Home Fandom Co łączy Hannibala i One Direction czyli skąd te Wianki?

Co łączy Hannibala i One Direction czyli skąd te Wianki?

autor Zwierz

Hej

Zwierz przeprasza was za niewielkie opóźnie­nie ale jak każdy porząd­ny bloger pojaw­ił się na urodz­i­nach swo­jej czytel­nicz­ki (zwierz jak widzi­cie bard­zo się przykła­da do tego by jego czytel­ni­cy czuli się doce­ni­ani) w związku z tym usi­adł nad wpisem nieco później niż zwyk­le. A ponieważ póź­na pora nie skła­nia do prze­sad­nie trud­nych rozmyślań zwierz postanow­ił raz na zawsze odpowiedzieć częś­ci swoich dociek­li­wych czytel­ników o co tak naprawdę chodzi z tymi wianka­mi. Bo jak może wiecie w Internecie zapanowała ciekawa moda (już jak­iś czas temu) by  do zdjęć aktorów dodawać przy pomo­cy pho­to­shop wian­ki. Moda ta zaś „przeszła” do rzeczy­wis­toś­ci i dziś moż­na znaleźć zdję­cie, gdzie wianek na głowie jest już jak najbardziej prawdzi­wy. Pytanie tylko dlaczego wian­ki?

  Wszys­tko w porząd­ku tylko dlaczego aktor gra­ją­cy w Han­ni­balu ma na głowie całkiem prawdzi­wy wianek?

Hipotezy są dwie. Zaczni­jmy od tej  nieco mniej intere­su­jącej. Otóż w tym roku wian­ki (zwane po ang­iel­sku flower crown) są po pros­tu modne. Co to znaczy? Tyle, że pro­jek­tan­ci dos­zli do wniosku, że wianek na głowie zwłaszcza dziew­częcej zawsze stanowi dobry dodatek. Pojaw­ia­ją się w nich Lana Del Rey, Alexa Chung znana z tego, że zawsze podąża za modą, w wianku moż­na było zobaczyć Katy Per­ry czy Kirsten Dun­st. Ponieważ wian­ki są śliczne i piękne szy­bko zyskały pop­u­larność wśród młodzieży, a ponieważ są też (przy­na­jm­niej w założe­niu trochę hip­ster­skie) pojaw­iły się tez licznie na głowach uczest­ników roz­maitych muzy­cznych fes­ti­wali (w Polsce boda­jże na kon­cer­cie Flo­rence and The Machine na Coke Fes­ti­val Wypadało przyjść w wianku). Zwierz zwró­cił uwagę, że wian­ki w prze­ci­wieńst­wie do tych, które moż­na sobie zapleść z pol­nych kwiatów były najczęś­ciej uple­cione z róż, kolorysty­cznie bard­zo inten­sy­wne. Ponieważ wian­ki, z żywych kwiatów są wybit­nie jed­no­ra­zowe w sklepach zaczęły się pojaw­iać wian­ki z kwiatów sztucznych lub opas­ki na włosy deko­rowane rząd­kiem sztucznych róż.  Oczy­wiś­cie od mody do Inter­ne­tu jeden krok a tam wszys­tko da się prze­r­o­bić na coś dzi­wnego.

Wianek w wyda­niu Cle­brycikim

Dru­ga teo­ria jest przykła­dem wprost niesamow­itych ścieżek jaki­mi krąży kul­tura pop­u­lar­na. Wskazu­je ona bowiem, że za wianka­mi stoi dzi­ałanie jed­nej oso­by — dokład­niej Har­rego Style­sa — człon­ka niesły­chanie pop­u­larnego obec­nie boys ban­du. Styles miał napisać 3 czer­w­ca 2011 roku, na twit­terze “I wish I was a punk rock­er with flow­ers in my hair”. Jed­no zdanie (jak się pode­jrze­wa cytat czy naw­iązanie do piosen­ki) wybudz­iło zain­tere­sowanie koło mar­ca 2013 zaś aż do lip­ca tego roku zostało uznane za ulu­bione 32 tys. razy i podrzu­cone dalej 55 tys. razy. Sami zaś fani czy­ta­jąc dosłown­ie zdanie o wiankach we włosach zaczęli dok­le­jać je przy pomo­cy pho­to­shopa do zdjęć aktorów. Potem zaś zaczęli się sami pojaw­iać w wiankach na kon­cer­tach.  Wian­ki dla fanów One Direc­tion miały więc jeszcze jak­iś choć nieco ulot­ny sens.

A tak zaczy­nał wianek na głowie piosenkarza z One Direc­tion.

I tu właśnie ujaw­nia się cała uro­da Inter­ne­tu. Nikt nie jest w stanie dokład­nie powiedzieć kiedy przyk­le­janie wianków zdję­ciom z innych aktorów i postaci z seri­ali stało się modne.  Oczy­wiś­cie da się wskazać miesiąc ale mówimy  tu  o pró­bie zła­pa­nia jed­nego pos­tu, dnia, godziny – chwili kiedy nagle wian­ki opanowały Inter­net. Do tego ciekawe jest jak szy­bko coś co miało znacze­nie i uza­sad­nie­nie dla jed­nej grupy fanów przeniosło się na inne fan­domy gdzie znaczenia właś­ci­wie już nie ma. A sami fani nie zna­ją pier­wot­nego kon­tek­stu. Co więcej jeśli przy­pom­n­imy sobie, że na Com­ic Conie pojaw­ili się w wiankach aktorzy seri­ali Han­ni­bal, Teen Wolf czy Super­nat­ur­al to dostrzeże­my, że coś poży­c­zonego i w sum­ie wirtu­al­nego dosta­je dzię­ki aktorom ofic­jal­ną sankcję i prze­chodzi do realu. Kiedy ter­az tuż po rozpoczę­ciu pro­dukcji drugiego sezonu Han­ni­bala aktorzy pojaw­ia­ją się w wiankach na głowie nie tylko niko­go to nie dzi­wi ale jest też zrozu­mi­ałe, wszak wian­ki najlepiej kojarzą się z tym fan­domem. Jeszcze ciekawsze wyda­je się, że inter­ne­towe rozprzestrzeni­an­ie się memów przeni­ka przez bari­ery, przez które nie sposób się inaczej prze­drzeć. Wianek jest czymś co łączy fanów One Direc­tion i Han­ni­bala  czyli dwóch niesły­chanie dale­kich od siebie wyt­worów kul­tu­ry pop­u­larnej.

Niek­tórzy twierdzą, że kari­era wian­ka jako memu w innych fan­do­mach zaczęła się od tego obraz­ka

Wraca­jąc jed­nak do hipotezy związanej z modą. Tu też mamy fas­cynu­jące zjawisko kiedy akce­so­ri­um, które ma się kojarzyć z latem, powrotem do natu­ry, hip­isa­mi i hip­stera­mi nagle sta­je się czymś bard­zo sil­nie związanym z sub­kul­turą w ramach kul­tu­ry pop­u­larnej. Zwierz pisze sub­kul­turą trochę na wyrost choć ma wraże­nie, że stali dobrze zori­en­towani użytkown­i­cy tum­blr trochę do niej należą mając własne  punk­ty odniesienia czy właśnie ele­men­ty ubioru. To też jest ciekawe bo pokazy­wało­by, że w sum­ie zbieg okolicznoś­ci może  zmienić sposób myśle­nia o czymś tak niewin­nym jak wianek. Zresztą to ciekawe bo tego roku wyda­je się, że pier­wotne i takie ludowe korze­nie wian­ka w ogóle nie były omaw­iane i odsunię­to je na bok. Oczy­wiś­cie w grupie, która wian­ki nosi ze wzglę­du na ulu­biony fan­dom czy modę. Kiedy zwierz przemierzał mias­to stołeczne w wianku wielokrot­nie był pytany czy zmierza na jakieś ludowe świę­to. To z kolei pokaza­ło zwier­zowi, że coś co dla niego jest już w pełni zanur­zone w kul­turze pop­u­larnej dla widza sto­jącego z boku jest naw­iązaniem do kul­tu­ry ludowej.

Jak widać wianek stał się a.) mul­ti fan­do­mowy b.) lądu­je przede wszys­tkim na męs­kich głowach.

Jed­nak naj­ciekawsze w całej spraw­ie jest to, że niedłu­go będzie po wiankach. Zwierz zakła­da, że być może zostaną jako ele­ment sen­ty­men­tal­ny w sys­temie odniesień fanów Han­ni­bala coś jak musz­ka czy fez dla fanów Dok­to­ra Who. Zwierz nie ma wąt­pli­woś­ci że jeśli seri­alu nie zde­jmą z ante­ny jeszcze przez rok dwa, wianek będzie rozpoz­nawal­nym naw­iązaniem w odpowied­nich krę­gach, będzie się moż­na w nim pojaw­ić na kon­wen­cie ale to tyle. Jed­nak z masowej świado­moś­ci zapewne ule­ci, bard­zo szy­bko i pewnie  gdy skończy się zima już nie będziemy pamię­tać, że kiedykol­wiek przyszło nam ozd­abi­ać czoło kwieciem. A szko­da bo to jest strasznie fajne. Wian­ki naprawdę zmieni­a­ją świat na lep­sze. Zwierz testował. Przy­padek wianków jest poucza­ją­cy,  pokazu­je bowiem, że zjawiska fanowskie nie są aż tak przyk­le­jone określonych do rejonów kul­tu­ry pop­u­larnej. Zwierz jest ciekawy ilu użytkown­ików wiankowego mema naprawdę zna jego źródło. Zwierz jest wręcz przeko­nany, że znacz­na część członków fan­do­mu Han­ni­bala może uważać One Direc­tion za zespół nie tylko z innego kąta kul­tu­ry pop­u­larnej, ale także za coś czego nigdy by nie słuchali. Część zapewne naśmiewa się z fanów młodzieżowego zespołu. Dlaczego więc możli­we jest by obie grupy fanów korzys­tały z tego samego mema? Zwierz doszedł do wniosku, że odpowiedź jest dość pros­ta. Wianek jest tylko wiz­ual­nym dowcipem, zabawą – śmieszną w przy­pad­ku Han­ni­bala, ze wzglę­du na zestaw­ie­nie ciężkiego nas­tro­ju seri­alu z radoś­cią kwia­towego wian­ka. Podob­nie może trafić na głowy wszys­t­kich bohaterów ponieważ nie niesie za sobą, żad­nych treś­ci, stanowi jedynie coś czego nie rozu­mieją ludzie, którzy nie spędza­ją swo­jego całego życia w Internecie.

Jak wszyscy to wszyscy — pies gra­ją­cy Win­stona w Han­ni­balu też ma wianek

Ter­az już wiecie skąd wian­ki. I jak zwierz wspom­ni­ał posiedliś­cie (o ile nie mieliś­cie jej wcześniej) tą wiedzę w ostat­nim możli­wym momen­cie, ponieważ moda na takie ładne modne czy pop­kul­tur­alne dodat­ki przemi­ja niesły­chanie szy­bko. Sam zwierz nie jest sobie w stanie przy­pom­nieć co stanow­iło taki punkt odniesienia kiedy on zaczy­nał bus­zować po fanows­kich kątach Inter­ne­tu, jed­nocześnie nie mając wąt­pli­woś­ci, że coś takiego na pewno ist­ni­ało. Jed­nak zwierz musi wam wyz­nać, że to jest jed­na z ulu­bionych cech kul­tu­ry pop­u­larnej w jej niekon­trolowanym fanowskim wyda­niu. Nigdy nie wiesz kiedy na two­jej głowie wylą­du­je wianek.

Kończąc z wiankowym pozdrowie­niem :)

Ps: Żeby było jasne, zwierz przeszukał Inter­net i zebrał dla was odpowiedzi na pytanie doty­czące wian­ka nato­mi­ast jego opinia o zjawisku jest już pry­wat­na. Zwierz chci­ał­by być taki mądry i sam przeprowadz­ić lin­ię do One Direc­tion ale nieste­ty musi­ał się posiłkować siłą Inter­ne­tu.

24 komentarze
0

Powiązane wpisy