Home Ogólnie Zachowajcie rewolucyjną czujność! czyli jak oglądać seriale żeby nie żałować

Zachowajcie rewolucyjną czujność! czyli jak oglądać seriale żeby nie żałować

autor Zwierz
Zachowajcie rewolucyjną czujność! czyli jak oglądać seriale żeby nie żałować

Zwierz cier­pi. A ponieważ dba o was jak­byś­cie byli mu brać­mi (i sios­tra­mi) doszedł do wniosku, ze musi was przed cier­pi­e­niem ocal­ić. Dlat­ego zde­cy­dował się spisać kil­ka rad odnośnie oglą­da­nia seri­ali. Tak byś­cie nie czuli tych uczuć które dziś są udzi­ałem zwierza. Oto krót­ki porad­nik jak oglą­dać seri­ale tak by nie bolało. Przy­go­towany przez wybit­nego eksper­ta w postaci zwierza.

Dziś ogól­nie nas­trój raczej na nie

Zan­im zaczniesz oglą­dać ser­i­al sprawdź ile ma odcinków – serio nigdy nie zaczy­naj oglą­dać seri­alu który ma tylko sześć albo jeszcze gorzej trzy odcin­ki w sezonie. To nie ma sen­su. Jak tylko się przyzwycza­isz i przy­wiążesz naty­ch­mi­ast zniknie. W ogóle nie zasi­adaj do seri­alu który ma mniej niż 50 odcinków. To jedy­na gwaranc­ja że być może nieco się znudzisz seri­alem zan­im się skończy. Jeśli ser­i­al ma trzy odcin­ki bądź dziel­ny, jeśli sześć – zaśmiej się pro­du­cen­tom w twarz. Nie tak się robi pro­gram cyk­liczny. Trzy odcin­ki to w ogóle nie jest ser­i­al. To jest seri­alowe kich­nię­cie. To jest jakaś przy­gry­wka. W ogóle powiedzmy sobie szcz­erze jeśli ser­i­al w ciągu kilku lat ma mniej niż 20 odcinków to nie jest to ser­i­al tylko jakaś anom­alia pro­gramowa. Coś co moż­na odno­tować ale żeby się przy­wiązy­wać?

Nigdy nie oglą­daj ser­i­al ska­sowanych – to jest w ogóle jakieś sza­leńst­wo oglą­dać ser­i­al który ska­sowano po drodze. Jeśli wiesz że ser­i­al miał tylko jeden czy dwa sezony to po co się w ogóle za niego brać. Nie bądź idiotą dro­gi czytel­niku! Nie dokręcą dla ciebie więcej. Będziesz równie rozczarowany co ludzie przed tobą. Więcej – będziesz sam sobie winien bo zacząłeś oglą­dać ser­i­al który już ska­sowano. Nie ma dla takich nadziei. W ogóle bądź mądrze­jszy od wszys­t­kich. Nie zaczy­naj oglą­dać seri­ali które wyda­ją się bliskie ska­sowa­nia. Albo mają his­torię która nie przy­ciąg­nie tłumów. Zan­im zaczniesz cokol­wiek oglą­dać przeanal­izuj ważne fak­ty jak np. ile osób na świecie będzie zafas­cynowanych kibi­cow­aniem morder­czemu kani­balowi i jego najlep­sze­mu przy­ja­cielowi. Potem ode­jmij ten mil­ion czy dwa który może by kibi­cow­ał ale nie ma telewiz­o­ra bo siedzi w więzie­niu. I zrozum, że nie ma sen­su nawet zaczy­nać oglą­da­nia pro­dukcji. Ludzie od oglą­dal­noś­ci to tak naprawdę wyrafi­nowani sadyś­ci czeka­ją­cy tylko na to by wbić ci nóż w serce. Nie daj się!

Nie zary­waj nocy by obe­jrzeć jeszcze jeden odcinek – serio sen jest ważny. Mówią że wyśpisz się po śmier­ci ale praw­da jest taka, ze jak się nie wyśpisz to umrzesz. I to szy­b­ciej niż ci się zda­je. Oglą­danie seri­ali przez całą noc tylko dlat­ego, że nie możesz się doczekać co jest w następ­nym odcinku świad­czy o słabej sile woli. A tacy ludzie jak wiado­mo zjada­ją wszys­tkie ciastecz­ka od razu, nie chodzą na siłown­ię i są na bieżą­co ze wszys­tki­mi seri­ala­mi. Nie bądź takim człowiekiem, nawet jeśli oglą­dasz ser­i­al już zakońc­zony zachowuj się jak na porząd­nego widza przys­tało. Dawkuj sobie odcin­ki. Jeden na tydzień. Raz w cza­sie takiego oglą­da­nia zrób sobie symu­lację prz­er­wy świątecznej. Dzię­ki temu masz co najm­niej dwa miesiące z seri­alem a nie trzy dni. I kto ter­az jest górą?

Ilekroć zwierz zaczy­na oglą­dać nowy ser­i­al

Pod żad­nym pozorem nie wchodź na strony Imdb aktorów z seri­alu– co ci z tego przyjdzie? Pewnie zaraz odkry­jesz że ci aktorzy jeszcze w czymś grali i pewnie bez sprawdza­nia tego o czym mowa w pier­wszych punk­tach zaczniesz to oglą­dać. Jak bęcwał jak­iś. A po co ci to? Ład­nie grał w tym seri­alu? To co się pchasz oglą­dać następ­ny. Nie ma sen­su. W innym seri­alu będzie grać inną rolę i w ogóle na pewno ci się to nie spodo­ba i jeszcze co to za pomysł oglą­dać set­ki odcinków, seri­ali i filmów tylko dlatego,że to co chcesz oglą­dać właśnie ci się skończyło. Nie zad­owalaj się inny­mi pro­dukc­ja­mi. Sko­ro aktor podobał ci się w jed­nej roli to powin­no to wystar­czyć. Ludzie kiedyś chodzili do teatru widzieli akto­ra i tyle do koń­ca sezonu. Ucz­cij ich pamięć i nie rzu­caj się łapczy­wie na wszys­tkie pro­dukc­je z kimś kogo nawet nie znasz.

Koniecznie sprawdź ile cza­su trwa wypro­dukowanie kole­jnego sezonu – jeśli twór­cy są grupą leni­wych sadys­tów i pro­duku­ją kole­jny sezon seri­alu rok lub dłużej to naprawdę nie dawaj im satys­fakcji. Wiecie ile to jest rok czeka­nia na ser­i­al? Albo dwa lata? Zan­im znów będziecie mogli obe­jrzeć ciąg dal­szy opowieś­ci ist­nieje możli­wość że będziecie zupełnie inny­mi ludź­mi. Więcej może się okazać że w ogóle nie dożyj­cie. Wiecie jak cholernie trud­no jest przeżyć rok w jed­nym kawałku? A oni każą wam czekać? Jak­by nie wiedzieli z jaki­mi prob­le­ma­mi i tak musi­cie się zma­gać na co dzień? Wyma­ganie od prostego widza seri­alowego by przeżył cały rok w jed­nym kawałku tylko po to by dowiedzieć się co będzie dalej jest zde­cy­dowanie nie tak­towne.

Pow­strzy­maj się przed oglą­daniem w kółko swoich ulu­bionych scen – człowiek ma skłon­ność do powtórek ale to marnowanie cza­su. Co więcej spraw­ia, że robimy się co raz bardziej przy­wiązani do postaci. Tak więc żad­nych powtórek ulu­bionych scen i odcinków. Niech kole­jne sce­ny i odcin­ki umkną nam z pamię­ci jak najszy­b­ciej. Żad­nego zas­tanaw­ia­nia się nad ciągiem dal­szym, żad­nego zach­wyca­nia się grą aktorską, żad­nego doce­ni­a­nia małych szczegółów. Jesteśmy tu tylko po to by obe­jrzeć ser­i­al. Raz. Serio raz. Żad­nych powtórek! Potem mamy naty­ch­mi­ast przes­tać o nim myśleć i zająć się czymś porząd­nym i przy­dat­nym jak try­gonome­tria i księ­gowość.

W chwili kiedy kończy się ser­i­al…

Nie dotyka­j­cie seri­ali których wyda­nia DVD są dro­gie – jeszcze przyjdzie wam do głowy, że sko­ro ser­i­al tak bard­zo wam się spodobał to może kupicie sobie wszys­tkie sezony. Nie tylko z ucz­ci­woś­ci ale po pros­tu by mieć go zawsze przy sobie. Po pier­wsze? Po kiego grzy­ba kiedyś nie było wydań DVD i ludzie jakoś żyli. Po drugie – serio 30 fun­tów za te kil­ka odcinków? W środ­ku lata? Kiedy trze­ba zapłacić za urlop? Ci podli ludzie z prze­mysłu rozry­wkowego chy­ba myślą, że śpisz na pieniądzach. Nie daj im tej piekiel­nej satys­fakcji nie kupuj niczego. Więcej niczego nie ścią­gaj. Zachowuj się jak w cza­sach przed wynalezie­niem jakichkol­wiek nagry­warek. Im szy­b­ciej zapom­nisz że cokol­wiek widzi­ałeś tym lep­iej.

Nie oglą­daj niczego co ma cliffhang­er pod koniec sezonu – serio nie jesteśmy dzieć­mi ale czy ktokol­wiek może od nas wyma­gać że będziemy czekali na rozwiązanie zagad­ki tyle cza­su? Tak się po pros­tu nie robi. Czy gdy­byś­cie w swoim życiu wes­zli do gabi­ne­tu preze­sa zaczęli zdanie i poin­for­mowali go że ciąg dal­szy będzie za pół roku, to czy ktokol­wiek by czekał na koniec waszej myśli czy by was wylał. Cliffhang­ery są okrut­nym i prymi­ty­wnym sposobem na to by pozbaw­ić człowieka wol­nej woli i zmusić go prze­mocą do tego by powró­cił w następ­nym sezonie. Co więcej oznacza­ją całkow­ity brak zau­fa­nia wobec widza. Ci ludzie mówią ci pros­to w twarz że nie wierzą że wró­cisz na następ­ne odcin­ki. Dlat­ego nie kończą wątków i pozwala­ją sobie na takie skan­dal­iczne zachowa­nia. Co więcej – cza­sem mają rację i nikt (poza tobą dro­gi czytel­niku) nie chce oglą­dać dalej seri­alu i ten cliffhang­er zosta­je tak i wisi i na zawsze zatruwa ser­i­al. Jak dow­cip bez puen­ty. Plsu obec­ność dużej iloś­ci Cliffhang­erów częs­to świad­czy o tym, że twór­ca sce­nar­iusza jest podłym psy­chopatą. Po co stać się jego ofi­arą.

Nie oglą­daj seri­ali których cały sezon pojaw­ia się jed­nego dnia – czy oni powar­i­owali. Wydawać cały sezon naraz? Czy to ma być ser­i­al czy jak­iś cholernie dłu­gi film. Czy oni nie wiedzą, że nikt na świecie nie jest w stanie obe­jrzeć tylko jed­nego odcin­ka dobrego seri­alu. A może wiedzą i tylko czy­ha­ją na moment kiedy obe­jrzysz dziesią­ty z dziesię­ciu odcinków i zosta­niesz bied­ny samot­ny z pilotem w ręku o drugiej w nocy gdy jutrzen­ka bar­wi niebo od wschodu. I będą jak jakieś kosz­marne demon­iczne wam­piry żywić się twoim krzykiem i łkaniem kiedy zdasz sobie sprawę co zro­biłeś. I oczy­wiś­cie wypuszczą kole­jny sezon w Walen­tyn­ki by ktokol­wiek kto myślał że ma jakąkol­wiek szan­sę wyr­wać się z tego zamkniętego świa­ta telewiz­ji do prawdzi­wego życia, zrozu­mi­ał że nie ma na to szans. Tam po drugiej stron­ie nikt nie chce two­jego dobra i szczęś­cia. Pamię­taj o tym.

Nigdy nie oglą­daj seri­ali pole­canych przez przy­jaciół – jak powiedzi­ał Oscar Wilde – twoi wro­gowie dźgną cię w ple­cy, przy­ja­ciele polecą dobry ser­al. Ileż prawdy w tym zda­niu. Niby z uśmiechem i entuz­jazmem zapro­ponu­ją ci seans jakiejś zabawnej komedii na popraw­ie­nie humoru ale oni sami doskonale wiedzą, że po drugiej stron­ie kry­je się smutek, żal, łzy i takie kosz­marne poczu­cie pust­ki. Twoi zna­jo­mi nie chcą two­jego szczęś­cia, chcą tylko rozsz­erzyć swo­je cier­pi­e­nie na kole­jne oso­by, aż w końcu cały świat będzie pełen smut­nych jed­nos­tek które próbowały się pocieszyć i tym samym przy­biły się jeszcze bardziej. Nawet ter­az zwierz mimo że jest środek nocy słyszy ten demon­iczny śmiech.

Ilekroć ktoś pole­ca doskon­ały ser­i­al

Jak może zauważyliś­cie zwierz stał się nieco zgorzk­ni­ałą jed­nos­tką. Wszys­tko dlat­ego, że skończyło mu się Slings and Arrows i wyglą­da na to, że z roz­paczy zwierz rzu­ci się w odmę­ty kanadyjs­kich seri­ali a wszyscy wiemy czym to się kończy. Za kil­ka tygod­ni zwierz będzie jeszcze bardziej smut­ny a co więcej wy pewnie będziecie wiedzieli zde­cy­dowanie więcej o prze­myśle­ni­ach zwierza odnośnie kanadyjskiej telewiz­ji. Jed­nak na razie zwierz jest na siebie zły. Oraz na pewne jed­nos­t­ki które z uśmiechem na twarzy powiedzi­ały zwier­zowi, że te osiem­naś­cie odcinków Slings and Arrows popraw­ią mu humor. Ta…

Ps: Zwierz linkował wczo­raj na fb ale może nie wszyscy jeszcze czy­tal­iś­cie – zwierz popełnił mały tekst o bry­tyjskiej monar­chii na ekranach kin. Nie jest to wybór całoś­ciowy (Jedynie dziesięć tytułów) ale może macie coś do nadro­bi­enia.

Ps2: Jeśli w komen­tarzach do tego wpisu ktokol­wiek pole­ci zwier­zowi jeszcze jak­iś ser­i­al to zwierz serio kogoś udusi.

31 komentarzy
0

Powiązane wpisy