Home Niepoważne Wszystko co chcieliście wiedzieć o wampirach a baliście się zapytać czyli zwierza krwiopijców przegląd subiektywny

Wszystko co chcieliście wiedzieć o wampirach a baliście się zapytać czyli zwierza krwiopijców przegląd subiektywny

autor Zwierz

Hej

             Zwierz prze­jrzał ostat­nio swo­jego blo­ga i zori­en­tował się, że prob­lem rozsz­erza­jącego się na wszys­tkie dziedziny sztu­ki wam­piryz­mu pod­jął tylko raz. Ponieważ wszys­tkie zna­ki na niebie i zie­mi mówią, że wysysanie krwi z szyj dziew­czę­cych niedłu­go wyjdzie z mody, zwierz postanow­ił – dla włas­nej czys­tej przy­jem­noś­ci, dokon­ać wielkiej klasy­fikacji fil­mowych wam­pirów. Przy czym dro­gi czytel­niku, nie spodziewaj się w tym wpisie wynurzeń doniosłych, zwierz nie ma na takie nas­tro­ju. A dlaczego zwierz o tym pisze? No zbliża się powoli (jeszcze tydzień) pre­miera kole­jnego sezonu True Blood i zwierz jest trochę w para­nor­mal­nym nas­tro­ju (jed­nocześnie zada­jąc sobie wciąż na nowo pytanie czy na pewno chce ten ser­i­al jeszcze oglą­dać).  Wpis ten wyni­ka tez trochę z lenist­wa zwierza, który ma dla was kil­ka znakomi­tych pomysłów na wpisy ale musi naprawdę nad nimi trochę popra­cow­ać żeby nie wyszło przy­pad­kowo. No dobra tylko win­ny się tłu­maczy więc prze­jdźmy do tem­atu. Tak więc dziś zwierz klasy­fiku­je wam­piry i odpowia­da na wszys­tkie pyta­nia których nie zadal­iś­cie w odniesie­niu do tych reg­u­larnie mor­dowanych przez pop­kul­turę tworów. Kole­jność jest przy­pad­kowa, dobór przykładów w sum­ie trochę też, tylko złośli­wość jest zaplanowana.

             Wam­pir a’ la : True Blood —  Główne zaję­cie: uga­ni­an­ie się za ład­ny­mi niezbyt lot­ny­mi kel­nerka­mi z Luiz­jany, Głów­na słabość: Ładne niezbyt lotne blon­dyn­ki z Luiz­jany, Wam­pirze prob­le­my: brak odpornoś­ci na sre­bro, światło słoneczne, prob­le­my z przekraczaniem progu domu bez zaproszenia i urok kel­nerek z Luiz­jany, Wykony­wany zawód: głównie branża rozry­wkowa, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: Pró­ba przekony­wa­nia ludzi że wam­piry nie są takie groźne, zabi­janie ludzi, uga­ni­an­ie się za kel­nerką z Luiz­jany, seks (niekoniecznie z kel­nerką z Luiz­jany, Dłu­gość życia: Wieczność o ile nie trafi się do Luiz­jany, Miejsce wys­tępowa­nia: całe Stany ze szczegól­nym uwzględ­nie­niem Luiz­jany.  Ujdzie tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem: Płakanie krwią zami­ast łza­mi, ogól­nie bard­zo nie este­ty­czne, zde­cy­dowanie niehigien­iczne i nie moż­na udawać, że człowiek się nie wzruszył w kinie.

Ale ja naprawdę nie płakałem na Bam­bim.

             Wam­pir a’la Pos­tra­ch NocyGłówne zaję­cie: oglą­danie marnej telewiz­ji doprowadzanie do zała­ma­nia ner­wowego nas­to­latków z sąsiedzt­wa, Głów­na słabość: kon­sumowanie  mieszkańców przed­mieść, Wam­pirze prob­le­my: brak odpornoś­ci ekskluzy­wnie wybrane osi­nowe koł­ki, prob­le­my z przekraczaniem progu domu,  przeko­nanie o włas­nej nieśmiertel­noś­ci,  Wykony­wany zawód: bliżej nie określony ale pozwala­ją­cy na zakup skrom­nego domku na przed­mieś­ci­ach, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: kon­sumpc­ja sąsi­adów, oglą­danie marnych pro­gramów telewiz­yjnych, Dłu­gość życia: wieczność, do cza­su kiedy napotkamy dobrze poin­for­mowanego nas­to­lat­ka i zde­ter­mi­nowanego iluzjon­istę, Miejsce wys­tępowa­nia: Przed­mieś­cia Las Vegas, ewen­tu­alne przed­mieś­cia innych miast. Ujdzie tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem:  Zastaw­ian­ie ogród­ka wielkim kon­tenerem – jeśli jesteś nor­mal­nym sąsi­a­dem w końcu ktoś każe ci posprzą­tać, ale jeśli jesteś przys­to­jnym wam­pirem nie będzie prob­le­mu.

fright-night

Najważniejsze to zdobyc zau­fanie lokalnej społecznoś­ci a potem moż­na już ich wszys­t­kich wybić bez wyrzutów sum­ienia.

              Wam­piry a’la Vam­pire DairiesGłówne zaję­cie: spory rodzinne, roman­ty­czne wyz­na­nia czynione nas­to­latce krop­ka w krop­kę podob­nej do dawnej ukochanej, Głów­na słabość: dziew­czy­na krop­ka w krop­kę podob­na do dawnej ukochanej, prob­le­my rodzinne z włas­nym bratem, Wam­pirze prob­le­my: moż­na się poparzyć sto­jąc na dłu­go na słońcu, wciąż dzi­ała stary dobry osi­nowy kołek, prob­le­my z ogniem Wykony­wany zawód: hob­bisty­czne uczęszczanie do szkoły śred­niej, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: udawanie człowieka o zaled­wie 150 lat młod­szego, uga­ni­an­ie się za nas­to­latka­mi, pacy­fikowanie bra­ta, Dłu­gość życia: wieczność o ile nie postanowi się spędz­ić trochę cza­su w uroczym małym miasteczku Miejsce wys­tępowa­nia: Vir­ginia. Ujdzie tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem: Chodze­nie do liceum po przekrocze­niu set­ki.

  Fakt, że przekroczyło się już dawno 100 nie znaczy, że jest za późno na edukację! Szansa dla wszys­t­kich.

             Wam­piry a’la Being HumanGłówne zaję­cie: pró­ba nie zamor­dowa­nia wszys­t­kich dookoła,  pró­ba pow­strzy­ma­nia kole­gi wilkoła­ka przed wymor­dowaniem wszys­t­kich dookoła Głów­na słabość: chęć wymor­dowa­nia wszys­t­kich dookoła, Wam­pirze prob­le­my: mała odporność przed osi­nowy­mi kołka­mi, zde­cy­dowany brak sil­nej woli by porzu­cić picie ludzkiej krwi, strasznie dużo osób chce nas zabić, Wykony­wany zawód:  na początku XXI wieku salowy w szpi­talu, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: miłe wiec­zo­ry z przy­ja­cielem wilkołakiem i przy­jaciółką duchem, oglą­danie telewiz­ji, Dłu­gość życia: wieczność o ile nie będzie się wal­czyć ze swo­ja naturą, Miejsce wys­tępowa­nia: Bris­tol, Walia. Ujdzie tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem: podry­wanie dziew­czyny na rand­ce ze swo­ją dziew­czyną duchem. Uwa­ga to ujdzie tylko wtedy kiedy nasza dziew­czy­na jest duchem.

Bycie wam­pirem nie wystar­czy, trze­ba jeszcze dbać o odpowied­nia styl­iza­cję — zwłaszcza włosów.

                   Wam­piry a’la Zmierzch – Główne zaję­cie: uga­ni­an­ie się za zupełnie prze­cięt­ną nas­to­latką, pró­ba rozwiąza­nia wynikłych z tego prob­lemów, Głów­na słabość: brak innych pomysłów na życie poza uga­ni­an­iem się za nas­to­latka­mi, Wam­pirze prob­le­my: błyszcze­nie w słońcu, brak zrozu­mienia ze strony wilkołaków, źle układa­ją­ca się fryzu­ra, Wykony­wany zawód: mimo posi­ada­nia uprawnień do wykony­wa­nia wielu zawodów, ulu­bionym sposobem na spędzanie cza­su jest uczęszczanie do szkoły śred­niej, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: zapew­ni­an­ie o doz­gonnym uczu­ciu prze­cięt­nej nas­to­lat­ki, pró­ba zaradzenia kom­p­likacjom wynika­ją­cym z odwza­jem­nienia uczu­cia, narzekanie na cięż­ki los wam­pi­ra, Dłu­gość życia: wieczność wypełniona rados­nym poży­ciem małżeńskim, Miejsce wys­tępowa­nia: oko­lice Seat­tle. Ujdzie tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem: gapi­e­nie się całą noc na miłość naszego życia. Jeśli nie jest się wam­pirem a.) trze­ba spać b.) jest się stalk­erem c.) ma się zakaz zbliża­nia. Bonus: Roz­gryzanie maci­cy włas­nej żony nie ujdzie ci na sucho jeśli nie jesteś wam­pirem.

Życie wam­pi­ra nie jest proste gdy trze­ba jed­nocześnie starać sie nie błyszczeć, nie uśmiechać się i utrzymy­wać grzy­wkę siłą woli.

              Wam­piry a’la Wywiad z Wam­piremGłówne zaję­cie: dekadenck­ie włócze­nie się po stanach i Europie, udzielanie wywiadów, użalanie się na tru­da­mi egzys­tencji jako nieu­marły, Głów­na słabość: skłon­ność do melan­cholii, skrupuły, zupełnie dorosłe wam­piry wyglą­da­jące jak dzieci, Wam­pirze prob­le­my: Ogień parzy, słońce pali, no i nie moż­na pić krwi trupów bo brzuszek będzie bolał, Wykony­wany zawód: w wielu przy­pad­kach skłon­ność do pró­by odnalezienia swo­jego miejs­ca na sce­nie, czy to w teatrze czy jako muzyk rock­owy. W ostat­nim przy­pad­ku ze sporym powodze­niem, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: trady­cyjne odd­awanie się dekadencji z dodatkiem wymyśl­nych mordów, opowiadanie o swoim ciężkim losie, Dłu­gość życia: Wieczność chy­ba, że pod­pad­nie się innemu wam­pirowi. Miejsce wys­tępowa­nia: głównie stany zjed­noc­zone ze szczegól­nym uwzględ­nie­niem Luiz­jany i San Fran­cis­co. Ujdzie ci na sucho tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem:  Roman­ty­czne związ­ki z kilku­latka­mi, ale tylko dlat­ego, że kilku­lat­ka jest w isto­cie dorosłą kobi­etą a właś­ci­wie dorosłą wam­pirzy­cą, cała resz­ta ujdzie ci na sucho jeśli jesteś wampirem/gwiazdą roc­ka.

Wam­piry jak wiado­mo zawsze były i dekadenck­ie i postępowe. W Wywiadze z Wam­pirem dowiadu­je­my się, że dwóch mężczyzn może bez najm­niejszych przeszkód wychować wzorowo psy­chopaty­czną córkę.

              Wam­piry a’la Drac­u­laGłówne zaję­cie:  przyj­mowanie goś­ci w swo­jej skrom­nej posi­adłoś­ci na uboczu, wyciecz­ki do Lon­dynu, Głów­na słabość: urocze ang­iel­skie, niewinne pan­ny (przy­pom­i­na­jące dawną ukochaną), Pro­fe­sor Van Hels­ing, Wam­pirze prob­le­my: klasy­czny zestaw od słoń­ca począwszy na wszel­kich religi­jnych sym­bo­l­ach skończy­wszy, Wykony­wany zawód: jako hra­bia i właś­ci­ciel sporych majątków Drac­u­la nie musi zaj­mować się przyziem­ny­mi sprawa­mi, jed­nak zarządza swoi­mi posi­adłoś­ci­a­mi i majątkiem do czego min. potrze­bu­je prawników Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: Naw­iedzanie młodych dziew­cząt, spędzanie cza­su z trze­ma wam­pirzy­ca­mi, sian­ie grozy w bliższej i dal­szej okol­i­cy, Dłu­gość życia: Wieczność chy­ba, że w okol­i­cy zna­jdzie się pro­fe­sor Van Hels­ing lub też kobi­eta o czystym ser­cu (ale tylko w przy­pad­ku wys­tępowa­nia pod pseudon­imem Orl­cok), Miejsce wys­tępowa­nia : Tran­syl­wa­nia ze szczegól­nym uwzględ­nie­niem wypadów zagranicznych min. do Lon­dynu ewen­tu­al­nie do Wis­borgu kiedy prze­by­wa tam incog­ni­to jako hra­bia Orlock).  Ujdzie ci na sucho tylko dlat­ego, że jesteś wam­pirem:  Nie obci­nanie paznok­ci, bard­zo eks­cen­tryuczne pode­jś­cie do fryzury, nie jedze­nie w towarzys­t­wie zapros­zonych goś­ci.

Jeśli chcesz mieć całkow­itą wol­ność w wyborze stro­ju, fryz­i­ury i mak­i­jażu wam­piryzm jest two­ją ostat­nią nadzieją.

             Wam­piry a’la BladeGłówne zaję­cie: zjadanie ludzi ewen­tu­al­nie zabi­janie wam­pirów ewen­tu­al­nie pow­strzymy­wanie się od zamieni­a­nia zabi­ja­nia wam­pirów na zjadanie ludzi, Głów­na słabość: Skórzane ciuchy i oku­lary prze­ci­wsłoneczne, Wam­pirze prob­le­my: w klasy­cznym wyda­niu – brak odpornoś­ci na sre­bro, czos­nek, słońce i stan­dar­d­owe ele­men­ty utrud­ni­a­jące życie wam­pirom, w wyda­niu pól wam­pirzym – chęć wys­sa­nia krwi z niewin­nych ludzi, Wykony­wany zawód: w więk­szoś­ci przy­pad­ków wedle uzna­nia (choć prefer­owanie jest prowadze­nie klubów noc­nych), w jed­nym : zabi­janie wam­pirów, Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: knu­cie prze­ję­cia władzy nad światem, dekadenc­ki żywot wieczny, zabi­janie wam­pirów co raz to bardziej wymyśl­ny­mi sposoba­mi, Dłu­gość życia: Wieczność chy­ba, że na drodze wam­pi­ra Stanie Blade, Miejsce Wys­tępowa­nia: Stany Zjed­noc­zone w tym Detroid (serio jesteś istotą wieczną, sil­ną i nieśmiertel­ną i siedzisz w Detroid?).  Ujdzie ci na sucho tylko dlat­ego, że jesteś pół wam­pirem:  Chodze­nie w oku­larach prze­ci­wsłonecznych po nocy i w pomieszczeni­ach.

Ciemne oku­lary zawsze są w modzie, zwłaszcza kiedy jest się ope­ru­ją­cym głównie po nocy łow­cą wam­pirów.

              Wam­piry a’la Unde­worldGłówne zaję­cie: Gani­an­ie za Lykana­mi w obcisłym stro­ju Głów­na słabość: prob­lem z uczu­ci­a­mi jaki­mi moż­na zacząć darzyć Lykan­i­na ewen­tu­al­nie Lykankę, Wam­pirze prob­le­my: inne wam­piry, Lykanie (wilkoła­ki się kiedyś mówiło), promieniowanie ultra­fi­o­le­towe, Wykony­wany Zawód: Wybi­janie wilkołaków, skakanie po dachach, skakanie z dachów, strze­lanie,  Sposób spędza­nia wol­nego cza­su: zabi­janie Lykanów, pró­ba nie zas­ta­nia zabitym przez Lykanów, Roman­sowanie z Lykana­mi, klasy­cz­na wam­pirza dekadenc­ja, Dłu­gość życia: Potenc­jal­na wieczność chy­ba, że trafi się na Lykan­i­na, albo innego wam­pi­ra, ewen­tu­al­nie na zde­ter­mi­nowanego przed­staw­iciela ludzi, Miejsce Wys­tępowa­nia: Ogól­nie wszędzie, zwłaszcza w bliżej nie zapamię­tanych przez zwierza lokaliza­c­jach (serio gdzie to się dzi­ało).  Ujedzie ci na sucho tylko, dlat­ego, że jesteś wam­pirem:  Gani­an­ie w jed­noczęś­ciowym skurzanym kostiu­mie bez  prob­lemów z poce­niem się i otar­ci­a­mi.

Bycie wamprem ma naprawdę olbrzmie zale­ty, jeśli uda nam się zachować odpowied­nią fig­urę może­my gani­ać w jed­noczęs­ciowym skórzanym kostiu­mie i będzie nam wygod­nie!

               Wam­piry a’la Abra­ham Lin­coln Pogrom­ca Wam­pirów Główne zaję­cie:  utrzymy­wa­nia niewol­nict­wa celem zapewnienia sobie stałych dostaw poży­wienia, angażowanie się w wojnę Secesyjną na linii fron­tu, Głów­na słabość:  wybit­ni mężowie stanu uzbro­jeni  w topory, Wam­pirze prob­le­my:  zde­cy­dowany brak odpornoś­ci na sre­bro, Wykony­wany zawód: poza służbą wojskową Wam­piry zaj­mu­ją się głown­ie byciem gen­tel­mana­mi z połud­nia,  Dłu­gość życia: Wieczność skró­cona po spotka­niu z przyszłym prezy­den­tem Stanów Zjed­noc­zonych, Miejsce Wys­tępowa­nia: Połud­nie Stanów zjed­noc­zonych, Ujdzie ci na sucho tylko, dlat­ego że jesteś wam­pirem:  Poza wysadzaniem mostów i linii kole­jowych, wam­piry raczej nie ponoszą odpowiedzial­ność za wyjadanie dość masowo swoich czarnoskórych niewol­ników, ale z drugiej strony to w tam­tych cza­sach praw­ie każde­mu posi­adac­zowi niewol­ników uszło­by na sucho.

Prze­by­wanie na słońcu nigdy nie jest wskazane, ale na całe szczęś­cie dzię­ki ciemym oku­larom i kre­omem prze­ci­wsłonecznym może się skończyć tylko na kilku niewiel­kich oparzeni­ach.

                             No widzi­cie ter­az dzię­ki zesta­wowi zwierza wiecie już wszys­tko o wam­pirach, jest kil­ka punk­tów zbieżnych – przede wszys­tkim zaskaku­jące jest to jak szy­bko biedne wam­piry zosta­ją pozbaw­ione swo­jej wiecznoś­ci, jak niewiele z nich zaj­mu­je się jakimś porząd­nym zaję­ciem, jak częs­to ich najwięk­szym prob­lem są pory­wy ser­ca i jak chęt­nie mieszka­ją w Stanach Zjed­noc­zonych gdzie uczęszcza­ją do szkół śred­nich. Serio nawet gdy­by uczęszczanie do szkoły śred­niej oznacza­ło ciągły dostęp młodej krwi to zwierz jako wam­pir na powrót by się nie zde­cy­dował. Dlaczego nie ma wam­pirów na stu­di­ach – tam przy­na­jm­niej człowiek (znaczy wam­pir) mógł­by się z dorosły­mi ludź­mi pobaw­ić zami­ast cią­gle męczyć się z liceal­ny­mi rozterka­mi. Do tego wam­piry wykazu­ją klasy­czny brak kon­sek­wencji w swoim braku odpornoś­ci na słońce/srebro/zaostrzone kołki/symbole religi­jne.  Mogli­by się wresz­cie zde­cy­dować. Poza tym jak widać wyraźnie, pró­by pow­strzy­ma­nia się od pica ludzkiej krwi przys­parza­ją dokład­nie tyle samo prob­lemów co picie ludzkiej krwi. Zwierz zde­cy­dowanie pole­ca sposób na pielęg­niarza w szpi­talu – ban­ki krwi to jed­nak dobry wynalazek. Jed­nak poza dostar­cze­niem sobie i wam odrobiny rozry­w­ki zwierz zasępił się nad tym, jak nam się strasznie te wam­piry rozprzestrzeniły w najroz­mait­szych odmi­anach. To znaczy zwierz rozu­mie gdy­by po pop­kul­turze zawsze gani­ały takie same wam­piry — jako pewien kul­tur­al­ny topos czy sym­bol. Ale nie, dziś każdy czu­je się w obow­iązku opowiedzieć his­torię na nowo, co właś­ci­wie oznacza, że dziś po poję­ciem wam­pir może się kryć co najwyżej jak­iś dłu­go żyją­cy bla­dy typ popi­a­ją­cy krew sarenek. Żadne tam uwodzi­ciel­skie czy morder­cze mon­strum. Co z jed­nej strony każe się zas­tanaw­iać czy to jeszcze wam­pir z drugiej strony daje nadzieję. Oczy­wiś­cie jak­by was coś ukąsiło. Zwierza na przykład. wczo­raj ukąsił w rękę komar. Jedyny krwiopi­j­ca z jakim zwierz się w życiu spotkał i jakiego pokon­ał. Zwierz praw­ie zabój­ca wam­pirów.

Ps: Czy wiecie że Nędzni­cy już wys­zli na DVD – zwierz sobie nawet ich zakupił choć musi przyz­nać, że jest moc­no zaniepoko­jony tym jaki pro­cent pre­mier wychodzi w tych książeczkowych wyda­ni­ach. Zwierz czu­je się niemal prze­mocą zmuszany do przestaw­ienia się na Blu-Ray co zwier­zowi nie jest na rękę z dwóch powodów a.) pły­ty na blu-ray kosz­tu­ją tyle co DVD na samym początku swo­jego ist­nienia czyli co najm­niej kilka­dziesiąt zło­tych b.) zwierz  nie cier­pi być do czegoś zmuszany tego typu tan­i­mi zab­ie­ga­mi. Ja chcę moich Nędzników z komen­tarzem, sce­na­mi usunię­ty­mi itp.

Ps2: Zwierz  chci­ał­by tylko powiedzieć, że chwilowo tzn. na najbliższe dni, więcej zmi­an na nowym blogu nie planu­je, co nie znaczy, że już nic nigdy się nie zmieni. Poza tym, że zwierz dodał kat­e­gorię “zwierz nipoważny” gdzie będą się mieś­ciły wpisy nie mające żad­nego więcej celu niż tylko rozbaw­ić zwierza i wszys­t­kich świad­ków.

28 komentarzy
0

Powiązane wpisy