Home Ogólnie Kup mi coś, kup mi coś czyli zwierz i paczki które nie przyszły

Kup mi coś, kup mi coś czyli zwierz i paczki które nie przyszły

autor Zwierz

     ?

Hej

 

        23 grud­nia zwany dniem przed świę­ta­mi, zwany “O mój Boże nie kupil­iśmy.”, zwany ” Kupię jakikol­wiek prezent byle by był, bo naprawdę nie mam pomysłu”, zwany ” Nien­aw­idzę świąt i chcę byś­cie wszyscy umar­li”, zwany ” Kto piecze, pierze i podłącza lamp­ki choinkowe w tym samym momen­cie prosi się o wywalone kor­ki”. Tak 23 grud­nia ma mnóst­wo imion z czego zaskaku­ją­co mało jest pochleb­nych.  Ale co raz częś­ciej 23 grud­nia zysku­je nowe imię, równie potężne i równie prz­er­aża­jące ” Cholera pacz­ka z prezen­tem już nie dojdzie”.

 

O kupowa­niu przez Inter­net moż­na wiele poczy­tać na stronach biz­ne­sowych poświę­conych temu jak sklepy inter­ne­towe konku­ru­ją z nie inter­ne­towy­mi. Moż­na się dowiedzieć o tym, że co raz to nowe branże wchodzą do sieci i już niedłu­go nie trze­ba będzie wychodz­ić z domu po zakupy. Niekiedy o kupowa­niu przez Inter­net pisze się w kon­tekś­cie przykrego uza­leżnienia i osób które za jed­nym posiedze­niem wyda­ją całą swo­ją pen­sję i jeszcze trochę.  Nie mniej rzad­ko zdarza się by ktoś porząd­nie spo­jrzał nie na to jak kupowanie przez Inter­net zmieniło nasze schematy robi­enia zakupów ale zmieniło nasze hory­zon­ty jeśli chodzi o to czego może­my chcieć.

 

Zaczni­jmy od tego, że chy­ba pier­wszy raz w his­torii nie tylko mamy świado­mość co sprzeda­je się w innych kra­jach ale mamy możli­wość doko­na­nia takiego zakupu. Brz­mi pozornie niewin­nie ale może się okazać zabójcze — oto zwierz zan­im kupi naprawdę wyczeki­wany film na DVD zawsze sprawdza w Internecie czy przy­pad­kiem nie jest tak, że tu zwierz dostanie jed­ną płytę z jed­nym dodatkiem a tam na zgniłym zachodzie właśnie wyszło wydanie dwupły­towe z tylo­ma dodatka­mi, że moż­na się w nich nurzać. Podob­nie prawdzi­wi fani już nie czeka­ją na to aż pły­ta ich ulu­bionego zespołu łaskaw­ie raczy się pokazać w kra­ju nad Wisłą tylko po pros­tu kupu­ją ją w sieci wtedy kiedy tylko mają okazję. Z resztą sprzedaż inter­ne­towa właś­ci­wie rozwal­iła jakiekol­wiek plany dys­try­b­u­torów — wid­zowie co raz częś­ciej zami­ast kierować się ich gustem decy­du­ją, że będą kupować nie wybrane na rynek pol­s­ki filmy ale takie jakie chcą. Taka świado­mość i swo­bo­da prowadzi nier­az do dość ciekawych zjawisk — nie dalej jak dwa dni temu  w pewnej częś­ci Inter­ne­tu wybuchł prawdzi­wy lament gdy okaza­ło się, że nie moż­na sobie już zamówić w przed­sprzedaży DVD z Wiele Hała­su o Nic o którym niedawno tak entuz­jasty­cznie wyrażał się zwierz.  Tak moi drodzy — kupowanie przez Inter­net nawet z nagranej sztu­ki Szek­spi­ra może zro­bić hit ponieważ licz­ba potenc­jal­nych kon­sumen­tów rów­na się licz­bie wszys­t­kich sza­lonych fanów. To oznacza że właś­ci­wie nie sposób już log­icznie przewidzieć co się sprze­da a co nie.

 

          Co więcej sami fani którzy kiedy mieli złudze­nie że mogą posi­adać wszys­tkie gadże­ty związane z ich ulu­bionym filmem czy seri­alem co raz boleśniej zda­ją sobie sprawę że ich ilośc jest nie ogranic­zona. I choć wcześniej zapewne też byli by tego świado­mi to po raz pier­wszy nie jest to jak­iś abstrak­cyjny zbiór nie posi­adanych rzeczy ale coś co gdy­byśmy tylko mieli pieniądze moglibyśmy kupić. Z resztą moż­na spoko­jnie powiedzieć, że nawet jeśli nie mówimy o fanach, i nie mówimy o pop­kul­trze, to zasa­da, że dziś ile by się nie miało, żyje się ze świado­moś­cią, że gdzieś tam jest więcej stało się znakiem naszych cza­sów. Dziś jedyną rzeczą dzielącą nas od tego co chce­my posi­adać jest brak gotów­ki. Nic więc dzi­wnego, że społeczeńst­wo stało się tak strasznie skon­cen­trowane na posi­ada­niu. Sko­ro posi­adać moż­na potenc­jal­nie wszys­tko to jasne jest że nikt nie będzie zad­owolony. Co więcej wirtu­alne sklepy jako jedyne przy­chodzą do nas — nie trze­ba nawet spec­jal­nie chcieć czegoś kupić by znaleźć ofer­tę w pocz­cie, a nawet jeśli chce­my kupić tylko jed­ną rzecz uczyn­ny wirtu­al­ny sklep pod­powie nam zaraz, dziesięć innych filmów. Zwierz jed­nak na to drugie zjawisko nie może się skarżyć, bo jego zdaniem jest to jed­na z najwięk­szych zalet kupowa­nia w sieci.

       

           Dziś prawdzi­wych sprzedaw­ców już nie ma i choć zwierz jest za młody by pamię­tać cza­sy prawdzi­wych sprzedaw­ców to niekiedy zgrzy­ta zęba­mi w empiku gdy widzi młodych uśmiech­nię­tych ludzi nie mają­cych zielonego poję­cia co sprzeda­ją ( zwierz najczęś­ciej zgrzy­ta zęba­mi w dziale DVD przysłuchu­jąc się jak komuś kto chce jakichś pol­s­kich nowoś­ci próbu­ją wcis­nąć ekraniza­cję Chłopów). Tym­cza­sem kiedy zwierz wchodzi na Ama­zon i decy­du­je się kupić ang­iel­s­ki ser­i­al, ekraniza­cję Szek­spi­ra czy film z ulu­bionym aktorem uczyn­ny sklep pod­suwa mu propozy­c­je innych podob­nych pro­duk­tów. Bard­zo częs­to zwierz nie miał o nich poję­ci­a­mi jest głęboko wdz­ięczny za tą propozy­cję.  Poza tym w przy­pad­ku kupowa­nia w sieci zwłaszcza pro­duk­tów pop­kul­tu­ry chy­ba wciąż jed­nym z bardziej wartoś­ciowych dodatków pozosta­ją opinie innych kupu­ją­cych. Ile to raz w waszym życiu trzy­mal­iś­cie w ręku film lub płytę zas­tanaw­ia­jąc się czy ją kupić. Pewnie dość częs­to — bo w sum­ie poza tymi najlepiej sprzeda­ją­cy­mi się książka­mi i pły­ta­mi nie wiele wiemy na tem­at tego co codzi­en­nie lądu­je na półkach w sklepach. Stąd też zawsze dobrze się dowiedzieć co myślą inni — nawet jeśli się zaw­iedziemy przy­na­jm­niej nie mamy tego poczu­cia że kupowal­iśmy zupełnie w ciem­no.

 

 Trud­no się jed­nak oprzeć wraże­niu, że tym co najbardziej rzu­ca się w oczy w przy­pad­ku kupowa­nia przez Inter­net to, że zakupy może­my zro­bić zawsze. Zwierz uświadomił sobie to kil­ka dni temu kiedy nie wychodząc z domu wydał sporą sumę. Z jed­nej strony to olbrzymie ułatwie­nie — z drugiej — biorąc pod uwagę, że dla wielu z nas kupowanie jest  jed­nym z niewielu pretek­stów do inter­akcji z inny­mi ludź­mi, moż­na się zas­tanow­ić czy siedze­nie w domu i zamaw­ian­ie kole­jnych rzeczy nie wpłynie negaty­wnie na nasze relac­je między ludzkie . A może wręcz prze­ci­wnie — biorąc pod uwagę niezbyt chrześ­ci­jańskie uczu­cia jakie zwierz żywi wobec innych kupu­ją­cych przed świę­ta­mi, myśl o pustych sklepach wyda­je się dość kuszącą wiz­ją.  Zwierz nie chce byna­jm­niej udowad­ni­ać, że w kupowa­niu przez Inter­net jest coś złego — wręcz prze­ci­wnie zwierz sam kupu­je i to uwiel­bia. Nie mniej pewne jest, że jest to kupowanie zarówno tech­nicznie jak i kul­tur­owo zupełnie inne. Każące nam zmienić doty­chcza­sowe przyzwycza­je­nia i schematy ( nie moż­na się włóczyć między półka­mi więc nie weźmie się do ręki przy­pad­kowej książ­ki) . Jed­no jest jed­nak pewne — jeśli wasza pacz­ka dziś nie przyszła to skocz­cie do nor­mal­nego sklepu i kup­cie bied­ne­mu pozbaw­ione­mu prezen­tu delik­wen­towi czeko­ladę. Czeko­la­da ukoi każdy ból.?

0 komentarz
0

Powiązane wpisy