Home Ogólnie Nie wychodzimy z domu czyli Zombie vs Zwierz vs Rzeczywistość

Nie wychodzimy z domu czyli Zombie vs Zwierz vs Rzeczywistość

autor Zwierz
Nie wychodzimy z domu czyli Zombie vs Zwierz vs Rzeczywistość

Jak może pamięta­cie zwierz i zom­bie zde­cy­dowali się na częst­sze pod­casty w tym sezonie — co oczy­wiś­cie oznacza że minął tydzień i mamy dla was nowy odcinek. Mamy nadzieję, że ten tryb się wam podo­ba i szy­bko przyzwyczaicie się do krót­szych (30 min) ale częst­szych odcinków. Dziś będziemy mówić o czymś bard­zo poważnym — czyli o przyszłoś­ci. Która już jest trochę ter­aźniejs­zoś­cią. Czyli o wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci.

microsoft-hololens-lg-1500x1000

Zwierz pamię­ta jak był mały i bard­zo częs­to słyszał że już niedłu­go gracze nie będą potrze­bowali kom­put­erów i będą siedzieli przed ekrana­mi w swoich spec­jal­nych rękaw­iczkach i heł­mach i nie tylko grali ale wręcz czuli grę w której gra­ją. Cza­sy się zmieni­ały ale nic takiego się nie stało. Nie pod­pięliśmy się wszyscy do wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci (fizy­cznie) i wciąż żeby grać więk­szość osób musi w ręku trzy­mać pada i bard­zo się cieszyć że ciosy nie spada­ją bezpośred­nio na nich. Oczy­wiś­cie przez lata pojaw­iały się co raz to nowe urządzenia ale wciąż nie prze­nieśliśmy się do równoległego świa­ta. Przy czym marze­nie czy właś­ci­wie wiz­ja przyszłoś­ci nigdy nie umarła. Wciąż była obec­na – czy to w przewidy­wa­ni­ach doty­czą­cych nad­chodzą­cych przełomów tech­no­log­icznych, czy w fikcji gdzie przestrzegano nas przed zagroże­ni­a­mi które mógł­by na nas po takim przełomie czekać. Wciąż jed­nak tech­nolo­gia wydawała się za sła­ba by zre­al­i­zować marzenia. Jed­nak ostat­nio ludzie wyda­ją się wracać do pomysłów które pojaw­iły się już dawno temu — czyli do rzeczy­wis­toś­ci wirtu­al­nej i rozsz­er­zonej.

P90178907_highRes.0

Co to oznacza? W pod­caś­cie Paweł (bo zwierz zna się na tym bard­zo śred­nio) opowia­da o kilku najnowszych pomysłach na urządzenia które mają zmienić sposób postrze­ga­nia rzeczy­wis­toś­ci nie tylko wśród graczy ale także wśród zwykłych użytkown­ików min. kierow­ców. Nie chodzi bowiem tylko o przy­jem­ność ale też o coś co nam wszys­tkim mogło­by ułatwić życie – dostęp do infor­ma­cji. Jak sami zobaczy­cie pomysłów jest wiele – zarówno jeśli chodzi o sam sposób wyko­rzys­ta­nia możli­woś­ci jakie niesie wirtualna/rozszerzona rzeczy­wis­tość, jak i wyko­na­nia urządzenia które mogło­by na to poz­wolić. Choć ponown­ie nie wszys­tkie wyda­ją się tak dobre jak to się mogło na pier­wszy rzut oka wydawać (pamięta­cie Google Galss? Miało być rewolucją a stało się jeszcze jed­nym wynalazkiem który miał zmienić świat ale zupełnie się nie przyjął.). Trze­ba jed­nak przyz­nać, że współczesne tech­nolo­gie są już na takim poziomie że to co jeszcze kilka­naś­cie lat temu wydawało się sf dziś jest co raz bardziej możli­we. A to w sum­ie – co pewnie więk­szość z nas czu­je – dopiero początek dużo dłuższej dro­gi. Kto wie czy jej koń­ca w ogóle doży­je­my.

A whole new world An early prototype for the Oculus Rift, which raised $2.4 million on Kickstarter

Zwierz przyz­na szcz­erze, że w pod­caś­cie sporo mówi o swoich lękach związanych z pojaw­ie­niem się w naszym życiu wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci. Gdzie będzie prze­b­ie­gać grani­ca ? Oku­lary? A może od razu soczew­ki wyświ­et­la­jące infor­ma­c­je? Czy ludzkość opamię­ta się w porę czy spełnią się jakieś nasze apokalip­ty­czne sny o tym co sprowadz­imy na siebie przy pomo­cy nowych tech­nologii. Zwierz jest dzieck­iem intelek­tu­al­nego czy bardziej kul­towego stra­chu przed przekraczaniem pewnych granic postępu tech­no­log­icznego. Głównie dlat­ego, że naprawdę nie wiado­mo co będzie dalej. Z drugiej strony – jak­by ktoś zwier­zowi powiedzi­ał, że będzie w swoim życiu logował się z tele­fonu do wielkiej między­nar­o­dowej sieci infor­ma­cyjnej to pewnie by nie uwierzył. A prze­cież smart­fon go nie zjadł.Wątpliwości jest wiele ale — jak zwyk­le w naszym pod­caś­cie uda­je nam się znaleźć różne spo­jrzenia na prob­lem — i mamy nadzieję, że wy też się w naszych rozważa­ni­ach zna­jdziecie.

one-cardboard

Jed­nocześnie odcinek chy­ba fajnie wyszedł bo Paweł stara się w nim mówić po pol­sku a zwierz nie wie jaka jest dokład­na data wynalezienia tele­fonu (ale wtopa). Powin­niśmy też dodać, że w cza­sie kręce­nia odcin­ka Paweł był śpią­cy i podob­no śred­nio kon­tak­tował. Za to jeśli wam się spodobało albo macie coś do doda­nia to po pier­wsze może­cie (jak zawsze) sko­men­tować a po drugie może­cie dać nam like na fan page — który założyliśmy ku czci drugiego sezonu Zom­bie vs Zwierz.

To tyle jeśli chodzi o samą treść pod­cas­tu. Tu zna­jdziecie kil­ka przy­dat­nych dla was linków:

Pomysł twór­ców samo­chodu MINI na bard­zo przy­datne (i nie waha­jmy się powiedzieć sty­lowe) gogle dla kierow­ców.

Cza­sem do wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci potrzeb­ny jest… kar­ton

Prezen­tac­ja Microsoft Hololense i prezen­tac­ja Ocu­lus Rift

EVE Valkyrie – kos­miczny myśli­wiec w wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci

Dziel­ni ludzie gra­ją­cy w Obcego w wirtu­al­nej rzeczy­wis­toś­ci

Ps: Zwierz założył snapcha­ta — wys­tępu­je tam pod nazwą zpopk. Na razie jeszcze za wiele tam nie ma (w sum­ie nic) ale zwierz nie czu­je się już kom­plet­nym pari­asem.

6 komentarzy
0

Powiązane wpisy