Home Informacje A może by tak nie umrzeć z głodu? czyli akcja “Najlepiej robić swoje” Patronite.pl i ING Bank Śląski

A może by tak nie umrzeć z głodu? czyli akcja “Najlepiej robić swoje” Patronite.pl i ING Bank Śląski

autor Zwierz
A może by tak nie umrzeć z głodu? czyli akcja “Najlepiej robić swoje” Patronite.pl i ING Bank Śląski

Jak zapewne wiecie łączą mnie z por­talem Patronite.pl ciepłe sto­sunki. Uważam, że to miejsce potrzeb­ne, dobrze prowad­zone a w moim przy­pad­ku – real­nie wpły­wa­jące na jakość życia. Dlat­ego kiedy twór­cy Patronite.pl zaprosili mnie do współpra­cy w ich nowej akcji orga­ni­zowanej wraz ING Bank Śląs­ki, nie wahałam się dłu­go. Bo jeśli mogę coś zro­bić dla Patronite.pl to zawsze chęt­nie się zgłoszę!

Akc­ja roz­gry­wa się pod hasłem „Najlepiej robić swo­je” – co, przy­na­jm­niej w moim rozu­mie­niu (mam nadzieję że nie jakoś drasty­cznie sprzecznym z rozu­mie­niem twór­ców akcji) oznacza, że odd­awanie się swoim pasjom może być najlep­szym sposobem na życie. Bo rzeczy­wiś­cie w chwili, w której robimy „coś swo­jego” – nawet jeśli inni niekoniecznie nas wspier­a­ją – to może się okazać że osiąg­niemy sukces czyli będziemy robić to co nas bawi, cieszy, rozwi­ja a przy okazji może­my z tego żyć. Brz­mi jak baj­ka. Prob­lem pole­ga zwyk­le na tym, że wielu twór­ców odbi­ja się od bari­ery jaką stanow­ią pieniądze – fajnie robić swo­je, ale cza­sem fajnie też opłacić rachun­ki.

 

Patronite.pl jako miejsce gdzie twór­cy inter­ne­towi mogą szukać wspar­cia czy mece­natu swoich czytel­ników, słuchaczy, widzów pozwala zre­al­i­zować marze­nie o tym, że tworzymy i dosta­je­my za to wyna­grodze­nie. Jestem na plat­formie właś­ci­wie od samego początku i mogę z ręką na ser­cu powiedzieć, że zmieniła moje życie. Przede wszys­tkim poz­woliła mi zachować twardą zasadę, że odrzu­cam wszys­tkie propozy­c­je reklam­owe które z jakiegoś powodu mi się nie podoba­ją. Dzię­ki temu mogę pisać o książkach, fil­mach i seri­alach nie zas­tanaw­ia­jąc się za co właś­ci­wie kupię – książ­ki, filmy i seri­ale. To cud­owny stan, do którego pewnie chci­ał­by dojść nie jeden twór­ca. Jed­nocześnie, nie mam wąt­pli­woś­ci, że wielu zada­je sobie pytanie – co na to powie moja społeczność, czy w ogóle wypa­da brać kasę za tworze­nie, czy ja się nie narzu­cam, czy mam pra­wo, jestem dość dobry itp.

Mówiąc z włas­nego doświad­czenia – te lęki trze­ba odłożyć na bok. Wyp­iąć dum­nie pierś i powiedzieć – jeśli tworzę i daję coś ludziom to nie ma nic dzi­wnego w tym, że mnie wspier­a­ją, nie ma nic dzi­wnego w tym że o to wspar­cie proszę. Twór­cy częs­to mają opory by mówić o pieniądzach, a już pasjonaci – to w ogóle, częs­to są trochę jak ci ide­al­ni sportow­cy ama­torzy, którym wol­no zdoby­wać medale tak dłu­go jak dłu­go nie są pro­fesjon­al­is­ta­mi. Prob­lem w tym, że bycie pasjonatem naprawdę nie oznacza, że nie moż­na prosić o wspar­cie, zwłaszcza w przy­pad­ku, w którym real­nie może się ono przełożyć na to, że będziemy mogli się jej w pełni poświę­cić – na czym nasi wiel­bi­ciele z całą pewnoś­cią sko­rzys­ta­ją. Na wspar­ciu ulu­bionego auto­ra naprawdę trud­no stracić.

 

To powiedzi­awszy już mówię wam na czym akc­ja Patronite.pl pole­ga. Jeśli jesteś­cie twór­ca­mi i bije­cie się z myśla­mi – zacząć czy nie zacząć współpracę z Patronite.pl to właśnie ter­az jest najlep­szy moment. Jeśli jesteś­cie twór­ca­mi obec­ny­mi na plat­formie i chcielibyś­cie się czegoś nauczyć a przy okazji powal­czyć o wspar­cie finan­sowe – to też jest dobry moment. Akc­ja „Najlepiej robić swo­je” skła­da się z kilku częś­ci – po pier­wsze musi­cie zgłosić się do pro­gra­mu – co może­cie zro­bić TUTAJ. Macie na to czas do 18.10. Może­cie być już zare­je­strowani na Patronite.pl albo dopiero założyć kon­to. Potem wybrane oso­by zostaną wzięte pod opiekę przez Men­torów, którzy pomogą im stworzyć jak najlep­sze kon­to na Patronite.pl i pod­powiedzą jak rozwi­jać swo­ją twór­c­zość tak by osiągnąć sukces. Men­tora­mi są oso­by, które same osiągnęły na Patronite.pl sukces – dzię­ki czu­mu mają sporo wiedzy o tym jak tworzyć by naszą twór­c­zość ludzie poz­nali i doce­nili. Na koniec zostanie wybranych trzech szczęśli­wych zwycięzców – każdy z nich wygra 10 tys. Zło­tych. Takie pieniądze to potężny zas­trzyk finan­sowy, który może naprawdę pomóc tym którzy chcieli­by wejść na kole­jny etap zaj­mowa­nia się swo­ją pasją. Poza tym – nic tak nie cieszy jak kasa dla twór­ców. Jeśli chce­cie znać dokładne szczegóły przeczy­ta­j­cie koniecznie reg­u­lamin (zawsze czy­ta­j­cie reg­u­lamin!)

Dobra a jaka w tym moja rola? Kil­ka tygod­ni temu zostałam zapros­zona do stu­dia by opowiedzieć – jako Ekspert o tym co robię, dlaczego robię i co mogę poradz­ić młodym twór­com. Roz­mowa trwała dłu­go, kam­era celowała pros­to w Zwierza i nie było się gdzie ukryć. Oczy­wiś­cie nie roz­maw­iano tylko ze mną ale też z inny­mi twór­ca­mi, którzy odnieśli sukces, i mogą się pochwal­ić fajną społecznoś­cią.  W założe­niu nasze wypowiedzi mają stworzyć taki bank wiedzy z którego może czer­pać zarówno początku­ją­cy jak i nieco bardziej doświad­c­zony (choć wciąż niepewny swego) inter­ne­towy twór­ca. Nie będę ukry­wać, że udzie­le­nie takiego wywiadu bywa stre­su­jące, bo tu nie ma miejs­ca na błąd, w końcu radz­imy komuś jak ma sobie ułożyć w głowie pri­o­ry­te­ty. Z drugiej strony – taki wywiad to buł­ka z masłem – w końcu wiado­mo, że każdy bloger najbardziej kocha mówić o sobie.

Dodatkowo w ramach akcji odbędzie się spotkanie na którym początku­ją­cy twór­cy będą mogli na żywo posłuchać tych którym już się udało, zadać pyta­nia, pod­py­tać o metody. W moim filmiku nakrę­conym na potrze­by akcji sporo mówię jak ważne jest spo­tykanie się na żywo, zadawanie pytań nie tylko w Internecie i co najważniejsze, wyra­bi­an­ie sobie kon­tak­tów. Bo nic tak nie moty­wu­je, nie poma­ga i nie inspiru­je jak dobrze dobrani zna­jo­mi. Serio, nie było­by pod­castów gdy­bym w odpowied­nim momen­cie nie spotkała ludzi z Inter­netów, którzy mieli takie sza­lone pomysły. I to jest niesły­chanie ważne by tych ludzi spotkać.

 

A tak wyglą­dał Zwierz w dniu nagra­nia ;)

 

Wiem, że jest trud­no się cza­sem przeła­mać i wyjść do ludzi. Nie da się ukryć – więk­szość z nas boi się oce­ny, poraż­ki, wyśmi­a­nia. Ten stra­ch jest w ser­cu chy­ba każdego twór­cy (może trochę słab­nie u lit­er­atów po Noblu ale nie u wszys­t­kich). I to nie jest zły stra­ch póki nas nie bloku­je. Jeśli boicie się założyć kon­to na Patronite.pl bo „co sobie ludzie powiedzą” to ja mówię – nie bój­cie się. Jeśli bocie się założyć blo­ga, to mówię – chodź­cie będzie fajnie. Jeśli boicie się wejść na YouTube to pytam – co macie do strace­nia. Będzie dobrze i fajnie i będziecie robić coś co jest waszą pasją. Nie ma się czego brać. Trze­ba robić swo­je. Tak jest najlepiej.

Ps: Mój udzi­ał w akcji ma charak­ter komer­cyjny – tzn. pewnie jak­by mi nie zapła­cili też bym wzięła w niej udzi­ał, ale płacą. Jed­nocześnie – chci­ałabym się odnieść do sprawy dla mnie ważnej. Part­nerem akcji jest ING Bank Śląs­ki. Jak wiecie, pow­strzy­mu­ję się od reklam­owa­nia banków. W tym przy­pad­ku jed­nak nie rekla­mu­ję żad­nego pro­duk­tu bankowego, lokaty, ubez­pieczenia, sys­te­mu płat­noś­ci. Akc­ja odby­wa się przy wspar­ciu banku – co bard­zo mnie cieszy, bo są atrak­cyjne nagrody i duża rozpoz­nawal­ność, a jed­nocześnie wspiera przede wszys­tkim ideę patronatu. Pod którą pod­pisu­ję się całym sercem i uważam że dobrze iż więcej osób się o niej dowie. Piszę to bo jak mówię w moim filmiku – ucz­ci­wość jest dla mnie ele­mentem kluc­zowym w kon­tak­tach z czytel­nika­mi.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy