Home Ogólnie Normalnie nie normalni czyli witajcie w kulturze indywidualizmu

Normalnie nie normalni czyli witajcie w kulturze indywidualizmu

autor Zwierz

Hej

Jak może widzi­cie prawy góry róg blo­ga zwierza od dłuższego już cza­su zdo­bi hasło “Nor­mal peo­ple wor­ry me” ( dla czytel­ników nie anglo­języ­cznych luźne tłu­macze­nie ” Nor­mal­ni ludzie mnie niepoko­ją” — ale Ponu­ra pewnie przetłu­maczyła­by to lep­iej). Zwierz umieś­cił to hasło nie bez powodu. Od bard­zo daw­na zwierz zwykł uważać się za nie do koń­ca nor­mal­nego. Choć nie ubiera się eks­cen­trycznie, ani nawet szczegól­nie eks­cen­trycznie się nie zachowu­je to jakoś zawsze wychodz­ił z założe­nia że nie jest nor­mal­ny. 
Owo przeko­nanie potwierdza­li z cza­sem rozmów­cy zwierza w różnych kon­tek­stach — a to gdy wspom­i­nał że przepisał ręcznie z kom­put­era listę 500 najwięk­szych filmów stule­cia bo nie dała się wydrukować, albo gdy stwierdzał mimo­cho­dem że oglą­da 25 seri­ali bądź też gdy radośnie infor­mował o zwycięst­wie w konkur­sie poezji religi­jnej. Niekiedy ów sąd wygłasza­li także członkowie rodziny zwierza na przykład wtedy kiedy dobrowol­nie udawał się słuchać Mahlera. Nie chodzi jed­nak o pod­kreślanie wyjątkowoś­ci zwierza który na swoim blogu o pop­kul­turze skarży się na nieu­dane wyjś­cia do Fil­har­monii ale o to że zwierz im dłużej siedzi w internecie tym bardziej dochodzi do wniosku że dziś nikt nie chce być nor­mal­ny.
Zan­im zwierz zacznie dywag­ować musi stwierdz­ić że sam do koń­ca nie wie kim są ci nor­mal­ni ludzie. Jak pode­jrze­wa są to dwie kat­e­gorie. Pier­wsza to ludzie jak­by żyw­cem wyję­ci z badań statysty­cznych. Zwierz zna kil­ka takich osób które są niemal chodzą­cy­mi medi­ana­mi — wszys­tko mają poukładane a ich zain­tere­sowa­nia, gusty i wybo­ry życiowe są tak ład­nie poskładane że właś­ci­wie po jeden roz­mowie moż­na wywnioskować jakie są ich poglądy na wszys­tko inne. Tych ludzi moż­na uznać za ogól­nie nor­mal­nych. 
Dru­gi rodzaj ludzi to już twory na poły naszej wyobraźni na poły kul­tu­ry pop­u­larnej — to ci mity­czni otacza­ją­cy nas ludzie których życie skła­da się z wydarzeń podob­nych do naszych ale jak­by lep­szej jakoś­ci. Nor­mal­ni ludzie zakochu­ją się inaczej niż my, myślą inaczej niż my, martwią się czym innym niż my — i mają jeszcze jed­ną cechę nie ist­nieją. Są jakimś kon­glom­er­atem naszych obserwacji ( zawsze wyimkowych) i tego co bierze­my z kul­tu­ry która rzecz jas­na pokazu­je nam tylko bard­zo dobrze wyreży­serowaną rzeczy­wis­tość gdzie nikt nie budzi się rano z szopą na głowie i tylko w kome­di­ach roman­ty­cznych ludzie wyle­wa­ją na siebie kawę. Owa nor­mal­ność jest więc zawsze pozbaw­iona tego co stanowi dość prze­cięt­ną zawartość naszego życia.
Nie chce jed­nak zwierz dywag­ować o poję­ciu nor­mal­noś­ci bo jest ono jak wszyscy wiedzą najczęś­ciej nie definiowalne.Z resztą nawet zwierza ono nie spec­jal­nie intere­su­je. Tym co go intere­su­je jest nato­mi­ast pojaw­ia­ją­ca się w sieci zwłaszcza u młodych ludzi ( zwierz zakła­da że to oni sto­ją za wszys­tki­mi mikrobloga­mi i stron­a­mi z obrazka­mi) potrze­ba pod­kreśla­nia że oni do tej nor­mal­nej grupy nie należą. Co więcej nie tylko pod­kreślanie ale i ros­ną­ca duma że jest się nie tylko geekiem czy ner­dem ale po pros­tu kimś kto nie pasu­je do schematu.   Oczy­wiś­cie pod­kreślanie swo­jej wyjątkowoś­ci jest nieodłączną częś­cią naszej zindy­wid­u­al­i­zowanej zachod­niej kul­tu­ry — najlepiej żebyśmy ową indy­wid­u­al­ność pod­kreślali wszyscy tak samo i przy pomo­cy tych samych drogich akce­soriów. Jed­nak to co zwierz obser­wu­je w sieci to raczej chęć pod­kreśle­nia tego co zazwyczaj wyrzu­ca się poza naw­ias tak poj­mowanego indy­wid­u­al­iz­mu. 
Nie jest to też znana każdej młodzieży pró­ba stworzenia nowej sub­kul­tu­ry .Zamieszc­zone w sieci filmik, obraz­ki czy nawet jed­no lin­ijkowe tek­sty tworzą obraz ludzi nie pasu­ją­cych do głównego nur­tu nie tylko dlat­ego, że są wspaniali i wyjątkowi czy też dlat­ego że słucha­ją takiej samej muzy­ki ale także dlat­ego że nie są w stanie dorów­nać temu co nor­malne. 
Co więcej zami­ast pod­kreślać swo­ją indy­wid­u­al­ność w tej nienor­mal­noś­ci szu­ka się ludzi podob­nych sobie. I tak sieć zapeł­nia się pyta­ni­a­mi ” Czy ty też…” po których następu­je wylicze­nie typu ” roz­maw­iasz sam ze sobą”, “wysyłasz smsy do rodziny z nud­nej imprezy tylko po to by wyglą­dać na zajętego” , ” mówisz zna­jomym że nie możesz się z nimi spotkać bo chcesz obe­jrzeć ser­i­al itd. Obok nich pojaw­ia­ją się obraz­ki ludzi fatal­nie tańczą­cych i czy spędza­ją­cych cale słoneczne dni wakacji przed ekranem kom­put­era. 
Wyda­je się że dziś stan­dard tego co “nor­malne” został tak wysoko wyśrubowany, że wszyscy czu­je­my się nienor­mal­ni i nie doras­ta­ją­cy do wzor­ca stąd roz­pac­zli­we pró­by znalezienia innych równie nienor­mal­nych ( a może jed­nych nor­mal­nych) jak my. Co więcej ta wymus­zona przez nowe stan­dardy uciecz­ka od bycia nor­mal­nym ( choć jed­nocześnie jest to uciecz­ka w bycie prze­cięt­nym) jest tym co zwierz co raz bardziej zaczy­na postrze­gać jako wyróżnik pokole­nia które może swo­je życiowe doświad­czenia naresz­cie zwery­fikować nie tylko w opar­ciu o życie ludzi których zna ale także tych z który­mi nigdy nie miała sty­cznoś­ci. Inny­mi słowy zwierz chce powiedzieć że praw­dopodob­nie tak czuli się młodzi ludzie już dużo wcześniej ale dopiero ter­az wzorem tego co nor­malne nie jest kul­tura ale inni młodzi ludzie rozsiani po całym świecie.
Wraca­jąc do wstępu zwierz prag­nie stwierdz­ić że sam do ludzi nor­mal­nych nic nie ma. Tylko go trochę niepoko­ją bo są ewident­nym przykła­dem że gdzieś tam nor­mal­ność ist­nieje. Ale zwierz jakoś nigdy nie czuł wewnętrznej potrze­by by do niej dążyć.
Ps: Chy­ba widać że jest sezon ogórkowy bo zwierz zaczął pisać co raz bardziej zapęt­lone wpisy. Nie mniej jeśli prze­drze­cie się przez dość nieu­dol­ną argu­men­tację zwierza to ma on nadzieje że zauważy­cie jakie to jest w grun­cie rzeczy ciekawe zjawisko
0 komentarz
0

Powiązane wpisy