Home Ogólnie Czterdzieści to nowe dwadzieścia czyli zwierz o Younger

Czterdzieści to nowe dwadzieścia czyli zwierz o Younger

autor Zwierz
Czterdzieści to nowe dwadzieścia czyli zwierz o Younger

Raz na jak­iś czas zwierz musi zanurzyć się w świecie jakiegoś niezbyt mądrego, najlepiej kome­diowego seri­alu, w którym ludzie będą dobrze ubrani, kom­put­ery zawsze będą firmy Apple a wszys­tko będzie się dobrze kończyć. Za namową Myszy zwierz sięgnął więc po Younger nową komedię Dar­rena Stara odpowiedzial­nego za Seks w Wielkim Mieś­cie.

150331_TV_Younger.jpg.CROP.promo-mediumlarge

Ser­i­al ma trochę zwar­i­owany punkt wyjś­cia ale o dzi­wo trochę poma­ga­ją­cy w zaw­iesze­niu nie wiary i przyję­ciu seri­alowego świa­ta z dobrodziejst­wem inwen­tarza

Punkt wyjś­cia seri­alu jest na swój sposób uroc­zo absurdal­ny. Czter­dziesto­let­nia rozwód­ka która ostat­nie pięt­naś­cie lat spędz­iła poza rynkiem pra­cy ori­en­tu­je się, że nie da się tak łat­wo pod­jąć kari­ery będąc w jej wieku. A kari­era jest jej potrzeb­na bo mąż haz­ardzista przepuś­cił wszys­tkie ich wspólne pieniądze i obo­je są tak bied­ni że nie mogą się nawet porząd­nie rozwieść, muszą sprzedać dom i jeszcze na hory­zon­cie są opłaty za prze­by­wa­jącą na stype­ndi­um w Indi­ach córkę. I była­by nasza bohater­ka w zupełnie bez­nadziejnej sytu­acji gdy­by nie fakt, że wiec­zorem w barze uroczy chłopak bierze ją za dwudziestoparo­latkę. Nasza bohater­ka dochodzi do wniosku, że raz się żyje i od tego momen­tu uda­je przed­staw­icielkę młodego pokole­nia co od razu gwaran­tu­je jej posadę w wydawnictwie na stanowisku asys­ten­t­ki.

sutton-foster-and-hilary-duff-on-the-series-premiere-of-99774

Pra­ca dla niedoświad­c­zonych jest dla doświad­c­zonych nie ma. Amery­ka sama dostrze­ga para­no­ję swo­jego rynku pra­cy

Pomysł jest niedorzeczny ale jed­nocześnie ma spory potenc­jał kome­diowy. Nasza bohater­ka wciąż jest oce­ni­ana jako przed­staw­iciel­ka tej kosz­marnej zato­pi­onej po uszy w medi­ach społecznoś­ciowych młodzieży, zaś ona sama musi się starać by jed­nak się nie za bard­zo skom­pro­mi­tować – nie tylko dlat­ego, że na tech­nologii zna się śred­nio (choć dość szy­bko się w tym świecie odna­j­du­je) ale też dlat­ego, że rzu­canie zbyt mądry­mi rada­mi nie jest dobrym pomysłem gdy ktoś chce udawać osobę młodą, beztroską i nieco bezmyśl­ną. Jed­nak szy­bko okazu­je się, że nasza sym­pa­ty­cz­na Liza sta­je się jed­nocześnie prawą ręką i niemal przy­jaciółką swo­jej sze­fowej (która jest jej bliża wiekiem) ale też trafia do grupy młodych zarad­nych dziew­czyn które mają wszys­tko poza doświad­cze­niem. Zresztą w seri­alu właś­ci­wie tym co odróż­nia naszą bohaterkę od swoich dwudziesto­let­nich przy­jaciółek nie jest nawet sam wiek, tylko to co ma w głowie po tylu lat­ach. Widzi więc jak na dłoni gdy zdol­na i sym­pa­ty­cz­na redak­tor­ka (grana przez Hilay Duff) daje się owi­jać wokół pal­ca przez niezbyt przy­jem­nego fac­eta (troszkę go chy­ba jed­nak prz­erysowano) i próbu­je jej delikat­nie pod­powiedzieć rozwiązanie które być może młod­szej dziew­czynie nie od razu przy­chodzi do głowy.

BN-HO954_2sutto_G_20150325130004

Cała prze­bier­an­ka jest urocza do cza­su kiedy mówimy o związku. Tu kłamst­wo smaku­je nieco inaczej

Trze­ba jed­nak zaz­naczyć, że komizm seri­alu niekoniecznie wyni­ka z fak­tu, że nasza bohater­ka jest starsza niż poda­je w miejs­cu pra­cy. Jest to taka typowa kome­dia w której część wątków jest związana z miejscem pra­cy (pró­ba urządzenia naprawdę fajnego hip­ster­skiego przyję­cia na pre­mierę nowej książ­ki), część wiąże się z poszuki­waniem nowych zna­jo­moś­ci (bard­zo przy­jem­ny odcinek o tym, że zaprzy­jaźnione dziew­czyny zro­bią dla siebie wszys­tko), część w końcu – jest nieco mniej zabaw­na i wiąże się z dawnym życiem Lizy która rzeczy­wiś­cie nie jest w stanie nic poradz­ić na to, że jej mąż właś­ci­wie wszys­tko co mieli prze­grał i na dodatek nadal zupełnie nie moż­na mu ufać. Kiedy oglą­da się ser­i­al częs­to moż­na zapom­nieć, że w ogóle pod­stawą komiz­mu ma tu być kwes­t­ia wieku. Choć oczy­wiś­cie to jest całkiem ciekawe – to spo­jrze­nie na dwudziesto­latków z pewnej per­spek­ty­wy bo właś­ci­wie każdy widz wołał­by być Liz niż jed­ną z tych młodych jeszcze nie zna­ją­cych życia istot.

sutton-foster-plays-liza-a-40-year-old-whoand39s-decided-to-99778

Obry­wa się w seri­alu (łagod­nie) i młod­sze­mu pokole­niu i rodzi­nom z przed­mieść

Jedyne co budzi zwierza sprze­ciw – przy tak zapisanej w sce­nar­iuszu maskaradzie to wątek roman­ty­czny. Sam wątek jest przeu­roczy – nasza bohater­ka spo­ty­ka w barze (już w pier­wszym odcinku) Josha pop­u­larnego tat­u­ażys­tę. Chłopię jest piękne jak z obraz­ka, dow­cip­ne, sym­pa­ty­czne i bard­zo zain­tere­sowane (z wza­jem­noś­cią) naszą bohaterką. Szy­bko się okazu­je, że obo­je doskonale się dogadu­ją, świet­nie im się razem spędza czas a chłopak jest naprawdę sym­pa­ty­czny (ich wspólne sce­ny przy­jem­nie się oglą­da – tak jest kiedy się dobrze obsadzi ser­i­al). Tylko widzi­cie zwierz ma prob­lem z wątkiem związku opartego na kłamst­wie. I pal sześć wiek – zwierz pode­jrze­wa, że to jed­nak z tych rzeczy która dla naszego bohat­era naprawdę nie była­by taka waż­na. Ale już posi­adanie byłego męża i dorosłej cór­ki to jest coś takiego co ukry­wane budzi w zwierzu pewien dyskom­fort. Ilekroć zwierz patrzy na tą parę w seri­alu, to zami­ast się cieszyć myśli o tym, że taki wątek ma tylko jed­no, dość oczy­wiste zakończe­nie. Ale nawet nie o to chodzi – więk­szym prob­le­mem dla zwierza jest fakt, że w przy­pad­ku związku z drugim człowiekiem takie kłamst­wa przes­ta­ją być zabawne. Co więcej zna­jąc życie (zwierz obe­jrzał tylko pół seri­alu za to w jeden wieczór) sce­narzyś­ci zna­jdą sposób by wyjaśnić nam, że nie ma w tym nic złego.

josh-in-brooklyn

 Wytatuowany młodz­ian to bard­zo sym­pa­ty­cz­na postać. Jak rzad­ko

Poza tymi zas­trzeże­ni­a­mi jed­nak ser­i­al kil­ka razy naprawdę w dobry sposób poruszył czułe ser­duszko zwierza. W jed­nym z pier­wszych odcinków surowa sze­fowa Liz zachowu­je się wobec zupełnie niez­nanej oso­by bard­zo sym­pa­ty­cznie (zresztą szy­bko się okaże że to w sum­ie dobrze napisana postać, którą łat­wo pol­u­bić). Z kolei w odcinku w którym przy­jaciół­ka Liz potrze­bu­je pomo­cy okaże się, że ci straszni przed­staw­iciele nowego pokole­nia wcale nie są tacy straszni – wręcz prze­ci­wnie mimo twit­tów, face­booka i insta­gra­ma nie umarła w nich jeszcze całkowicie chęć pomo­cy i zwykła ludz­ka życ­zli­wość. Zresztą ser­i­al który niekiedy trochę śmieje się z nowej gen­er­acji (choć raczej fajnie pokazu­jąc jak niewiele się zmieniła od poprzed­nich) ma też dla niej sporo ser­ca. Zwierz lubi kiedy okazu­je się, że przed­staw­iciele nowego pokole­nia może i real­izu­ją zupełnie inaczej swo­je cele i inaczej spędza­ją czas ale nie znaczy to że są paskud­ny­mi wred­ny­mi pot­wora­mi czeka­ją­cy­mi tylko żeby kogoś zjeść. Niby to prosty wniosek że ludzie potrafią być mili albo wred­ni nieza­leżnie od wieku, ale zdzi­wilibyś­cie się jak w sum­ie rzad­ko tak ład­nie jest to wyłożone.

Younger-TV-Series-younger-tv-series-38270393-960-641

Aktorów dobra­no ide­al­nie — jest chemia i istot­nie różni­cy wieku na ekranie nie czuć

Jeśli chodzi o obsadę to Younger opiera się na takim porząd­nym zestaw­ie sym­pa­ty­cznych ludzi do sym­pa­ty­cznego seri­alu. Główną rolę gra Sut­ton Fos­ter znana min. z Bun­heads i właś­ci­wie jest w tym seri­alu bard­zo podob­na do swo­jej bohater­ki z poprzed­niej pro­dukcji. Inny­mi słowy kobi­eta która musi nagle zmienić swo­je życie, ale jest na tyle sym­pa­ty­cz­na i faj­na że wcale nas jej kole­jne prze­me­blowa­nia nie nudzą. Oczy­wiś­cie zwierz nadal ma wraże­nie że to jest aktor­ka która stanowi taką żywą kopię Lau­ren Gra­ham (przy­na­jm­niej w sposo­bie gry) ale są gorsze rzeczy. Co zwier­zowi naprawdę podo­ba się w jej grze to fakt, że rzeczy­wiś­cie doskonale prze­chodzi od udawa­nia dwudzi­etopar­loat­ki do spoko­jnej czter­dziesto­let­niej kobi­ety i mat­ki. Jedyne czego moż­na się czepi­ać to, że aktor­ka- choć pięk­na- raczej na dwadzieś­cia z grosza­mi nie wyglą­da. Jed­nak ser­i­al dość słusznie zami­ast ją na siłę odmładzać każe nam nieco bardziej zaw­iesić niewiarę. I w sum­ie dlaczego by nie. Bard­zo faj­na jest w seri­alu Miri­am Shor która gra sze­fową naszej bohater­ki. Nie jest łat­wo grać postać która z jed­nej strony jest trochę karykat­u­ral­na a z drugiej – całkiem sym­pa­ty­cz­na i co ważne – istot­na dla fabuły. Aktor­ka doskonale z tego wybrnęła i w sum­ie stworzyła postać, która wychodzi daleko poza schemat wred­nej i wyma­ga­jącej sze­fowej. W roli przy­jaciół­ki z pra­cy Liz, Kelsey zobaczymy Hilary Duff. Aktor­ka miała nieco prob­lemów z prze­branżowie­niem się z gwiazdy młodzieżowej na aktorkę w poważniejszych pro­dukc­jach, ale taki kome­diowy przys­tanek dobrze jej zro­bi. Hilary Duff gra mało ory­gi­nal­ną postać nowej redak­tor­ki ale jest na tyle sym­pa­ty­cz­na że wid­zowi nie trud­no przy­wiązać się do jej postaci. Zwłaszcza że aktorkę doskonale sparowano z jej seri­alowym part­nerem (tu mógł­by być spoil­er więc zwierz mil­czy) więc dodatkowo jeszcze na ekranie iskrzy aż miło.

Watch_Younger_Pilot_1

Najlep­sza przy­jaciół­ka naszej bohater­ki — obow­iązkowa les­bij­ka artys­t­ka to jed­na  z tych postaci napisanych trochę jak spod sztan­cy ale da się ją pol­u­bić

Jak zwierz powiedzi­ał na początku, szukał seri­alu lekkiego i taki znalazł. Dlat­ego może pole­cić go tylko tym którzy naprawdę nie są w nas­tro­ju do intelek­tu­al­nych pod­ni­et. Zwłaszcza że w tle jest naprawdę ład­nie sfo­tografowany Brook­lyn co jakoś nigdy szczegól­nie nie wadzi. Jed­nocześnie – co zabawne ser­i­al doty­ka dość ciekawego zjawiska. Po pier­wsze obsesji wieku — nawet dwudziesto paro­let­nie bohater­ki fil­mu zaczy­na­ją powoli czuć się staro i nie mogą sobie wyobraz­ić za bard­zo życia po trzy­dzi­estce. I choć to wiz­ja zde­cy­dowanie kome­diowa to jest coś w tym pokaza­niu poczu­cia młodych ludzi że ich życie będzie zabawne tylko przez chwilę. Inna sprawa to kwes­t­ia wyprowadza­nia się na przed­mieś­cia. Wyglą­da na to, że schemat zna­j­dowa­nia męża, staw­ia­nia domu na przed­mieś­ci­ach i tym samym kończe­nie pewnego miejskiego eta­pu w swoim życiu wciąż funkcjonu­je. Ser­i­al dość dobrze pokazu­je kon­sek­wenc­je sytu­acji w której kobi­eta decy­du­je się porzu­cić nie tylko pracę ale i doty­chcza­sowe miejsce zamieszka­nia i zna­jomych by udać się poza mias­to by tam założyć rodzinne gni­az­do i o ile budżet poz­woli wychowywać dzieci póki się da. Jasne to brz­mi trochę jak z lat 50 ale wyda­je się, że to wyprowadze­nie się z mias­ta jest jakimś punk­tem granicznym spoza którego trud­no wró­cić. Nie tylko do pra­cy ale w ogóle do życia innego niż to pod­miejskie. Przy czym ser­i­al nawet fajnie pokazu­je, że taki układ jest doskon­ały póki coś się nie stanie – a pewnie nie jed­nej kobiecie się w życiu coś podob­ne­go przy­darzyło.

younger__140414210009

Ser­i­al nie jest za mądry ale ma sym­pa­ty­czne posta­cie więc się go fajnie oglą­da. I o to chodz­iło

Ogól­nie jed­nak zwierz Younger pole­ca zwłaszcza tym którzy jakoś tak trochę czu­ją że wcale nie było­by źle spędz­ić trochę cza­su na oglą­da­niu jakiegoś sym­pa­ty­cznego seri­alu w którym całkiem sprawnie między wier­sza­mi sce­narzyś­ci prze­my­cili przemiły wniosek. Że wiek to naprawdę tylko licz­ba i zde­cy­dowanie moż­na pozostać sobą nawet po 40. Jedyne co wiek doda­je naszym bohaterom to doświad­cze­nie. I choć zwyk­le „ma się gdy go już nie trzeba”to nasza bohater­ka właśnie ma możli­wość połączenia ognia i wody – młodoś­ci i doświad­czenia. No jak coś mogło­by się jej nie udać przy takim połącze­niu!

Ps: Zwierz ze swoim ojcem wiernie oglą­da­ją Jonathana Starnge i Pana Nor­rel­la jed­nak coś strasznego nas czeka – koniec seri­alu. Dlaczego nie ma więcej książek do zerkani­zowa­nia (chli­panie zwierza)

Ps2: Zwierz zapom­ni­ał dodać ale odcin­ki seri­alu mają tylko 20 min więc szy­bko moż­na nadro­bić cały jeden sezon.

13 komentarzy
0

Powiązane wpisy