Home Ogólnie Bracie gdzie jesteś czyli o rodzeństwach popkulturalnych

Bracie gdzie jesteś czyli o rodzeństwach popkulturalnych

autor Zwierz

?

Hej

 

 

         Zwierz ma rodzeńst­wo, to stwierdze­nie nie jest dla was czytel­ni­cy nowoś­cią, ponieważ bra­cia zwierza zarówno ten przemądry jak i ten tylko mądry ( kwes­t­ia wieku a nie różni­cy intelek­tu­al­nej) pojaw­ia­ją się na blogu dość reg­u­larnie. Zwierz bowiem stanowi tą szczęśli­wą część społeczeńst­wa, która może bez waha­nia stwierdz­ić, że swo­je rodzeńst­wo lubi, nie kłó­ci się z nim jakoś strasznie i jak na razie nie pro­ce­su­je o spadek. Być może dlat­ego, że starszy brat zwierza wykazu­je odpowied­nią dawkę pop­kul­tur­al­nych fas­cy­nacji ( choć zupełnie innych niż zwierz) zaś młod­szy dziel­nie chodzi ze zwierzem do kina, ilekroć zwierz zaprag­nie jego towarzyst­wa. Obaj zaś charak­teryzu­ją się ulu­biony­mi cecha­mi zwierza czyli są inteligent­ni i złośli­wi. Owa pochwała braci zwierza nie jest przy­pad­kowa — oto zwierz postanow­ił się przyjrzeć najbardziej dys­funkcyjnym związkom w pop­kul­turze — rodzeńst­wom. Wszyscy bowiem wiemy od naj­dawniejszych cza­sów że posi­adanie w świecie fikcji bra­ta lub siostry kończy się najczęś­ciej tak samo — tragedią. Zwierz postanow­ił wyliczyć kil­ka fil­mowych rodzeństw ( nie koniecznie najważniejszych — zwierz od razu odrzu­ca wiz­ję, że jest to tego typu zestaw­ie­nie) kładąc nacisk przede wszys­tkim na to jakie typy relacji między brać­mi, sios­tra­mi i brać­mi i sios­tra­mi pokazu­ją

 

 

  1. Luke i Leia czyli nie znam cię więc wszys­tko jest w porząd­ku — jed­no z najbardziej zgod­nych pop­kul­tur­al­nych rodzeństw — być może dlat­ego, że przez więk­szość cza­su nie wiedzą o włas­nym ist­nie­niu. Zresztą motyw bliźniąt rozdzielonych tuż po urodze­niu to coś niesły­chanie wręcz pop­u­larnego — nie ważne czy w gwiezd­nej sadze czy w kole­jnych odsłonach filmów famil­i­jnych typu ” Nie wierz­cie bliź­ni­aczkom”. Luke i Leia są o tyle wyjątkiem, że po pier­wsze nie są iden­ty­czni a po drugie kiedy w końcu dowiadu­ją się wza­jem­nie o swoim ist­nie­niu spły­wa to po nich nieco jak po kaczce nawet jeśli jed­no z nich niemal tuż po otrzy­ma­niu tej rewelacji musi zabić ich ojca ( zwró­cil­iś­cie uwagę, że w sadze Darth Vad­er z całą pewnoś­cią jest ojcem Luke’a ale właś­ci­wie nie ma zarysowanej żad­nej łącznoś­ci między nim a Leą?). W kon­tynu­acji cyk­lu prowad­zonej w rozlicznych książkach rodzeńst­wo nadal pozosta­je zaskaku­ją­co zgodne — wyraźnie jest to jeden z tych niezmi­en­nych ele­men­tów świa­ta Lucasa.

     

     

     

  2. Duma i Uprzedze­nie  czyli kocham cię nad życie ( choć siostro zniszczyłaś mi szanse na dobre zamążpójś­cie) — Jane Austen lubiła pisać o sios­tra­ch ( nawet jeśli sama miała bra­ta) w Dumie i Uprzedze­niu jest ich aż pięć i w sum­ie reprezen­tu­ją pełne spek­trum siostrzanych uczuć od abso­lut­nego przy­wiąza­nia do zachowań które mogą resz­cie sióstr zniszczyć szanse na znalezie­nie dobrego męża. Jed­nak w ostate­cznym rozra­chunku posi­adanie nies­fornej siostry okazu­je się zjawiskiem dość pozy­ty­wnym bo jest dobrym testem czy nasz Pan Dar­cy naprawdę nas kocha czy jest mu tyko z tego powodu przykro. A co do sióstr i Austen to nie ma więk­szej pochwały siostrzanej miłoś­ci ( co zdarza się rzad­ko) niż “Rozważ­na i Roman­ty­cz­na” gdzie obie siostry może i są bard­zo odmi­enne pod wzglę­dem charak­teru ale niezmi­en­nie kocha­jące się nieza­leżnie od tego kogo w danym momen­cie wybierze serce, której z nich

     

     

  3. Ojciec Chrzest­ny czyli nie wszyscy wyjdą z tego żywi — tak już jest że kiedy rodz­ice nie kocha­ją wszys­t­kich dzieci po równo dochodzi do kon­flik­tu. Jeśli rodz­ice w rodzinie mafi­jnej nie kocha­ją wszys­t­kich po równo to kon­flikt może się okazać zabójczy. Co praw­da nie jest to his­to­ria o tym jak brat zabił bra­ta ale nie ma wąt­pli­woś­ci, że podob­nie jak w sukcesji o tron — na końcu może zostać tylko jeden. To że tym jedynym okazu­je się niepo­zorny Michel, który prze­cież wcale nie chci­ał korony dla siebie potwierdza jedynie regułę, że najrozsąd­niejszą rzeczą jaką moż­na zro­bić po obję­ciu tronu jest wybi­cie wszys­t­kich swoich braci — inaczej zawsze skończy się to dla nas nie dobrze. Przy czym warto tu zauważyć, że Michel właś­ci­wie nie jest w pełni winien temu, że został ostat­ni i sam — tak już po pros­tu się stało, on naprawdę nigdy nie miał nic złego na myśli.

     

     

  4. Rain Man i Gilber Grape czyli choć zaopieku­ję się tobą — choć oba filmy przed­staw­ia­ją różny układ ( bohater Rain Mana jest młod­szy od swo­jego bra­ta, Gilbert zaś jest bratem starszym) to jed­nak prezen­tu­ją podob­ny układ — posi­adanie bra­ta upośled­zonego albo jak w przy­pad­ku Rain Mana autysty­cznego oznacza konieczność zaopiekowa­nia się nim. Oczy­wiś­cie nie koniecznie jest to łatwe — w Rain Manie wyma­ga to od bohat­era prze­me­blowa­nia całego swo­jego życia, z kolei Gilbert choć to zło­ty człowiek w końcu nie wytrzy­mu­je. Ale u pod­staw obu filmów pojaw­ia się przeko­nanie, że nieza­leżnie od tego jak trud­na bywa opieka nad chorym bratem to jed­nak zawsze moż­na coś z tego wynieść — choć­by bezwarunk­ową miłość swo­jego rodzeńst­wa.

     

     

  5. Sher­lock czyli tak się martwię, że do ciebie  nie dzwonię — oczy­wiś­cie posi­adanie bra­ta, który jest praw­dopodob­nie najin­teligent­niejszym człowiekiem na świecie stanowi prob­lem — zwłaszcza jeśli każdy z braci uważa, że to jemu należy się ten tytuł. Fil­mowy Mycroft częs­to bywa Sher­lock­iem i jego eks­cen­tryczny­mi zachowa­ni­a­mi ziry­towany, seri­alowy martwi się o niego ale z drugiej strony nigdy nie zadz­woni do swo­jego dość kłopotli­wego bra­ta. Obaj radośnie funkcjonu­ją obok siebie zachowu­jąc się jak­by wciąż mieli po kil­ka lat. Nie mniej mimo całej dys­funkcjon­al­noś­ci takiego układu nie ule­ga wąt­pli­woś­ci, że starszy z braci troszczy się o młod­szego nawet jeśli jest to tros­ka niekiedy moc­no skry­wana.

     

     

  6. Rachel Get­ting Mar­ried czyli możesz się wypchać swoim ide­al­nym życiem — układ — sios­tra z życiem całkiem udanym i ta która nie może sobie znaleźć miejs­ca w świecie to jeden z najpop­u­larniejszych układów jaki moż­na zobaczyć w kinie. Tu mamy młod­szą siostrę która wychodzi z odwyku dokład­nie w odpowied­niej chwili by zep­suć ślub drugiej. Ale ten motyw pojaw­ia się w różnych wyda­ni­ach w całym mnóst­wie filmów — ostat­nio w bard­zo śred­nim ” In her Shoes”, czy w przeu­roczym ” I wszys­tko lśni”. Był też ten wątek w wyda­niu mag­icznym w “Total­nej Magii” ale praw­da jest taka, że moż­na ten układ znaleźć w kinie zde­cy­dowanie częś­ciej niż jakikol­wiek inny. Przy czym trze­ba zaz­naczyć, że taki układ wys­tępu­je też w przy­pad­ku braci ( ostat­nio zwierz widzi­ał to w filmie ” Królowie Nocy”- bard­zo zresztą złym) ale zde­cy­dowanie rzadziej niż u sióstr.

     

     

  7. Han­nah i jej siostry czyli byle­by do następ­nych świąt — zwierz z his­torii trzech sióstr których życie sta­je nieco na głowie, kiedy następu­je jak zawsze u Allena słod­ko-gorzkie uczu­ciowe prze­ta­sowanie zawsze wycią­gał jed­ną naukę — z relacji rodzin­nych w prze­ci­wieńst­wie do innych nigdy się do koń­ca nie wygrze­biemy więc nieza­leżnie od tego w jak dzi­wnych sytu­ac­jach staw­ia nas los trze­ba zacis­nąć zęby i jakoś dotr­wać do następ­nego świę­ta dziękczynienia. O dzi­wo zwierz ma wraże­nie, że bard­zo wiele rodzeństw ale i całych rodzin funkcjonu­je na tej zasadzie.

     

     

  8. Blues Broth­ers czyli mamy muzykę i mis­ję od Boga więc po co nam kłót­nie — jeśli ma się blue­sa i mis­ję od Boga to właś­ci­wie nie ma miejs­ca na spory czy nie porozu­mienia, wystar­czy założyć czarny gar­ni­tur i ciemne oku­lary i ruszyć w świat. Zdaniem zwierza Blues Broth­ers pozosta­ją jed­ną z najpozy­ty­wniejszych wiz­ji rodzeńst­wa jaką zwierz widzi­ał w kinie. I cóż z tego, że ucier­pi na tym amerykańs­ka moto­ryza­c­ja:)

     

     

  9. Avengers czyli bra­cie ta ziemia jest moja — co praw­da Thor i Loki nie są w wer­sji kinowej prawdzi­wym rodzeńst­wem a kon­flikt między nimi jakoś tak dzi­wnie przy­pom­i­na ( przy­na­jm­niej w Thorze) pewne prob­le­my z jaki­mi spo­tykali się bohaterowie Szek­spirows­cy ale w ogól­nym rozlicze­niu to zawsze ten sam prob­lem — co zro­bić kiedy twój brat chce pod­porząd­kować sobie obcą plan­etę a ty musisz stanąć mu na drodze? W Thorze pokazano, że wykończe­nie bra­ta nawet tak złego jak Loki wcale nie jest proste. I to chy­ba jed­na z bard­zo niewielu psy­cho­log­icznie prawdzi­wych rzeczy w filmie gdzie moż­na kogoś unieru­chomić kładąc mu na pier­si młot. A przy okazji — zwierz nie wie jak się skończą Avengers no ale chy­ba nie zabi­ją Lok­iego.…

     

     

  10. Bra­cia czyli odd­aj moją żonę — Bra­cia ( nieza­leżnie od tego czy oglą­dal­iś­cie wer­sję duńską czy amerykańską) poza dość wnikli­wym portretem stre­su poura­zowego film zahacza o jeszcze jeden ele­ment przed­staw­ia­nia relacji pomiędzy rodzeńst­wem czyli zaz­drość o żonę, dziew­czynę, męża tego drugiego. Tu mamy zaz­drość raczej śred­nio uza­sad­nioną, ale w wielu fil­mach czy seri­alach ( ostat­nio w Down­stairs Upstairs) wątek ten ma swo­je od daw­na zarez­er­wowane miejsce. Co ciekawe poza uznaniem że nie ma więk­szej zdrady nad uwiedze­nie męża/ żony bra­ta lub siostry pojaw­ia się jeszcze jed­na per­spek­ty­wa. Otóż jeśli film jest krę­cony z per­spek­ty­wy nie kogoś z rodzeńst­wa ale właśnie takiej waha­jącej się żony czy męża to zawsze jeden z braci czy jed­na z sióstr jest przed­staw­iona jako ta zła, ego­isty­cz­na czy naprawę warta porzuce­nia. Ciekawym przy­pad­kiem fil­mu w którym nic takiego nie zachodzi jest śred­nio udana kome­dia ” Fam­i­ly Stone” gdzie dziew­czy­na zakochu­je się w bra­cie narzec­zonego, narzec­zony w siostrze dziew­czyny i wszyscy żyją razem dłu­go i szczęśli­wie.

     

     

  11. Przek­leńst­wa niewin­noś­ci czyli umrzeć tego się nie robi siostrze — przek­leńst­wa niewin­noś­ci to film o pię­ciu sios­tra­ch, które razem popeł­ni­a­ją samobójst­wo — dlaczego? Nikt do koń­ca nie wie ale film pokazu­je dość ciekaw­ie relac­je między sios­tra­mi, które z jed­nej strony są do siebie bard­zo przy­wiązane ( wychowywane są w odcię­ciu od świa­ta) z drugiej relac­ja między nimi jest toksy­cz­na bo właś­ci­wie nie mają włas­nej osobowoś­ci ( to znaczy mają ale dla sióstr zro­bią wszys­tko). Film sugeru­je, że związek jest tak daleko idą­cy że głupst­wo popełnione przez jed­ną z nich kończy się samobójst­wem wszys­t­kich — być może warto to trak­tować jako prze­strogę by jed­nak nie kochać swoich sióstr aż do prze­sady

     

     

  12. Bez mojej zgody czyli kocham cię ale to moja ner­ka — Bez mojej zgody może nie jest filmem wybit­nym ale wprowadza na ekrany myśl z książ­ki — ile jest się win­nym włas­ne­mu rodzeńst­wu? Bohater­ka fil­mu siostrę kocha ale ner­ki odd­ać jej nie chce, a właś­ci­wie nie chce odd­ać jej ner­ki automaty­cznie. Zwierz nawet ją rozu­mie choć podob­nie jak całe sta­da seri­alowych bohaterów ( w każdym seri­alu medy­cznym jest rodzeńst­wo w którym ktoś komuś odd­a­je nerkę lub kawałek wątro­by) odd­ał by swo­ją nerkę bez pro­ce­su. Choć­by po to by bra­cia mieli wobec zwierza dług wdz­ięcznoś­ci :P

     

     

  13. Przy­ja­ciele czyli wcale nie jesteśmy dorośli — wielu widzów zapom­i­na, że Przy­ja­ciele to w dużym stop­niu ser­i­al o rodzeńst­wie, które pomi­mo osiąg­nię­cia pełno­let­noś­ci i wyprowadze­niu się od rodz­iców nadal pozosta­je ze sobą nie tyle blisko związane co właś­ci­wie pozosta­jące wciąż w tych samych relac­jach co w cza­sach młodoś­ci. Zwierz lubi pod tym wzglę­dem Rossa i Monikę bo nie tylko zachowu­ją się jak prawdzi­we rodzeńst­wo ale też podo­ba się zwier­zowi wiz­ja, że bycie dorosłym nie oznacza koniecznoś­ci widy­wa­nia swo­jego bra­ta czy siostry jedynie w cza­sie rodzin­nych obi­adów — zwierz zawsze się zas­tanaw­ia jak taką wiz­ję rodzeńst­wa odbier­a­no w stanach gdzie jed­nak rodziny roz­jeżdża się dużo bardziej a starsze rodzeńst­wo wyjeżdża­jące na stu­dia zni­ka z radaru dużo wcześniej niż np. w Polsce

     

     

  14. Roy­al Tan­nen­baums czyli wita­j­cie w szczęśli­wej dys­funkcji — jak zwyk­le u Ander­sona bywa ( bo prze­cież i w Dajreel­ing Lim­it­ed mamy układ dys­funkcyjny) rodzeńst­wo nie jest szczegól­nie szczęśli­we i szczegól­nie pogod­zone z co najm­niej kilku powodów. Mamy więc braci którzy nie mogą się dogadać bo ojciec ewident­nie kochał bardziej jed­nego z nich, mamy tajem­niczą adop­towaną siostrę o której nikt nic nie wie a którą jeden z braci kocha miłoś­cią zde­cy­dowanie nie brater­ską. Było by to wszys­tko bard­zo smutne ( podob­nie jak Indyjs­ka podróż trzech braci z których jeden ma zła­mane serce, dru­gi próbował się zabić a trze­ci nie chce się pogodz­ić fak­tem że został ojcem) gdy­by nie było bard­zo śmieszne. Zwierz wie, że nie wszyscy lubią Wesa Ander­sona ale ma on niesły­chaną umiejęt­ność wybiera­nia najbardziej poplą­tanych rodzin­nych relacji i robi­enia z nich filmów uroc­zono sen­ty­men­tal­nych choć wcale nie takich poważnych.

     

     

  15. Od Zmierzchu do świtu czyli nie mor­duj jej kiedy wyjdę po kawę — co praw­da od Zmierzchu do Świtu jest filmem o wam­pirach w kna­jpie gdzieś przy grani­cy z Meksykiem ale zaczy­na się od ciekawego portre­tu rodzeńst­wa — ciekawego bo po pier­wsze trud­no uwierzyć że Quentin Taran­ti­no jest bratem Geor­ga Clooneya ale także dlat­ego, że mamy tu wari­ację na tem­at opie­ki nad trud­nym bratem. Bohater Clooneya to psy­chopa­ta nieco bardziej opanowany, zaś bohater Taran­ti­no jest zde­cy­dowanie sza­lony — póki jeden z nich nie zginie, dru­gi całkiem sprawnie się nim opieku­je, stara­jąc się w dużym stop­niu ochronić go przed samym sobą, Co oczy­wiś­cie nie koniecznie przynosi spodziewane efek­ty, nie tylko dlat­ego, że na sce­nie pojaw­ia­ją się wam­piry.

     

     

  16. Super­nat­ur­al czyli nie umier­aj kiedy wyjdę po kawę — zwierz co praw­da nie oglą­da seri­alu ale jed­nego jest pewien — woju­ją­cy z demon­a­mi ( rodzin­na pro­fes­ja) bra­cia Win­ches­ter to jed­no z najbardziej uroczych seri­alowych rodzeństw jakie moż­na sobie wyobraz­ić — choć bard­zo od siebie różni to jed­nak niezwyk­le do siebie przy­wiązani i co ważne gotowi do wza­jem­nych poświęceń. Zwłaszcza, że o ile zwierz dobrze się ori­en­tu­je w fab­ule seri­alu — zginąć jest w nim równie \łat­wo co w uni­ver­sum Mar­vela — oczy­wiś­cie potem wystar­czy mały, nieco kłopotli­wy pakt z dia­błem i ma się bra­ta ponown­ie ale jest to jed­nak przykład na poświęce­nie ” nie z tego świa­ta”.

     

     

  17. Skrzypek na dachu czyli siostro gdzie twój mąż — zwierza zawsze fas­cynowało w musicalowej wer­sji, że właś­ci­wie mimo że jest to prze­cież musi­cal o trzech sios­tra­ch, z których każ­da pode­j­mu­je inny życiowy wybór ( co raz dal­szy od tego, który pod­jąć powin­na) tak mało jest w filmie scen pomiędzy sios­tra­mi. Z drugiej strony film uczy nas, że jeśli ma się cór­ki w licz­bie więcej niż jed­na to trze­ba się naprawdę sporo mod­lić bo bez pomo­cy Boskiej trud­no będzie przetr­wać ich wychowywanie i wydawanie za mąż.

     

     

  18. Świę­ci z Bostonu czyli bądźmy sza­leni we dwo­je — jeśli jest się sza­lonym i np. mimo świet­nego wyk­sz­tałce­nia pracu­je się w rzeźni to lep­iej nie sza­leć w poje­dynkę — nie mniej kiedy odbi­ja nam z bratem jest zde­cy­dowanie przy­jem­niej. Świę­ci z Bostonu to film pokazu­ją­cy związek między brać­mi jako dość har­moni­jny i pełen zrozu­mienia — co nie oznacza nic dobrego dla lokalnych bandziorów. Nie mniej zdaniem zwierza jest w tym pew­na myśl, że jeśli sza­leć to nie indy­wid­u­al­nie. Zwierz musi jeszcze dodać, że wid­zowie tego fil­mu dzielą się równo na dwie kat­e­gorie — tych którzy film uwiel­bi­a­ją i ci którzy piszą listy ze skarga­mi.

     

     

  19. Wreck­ers czyli kłamst­wo na kłamst­wie — ten ang­iel­s­ki film pokazu­je sto­sun­ki między brać­mi z punk­tu widzenia żony jed­nego z nich. Szy­bko okazu­je się, że nic o żad­nym z nich nie wie, bo co innego każdy z nich osob­no a co innego bra­cia razem. Film choć niekoniecznie udany ma jed­nak plus — pokazu­je, że cza­sem związek braci w którym jeden opieku­je się i broni drugiego ( tu obaj byli bici w dziecińst­wie) okazu­je się w dorosłym życiu toksy­czny kiedy jeden brat sta­je się poniekąd włas­noś­cią drugiego — po częś­ci z wdz­ięcznoś­ci po część z przy­wiąza­nia. Przy czym w przed­staw­ia­n­iu takiej toksy­cznej relacji najlep­sze jest chy­ba to, że jest zupełnie nie jed­noz­nacz­na i trud­no stwierdz­ić czy bra­ciom to przeszkadza, czy są pogodzeni z takim ukła­dem ról.

     

     

  20. Król Lew czyli strzeż się bra­ta swego — najprost­sza nau­ka jaka wyni­ka z tej Dis­ney­owskiej ani­macji, dra­matu Szek­spi­ra oraz nieskońc­zonej licz­by wari­acji na tem­at dwóch braci — jeśli jeden jest ten dobry a dru­gi jest ten zły to jeden z nich skończy zapewne będąc martwym — w tym przy­pad­ku stra­towanym przez pędzące sta­do. Cała nadzie­ja w synu zabitego, że zna­jdzie w sobie wystar­cza­ją­co dużo siły by się zemś­cić. Plusem Króla Lwa jest to, że po tym jak uda­je się przy­wró­cić ład na sce­nie pozosta­ją żywi prak­ty­cznie wszyscy bohaterowie a nie jak w ory­gi­nale jedynie sufler.

 

Zwierz tak wymienia, wymienia patrzy a tu już dwadzieś­cia pozy­cji i pięć stron. Tu więc poprzes­tanie mimo że w głowie zwierza jest jeszcze mnóst­wo filmów ( w głowie zwierza zawsze jest mnóst­wo filmów) Co wyni­ka z tego nieco chao­ty­cznego zestaw­ienia? Że bra­cia są wobec siebie lojal­ni albo próbu­ją się wza­jem­nie wykończyć, siostry się kocha­ją ale kom­plet­nie nie mogą się dogadać a najlep­sze rodzeńst­wa są nieco stuknięte albo nawet bard­zo stuknięte. Biorąc pod uwagę, że zwier­zowi i jego bra­ciom daleko do nor­mal­noś­ci zwierz raczej nie musi się prze­j­mować.

 

I tak wpis jest później ale wczo­raj zaszła dokład­nie ta sama kom­bi­nac­ja zjawisk co wczo­raj — zwierz wró­cił do Hostelu strasznie późno, więc wpis napisał na żywo, a potem podrep­tał do bib­liote­ki gdzie dali mu co praw­da mikro­filmy ale nie dali Inter­ne­tu. Tak więc zwierz przeprasza za opóźnie­nie, a ponieważ na dziś z nikim nie jest umówiony i może wiec­zorem pójdzie do kina to jutro wpis powinien być o przyz­woitej porze. Może zwierz zro­bi w końcu to co wszyscy i pochyli się nad pytaniem które pewnie nur­tu­je nie jed­ną duszę czyli dlaczego aku­rat Titan­ic był filmem który obe­jrzeli wszyscy.

 

Ps: Zwierz stał się zde­cy­dowanym zwolen­nikiem wys­tępowa­nia jako przy­jezd­na atrakc­ja — świet­nie się bawi i poz­na­je mnóst­wo fajnych ludzi, może powinien udać się w trasę po Polsce w ramach akcji ” Poz­naj swo­jego blogera” ;)

 

0 komentarz
0

Powiązane wpisy