Home Ogólnie Etap 28 czyli zwierz znów leveluje

Etap 28 czyli zwierz znów leveluje

autor Zwierz

Hej

Wiec­zorem zwierz zła­pał się na tym, że co roku od kilku lat robi to samo.  Wstuku­je do Google datę 9.10.1986 i sprawdza co się wtedy dzi­ało na świecie. Czy­ta wiado­moś­ci, które z dzisiejszego punk­tu widzenia nie są szczegól­nie ważne. Wyróż­nia jeden fakt –  musi­cal Upiór w Operze miał swo­ją pre­mierę w Lon­dynie. Poza tym dzień jak co dzień. Skrupu­lat­nie zebrane infor­ma­c­je doty­czą oczy­wiś­cie głównie Stanów. Choć nie tylko – 9 umiera aus­tri­ac­ki reżyser pop­u­larnych filmów, pch­nię­ty nożem przez swo­ją żonę alko­holiczkę. Poza tym spokój.  Jak zwyk­le kiedy dzieją się rzeczy naprawdę ważne. W tym przy­pad­ku rodzi się zwierz. Ten sam zwierz który przez ostat­nie kil­ka lat wyko­rzys­tał swo­je wszys­tkie kreaty­wne pomysły na urodzi­nowe wpisy więc dziś wpis będzie zupełnie nie kreaty­wny. Musi­cie znieść refleksyjnego zwierza. Na całe szczęś­cie nie za częs­to. A ponieważ zwierz ma urodziny to może pisać o czym chce. Więc napisze o tym, że ma urodziny. Log­ic!

gugiel

  Goo­giel powiedzi­ał zwer­zowi, że to już jego urodziny. Zwierz napisze więc wpis na swo­je urodziny. Nikt mu nie zabroni

Zwierz jak powin­niś­cie już dość dawno zauważyć ma naturę refleksyjną ale też okrut­nie sen­ty­men­tal­ną. Ot na przykład przechadza­jąc się w wig­ilię swoich urodzin po Warsza­w­ie zwierz skrupu­lat­nie liczył wszys­tkie budyn­ki, które pow­stały za jego życia. Jed­nocześnie starał się odkopać z pamię­ci świat zan­im pow­stały.  To zdu­miewa­jące jak bard­zo zmieniło się mias­to zwierza przez te dwadzieś­cia parę lat. Ale nie chodzi jedynie o duże zmi­any. Przez ostat­nich kil­ka lat w okol­i­cy zwierza zmieniło się mnóst­wo rzeczy drob­nych. Drzwi do  bloku rodz­iców zwierza zwykły otwier­ać się  na prawą stronę ale po którymś remon­cie zmieniono kierunek i otwier­a­ją się na lewo. Obdra­pana pokry­ta kole­jny­mi warst­wa­mi far­by ławka została wymieniona na nową z wygod­nym opar­ciem, wydep­tana przez mieszkańców osied­la ścież­ka która zimą pokry­wała się dziesiątka­mi zamarznię­tych kałuż (na których cien­ka warst­wa lodu cud­own­ie pękała pod stopa­mi) została zamieniona w porząd­ny chod­nik. Na uli­cy nieopo­dal gdzie jeszcze za cza­sów kiedy zwierz był w gim­nazjum chodz­iło się po koci­ch łbach pojaw­ił się asfalt. Zwierz przyz­na się wam szcz­erze, że tymi drob­ny­mi zmi­ana­mi liczy czas raz  na jak­iś czas stara­jąc się sobie przy­pom­nieć jak paskudne było boisko jego pod­stawów­ki (zwierz widzi je z okna przy windzie) zan­im położono nową naw­ierzch­nię i jak wesoły był plac zabaw kiedy po pod­wórku bie­gały dzieci i nie zde­mon­towano jeszcze starych met­alowych huśtawek, na których koledzy bra­ta zwierza potrafili się rozhuś­tać aż do poprzecz­ki. Każ­da drob­na zmi­ana w otocze­niu zwierza następowała powoli ale cza­sem kiedy zwierz zda sobie sprawę jak wszys­tko się wokół szy­bko zmienia ma wraże­nie jak­by wszedł do poko­ju w którym poprzestaw­iano meble. Niby ten sam pokój ale zupełnie inny.

Maja Lulek twierdzi że zwier­zowi taki ład­ny tort zro­biła ale się zjadł przed wysyłką

Zwierz lubi się cofać w cza­sie. Robi to nie tylko z okazji urodzin i ma niekiedy wraże­nie, że może to być jakoś związane z jego wyuc­zonym zawo­dem. Ale jed­nocześnie zwierz przy tym całym swoim sen­ty­men­cie do przeszłoś­ci rzad­ko łapie się na myśli o tym, że kiedyś było lep­iej. Wręcz prze­ci­wnie – zwierz należy chy­ba do tych jed­nos­tek, które na każdy kole­jny rok swo­jego życia patrzą z optymizmem. Co się doty­chczas nie udało może się jeszcze udać. Co się nie zdarzyło, może się zdarzyć. Wszys­tko jeszcze raz od nowa, i to jeszcze bardziej niż w Nowym Roku. Tam zaczy­na­ją wszyscy tu zwierz zaczy­na indy­wid­u­al­nie. Zresztą zwierz ma dzi­wne pode­jrze­nie patrząc na ten kończą­cy się właśnie rok swo­jego życia, że był on jed­nym z najlep­szych, jaki się zwier­zowi przy­darzył.  Nie żeby był całkowicie pozbaw­iony mniejszych i więk­szych trosk ale selek­ty­w­na pamięć zwierza wyław­ia tylko to co ostat­nio miłego mu się przy­darzyło. Poza tym czy rok w którym weszło się w posi­adanie dwóch świnek mors­kich może być zły? Ale w tych dni­ach radoś­ci trochę też zasłu­gi was czytel­ników. Z jed­nej strony dlat­ego, że część z was pod­jęła trudne i karkołomne zadanie bycia przy­jaciół­mi zwierza w real­nym życiu. Ale nie tylko dlat­ego – w sum­ie gdy­byś­cie zwierza nie czy­tali, nie przy­darzyło­by mu się w życiu tyle abso­lut­nie fan­tasty­cznych rzeczy, przygód i przeżyć.  Jak­by na to nie patrzeć – jesteś­cie nieco współod­powiedzial­ni za fan­tasty­czny rok życia zwierza. Zwierz wie, że brz­mi to trochę górnolot­nie ale wiecie życie nie jest złe kiedy codzi­en­nie moż­na poroz­maw­iać z ludź­mi i podzielić się z nimi swo­ją pasją. Więcej zwierz jest przeko­nany, że to jest plus minus definic­ja bard­zo dobrego życia. A że świat jest co raz bardziej wirtu­al­ny to fakt, że nie znamy się oso­biś­cie nie jest abso­lut­nie żad­ną przeszkodą.

Padały propozy­c­je imprezy Dalekowej — na wstępie każdy pojaw­ia się z trzepaczką do jajek i przepy­chaczem do rur

Nie wiem czy wiecie ale zwierz nie kończy po raz pier­wszy 28 lat. Zwierz jest bez­nadziejny z matem­aty­ki. Wybit­nie bez­nadziejny. Powiedzmy sobie szcz­erze – łzy wszys­t­kich uczą­cych zwierza matem­atyków nic nie zdzi­ałały- zwierz nie umie liczyć. Zwierz rąb­nął się w zeszłym roku w obliczeni­ach i przeżył jakieś pięć miesię­cy przeko­nany, że ma 28 lat. Może­cie się śmi­ać ale tak było. Dopiero po kilku miesią­cach jego starsza o rok i kil­ka dni koleżan­ka pod­powiedzi­ała mu, że jest abso­lut­nie nie możli­we byśmy nagle obie były w tym samym wieku. Zwierz poczuł się wtedy dość dzi­wnie. Przede wszys­tkim dlat­ego, że przeżył już pół roku mając lat dwadzieś­cia osiem i nie był do koń­ca pewny czy ist­nieje jakaś refun­dac­ja cza­su który przeży­wa się mając lat więcej. Poza tym zawsze jest trochę głu­pio gdy – zbliża­jąc się powoli do trzy­dzi­estego roku życia okazu­je się, że prz­eras­ta nas drob­ne dodawanie. Ale jed­nocześnie dzię­ki swoim wybit­nym brakom w pod­stawach matem­aty­ki zwierz dowiedzi­ał się jeszcze jed­nej rzeczy. Widzi­cie cza­sem może­my deklarować, że jest nam wszys­tko jed­no ile mamy lat. Zwierz może powiedzieć, że na włas­nej skórze sprawdz­ił jak bard­zo wiek jest wynikiem dodawa­nia i jak bard­zo moż­na się w tym ryp­nąć. Z resztą cza­sem jak zwier­zowi wyda­je się, że wiek ma jakiekol­wiek znacze­nie przy­pom­i­na sobie wszys­tkie te kobi­ety które po wojnie popraw­iały sobie wiek w dowodach oso­bistych odbier­a­jąc sobie te lata które straciły. Sko­ro one mogły młod­nieć zwierz może sobie raz na jak­iś czas dorzu­cić lub odjąć rok. Bada­nia naukowe dowiodły, że abso­lut­nie niko­go to nie obchodzi. A jak nie znasz matem­aty­ki możesz mieć tyle lat ile chcesz.

  Brak umiejęt­noś­ci prostego dodawa­nia może się skończyć ciekawym życiowym doświad­cze­niem

Tu na koniec zwierz powinien coś mądrego napisać korzys­ta­jąc ze swo­jego urodzi­nowego prawa do wygłasza­nia mądroś­ci życiowych. Nieste­ty jedyne co zwier­zowi przy­chodzi do głowy to rada by się urodz­i­na­mi cieszyć. Zwierz widzi wokół siebie mnóst­wo ludzi, którzy mówią, że urodziny to już nie to co kiedyś, że z cza­sem sta­ją się smut­nym przy­pom­nie­niem, że wszys­tko umy­ka. Ale w sum­ie czy to takie straszne w tym potoku umyka­jącego cza­su stanąć sobie raz, przyjąć życzenia, radośnie ode­brać prezen­ty i stać się gwiazdą dnia. W końcu życie jest ciężkie, świat okrut­ny, cza­sy zawsze niespoko­jne, a my właśnie przeżyliśmy rok. No cho­ci­aż­by to warto świę­tować.  W końcu jak wszyscy wiedzą, ludzie się nie starze­ją, ludzie lev­elu­ją.

Ps: Zwierz radzi wam rzu­cić okiem na prawą szpaltę gdzie pole­ca wam książkę której jest patronem medi­al­nym. Zwierz książkę przeczy­tał (fil­mu jeszcze nie widzi­ał) i bard­zo pole­ca jako miłe czy­tadło. Tu może­cie przeczy­tać frag­ment

32 komentarze
0

Powiązane wpisy