Home Ogólnie 10 mgnień popkultury czyli Zwierza kulturalny długi weekend

10 mgnień popkultury czyli Zwierza kulturalny długi weekend

autor Zwierz
10 mgnień popkultury czyli Zwierza kulturalny długi weekend

Dłu­gi week­end się skończył. A właś­ci­wie ma się ku koń­cowi. Dla wielu oznacza to smut­ny powrót do pra­cy i snu­cia planów co zro­bi­cie kiedy znów zła­piecie trochę wol­nego. Stąd Zwierz postanow­ił – wbrew wszys­tkim porad­nikom zapro­ponować wam kil­ka – niezbyt długich rozry­wek na nad­chodzą­cy tydzień pracu­ją­cy. Wszys­tkie przetestował hurtem w cza­sie swo­jego długiego week­endu. A ter­az wam o tym opowie.  Tak żebyś­cie się pop­kul­tur­al­nie nie nudzili.

 Unbreak­able Kim­my Schmidt – czwarty sezon seri­alu zade­bi­u­tował na Net­flix 30 maja. Ale nie nadano od razu wszys­t­kich odcinków. Sezon – który ma kończyć ser­i­al, został podzielony na dwa więc tym razem mamy tylko sześć odcinków. Zwierz który ma wobec seri­alu mieszane uczu­cia (strasznie go den­er­wu­je głów­na bohater­ka, uwiel­bia Titusa Androme­dona) wobec tych sześ­ciu odcinków też uczu­cia ma mieszane. Głównie dlat­ego, że nawet dla niego ser­i­al zro­bił się trochę za mało  sub­tel­ny w satyrze społecznej. Cały wątek tego, że mężczyźni są źli (a Kim­my chce coś z tym zro­bić) nie był­by den­er­wu­ją­cy gdy­by twór­cy mieli nań jak­iś ciekawy pomysł. Tym­cza­sem to nawet nie jest dobrze zro­biona satyra. Fakt, że wszyscy ide­o­log­icznie się zgadza­my nie znaczy, że przed­staw­ie­nie argu­men­tów, czy ośmiesze­nie opo­nen­tów (zresztą mało ory­gi­nalne) zro­bi dobry ser­i­al. To jest ten prob­lem kiedy  twór­cy wierząc w ide­o­log­iczną słuszność swoich tez, zapom­i­na­ją, że słuszne tezy nie robią dobrego fil­mu czy seri­alu. Ostate­cznie jestem ciekawa puen­ty seri­alu, choć nie ukry­wam – te sześć odcinków por­wało mnie jakoś mniej niż np. całkiem niezły sezon 3.

 

Lata­ją­cy Cyrk Mon­ty Pythona – absurdal­nego i sur­re­al­isty­cznego humoru nigdy za wiele. Na Net­flix trafił właśnie sezon pier­wszy słyn­nego kome­diowego show, które zmieniło oblicze telewiz­yjnej (i nie tylko telewiz­yjnej) komedii na zawsze. Pythoni są tak cud­own­ie absurdal­ni że się nie starze­ją, zaś oglą­danie sezonów po kolei pozwala zobaczyć ewolucję for­matu i dow­cipu. Choć cud­owne jest to, że już w pier­wszym odcinku mamy pier­wsze kul­towe skecze. Dla zain­tere­sowanych – oglą­danie seri­alu na Net­flix będzie dodatkowo ciekawsze, bo Net­flix nie sko­rzys­tał z ist­nieją­cych tłu­maczeń (ze wzglę­du na osob­ne prawa autorskie) tylko zde­cy­dowano się przetłu­maczyć wszys­tko na nowo. Oso­biś­cie oglą­dam skecze z napisa­mi ang­iel­ski­mi ale pewnie ciekaw­ie będzie porów­nać znane tłu­maczenia dow­cipów z nowy­mi pomysła­mi na przekład. Jest tylko jed­na uwa­ga – Pythoni wcią­ga­ją i bard­zo trud­no obe­jrzeć tylko jeden krót­ki odcinek.

 

Splen­dor: Mias­ta – Zwierz kupił sobie dodatek do Splen­doru jak­iś czas temu ale dopiero ter­az miał czas go przetestować. Sam Splen­dor to gra bard­zo pros­ta i pop­u­lar­na – która jest ide­al­na dla wszys­t­kich niedziel­nych  graczy, ma tak proste zasady, że spoko­jnie moż­na je w kil­ka min­ut wyjaśnić osobom które nie miały żad­nej sty­cznoś­ci z grą. Dodatek „Mias­ta” wprowadza kil­ka dodatkowych try­bów pozwala­ją­cych przyśpieszyć, albo spowol­nić grę, a przede wszys­tkim – wyz­naczyć grac­zom nieco inne cele. Co ciekawe – mimo, że kupu­je­my jeden dodatek to w środ­ku mamy kil­ka konkuren­cyjnych pomysłów na rozwinię­cie gry. Jak się to sprawdza? Naprawdę dobrze, po kilku roz­gry­wkach okaza­ło się, że ta doskonale znana gra – gdzie każdy ma swo­je wyro­bione strate­gie może być dzię­ki dodatkowi zupełnie postaw­iona na głowie. Inna sprawa – dodatek został naprawdę ład­nie wydany i doskonale pasu­je do ory­gi­nału. Nawet ma niemal iden­ty­czne pudełko – co jak wiemy potrafi być bard­zo ważne dla zbier­aczy gier. Bard­zo pole­cam.

 

Wbrew Naturze (Tom 2)  — jak­iś czas temu omaw­ia­jąc komiksy od Non- Stop Com­ic pole­całam wam pier­wszy tom Wbrew Naturze – komik­su Mir­ki Andol­fo gdzie bohat­era­mi są ludzie z cecha­mi zwierząt czy zwierzę­ta z cecha­mi ludzi. Pier­wszy tom był śliczny i miał lekkie zabar­wie­nie eroty­czne. Dru­gi tom rozbu­dowu­je świat i jest bez porów­na­nia bardziej sen­sacyjny i naład­owany akcją. Doskon­ała rzecz jeśli lubi­cie ładne rysun­ki i ciekawe budowanie świa­ta przed­staw­ionego. Jedyny minus? Całość czy­ta się niesamowicie szy­bko i potem pozosta­je tylko czekanie na kole­jny tom.

 

 

dav

 

Pan Hig­gins wraca do domu – kole­jny komiks od Non-Stop Comics – tym razem jed­no tomowy – właś­ci­wie takie opowiadanie. Ale za to z jaki­mi twór­ca­mi bo sto­ją za nim Mike Migno­la i War­wick John­son-Cad­well. Gorą­co pole­cam wszys­tkim wiel­bi­cielom klasy­cznych opowieś­ci o wam­pirach gdzie koniecznie musi się pojaw­ić zam­czysko, noc Walpurgii i pewien bard­zo zain­tere­sowany tym wszys­tkim uczony. Cud­owne ilus­trac­je, sporo humoru i atmos­fera która przy­wodzi na myśl zarówno klasy­czne opowieś­ci o wam­pirach jak i Nieustraszonych Pogrom­ców Wam­pirów. Bard­zo pole­cam ten komiks na prezent dla kogoś kto naprawdę lubi taką goty­cką atmos­ferę – powinien być zach­wycony. A do tego to bard­zo ładne wydanie w twardej opraw­ie.

 

Śmierć Stali­na -  Wydawnict­wo Non- Stop Comics zafun­dowało nam prawdzi­wy prezent – jed­ną z naj­ciekawszych powieś­ci graficznych ostat­nich lat. Fabi­en Nury i Thier­ry Robin przyglą­da­ją się wydarzeniom które roze­grały się po śmier­ci Stali­na. Mamy tu walkę o schedę, knu­jącego Berię, Chruszc­zowa który prag­nie utrzy­mać swo­ją pozy­cję w par­tii i Żukowa dla którego śmierć wodza jest doskon­ałym momentem do pewnych koniecznych poli­ty­cznych rozliczeń. Tytuł jest wam zapewne znany z powodu fil­mu który nie dawno wszedł na ekrany Pol­s­kich kin. Warto jed­nak zauważyć, że komiks jest zupełnie inny w tonie – mniej dow­cip­ny, zde­cy­dowanie bardziej poważny w sposo­bie przed­staw­ia­nia zarówno dyg­ni­tarzy par­tyjnych jak i sposobu ich myśle­nia. Co ciekawe – w tym komik­sie zde­cy­dowanie inaczej  pokazano Berię, mimo, że nadal jest postacią wyjątkowo obrzy­dli­wą. Śmierć Stali­na to naprawdę fenom­e­nal­ny komiks – do przeczy­ta­nia jako dzieło towarzyszące fil­mowi. Warto zwró­cić uwagę, że uważ­na lek­tu­ra wskaże że ani autorzy komik­su ani twór­cy fil­mu nie zapom­i­nali, że roz­maw­ia­ją o jed­nym z najm­roczniejszych momen­tów his­torii XX wieku. Co intere­su­jące pod tym wzglę­dem komiks bywa bardziej porusza­ją­cy – nawet jeśli niek­tóre sce­ny zostały jeden do jed­nego przełożone na film.  Bard­zo pole­cam.

 

Zau­fanie  czyli Walu­ta przyszłoś­ci. Moja Dro­ga od Zera do 7 mil­ionów z blo­ga – Książkę Michała Szafrańskiego – auto­ra blo­ga Jak Oszczędzać Pieniądze czy­ta się błyskaw­icznie. Być może dlat­ego, że przy­pom­i­na ona trochę bard­zo dłu­gi – doskonale udoku­men­towany wpis blo­gowy. Pod­czas kiedy niek­tórzy mogą swo­ją blo­gową kari­erę pod­sumować na kilku stronach Michał potrze­bował pon­ad trzys­tu by opowiedzieć swo­ją his­torię od zera do mil­ion­era. Nie ukry­wam, że czy­ta­jąc tą his­torię niekoniecznie byłam przeko­nana, że każdy może powtórzyć tą drogę (nadal nie jestem przeko­nana czy moż­na było­by tą książkę czy­tać jako podręcznik) ale z pewnoś­cią miło jest czy­tać o czy­imś sukce­sie, który nie jest efek­tem przy­pad­ku czy kom­bi­nacji ale ciężkiej pra­cy. Jed­nocześnie – czy­tałam tą książkę ze specy­ficznej per­spek­ty­wy – zas­tanaw­ia­jąc się nie raz które z wybranych strate­gii sprawdz­iły­by się na moim blogu, a które niekoniecznie. W sum­ie to z mojej bloger­skiej per­spek­ty­wy – niesamowicie ciekawe patrzeć jak wyglą­da czy­jaś pra­ca nad blo­giem, jak pod­chodzi do kwestii budowa­nia mar­ki, zau­fa­nia itp. Jeśli pisze­cie blo­ga – bard­zo warto zajrzeć – cho­ci­aż­by dlat­ego, że mało kto tak szcz­erze mówi o swoim pisa­niu. Jeśli nie pisze­cie – miło jest poczy­tać o ludzi­ach którzy sprawnie dążą do celu a przy okazji nie okazu­ją się po drodze dup­ka­mi.

 

Toys That Made Us (sezon 2) – pier­wszy sezon tego doku­men­tal­nego seri­alu (dostęp­ny na Net­flix) pewnie jest jed­ną z moich ulu­bionych rzeczy do oglą­da­nia na tej plat­formie. Nieste­ty dru­gi sezon nie przy­padł mi aż tak do gus­tu. Ale mam wraże­nie że to nie wina twór­ców ale… moja. Otóż aku­rat jeśli chodzi o dwa najbardziej intere­su­jące mnie odcin­ki o LEGO i o Trans­form­er­sach – za dużo wiedzi­ałam na początku więc w sum­ie niewiele nowego się dowiedzi­ałam. Z drugiej strony – o ile w pier­wszym sezonie miałam wraże­nie że częs­to pokazu­je się nam scys­je, prob­le­my i przekrę­ty to w drugim sezonie zbyt częs­to miałam wraże­nie, że słucham ofic­jal­nej linii pro­du­cen­tów. Zwłaszcza w przy­pad­ku odcin­ka o Hel­lo Kit­ty – gdzie ani słowem nie wspom­ni­ano, że w sum­ie ta zabawka budzi kon­trow­er­sje (głupie bo głupie ale jed­nak) poczułam się jak­by ktoś po pros­tu dał mi ładne oświad­cze­nie pra­sowe. Nie mniej – wciąż jest to pro­dukc­ja bard­zo zabaw­na i wśród wielu widzów pewnie budzą­ca całe mnóst­wo sen­ty­men­tal­nych wspom­nień.

 

 

Morder­st­wo w Ori­ent Express - Jak może wiecie Zwier­zowi naprawdę podobała się nowa ekraniza­c­ja powieś­ci Agaty Christie. W ten week­end Zwierz zro­bił sam sobie prezent na Dzień Dziec­ka i kupił wydanie Blu-Ray z filmem. Film obe­jrzał ponown­ie z nie mniejszą przy­jem­noś­cią niż po raz pier­wszy a potem zabrał się za to co naprawdę go cieszy — komen­tarz reży­sera (w tym wypad­ku obok reży­sera wypowiadał się też sce­narzys­ta). Zapew­ni­am was że jeśli chce­cie z jed­nej strony dow­cip­ny i elok­went­ny komen­tarz do pro­dukcji a z drugiej — naprawdę sporo infor­ma­cji tech­nicznych o tym jak film robiono — to nigdy nie zaw­iedziecie się na komen­tarzu Branagha. Plus — jeśli tak jak ja lub­cie jak ten konkret­ny aktor/reżyser mówi do was przez dwie godziny to się nie zaw­iedziecie. Wydanie ma  sporo więcej dodatków i jak na swo­ją cenę (79 zł nor­malne wydanie , 99 zł wydanie w met­alowym pudełku) jest naprawdę bard­zo porządne.

 

Wykład Zwierza — Jeśli po tych wszys­t­kich atrakc­jach zostanie wam jeszcze trochę cza­su to chci­ałabym wam powiedzieć, że w poniedzi­ałek 4.06 w Cen­trum Pop­kul­tu­ry Yat­ta na Hożej będę mówić o komik­sie bry­tyjskim. Jeśli zna­jdziecie czas o 18:00 to koniecznie wpad­ni­j­cie. Mam nadzieję, że uda mi się ciekaw­ie opowiedzieć wam skąd się właś­ci­wie wziął bry­tyjs­ki komiks i uświadomić, że amerykanie przeży­wali i wciąż przeży­wa­ją prawdzi­we bry­tyjską inwazję. Nie tylko w kinie.

 

 

Ps: Ja wiem, że się pow­tarzam ale chci­ałabym wam bard­zo pole­cić śledze­nie na bieżą­co nowoś­ci od Non-Stop Comics bo naprawdę nie ma obec­nie innego wydawnict­wa komik­sowego które by tak nas zasypy­wało nowy­mi ciekawy­mi tytuła­mi, które niekoniecznie są komik­sem

0 komentarz
0

Powiązane wpisy