Home Ogólnie Czekać będę cierpliwie czyli 20 filmów które chce zobaczyć zwierz

Czekać będę cierpliwie czyli 20 filmów które chce zobaczyć zwierz

autor Zwierz

Hej

Mniej więcej raz na pół roku zwierz wrzu­ca listę filmów na które czeka — co ciekawe zwyk­le jeden czy dwa filmy z takiej listy umyka­ją zwier­zowi lub umieszcza je na niej za wcześnie (tak np. Imag­i­na­tion Game pojaw­iło się na liś­cie pół roku temu a do pre­miery jeszcze daleko). Zwierz nie wybiera tu najlep­szych filmów jakie będą miały pre­mierę (a właś­ci­wie tych które już dziś uzna­je się za dobrze zapowiada­jące albo są pier­wsze recen­z­je po pokazach na fes­ti­walach – tych niedłu­go będzie więcej bo zaraz zaczy­na się Toron­to) ale po pros­tu te które chci­ał­by obe­jrzeć. nie znaczy to, że zwierz nie czeka na inne filmy ale na te w tym momen­cie czeka nieco bardziej. Oczy­wiś­cie jest trochę nis­zowych pro­dukcji które zwierz i tak chci­ał­by obe­jrzeć ale chwilowo starał się dobrać głównie te pro­dukc­je które mają szanse znaleźć się na naszych ekranach.

 

Moż­na lubić lub nie lubić ale na niek­tóre pro­dukc­je poczekać trze­ba.

Sin City: A Dame to Kill For — jak zwierz strasznie czeka na ten film. To trochę zaskaku­jące ile trze­ba było czekać od pier­wszego Sin City aż w końcu nakręcą drugą część  ale już po tylu zapowiedzi­ach jesteśmy właś­ci­wie  o krok od pre­miery.  Pytanie tylko jak wyjdzie tym razem — zwierz nie martwi się o mate­ri­ał wyjś­ciowy ale o to czy da się wejść dru­gi raz do tej samej rze­ki. Pier­wsze Sin City zro­biło niesamowite wraże­nie, że bo nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś podob­ne­go. Pytanie jak poradzi sobie dwój­ka w cza­sach kiedy już wiemy, że moż­na zekrani­zować komiks kadr po kadrze właś­ci­wie nic nie zmieni­a­jąc w sto­sunku do ory­gi­nału. Przy czym to tylko takie rozważa­nia na boku bo zwierz i tak nie może się doczekać :)

Pytanie sezonu — czy moż­na jeszcze raz zro­bić tak doskon­ałe wraże­nie jak w przy­pad­ku częś­ci pier­wszej? 

What If - jak donoszą pier­wsze recen­z­je — niezbyt ory­gi­nal­ny ale wciąż bard­zo sym­pa­ty­czny, żeby nie powiedzieć uroczy film pode­j­mu­ją­cy dość zgrany tem­at — czy mężczyźni i kobi­ety mogą być przy­jaciół­mi. Zwierz uważa że każde pokole­nie zasługu­je na włas­ny uroczy film tego typu a recen­zen­ci wskazu­ją, że What If doskonale się do tego nada­je. Ponoć Daniel Rad­cliffe gra mniej więcej samego siebie a cały film  krad­nie znany z Girls Adam Dri­ver co jest dobrym prog­nos­tykiem przed Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi. Do tego w filmie gra Zoe Kazan którą ostat­nio zwierz bard­zo pol­u­bił i uważa za jed­ną z sym­pa­ty­czniejszych młodych aktorek (zwierz pole­ca rzu­cić okiem na ciekawe The Pret­ty One). Sam zwias­tun zapowia­da film złożony niemal z samych klisz ale cza­sem fajnie zobaczyć sobie klisze które się już zna. Film miał już pre­mierę w Stanach i pewnie niedłu­go do nas trafi.

Trochę jak “Kiedy Har­ry poz­nał Sal­ly” ale każde pokole­nie potrze­bu­je takiego fil­mu.

The Riot Club – zwierz nie może zig­norować pro­dukcji o bard­zo dobrze urod­zonych stu­den­tach, bard­zo prestiżowego bry­tyjskiego uni­w­er­syte­tu, którzy w swoim tajnym klu­bie zachowu­ją się w sposób bard­zo dale­ki od właś­ci­wego wyko­rzys­tu­jąc swo­ja uprzy­wile­jowaną pozy­cję. I nie tylko dlat­ego, że w filmie  gra­ją niesły­chanie przys­to­jni młodzi bry­tyjs­cy aktorzy z Max­em Iron­sem na czele, ale dlat­ego że zwierz ma słabość do bry­tyjskiego anal­i­zowa­nia swoich klas wyższych. Oczy­wiś­cie zawsze z bard­zo nieufnej per­spek­ty­wy (Ok poza Down­ton Abbey gdzie wszyscy są mili ale mają pra­wo bo już nie żyją). Oczy­wiś­cie puen­ta fil­mu jest raczej przewidy­wal­na podob­nie jak jego środek ale zwierz lubi takie pro­dukc­je pięt­nu­jące rozwydr­zoną klasę wyższą.

Tłumy zep­su­tych zamożnych ang­iel­s­kich młodzieńców? Musi zwierz to zobaczyć

 

The Dis­ap­per­ance of Eleanor Rig­by — z jed­nej strony mamy do czynienia z ciekawym filmem z dobrą obsadą (Eleanor gra Jes­si­ca Chas­tain a Con­no­ra James McAvoy) z drugiej — z ciekawym fil­mowym ekspery­mentem. Tak naprawdę nie ma jed­nego fil­mu tylko trzy — Him, Her i Them — nie trud­no się domyślić, że opowiada­ją his­torię z per­spek­ty­wy Jego, Jej i wspól­nej. Do naszych kin trafi właśnie ta trze­cia część, która jed­nocześnie jest jak najbardziej samodziel­nym filmem. Z tego co zwier­zowi wiado­mo Him i Her będą pokazy­wane w stanach w październiku w wybranych kinach więc ist­nieje szansa że te dwa filmy pojaw­ią się na DVD albo nawet trafią do nas. W każdym razie to tytuł który zde­cy­dowanie warto śledz­ić bo czegoś takiego jeszcze w kinie nie było.

Zwierz jest niesły­chanie ciekawy tego fil­mu

 

Before I go to sleep — zwierz przyz­na szcz­erze — tym co naprawdę go w tym filmie intere­su­je jest obsa­da. Co praw­da główną rolę gra Nicole Kid­man co nie jest szczególne dobrym wyz­nacznikiem (choć nie jest prawdą że Kid­man nie potrafi dobrze grać — potrafi jeśli trafi na dobrego reży­sera i sce­nar­iusz) za to poza nią w głównych rolach pojaw­ia się Col­in Firth i Mark Strong. zwierz nie był­by sobą gdy­by na ten film nie czekał. Zaś sama fabuła opowia­da o kobiecie cier­piącej na amnezję która na pod­staw­ie swo­jego dzi­en­ni­ka próbu­je dowiedzieć się kim tak naprawdę jest.

Zwierz bard­zo jest ciekawy czy to będzie dobry film

 

The Maze Run­ner — jak wiado­mo nic nie sprzeda­je się ostat­nio lep­iej niż ekraniza­c­je powieś­ci Young Adult. Mieliśmy już dwie ekraniza­cję powieś­ci z dziew­czy­na­mi w roli głównej a ter­az czas na dziel­nego wyjątkowego chłopa­ka. Nasz bohater budzi się więc po środ­ku wielkiego labiryn­tu i nie ma zielonego poję­cia co robił wcześniej. Oczy­wiś­cie zaraz po nim pojaw­ia się dziew­czy­na bo film musi jakąś dziew­czynę mieć. Zwierz nie oce­nia fil­mu — jego zna­jo­mi którzy doczy­tali do koń­ca try­lo­gie książek byli pod koniec bard­zo zaw­iedzeni ale  jeśli Maze Run­ner się dobrze sprze­da  to może­my się spodziewać trzech do czterech filmów. Zwierz uda się do kina przede wszys­tkim na Dylana O’Briena znanego z Teen Wol­fa młodego akto­ra który zdaniem zwierza jest jed­nym z tych na których warto patrzeć bo tal­en­tu ma sporo.

Może będzie ciekaw­ie może będzie kosz­marnie ale zwierz pewnie będzie w kinie

 

Hec­tor and the Search of Hap­i­ness — zwierz nie będzie ukry­wał — nie uważa że to będzie dobry film — nakrę­cony na pod­stawi powieś­ci fran­cuskiego psy­chi­a­try (Fran­cisa Lelor­da) film opowia­da o Hek­torze — psy­chi­a­trze który choć jest teo­re­ty­cznie zad­owolony (ma pracę, ład­ną narzec­zoną, pieniądze, spokój) czu­je się niespełniony bo tak właś­ci­wie nigdy nie pos­makował życia. Film podob­nie jak sama książ­ka zapowia­da się na zbiór prostych porad jak być szczęśli­wym albo reflek­sji nad tym co daje innym szczęś­cie. Dlaczego zwierz czeka? Bo już dawno temu poprzysiągł że będzie oglą­dał wszys­tko w czym gra Simon Pegg — sko­ro obe­jrzał dla niego najnowsze Mis­sion Impos­si­ble to taka mała kom­e­dyj­ka go nie zniechę­ci.

Zwierz nie spodziewa się dobrego fil­mu ale dla Peg­ga pójdzie

Drac­u­la Untold — zwierz ponown­ie nie będzie przed wami udawał. Spodziewa się, że Drac­u­la Untold to będzie niesamowi­ta kaszana. Więcej — ten fil może być pot­warzą dla wszys­t­kich wiel­bi­ciel Dra­c­uli. Ale… zwierz wprost nie może się doczekać aż znów ktoś mu będzie próbował opowiedzieć “prawdzi­wą” his­torię Dra­c­uli. Poza tym zwias­tun zapowia­da bard­zo wid­owiskowy film a Luke Evans to aktor na którego zwier­zowi patrzy się bez bólu. Tak więc zwierz koniecznie musi iść na to do kina.

Jakie to będzie niesamowicie głupie. Nie mogę się doczekać

Horns — zwierz jest ciekawy fil­mu co najm­niej z dwóch powodów — po pier­wsze — Daniel Rad­cliffe jak na razie zwierza nie zaw­iódł i grał nie tylko w ciekawych pro­dukc­jach, ale także grał dobrze. Ter­az zde­cy­dował się jed­nak na rolę, która wyma­ga sporo tal­en­tu bo zaniepokoić i przes­traszyć widza nie jest pros­to. Dru­ga sprawa to fakt, że film opar­ty jest o książkę Joe Hilla — syna Stephena Kinga — zwierz jest ciekawy czy proza syna równie dobrze sprawdza się na ekranie co proza ojca. Trze­ba przyz­nać, że już sam trail­er się zwier­zowi spodobał a kon­cept podo­ba się zwier­zowi jeszcze bardziej. Ale chy­ba zwierz nie pójdzie do kina, bo jak się bać czy niepokoić to tylko w zaciszu włas­nego domu.

Książ­ka była niezła film  zapowia­da się w miarę wiernie więc kto wie może dostaniemy kawałek ciekawego kina

 

Inter­stel­lar - jak zwierz częs­to pisał filmy Nolana dzieli na dwie kat­e­gorie — pom­paty­czne które trud­no oglą­dać, i niesły­chanie dopra­cow­ane pro­dukc­je które pozostaw­ia­ją widza zach­wyconym i usatys­fakcjonowanym. Zwierz obaw­ia się, że Inter­stel­lar może należeć do tej pier­wszej kat­e­gorii ale mimo to, jest po pros­tu ciekawy co Nolan dla nas przy­go­tował. Zwłaszcza że od daw­na nie mieliśmy fil­mu o takich lotach kos­micznych które przy­pom­i­na­ją podróże z Ody­sei Kos­micznej. W każdym razie zwierz nie może się doczekać — co jest też zasługą doskonale roz­planowanej kam­panii mar­ketingowej która rzeczy­wiś­cie nie ujaw­nia za wiele z fabuły co jak wiemy intrygu­je bardziej niż trzy min­u­towy trail­er który mówi wszys­tko.

Ponown­ie jak zwyk­le w przy­pad­ku Nolana albo wyjdzie coś zach­wyca­jącego albo będzie strasznie pate­ty­cznie

 

Big Hero 6 — zwierz nie ma zielonego poję­cia czego się spodziewać po tej najnowszej pro­dukcji Dis­neya — na pewno ciekawe jest że Dis­ney postanow­ił sko­rzys­tać ze spuś­cizny Mar­vela choć trud­no powiedzieć co z tego wyjdzie i ile będzie w tym komik­sowego ory­gi­nału. Na razie film ma abso­lut­nie przeu­rocze trail­ery i zapowia­da się zabawnie zwłaszcza robot głównego bohat­era ma szan­sę pod­bić ser­ca widzów podob­nie jak swego cza­su zro­bił to WALL.E

Zwierz zas­tanaw­ia się jak to wyjdzie. Na razie jest zach­wycony robot­em głównego bohat­era

Hunger games: Mok­ing­jay 1 — zwierz powie szcz­erze czeka na film głównie dlat­ego, że dru­ga odsłona Hunger Games była zde­cy­dowanie lep­sza od pier­wszej i ist­nieje szansa że ta ten­denc­ja będzie się utrzymy­wać. Co praw­da książ­ka im dalej idzie w las tym  mniej się zwier­zowi podo­ba ale film ma potenc­jał by być ciekawy — zwłaszcza że nie ukry­wa­jmy to co zawsze stanow­iło moc­ną stronę Hunger Games — czyli obsa­da — raczej nie ma powodu by zaw­ieść zwierza. Oczy­wiś­cie  moż­na się kłó­cić czy ostat­ni tom trze­ba było dzielić na dwie częś­ci ale z drugiej strony trud­no się dzi­wić fanom i pro­du­cen­tom którzy chcą mieć jeszcze jed­no spotkanie z Kat­niss.

Hunger Games się kończy co będzie dalej?

 

Pin­guins of Mada­gas­car — zwierz nigdy nie był szczegól­nym fanem Mada­gaskaru za to Ping­winy z Mada­gaskaru uwiel­bi­ał — jest to jedy­na kreskówka którą ojciec zwierza pozwala sobie obec­nie nastaw­ić w domowym telewiz­orze i nie narze­ka. Ale wraca­jąc do fil­mu — zwierz będzie go musi­ał obe­jrzeć w dwóch wer­s­jach językowych bo choć nasz dub­bing jest niezły to jed­nak chce się usłyszeć jak wilk mówi głosem Bene­dic­ta Cum­ber­batcha. I tak zwierz jest wdz­ięczny Bene­dic­towi że wys­tąpił jed­nie w filmie o ani­mowanych Ping­winach przez co zwierz może jego wys­tęp obe­jrzeć bez bólu, a nie zmuszał zwierza do oglą­da­nia fil­mu o wróżkach pirat­ach jak Tom Hid­dle­ston.

 

Podz­ięku­je­my Bene­dic­towi że nie pod­kła­da gło­su w ani­macji o wróżkach

Exo­dus Gods and Kings — zwierz sam nie wie czy czeka czy czeka by napisać złą recen­zję. Zwierz ma z tym filmem już na wstępie mil­ion prob­lemów bo choć Rid­ley Scott potrafi nakrę­cić dobry film to potrafił też nakrę­cić Królest­wo Niebieskie — pro­dukc­je która wciąż spraw­ia że zwierz zaczy­na w niekon­trolowany sposób zgrzy­tać zęba­mi, czy Robin Hoo­da gdzie w śred­niowieczu czy­tali sobie niemalże deklarację praw człowieka i oby­wa­tela. Poza tym jak wszyscy wiecie zwierz nadal nie rozu­mie dlaczego Mojżesz ma rysy Chris­tiana Bale i dlaczego w ogóle starożyt­ny Egipt wciąż zamieszku­ją biali Anglosasi. Nie mniej wszys­tkie te zas­trzeże­nia nie oznacza­ją jeszcze że sam film  musi być zły. Biorąc pod uwagę że Mojżesz to ulu­biony staro tes­ta­men­towy bohater zwierza sama pro­dukc­ja budzi jego zain­tere­sowanie choć cytu­jąc Hana Solo “I have bad feel­ings about this”.

Zwierz widzi kawałek fil­mu o Mojżeszu i nie czu­je żad­nych emocji. To jest niepoko­jące

Into the woods — film Dis­neya na pod­staw­ie bard­zo pop­u­larnego musi­calu już wzbudz­ił sporo kon­trow­er­sji — więk­szość fanów zarzu­cała Dis­ney­owi że będzie chci­ał prze­r­o­bić dość mroczny i niekoniecznie rados­ny musi­cal na famil­i­jny film dla całej rodziny. Wczo­raj Rob Mar­shall udzielił wywiadu w którym tłu­maczył, że fani którzy fil­mu jeszcze nie wiedzieli zde­cy­dowanie prze­sadza­ją i że w sum­ie wielu zmi­an nie będzie, wręcz prze­ci­wnie ekipa jest bard­zo wier­na ory­gi­nałowi i pracu­je w ścisłej współpra­cy z kom­pozy­torem Stephen­em Sond­heimem. Zwierz który nie jest aż tak przy­wiązany do mate­ri­ału wyjś­ciowego czeka na film z kilku powodów — po pier­wsze zwierz wciąż czeka na dobry musi­cal w którym ludzie umieją śpiewać — Into The woods ma duży potenc­jał by spełnić wyma­gania zwierza bo zarówno Anna Kendrick jak i Emi­ly Blunt potrafią śpiewać ład­nie a James Cor­den ma bard­zo ład­ny głos. Po drugie — księ­cia w tym filmie gra Chris Pain i jest to książę którego zwierz bard­zo akcep­tu­je. Tak więc zwierz czeka na ten film i ma nadzieję, że fani trochę prze­sadza­ją i dostaniemy mroczny, dobrze zaśpiewany, dobrze zagrany musi­cal.

Póki nie pojawi się trail­er z jakąkol­wiek piosenką póty wszyscy będą śred­nio nastaw­ieni do pro­dukcji

 

The­o­ry of Every­thing — Stephen Hawk­ing fas­cynu­je fil­mow­ców — nie dość że genial­ny fizyk to jeszcze człowiek zma­ga­ją­cy się od lat ze śmiertel­ną chorobą. A jed­nocześnie oso­ba która nie pozosta­je w cie­niu — wręcz prze­ci­wnie Hawk­ing ma spory wpływ na pop­u­laryza­cję nau­ki, zwłaszcza fizy­ki, w społeczeńst­wie. Wiel­bi­ciele Cum­ber­batcha pamię­ta­ją bard­zo dobry film telewiz­yjny o młodoś­ci Hawkinga, a ter­az fil­mow­cy pod­suwa­ją nam kole­jną pro­dukcję — tym razem dosta­je­my his­torię przede wszys­tkim jego maleńst­wa i wal­ki jaką o w miarę nor­malne życie mimo choro­by toczył razem ze swo­ją żoną. Choć trail­er fil­mu jest bard­zo wzrusza­ją­cy a Eddie Red­mayne może już czekać na recen­z­je chwalące jego grę to jed­nak zwierz nie radzi czy­tać odpowied­niego hasła w Wikipedii przed pro­jekcją fil­mu bo nad­mi­ar fak­tów może nam trochę ten śliczny obraz zaburzyć.

Zwierz boi się his­torii nieco za bard­zo wygład­zonej ale trail­er zapowia­da raczej ciekawy film

 

The Judge — ponown­ie film intere­su­ją­cy przede wszys­tkim ze wzglę­du na obsadę — zwierz bard­zo lubi Rober­ta Downeya Jr w Iron manie w tych wszys­t­kich lek­kich rolach ale zawsze miło zobaczyć go w czymś nieco poważniejszym, zwłaszcza że to znakomi­ty aktor. Tu gra prawni­ka który choć niesły­chanie skuteczny nie prze­j­mu­je się zbyt­nio kogo właśnie uchronił od kary. Nasz bohater powraca do rodzin­nego mias­ta gdzie jego ojciec — spraw­iedli­wy i surowy sędzia (bard­zo dobrze na oko obsad­zony Robert Duvall) jest oskarżony o morder­st­wo. zwierz bard­zo lubi filmy sądowe, lubi filmy o powro­cie do domu i lubi Rober­ta Downeya Jr. Więc na film czeka w nadziei że będzie to dokład­nie taka pro­dukc­ja jakiej się spodziewa.

Zwierz uwiel­bia Tonego Star­ka ale cieszy się że zobaczy Downeya Jr w poza Mar­velowej roli

Pride - zwierz nie wie czy będziemy mieli szan­sę oglą­dać na naszych ekranach ten niewiel­ki bry­tyjs­ki film  o grupie homosek­su­al­nych akty­wistów którzy prowadzili zbiór­ki na rzecz stra­jku­ją­cych górników w lat­ach 80 ale już sam trail­er spraw­ił, że zwierz uśmiechał się od ucha do ucha. Poza tym film ma niesamow­itą bry­tyjską obsadę — zna­jdzie się w niej Bill Nighty, Adrew Scott, Dominic West czy Imel­da Staunton. Cała pro­dukc­ja wyglą­da jak jeden z tych pod­noszą­cych człowieka na duchu filmów, gdzie zawsze w tle wys­tępu­ją bry­tyjs­cy stra­jku­ją­cy gór­ni­cy. Jak zwierz pisał raczej nie należy się spodziewać że film trafi na nasze ekrany ale warto trzy­mać rękę na pulsie.

Pride to jeden z tych małych, świet­nie obsad­zonych filmów które potrafią robić tylko angl­i­cy

 

Bird­man - zwierz nie ma zielonego poję­cia o czym naprawdę będzie najnowszy film Ale­jan­dro Gon­za­leza Inar­ritu ale nie może się doczekać. Michel Keaton gra akto­ra znanego z tego, że grał Bird­mana który ter­az próbu­je przekon­ać ludzi, że jed­nak nie tylko Bird­manem był wys­taw­ia­jąc na Broad­wayu sztukę w swo­jej reży­serii. Trail­ery zapowiada­ją że zan­im dojdzie do pre­miery nasz bohater przeży­je co najm­niej jed­no zała­manie ner­wowe. Zwierz czeka nie tylko ze wzglę­du na nazwisko reży­sera ale także na obsadę — Micheal Keaton, Emma Stone, Edward Nor­ton — to tylko początek długiej i ciekawej wyglą­da­jącej listy aktorów. Zwierz uwiel­bia czekać na filmy o których nie wie czego się ma po nich spodziewać, miła odmi­ana po wyczeki­wa­niu na pro­dukc­je o których wiemy wszys­tko.

Tak bard­zo nie wiem co to będzie że nie mogę się doczekać

The Hob­bit: The Bat­tle of five armies — zwierz strasznie się przy­wiązał — tak strasznie przy­wiązał do myśli, że co roku będzie miał jak­iś film dzieją­cy się w śródziemiu na który będzie mógł czekać. Zwierz nie czeka na ekraniza­cję Hob­bita i nawet dobrze mu wychodzi udawanie że nie wie kto zginie w bitwie pię­ciu armii. To co obchodzi zwierza to fakt, że znów będzie przez chwilę w Śródziemiu. Może powin­ni ten ostat­ni film podzielić na dwa? (na wszel­ki wypadek zwierz powie, że to jest żart).

Udam że nie wiem jak to się kończy

 

Wybier­a­jąc te filmy zwierz zdał sobie sprawę, że mógł­by dopisać pewnie jeszcze drugie tyle. Nie tak dawno zwierz przeczy­tał bard­zo ciekawy tekst gdzie przed­staw­iciele Bry­tyjskiego insty­tut fil­mowego który twierdz­ił, że w kinach pojaw­ia się za dużo filmów i nikt już nie jest w stanie obe­jrzeć wszys­tkiego a cod dopiero na wszys­tko czekać. Ciekawy to był artykuł i zwierz zas­tanaw­iał się czy ktoś nie powinien szep­nąć owe­mu przed­staw­icielowi BFI ile książek co roku wychodzi na świecie ale ostate­cznie jest w tym drob­ne ziarno prawdy. Rzeczy­wiś­cie nie da się wszys­tkiego obe­jrzeć. Nawet z tej listy pewnie coś zwier­zowi umknie. Ale naprawdę nie powin­no to pow­strzymy­wać niko­go by z góry się cieszyć na to co będzie moż­na zobaczyć w kinach. Nawet jeśli zobaczymy to dopiero trzy lata później na DVD lub przy­pad­kiem w telewiz­ji.

Ps: Zwierz przy­pom­i­na o wczo­ra­jszym konkur­sie i o tym że nadal moż­na wygrać bile­ty na pokazy kina niemego.

Ps2: A jutro NIEZNISZCZALNI ;)

21 komentarzy
0

Powiązane wpisy