Home Ogólnie Wszędzie, byle w Toruniu czyli zwierz donosi z Coperniconu

Wszędzie, byle w Toruniu czyli zwierz donosi z Coperniconu

autor Zwierz
Wszędzie, byle w Toruniu czyli zwierz donosi z Coperniconu

Jak co roku (od kilku lat) zwierz trafił do Toru­nia. Coper­ni­con zaj­mu­je na liś­cie kon­wen­tów, na które uczęszcza zwierz, miejsce szczególne. To tu po raz pier­wszy w życiu potrak­towano go z hon­o­ra­mi god­ny­mi VIPa (serio obsłu­ga tego conu jest niesamowi­ta) i to tu zwierz łapie się na tym, że jego pro­gram jest pode­jrzanie dłu­gi. Ale zawsze wraca. Bo warto. W tym roku zasa­da się potwierdz­iła.

copernicon

Trady­cyjne Coper­ni­conowe zdję­cie z wiankiem. Po prawej (od strony czy­ta­jącego) zwierz sprzed dwóch lat, po lewej zde­cy­dowanie ostrze­jszy zwierz dzisiejszy

Wszys­tko zaczy­na się już w pociągu kiedy zwierz po trzy­godzin­nej jeździe ori­en­tu­je się, że kil­ka miejsc za nim nie siedzi­ał anon­i­mowy pasażer tylko ktoś zdąża­ją­cy na kon­went. Oczy­wiś­cie kiedy zwierz zosta­je ode­brany z dwor­ca aż cztery oso­by dzwonią potwierdz­ić ten fakt, co każe przy­puszczać że ist­nieje powszechne przeko­nanie, że zwierz pozostaw­iony sam sobie niechyb­nie zro­bi sobie krzy­wdę i zginie marnie. Ulokowanie wszys­t­kich goś­ci w jed­nym hotelu owocu­je ciekawą atmos­ferą wyciecz­ki szkol­nej, gdzie nikt nie chce siedzieć sam – wręcz prze­ci­wnie wszyscy chcą koniecznie wyjść na mias­to, pogadać, pożar­tować i udawać że jutro nie spędz­imy całego dnia w małych pomieszczeni­ach w których braku­je powi­etrza. A tak jest na każdym kon­wen­cie.

12038511_1498440407133136_4886351865405533664_n

Zdję­cio incepc­ja. Mysza pokazu­je że źle wyszła na naszym self­ie a ja robię minę oso­by, której trud­no się z tym nie zgodz­ić. A Paweł to wszys­tko fotogr­fu­je

Sobot­ni plan zwierza wyład­owany jest po brze­gi. Zaczy­nam od poprowadzenia pan­elu o reprezen­tacji. Prowadze­nie pan­elu zawsze jest trudne bo ilu by się pytań nie przy­go­towało i ilu danych nie sprawdz­iło, zawsze okazu­je się, że ktoś nieco inaczej widzi tem­at, ktoś nie ma pomysłu co powiedzieć, ktoś ma mnóst­wo uwag. I tak nawet w cza­sie roz­mowy o reprezen­tacji postaci queer w pop­kul­turze moż­na nagle zupełnie niespodziewanie znaleźć się w środ­ku sporu o kul­turę rzym­ską i grecką. Naprawdę niespodziewane wąt­ki czeka­ją abso­lut­nie wszędzie. Nie mniej zwierz jest zad­owolony bo trafił mu się dobry pan­el. Dobry pan­el to taki na którym wszyscy uczest­ni­cy chcą mówić i mają jakieś wyro­bione zdanie. Zwierz prowadz­ił pan­ele na których połowa uczest­ników upar­cie odmaw­iała odpowiedzi na jakiekol­wiek pyta­nia a inni po pros­tu szcz­erze wyz­nawali, że nie mają poję­cia jak znaleźli się w gronie przepy­ty­wanych osób.

12039659_1019426544746936_8169156961788180000_n

Na prelekcji Mysza zro­biła zwier­zowi zdję­cie celem pokaza­nia że zwierz jak mówi to musi machać ręka­mi. Inaczej nic nie powie

Po pan­elu przyszedł czas na chy­ba najdzi­wniejszą akty­wność kon­wen­tową w his­torii zwier­zowych wyjazdów. Nagry­wal­iśmy z Pawłem pod­cast na żywo. I to było dzi­wne. Dwa lap­topy, dwa mikro­fony i dwie oso­by siedzące naprze­ciw siebie pod­czas gdy wszyscy się nam przyglą­da­ją. Jak w ogóle wpadliśmy na ten pomysł? Trochę przy­pad­kiem, początkowo nagranie pod­cas­tu miało się odbyć w cza­sie Coper­ni­conu ale nie koniecznie być wydarze­niem. Ale jakoś ewolu­owało w tą stronę. Uczu­cie przedzi­wne zwłaszcza że np. zwierz nie jest przyzwycza­jony by widzieć Pawła w cza­sie roz­mowy. Na całe szczęś­cie wid­zowie mieli pyta­nia i godzin­ka nagra­nia minęła naprawdę szy­bko. Ale trze­ba przyz­nać, że zwierz chy­ba nigdy nie brał udzi­ału w tak dzi­wnym wydarze­niu. Jeśli jesteś­cie ciekawi wyników to już w ten piątek będziecie mogli posłuchać nagranego w ten sposób odcin­ka. Może być naprawdę ciekaw­ie.

1964777_1019366431419614_641487179612001661_n

Cisza na sali! Trwa nagranie (zdję­cie by Mysza)

Sko­ro zwierz już pan­el prowadz­ił czas by w jakimś uczest­niczył. Pan­el w którym zasi­adł zwierz doty­czył postaci złych i uwodzenia przez nie widzów fil­mowych. To zjawisko znane i dość powszechne kiedy zami­ast uwiel­bi­enia dla herosa wychodz­imy z kina czy wsta­je­my od seri­alu pełni miłoś­ci do „zło­la”. Dyskus­ja była dłu­ga i tym ciekawsza, że pan­el był naprawdę duży – między inny­mi dlat­ego, że Paweł od samego początku kon­wen­tu zde­cy­dował się na śmieszny i w sum­ie dość ciekawy zabieg. Po pros­tu dosi­adał się do każdego pan­elu który uważał za intere­su­ją­cy  i brał w nim udzi­ał. Cza­sem naprawdę dorzu­ca­jąc ciekawe uwa­gi. I ponown­ie – jak w dobrym pan­elu bywa, dyskus­ja była wielowątkowa i wielo­torowa a co ciekawe – od pewnego momen­tu stało się jasne, że nie dop­uścimy do gło­su prowadzącego prelekcję. I właś­ci­wie mimo, że mówiliśmy dużo i anal­i­zowal­iśmy jak mogliśmy zarówno Han­ni­bala jak i Lok­iego to nadal zwierz ma wraże­nie, ze złoli fil­mowych kochamy głównie dlat­ego, że gra­ją ich ład­ni Angl­i­cy i pocią­ga­ją­cy Duńczy­cy.

12046564_10205882871205806_1223124247875579789_n

Jak częs­to macie okazję dowiedzieć się “Jak życ?”. Tu naucza Paweł

To niesamowite ale dopiero po takiej długie roz­grzew­ce przyszedł moment pier­wszej prelekcji zwierza. Zwierz naprawdę lubi prelekc­je ale był nieco zaskoc­zony kiedy okaza­ło się, że jego odby­wać się będzie w piwni­cy. Był jeszcze bardziej zaskoc­zony kiedy okaza­ło się, że mimo zmi­any sali, jest ona właś­ci­wie wypełniona po brze­gi. Zwierz nie ma wąt­pli­woś­ci, ze bardziej niż jego urok i erudy­c­ja sze­roką wid­own­ię przy­ciągnął tem­at czyli zwier­zowe rozważa­nia o roli patolo­ga we współczes­nym seri­alu detek­ty­wisty­cznym. Zwierz wie że dla niek­tórych brz­mi to równie ciekaw­ie co wyry­wanie zęba, ale w isto­cie to tem­at intrygu­ją­cy. Nikt prelekcji jed­nak nie nagrał ale obiecu­ję, że pewne uwa­gi zwierza związane z funkcjonowaniem tej postaci w kul­turze pop­u­larnej zostaną prze­r­o­bione na wpis więc jeśli was nie było naprawdę nie ma co ronić łez. Nie mniej zwierz musi powiedzieć, że jak zwyk­le na Coper­ni­conie pub­liczność nie tylko jest licz­na (co w sum­ie nie jest zawsze oczy­wiste) ale też bard­zo sym­pa­ty­cz­na.

12032123_10205882803604116_1001941157914944664_n

Zwierz znalazł Świę­ty Graal. Uśmiech­niętą fig­urkę Bat­mana

Zwierz jako że nie umie mówić nie miał jeszcze kole­jny punkt pro­gra­mu. Tym razem brał udzi­ał w Pan­elu o miłoś­ci roman­ty­cznej wrzu­canej jako wątek właś­ci­wie do wszys­tkiego gdzie tylko się da – zarówno w fan­tastyce jak i w innych gatunkach. Pan­el miał być raczej sfem­i­ni­zowany ale oczy­wiś­cie dosi­adł się Paweł. Ale co warto zauważyć, z treś­ci rozmów pan­elowych ewident­nie wyni­ka, że osobą o najm­niejszym ser­duszku jest zwierz. Cóż tak bywa, Mysza (też uczest­nicz­ka pan­elu) twierdzi, że to było od daw­na do udowod­nienia. Pan­el był nawet ciekawy, bo kiedy roz­maw­ia się o miłoś­ci , sek­sie i sil­nych kobi­etach, to zwyk­le jest ciekaw­ie. A w naszym pan­elu pojaw­iły się wszys­tkie te trzy wąt­ki. Potem zwierz doszedł do wniosku, że ma swoisty obow­iązek wpaść na choć jeden pan­el czy wys­tąpi­e­nie innej oso­by. Padło na prelekcję Pawła o blo­gowa­niu. Nie tylko była bard­zo ciekawa, co jeszcze pięknie się zgrała z muzyką (pod­kład muzy­czny Imperi­um z Gwiezd­nych Wojen) dob­ie­ga­jącą zza okna.

12011369_10205880883276109_8227807022635488036_n

Pier­wszy dzień kon­wen­tu i sub­tel­ny zwier­zowy “total look” Bat­manowy

Wydawać by się mogło, że po tak wycz­er­pu­ją­cym dniu, jedynym rozsąd­nym rozwiązaniem jest paść na łóżko i zapaść w sen (jedze­nie – w pysznej hin­duskiej kna­jpie, zwierz zdążył spożyć pomiędzy punk­ta­mi pro­gra­mu). Ale noc­ny Toruń wyzwał. Zwłaszcza, że ku lekkiemu zaskocze­niu zwierza okaza­ło się, że po tylu lat­ach wśród fan­do­mu ma grupę dobrych zna­jomych, z który­mi chęt­nie spędza wiec­zo­ry. Zwierz nie będzie przed wami ukry­wał, że jego zdaniem to naprawdę cud­owne znaleźć się w grupie złożonej z blogerów, youtu­berów, pod­cast­erów i jed­nocześnie nerdów. Nie ma szans by roz­mowa się urwała i zapadła jakaś niezręcz­na cisza. Nie tylko jest o czym roz­maw­iać, ale też chy­ba każdy ma w głowie wystar­cza­ją­co dużo ciekawych obserwacji by się nimi podzielić. A jak jeszcze w ramach gas­tro­fazy zakończy się spotkanie w Keba­bie to jest to widomy znak dobrego towarzyst­wa. Zwierz musi wam się przyz­nać, że lekko boli go gardło, co każe z niepoko­jem myśleć o dniu jutrze­jszym. Co praw­da mniej napakowanym (tylko jed­na prelekc­ja i… spotkanie autorskie, zwierz w roli auto­ra) ale nadal zwierz idzie na reko­rd mając w planie wpisane 7 punk­tów. Tak jeszcze nigdy nie było, ale praw­da jest taka że zwierz po pros­tu orga­ni­za­torom Coper­ni­conu nie umie niczego odmówić. To są prze­cu­d­owni, przemili ludzie, a na dodatek goś­cie w tym roku mają iden­ty­fika­to­ry z pandą. No kto by się nie skusił. Z resztą jeśli należy­cie do grupy która się nie skusiła to naty­ch­mi­ast napraw­cie swój błąd. Wyjazd do Toru­nia to zawsze dobry pomysł. Mias­to ładne, przy­jazne , „łatwe w obsłudze”. Do tego przeu­roczy kon­went, który zde­cy­dowanie otwiera się na ludzi nie zawsze związanych z fan­tastyką. Nie ma więc co narzekać na brak cza­su tylko trze­ba wybrać się w jeden ład­ny (tu zawsze jest ład­na pogo­da) week­end do Toru­nia. Atrakcji będzie co nie miara. I jak na razie praw­dopodobieńst­wo spotka­nia zwierza jest bard­zo duże.

Ps: Dla wszys­t­kich czeka­ją­cych na recen­zję Dok­to­ra – będzie ale chwilowo zwierz nie ma wystar­cza­ją­co dobrego netu żeby obe­jrzeć odcinek.

Ps2: Zwierz dzięku­je wszys­tkim którzy dali mu żel­ki. Jak zwyk­le wyglą­da na to że z Toru­nia zwierz wyjedzie z zapasem na cały rok.

5 komentarzy
0

Powiązane wpisy