Home Ogólnie Młodzi, koszmarni, dwudziestoletni czyli zwierz o Crashing

Młodzi, koszmarni, dwudziestoletni czyli zwierz o Crashing

autor Zwierz
Młodzi, koszmarni, dwudziestoletni czyli zwierz o Crashing

Zwier­zowi dawno nie zdarzyło się zapałać entuz­jazmem do seri­alu, który spotkał się głównie z negaty­wnym przyję­ciem i miał kil­ka bard­zo złych recen­zji.  Może to nie za dobrze świad­czy o indy­wid­u­al­nym guś­cie zwierza ale od pewnego cza­su zwyk­le podobało mu się to co uważano za dobre. Aż przyszedł bry­tyjs­ki sit­com Crash­ing – zmi­ażdżony przez kry­tykę i awan­su­ją­cy na jeden z ulu­bionych seri­ali zwierza w tym sezonie.

crashing-episode-1-0054-copy-lst191943

Wyjś­ciowy pomysł nie jest szczegól­nie ory­gi­nal­ny – mamy grupę ludzi, którzy razem pil­nu­ją opuszc­zonego szpi­ta­la. Na czym to pole­ga? W Lon­dynie jest sporo budynków które choć mają właś­ci­cieli przez pewien czas sto­ją opuszc­zone i czeka­ją na zagospo­darowanie. Moż­na w nich mieszkać – po pod­pisa­niu umowy z odpowied­nią agencją, sta­jąc się swoistym strażnikiem budynku. To taka legal­na for­ma squatu – tania, ale wyma­ga­ją­ca przys­tosowa­nia się do śred­nich warunk­ów mieszkan­iowych i koniecznoś­ci wyprowadzenia się jeśli zajdzie taka potrze­ba. Z drugiej strony w świecie gdzie wyna­jem mieszkań – zwłaszcza w mias­tach takich jak Lon­dyn sta­je się co raz droższa, to jak­iś sposób na życie – zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Crashing_on_Channel_4_is__a_funny__smart_sitcom_about_an_incredibly_modern_way_of_living_

Tacy właśnie są bohaterowie nowego sit­co­mu Crash­ing nadawanego przez bry­tyjską telewiz­ję Chan­nel 4 znaną z tego, że ich pro­gramy zwyk­le są ostrze­jsze niż te nadawane przez BBC czy ITV. Chan­nel 4 miało w ostat­nich lat­ach kil­ka naprawdę dobrych pro­dukcji, więc ogól­nie moż­na raczej ufać, tej stacji zwłaszcza jak szu­ka się nieco bardziej absurdal­nego czy mrocznego humoru. Tak więc miejsce które nawet jeśli pro­ponu­je wid­zowi sit­com to nie będzie to proste ode­granie his­torii ze śmiechem z pusz­ki. Do tego zwierza do seri­alu przy­ciągnął fakt, że jego pomysło­daw­czynią i sce­narzys­tką jest znana z Broad­church Phoebe Waller-Bridge. Nie ma w telewiz­ji wielu sit­comów pisanych przez młode aktor­ki, a jak już są to zwyk­le przy­na­jm­niej na początku warto na nie rzu­cić okiem. Zwłaszcza, ze w seri­alu pojaw­ia się np.  Jonathan Bai­ley (którego zwierz też kojarzy przede wszys­tkim z Broad­church) czy Damien Mal­ony (tego z kolei więk­szość czytel­ników zwierza powin­na kojarzyć z późniejszych sezonów Being Human).

3000

Punkt wyjś­cia jest o tyle dobry, że dzię­ki temu ser­i­al nie ma prob­le­mu z wyjaśnie­niem nam dlaczego gru­pa ludzi po dwudzi­estce spędza ze sobą tyle cza­su. Jed­nocześnie – od razu widz­imy, że nieza­leżnie od tego jak dobrze wyglą­da­ją bohaterowie i w jak hip­ster­skim miejs­cu pracu­ją (jeden z bohaterów jest kucharzem w restau­racji która nie poda­je sztućców tak by ludzie jedli – jak w trady­cyjnej afrykańskiej kuch­ni – ręka­mi)  to po pros­tu nie mają kasy. To taki odwrot­ny kierunek od pol­s­kich seri­ali gdzie nawet ubodzy stu­den­ci mieszka­ją w kolorowych pięknie urząd­zonych mieszka­ni­ach wypełnionych mebla­mi pros­to z IKEI.  Jed­nak nie chodzi tylko o wspólne spędzanie cza­su. Początkowo relac­je między bohat­era­mi wyda­ją się w miarę zrozu­mi­ałe – mamy młodą zaręc­zoną parę która oszczędza na ślub, pysza­łkowa­t­ego pewnego siebie podrywacza, nieśmi­ałego ner­da, czy sza­loną fran­cuską artys­tkę. W prze­ciągu dwóch odcinków ten trady­cyjny układ zaczy­na nabier­ać jed­nak nieco nowych barw – kiedy pojaw­ia się Lulu (grana przez pomysło­daw­czynię seri­alu) dość den­er­wu­ją­ca, zna­jo­ma z dziecińst­wa jed­nego z loka­torów.

912bf476-7900-4252-949f-524d5aa0b54d_625x352

No właśnie to co się dzieje potem nie wszys­tkim może przy­paść do gus­tu. Dlaczego? Zwier­zowi spodobał się kierunek w który skrę­cił ser­i­al. Pod powierzch­nią dość dużej licz­by raczej niewybred­nych żartów (z których niek­tóre są śmieszne, a inne zda­ją się ist­nieć tylko po to by udowod­nić że to nie jest sit­com jak wszys­tkie inne) kry­je się całkiem ciekawe spo­jrze­nie na współczes­nych dwudziestoparo­latków. Przede wszys­tkim – co pewnie wielu osobom się nie spodo­ba – bohaterowie są nieco iry­tu­ją­cy. Ale właśnie – wszyscy – trud­no tu znaleźć jed­ną postać która była­by zgod­nie z naszy­mi wyobraże­ni­a­mi o pro­gramie rozry­wkowym „bez winy”. Przy czym niedo­jrza­łość przyj­mu­je tu różne odcie­nie – Lulu jest den­er­wu­jącą osobą która nie ma za bard­zo pomysłu na siebie i nie zważa na uczu­cia innych, ale jest szcz­era, jej przy­ja­ciel z dziecińst­wa mimo, że zaręc­zony zachowu­je się tak jak­by nie chci­ał przepuś­cić okazji że kiedyś zejdzie się ze swo­ją przy­jaciółką, pewny siebie spec­jal­ista od sprzedaży, nie będzie przeko­nany czy w uroczym nerdzie chce mieć kumpla czy kochanka, zaś fran­cus­ka artys­t­ka będzie uwodz­ić zagu­bionego fac­eta w śred­nim wieku tylko po to by mal­ować jego smutek na swoich obrazach. Cała ta zbieran­i­na ludzi z jed­nej strony wyda­je się bardziej żałos­na niż śmiesz­na, ale jed­nocześnie jest w tym jakaś praw­da o między­ludz­kich relac­jach. Przy­na­jm­niej zwierz poczuł, że sposób w jaki zachowu­ją się bohaterowie wymy­ka się stan­dar­d­owym schematom nar­racji.

Crashing Episode 1 Channel 4 (wk02) handout ... Crashing: Cast: PHOEBE WALLER-BRIDGE as LULU, DAMIEN MOLONY as ANTHONY

Dobrze to widać po dwóch posta­ci­ach. Jed­na z nich to Sam – wspom­ni­any wcześniej przys­to­jny pewny siebie facet, który dość przy­pad­kowo zaczy­na się przy­jaźnić z nieśmi­ałym ner­dem. Jed­nak do samego początku widz czu­je, że wątek idzie w nieco innym kierunku niż moż­na przy­puszczać. Zwyk­le bowiem to nieśmi­ały nerd zakocha się w pewnym siebie face­cie i będzie musi­ał żyć z tym, że tamten go nie chce. Tu zaś mamy ciekawy wątek gdzie Sam właś­ci­wie nie wie co czu­je i do kogo. I prob­le­mem wcale nie jest to z kim nasz bohater miał­by sypać, ale to że ewident­nie nie umie opisać i określić swoich uczuć. To taki wątek gdzie człowiek właś­ci­wie nie wie co będzie dalej (zwierz widzi­ał 5 odcinków z 6 i nie ma poję­cia gdzie nas ten wątek zaprowadzi) a jed­nocześnie ma się wraże­nie, że to jest bliżej real­nych ludz­kich dylematów niż więk­szość schematów w seri­alach. Zwłaszcza, że ponown­ie – w wątku najważniejsza nie jest sek­su­al­ność bohat­era (który jest przeko­nany, że homosek­su­al­istą nie jest) ale jego emocjon­al­ność.

Crashing KB 1--(None)_A2

Z kolei dru­ga ciekawa postać to Kate – teo­re­ty­cznie wyda­je się, że jest naszą główną bohaterką choć ser­i­al wcale się na niej nie kon­cen­tru­je. Miesz­ka w szpi­talu z narzec­zonym (to dawny przy­ja­ciel Lulu) i odkłada­ją na ślub. Kate do tego świa­ta nie pasu­je, jest spię­ta i lubi wszys­tko orga­ni­zować. No i jest zaz­dros­na o Lulu. Zwyk­le takie posta­cie budzą naszą niechęć – psu­ją zabawę pod­czas kiedy widz chce tylko, żeby już dwo­je zakochanych w sobie przy­jaciół z dziecińst­wa się zeszło. Tu jed­nak Kate jest nie mniej iry­tu­ją­ca od całej resz­ty postaci, zaś jej zaz­drość wyda­je się całkiem uza­sad­niona. Jed­nak tym co jest dużo ciekawsze to fakt, że zami­ast zmuszać nas do nielu­bi­enia Kate (zde­cy­dowanie jest ona łatwiejsza do darzenia sym­pa­tią niż Lulu) każe się nam przyjrzeć dziew­czynie bliżej. Ostate­cznie okazu­je się, że jest to bohater­ka wychodzą­ca poza granice klasy­cznego pisa­nia postaci jako „zor­ga­ni­zowanej nie umiejącej się baw­ić dziew­czyny, która chce wziąć ślub jak najszy­b­ciej”.

Crashing Ep2 0295

Dlaczego ser­i­al ma złe recen­z­je? Zwierz pode­jrze­wa, że nie do każdego trafi poczu­cie humoru – które jest strasznie nierównomierne – cza­sem bywa naprawdę zabawnie ale trochę jak w The Office (zna­jąc oczy­wiś­cie pro­por­c­je) czy Girls – dużą rolę w ksz­tał­towa­niu atmos­fery wokół seri­alu odgry­wa wywoły­wanie zażenowa­nia. To taki zabieg który niek­tórych odrzu­ca od seri­ali  — w przy­pad­ku zwierza częs­to oznacza, że przy­na­jm­niej początkowo pro­gram się zwier­zowi podo­ba. Choć jasne – sześć odcinków z tak prowad­zonym seri­alem to trochę co innego niż kilka­naś­cie. Poza tym zwierz ma wraże­nie, że od daw­na nie widzi­ał pro­gra­mu (w założe­niu kome­diowego) w którym nie wiedzi­ał­by co w danym odcinku zro­bią bohaterowie i co stanie się przed­miotem żar­tu – co przy­na­jm­niej z punk­tu widzenia zwierza od razu pod­nosi poziom pro­gra­mu, bo jak się widzi­ało tyle co zwierz to po pros­tu każde zaskocze­nie się liczy.

f2eca999-464a-4121-b13c-22e9a098fe0f_625x352

Zwierz naprawdę nie wie czy pro­gram wam się spodo­ba ale przez ostat­ni trzy tygod­nie zwierz wręcz biegł do kom­put­era by zobaczyć następ­ny odcinek, co bard­zo rzad­ko mu się zdarza. Być może – jeśli będziecie się chcieli zapoz­nać z seri­alem – ważne jest to by obe­jrzeć więcej niż jeden – bard­zo sztam­powy odcinek – bo po tym pier­wszym rzeczy­wiś­cie moż­na odnieść wraże­nie, że wszys­tko potoczy się zgod­nie ze sche­matem, potem jest ciekaw­iej. Oczy­wiś­cie zwierz dopuszcza do siebie, że zawsze jest możli­wość, że  bard­zo spodobał mu się pro­gram który jest obiek­ty­wnie niedo­bry – gorsze rzeczy się zdarza­ły. Co nie zmienia fak­tu, że zwierz nie może się doczekać ostat­niego odcin­ka który będzie w poniedzi­ałek i dlat­ego rekla­mu­je wam ser­i­al. Może nie będzie zwierz czekał sam.

Ps: Pamięta­cie że w Mul­ti­kinie będziecie mogli zobaczyć Zimową Opowieść? Zwierz bard­zo radzi kupić sobie bile­ty wcześniej bo wyglą­da na to, że potem może nie być.

Ps2: Koniecznie przyjdź­cie a blo­ga 12.02 – fajny konkurs będzie.

7 komentarzy
0

Powiązane wpisy