Home Ogólnie Lojalny i atrakcyjny czyli zwierz o programie “Mój Empik”

Lojalny i atrakcyjny czyli zwierz o programie “Mój Empik”

autor Zwierz
Lojalny i atrakcyjny czyli zwierz o programie “Mój Empik”

Zwierz musi wam szcz­erze przyz­nać – uwiel­bia kar­ty lojal­noś­ciowe. Nadal uważa że jest ich w Polsce za mało. Jeśli zwierz korzys­ta z jakiegoś przy­bytku częs­to, a że jest zwierzem pełnym nawyków to zdarza mu się to nierzad­ko to lubi zostać zauważonym. Wiecie to miłe uczu­cie kiedy nasza wier­ność marce, skle­pom, kaw­iarniom czy kinom jest dostrzeżona i wyna­grod­zona. Dlat­ego zwierz bard­zo się cieszy z wprowadzenia pro­gra­mu lojal­noś­ciowego „Mój Empik”.

Zaczni­jmy od tego, że pro­gram taki jak „Mój Empik” dzi­ała tym lep­iej im więcej zakupów robi­cie w sklepach tej sieci. Nie wszyscy mają Empik pod nosem jak zwierz, nie wszyscy lubią tam robić zakupy, niek­tórzy wręcz z pre­m­e­dy­tacją unika­ją sieci sklepów. Dla zwierza Empik jest nat­u­ral­nym punk­tem zakupu gazet, książek czy DVD i dlat­ego zwierz jest – moż­na powiedzieć ide­al­nym użytkown­ikiem pro­gra­mu. Tym szczęśli­wszy był kiedy jego kar­ta przyszła doń pocztą i mógł on wresz­cie rozpocząć testowanie i sprawdzanie na czym właś­ci­wie cała impreza pole­ga.

MojEmpik

Pro­moc­ja pro­gra­mu opier­ała się na trzech fila­rach wywiadzie, szy­bkoś­ci i zaskocze­niu. Zupełnie jak dzi­ała­nia służb spec­jal­nych.

Zaczni­jmy od wyra­bi­a­nia sobie kar­ty. Nie jest to trudne – może­cie ją wyro­bić przy kasie w każdym salonie Empiku (na pewno tego nie prze­gapicie – kas­jerzy sami pyta­ją czy nie jesteś­cie zain­tere­sowani i pod­suwa­ją anki­etę do wypełnienia). For­mu­la­rz może­cie też wypełnić nie wychodząc z domu – wystar­czy że wejdziecie na stronę inter­ne­tową Empiku i w zakład­ce „Mój Empik” wejdziecie w opcję „Chcę przys­tąpić do pro­gra­mu”. Jak może­cie się spodziewać cała pro­ce­du­ra nie jest ani trud­na ani skom­p­likowana. Kiedy już doczeka­cie się swo­jej kar­ty, powin­niś­cie ją zare­je­strować na swoim kocie  na stron­ie Empik.com (wystar­czy wpisać jej kod) i dzię­ki temu macie dostęp do włas­nej pod­strony z pro­moc­ja­mi, rabata­mi i wydarzeni­a­mi kul­tur­al­ny­mi wybrany­mi spec­jal­nie dla was.  Co ciekawe nie musi­cie potem nosić kar­ty przy sobie – jeśli ściąg­niecie aplikację Empik na tele­fon wystar­czy kod kreskowy kar­ty który pokaże­cie przy kasie – to wygodne zwłaszcza jeśli, jak zwierz, gub­cie wszys­tkie kar­ty nawet te naj­cen­niejsze na których zbiera­cie pieczątkę na następ­ną kawę.

MojEmpik2

Nieświadomych prze­chod­niów wypy­ty­wano o ich kul­tur­alne pref­er­enc­je. Każdy lubi mówić o tym co go intere­su­je więc nie trud­no było odwró­cić ich uwagę

Okej, zapyta­cie – ale czy to się w ogóle opła­ca? Zwierz wymieni wam ter­az korzyś­ci a wy musi­cie sami zde­cy­dować czy taka for­ma wspiera­nia lojal­nego klien­ta wam odpowia­da. Przede wszys­tkim rabaty – zarówno w salonach Empik jak i na stron­ie zna­jdziecie pro­duk­ty objęte spec­jal­ny­mi rabata­mi dla posi­adaczy kar­ty „Mój Empik”.  Uro­da sys­te­mu pole­ga jed­nak na tym, że nie przyz­na­je on nam rabatów bezmyśl­nie – wręcz prze­ci­wnie – im więcej kupu­je­my i rejestru­je­my tym lep­iej poz­na­je nasz gust i stara się nam pod­sunąć (w pro­mo­cyjnej cenie) to co może się nam najbardziej spodobać. To ciekawy sys­tem, który przy­na­jm­niej zdaniem zwierza pozwala się poczuć właśnie jak taki dopieszc­zony klient którego zachowa­nia i decyz­je nie pozosta­ją nieza­uważone.   Przy czym nie chodzi jedynie o pro­moc­je – Empik pro­ponu­je nam że wyszu­ka wśród wszys­t­kich swoich wydarzeń kul­tur­al­nych i spotkań z autora­mi, te które mogą nas zain­tere­sować. Biorąc pod uwagę, że w Empikach co chwilę pojaw­ia się jak­iś znany autor – to całkiem fajny pomysł.

MojEmpik3

Nin­ja ekipa na żywo ustaw­ia za prze­chod­niem kącik ułożony wedle jego pref­er­encji – tak by mógł sobie wygod­nie usiąść i posłuchać ulu­bionej muzy­ki czy poczy­tać książkę

Z tego całego zapamię­ty­wa­nia naszych zakupów wychodzą dwa kole­jne plus pro­gra­mu – po pier­wsze zwrot pro­duk­tów stanie się dużo prost­szy. A dla nie oga­rów takich jak zwierz – w ogóle możli­wy. Otóż doty­chczas jeśli chci­ało się zwró­cić jak­iś pro­dukt potrzeb­ny był paragon. Nie wiem jak wy ale jeśli jest coś co zwierz gubi zan­im jeszcze wyjdzie z salonu Empik to jest to paragon. A już znalezie­nie go po kilku dni­ach czy tygod­ni­ach graniczy z niemożli­woś­cią. Ponieważ kar­ta ma dane doty­czące naszych zakupów to nie musimy już prze­chowywać paragonów. Po pros­tu poda­je­my kartę a sprzedaw­ca już sam pobiera dane. Dru­ga sprawa to możli­wość stworzenia włas­nej bib­liotecz­ki. Jeśli wyko­rzys­tu­jąc aplikac­je zeskanu­je­cie kody kreskowe może­cie robić sobie włas­ną wirtu­al­na bib­lioteczkę (wiele stron ma takie możli­woś­ci ale tu dochodzą jeszcze filmy i muzy­ka). Zwierz jest fanem takich sys­temów bo nie powie komu się zdarza­ło dru­gi raz kupować sobie taką samą książkę.

MojEmpik4

Potem wystar­czyło tylko obser­wować reakc­je zdu­mionych prze­chod­niów którzy mogli podzi­wiać swój mały kul­tur­al­ny kącik. Ciekawe czy dało się ich potem wygo­nić.

Na koniec jeszcze dwie infor­ma­c­je na zachętę. Pier­wsza odwołu­je się do waszych port­fe­li. Po założe­niu kar­ty i pier­wszych zaku­pach dosta­je­cie dziesięć zło­tych rabatu na kole­jne zakupy. Zwierz np. kupił sobie nową płytę  (tak zwierz kupu­je pły­ty i się tego nie wsty­dzi) Bar­bry Streisand (na której śpiewa musicalowe prze­bo­je z całą gamą różnych aktorów fil­mowych) – zapłacił za nią i dostał wydrukowany kupon – w zależnoś­ci gdzie dokona­cie zakupów – czy w Internecie czy w salonie Empik będziecie mogli wyko­rzys­tać kupon w sklepie inter­ne­towym lub stacjonarnym. Dziesięć zło­tych piechotą nie chodzi (zwłaszcza do wyda­nia na kul­turę). Dru­gi argu­ment jest już nieco mniej ego­isty­czny. Część wydatków z każdej transakcji idzie na zakup książek dla bib­liotek szkol­nych. Akc­ja wyglą­da tak, że Empik wybierze wraz z członka­mi pro­gra­mu dziesięć szkół i da każdej po 1000 wybranych przez szkołę książek. Wyobraża­cie sobie 1000 nowych książek w bib­liotece szkol­nej? Zwierz nawet nie wiedzi­ał że to możli­we.

                                     

Ostate­cznie decyz­ja należy do was. Zwierz jako stały i wierny klient Empiku (do którego chadzał z tatą za rękę zan­im Empik był tym czym jest ter­az a był jeszcze czytel­nią prasy między­nar­o­dowej) jest zachę­cony. Co praw­da na razie jest w nim trochę entuz­jaz­mu now­icjusza ale jeśli wszys­tkie obiet­nice się sprawdzą to może to być jed­na z ulu­bionych kart zwierza w port­felu (póki jej nie zgu­bi). Na koniec jeszcze mały bonus – jeśli korzys­tal­iś­cie z poprzed­niego sys­te­mu lojal­noś­ciowego (zwierz dziel­nie zbier­ał punk­ty) i macie jeszcze kartę to jeśli pokaże­cie ją kas­jerowi zostanie uznana – zakupy zachowu­ją ciągłość a per­son­al­i­zowane ofer­ty pojaw­ią się szy­b­ciej. To coś dla tych niecier­pli­wych. Oczy­wiś­cie jeśli nie jesteś­cie klien­ta­mi Empiku to pod­ję­cie takiej decyzji może być odrobinę trud­niejsze. Z drugiej strony – kar­ta jest za dar­mo a zniż­ki na kul­turę właś­ci­wie zawsze są w porząd­ku. Więc warto to prze­myśleć.

 

Ps: Wpis jak może­cie się domyślać pow­stał we współpra­cy z siecią Empik, choć zwierz powie wam szcz­erze, że naraz­iło go to na czekanie – gdy­by to od niego zależało wyro­bił­by sobie kartkę „Mój Empik” naty­ch­mi­ast po tym jak dowiedzi­ał się o ist­nie­niu pro­gra­mu. Taki lojal­ny zwierz.

19 komentarzy
0

Powiązane wpisy