Home ZVZ Zwierz do Zombie, Zombie do zwierza czyli witajcie w naszym podcaście

Zwierz do Zombie, Zombie do zwierza czyli witajcie w naszym podcaście

autor Zwierz
Zwierz do Zombie, Zombie do zwierza czyli witajcie w naszym podcaście

Czy wiecie jak się pode­j­mu­je decyz­je w Internecie? Są zasad­nic­zo dwie dro­gi. Moż­na być myślą­cym, przewidu­ją­cym wszys­tkie przeszkody, planu­ją­cym człowiekiem, który zakła­da blog gdy czu­je się wewnętrznie gotowy. Moż­na być blogerem który po stwierdze­niu „robimy pod­cast” spędza noc na pro­jek­towa­niu logo. Zwierz i Zom­bie należą do drugiej kat­e­gorii.

powinniśmy

Ujaw­ni­am kawałek pry­wat­nej kon­wer­sacji byś­cie zobaczyli ile zajął pro­ces decyzyjny

Zwierz przyz­na bez bicia. Namówie­nie go do zro­bi­enia pod­cas­tu było śmiesznie proste. Po pier­wsze – zwierz uwiel­bia mówić chy­ba jeszcze bardziej niż pisać. Serio jeśli chodzi o elok­wenc­je to jak Mikoła­jek powie­nien dostać nagrodę nie tyle za jakość co za ilość. Dru­ga sprawa to częste wiz­y­ty w pod­caś­cie Mysz­Masz pokaza­ły mi jakie przy­jemne i sym­pa­ty­czne jest roz­maw­ian­ie z ludź­mi na tem­ataty które nas intere­su­ją. W końcu czyn­nik trze­ci czyli fakt, że z Pawłem z Zom­bie Samu­rai prowadzil­iśmy naszą długą, niekończącą się geekowsko dygresyjną dyskusję już na tyle dłu­go (za pośred­nictwem inter­ne­tu i słowa pisanego), że następ­nym nat­u­ral­nym krok­iem wydawało się, zaprosić innych do tego naszego małego kół­ka dyskusyjnego. Oczy­wiś­cie takie pomysły zwyk­le należy real­i­zować po długich prze­myśle­ni­ach, researchu i godz­i­nach planowa­nia. Ale okaza­ło się dość szy­bko, że ani zwierz ani tym bardziej Paweł nie mamy takiego charak­teru. Sko­ro decyz­ja zapadła to machi­na poszła w ruch. Jako że obo­je jesteśmy zwierzę­ta­mi noc­ny­mi to wystar­czyło tylko odsunąć nieco kom­put­er od świnek i nagrać roz­mowę. Powiedzmy tak… pier­wsze pode­jś­cie, które będzie odtąd leg­en­darnym odcinkiem 0 (myśl­cie o nim jak o pilocie Sher­loc­ka który wydamy kiedyś na zebranym CD ze wszys­tki­mi naszy­mi pod­cas­ta­mi) nie było udane. Dźwięk nie ten, roz­mowa faj­na ale jak­by nieco za bard­zo dygresyj­na itp. Czy nas to pow­strzy­mało? Ależ nie słońce zaszło nad kole­jnym dniem i zaopa­trzeni w nowe lep­sze mikro­fony i sys­te­my nagry­wa­nia zro­bil­iśmy pode­jś­cie nr 2 z którego pow­stał odcinek numer 1. Czy jest ide­al­ny? Nie nie jest. Czy miał być ide­al­ny? Zwierz nie mówi w imie­niu naszego tande­mu ale sam woli się powoli uczyć na błę­dach i popraw­iać niż zaczy­nać dopiero jak wszys­tko będzie ide­alne. Może nie wszyscy podziela­ją tą wiz­ję uczenia się poprzez dzi­ałanie, ale ponieważ dzi­ałanie spraw­ia przy­jem­ność to dlaczego by nie zacząć od razu.

mikrofon

Człowiek uczy się na błę­dach i tak drugie nagranie odbyło się już po zakupi­e­niu mikro­fonu

O czym będzie pod­cast pod nazwą Zom­bie Vs Zwierz (dla zain­tere­sowanych – kole­jność jest jak Pinky i Mózg dlat­ego zwierz jest na drugim miejs­cu)? Trud­no powiedzieć. Wyda­je się, że od blo­gos­fery nie uciekniemy, nie uciekniemy od gier kom­put­erowych (Paweł poprzysiągł, że zawsze zna­jdzie jakieś naw­iązanie) a i od reflek­sji o charak­terze ogól­niejszym też pewnie nie będziemy zwiewać. W końcu jesteśmy ludź­mi z Inter­ne­tu. Znamy się na wszys­tkim. Trud­no też już dziś powiedzieć jak częs­to będzie ukazy­wał się pod­cast. Nie chce­my was zalać godz­i­na­mi mate­ri­ałów, plus chodzą po mieś­cie słuchy że też cza­sem zaj­mu­je­my się czymś innym niż gadaniem. Planu­je­my, że inter­wały będą wynosiły około dwóch tygod­ni, ale z ostrożnoś­cią god­ną prawdzi­wych pro­fesjon­al­istów nic nie obiecu­je­my. Bo potem ludzie się doma­ga­ją, zaczepi­a­ją, ślą listy, a niek­tórzy pogróż­ki.

PRINCESS ELENA OF AVALOR

To jest nowa księżnicz­ka Dis­neya. Co w niej wyjątkowego? Dowiecie się jak posłucha­cie pod­cas­tu

Wielu nasuwa się zapewne dość nat­u­ralne pytanie po co dwójce blogerów jeszcze jeden kanał przekazy­wa­nia swoich myśli. Czy naprawdę nie wystar­czy fakt, że razem z Pawłem pisze­my nasze blo­gi codzi­en­nie dzieląc się być może więk­szą iloś­cią opinii niż w ogóle wypa­da mieć? Zdaniem zwierza pod­cast to jest jed­nak coś nieco innego. Zresztą sami zobaczy­cie, że jed­nak zwierz pisze nieco inaczej niż mówi a i tem­aty które moż­na poruszyć w roz­mowie są nieco inne niż te z wpisów. No i inaczej płynie myśl lot­na, która niekiedy zaplącze się w odmę­ty ciekawej dygresji. Przede wszys­tkim jed­nak liczy się ele­ment inter­akcji. Tytułowe „VS” nie oznacza sporu ale oznacza być może kiedyś brak zgody, konieczność wymi­any poglądów, postaw­ienia na swoim w bezpośred­niej kon­frontacji. To jed­nak z wyniosłym głosem blogera na wysokoś­ci niewiele ma wspól­nego. Poza tym to świet­na zabawa. Co praw­da zwierz wie, że słuchacz nie zawsze bawi się tak samo dobrze jak rozmów­ca ale kur­czę… nagry­wa­jąc pod­cast ma się zag­waran­towane trochę przy­jem­nych chwil. Zwierz wie, że wiele osób patrzy na blo­gowanie jako na bard­zo prze­myślaną strate­gię, ale dużo częś­ciej pomysły wychodzą od takiego „ej zrób­my coś fajnego”. Zdaniem zwierza pod­cast jest czymś takim. Jak w przy­pad­ku wszys­t­kich pomysłów które rodzą się szy­bko i szy­bko podle­ga­ją real­iza­cji człowiek a zwierz to już zwłaszcza nie wie jaka będzie ich przyszłość. Może będziemy z Pawłem roz­maw­iać na pod­caś­cie lata po tym jak porzucą inter­net ostat­ni którzy pamię­tali nasze blo­gi, może za rok czy dwa w eterze przy­wi­ta nas cisza co oznacza, że w końcu po tylu lat­ach skończyły się nam tem­aty do rozmów (zwierz wąt­pi ale wszechświat jest mimo wszys­tko ogranic­zony). Trud­no powiedzieć. Na pewno kiedy zaczy­na się jak­iś pro­jekt to uczu­cie jakie towarzyszy każde­mu to entuz­jazm. Zwierz jest więc pełen entuz­jaz­mu, zwłaszcza że urządz­ił się niesamowicie, bo człowiekiem, który zaj­mu­je się by wszys­tko brzmi­ało po ludzku jest Paweł. Zwierz więc tylko może przeprosić was wszys­t­kich z góry za to, że nie potrafi (jeszcze!) dobrze korzys­tać z mikro­fonu.

  Naczy­tali się to ter­az posłucha­ją

Dobra tyle zapowiedzi. Pier­wszy odcinek sami musi­cie przesłuchać, roz­maw­iamy o wszys­tkim od księżniczek Dis­neya, przez ludzi znanych z tego, że są znani po seri­ale i przek­leńst­wa oglą­dal­noś­ci (oraz co by było gdy­by policzyć wszys­t­kich którzy naprawdę ser­i­al oglą­da­ją). Ta roz­mowa trochę jak Moda na Sukces trwa i trwa i pewnie nigdy by się nie skończyła. Czy zwierz jest ciekawy waszych opinii? Oczy­wiś­cie, przy czym jak mówi – to nie jest wer­s­ja ide­al­na (zwłaszcza pod wzglę­dem dźwięku) więc kwes­t­ia tech­nicz­na jest tutaj raczej nie warta omaw­ia­nia. Nato­mi­ast wiecie ogólne uwa­gi (poza tą doty­czącą niewymaw­ia­nia przez zwierza r) są bard­zo mile widziane. Zwierz ma nadzieję, że szy­bko pod­jęte decyz­je okażą się najlep­szy­mi możli­wy­mi decyz­ja­mi.

Ps: Zwierz wie, że część z was wciąż czeka i czeka na wpis do Hob­bita ale po pros­tu on się tak naprawdę pisze 2–3 dni i zwierz chwilowo nie ma cza­su tyle dodatkowo poświę­cić notce.

Ps2: Zwierz nie odpowiedzi­ał na liczne pyta­nia na asku więc tu chce powiedzieć, że For­ti­tude czyli nowy ang­iel­s­ki ser­i­al który koniecznie trze­ba oglą­dać ma zami­ar nadro­bić już po pier­wszym sezonie.

42 komentarze
0

Powiązane wpisy