie o tym bohaterze za wiele, jakoś go kom­plet­nie prze­gapił w komik­sach, więc nawet cieszył się, że w ten sto­sunkowo prosty sposób dowie się o bohaterze czegoś więcej. Nieste­ty – o ile w poprzed­niej odsłonie cyk­lu czy uni­w­er­sum było przy­na­jm­niej zabawnie, to Tron Atlanty­dy jest opowieś­cią bard­zo lin­iową. Pod wzglę­dem fabuły to coś pomiędzy akcją ratowa­nia świa­ta a klasy­czną his­torią bohat­era który doras­ta do swo­jej roli. Wyda­je się, że Liga Spraw­iedli­wych jest tam tylko po to byśmy znaleźli jakąś odpowiedź na pytanie, jak właś­ci­wie Aqua­men znalazł się w tej wybranej grupie. Poza tym mamy opowieść o bied­nym osie­ro­conym bohaterze, które­mu wyda­je się, że mat­ka go porzu­ciła a ona tylko poszła rządz­ić rodem Atlanty­dów którzy przez wie­ki chowali się przed ludź­mi. Resz­ta przy­pom­i­na nieco grę o tron bo sporo tam pała­cowych intryg. Zwier­zowi w opowieś­ci zabrakło spójnoś­ci i przede wszys­tkim humoru. Ani­mac­ja – choć dobra też jakoś niesamowicie nie zach­wyca. Ostate­cznie zwierz obe­jrzał głównie dla… sce­ny po napisach. Tak moi drodzy o ile kinowy DC bojko­tu­je sce­ny po napisach to w ani­mowanym mają się one całkiem nieźle. I są ciekawe. Bo zapowiada­ją że będzie dalej (następ­na ani­mac­ja o Lidze już niedłu­go) a zwierz bard­zo chęt­nie coś takiego zobaczy.

330005992f82d8eb99090e72db8224a2

Nawet wąt­ki oby­cza­jowe wypada­ją w tych ani­mac­jach jakoś prawdzi­wiej niż  w pro­dukc­jach aktors­kich

Ten czas który zwierz spędz­ił oglą­da­jąc ani­mac­je na pod­staw­ie komik­sów DC, przekon­ał go że być, może jest nadzie­ja dla fil­mowego uni­w­er­sum. Tylko trze­ba było­by naprawdę zacząć od nowa. Nie tyle krę­cić co wyty­czać najważniejsze ele­men­ty pro­dukcji. Gdy­by udało się odciągnąć filmy od efek­tów spec­jal­nych i postaw­ić na budowanie relacji między posta­ci­a­mi. Gdy­by twór­cy przestali się tak pan­icznie bać poczu­cia humoru, które naprawdę nie odbiera powa­gi posta­ciom. Jed­nocześnie, oglą­da­jąc ani­mację zwierz ma wraże­nie, że twór­cy dużo lep­iej rozu­mieją bohaterów i ich motywac­je, niż twór­cy filmów aktors­kich którzy chcą by było mrocznie i poważnie. A żeby było jasne — ani­mac­je nie są kierowane do dzieci, sporo w nich scen poważnych a niek­tóre dostały zde­cy­dowanie wyższe kat­e­gorie wiekowe niż się spodziewamy po ani­mac­jach (coś mówi zwier­zowi że Gods and Mon­sters dostało R ale może się mylić). W każdym razie gdy­by DC zaczęło się uczyć od DC było­by dobrze. A jak na razie ludzie szuka­ją­cy prawdzi­wego Bat­mana, Super­mana i spół­ki powin­ni zwró­cić wzrok ku ani­macjom. Tam panowie mają się całkiem dobrze. A Bat­man się cza­sem nawet odrobinę uśmiecha.

Ps: Jutro nieste­ty znów bez wpisu bo zwierz musi wiec­zorem dopra­cow­ać swo­ją prelekcję na Olsz­tyn. Nato­mi­ast obiecu­ję, że zgod­nie z prośba­mi część prelekcji Seri­al­conowych zna­jdzie się w formie wpisu na blogu.

PS2: Zwierz był w TVN Fabuła udzielał wywiadu i ponoć ład­nie wypadł. Zwierz nie wie gdzie to moż­na zobaczyć w sieci. Jak się dowiecie (zwierz sam siebie nie widzi­ał) przy­pad­kiem to może­cie dać zwier­zowi znać :) Jeśli ktoś widzi­ał to też.

15 komentarzy
0

Powiązane wpisy