Home Ogólnie Frankofile do kin! czyli Comédie-Française w Polsce.

Frankofile do kin! czyli Comédie-Française w Polsce.

autor Zwierz
Frankofile do kin! czyli  Comédie-Française  w Polsce.

Do kinowych wypraw na trans­mi­towane spek­tak­le teatralne  i oper­owe z Lon­dynu czy Nowego Jorku już się przyzwycza­il­iśmy. Dla wiel­bi­cieli ang­iel­skiej trady­cji teatral­nej ostat­nie lata były cza­sem radoś­ci i oszczędza­nia na bile­tach do Lon­dynu. Ter­az jed­nak czas na małą zmi­anę. Oto bowiem do kin wchodzi zupełnie nowy cykl od 23 sty­cz­nia będzie moż­na w wybranych Mul­ti­k­i­nach obe­jrzeć pier­wszy spek­takl w ramach trans­misji z Comédie-Française. Frankofile naresz­cie poczu­ją że nad­szedł ich czas.

Dla wszys­t­kich tych których to wydarze­nie jakoś nie szczegól­nie rusza parę słów o samej Comédie-Française – jed­nym z najważniejszych teatrów na świecie i z całą pewnoś­cią – jed­nym z najważniejszych teatrów fran­cus­kich. To jeden z nielicznych we Francji teatrów państ­wowych i jedyny teatr zespołowy. Co to oznacza? W prze­ci­wieńst­wie do wielu teatrów zachod­nich które do każdego przed­staw­ienia czy sezonów zbier­a­ją nową grupę aktorów tu mamy aktors­ki zespół, który pracu­je razem przez lata. To zupełnie inny sposób myśle­nia o orga­ni­za­cji teatru i pra­cy aktorskiej. Częs­to obec­ny jeszcze w Polsce, ale w teatra­ch zachod­nich, zwłaszcza komer­cyjnych – coraz rzad­szy.  Nie trud­no się jed­nak dzi­wić że Comédie-Française różni się od innych teatrów sko­ro swo­ją his­torią się­ga aż do cza­sów Moliera – którego zresztą, jak więk­szość aktorów fran­cus­kich, członkowie trupy uzna­ją za swo­jego patrona i opieku­na. Zresztą trud­no tego nie zauważyć sko­ro wid­zowie mogą w foy­er zobaczyć krzesło Moil­era. To samo na którym grał w Chorym z Uro­je­nia. Jak powszech­nie wiado­mo, to właśnie w cza­sie gra­nia w tej sztuce źle się poczuł i umarł kil­ka godzin później.

Jed­nak nie tylko dłu­ga his­to­ria wyróż­nia Comédie-Française na tle innych teatrów. Specy­ficz­na jest także straty­fikac­ja gra­ją­cych w przed­staw­ieni­ach aktorów. Cała gru­pa dzieli się na trzy kat­e­gorie. Pen­sjonar­iuszy – aktorów którzy są z zespołem mniej niż rok, którzy otrzy­mu­ją mniejsze wyna­grodzenia, są zatrud­nieni na eta­cie ale niepewni swo­jego jutra w zes­pole. Soc­je­tar­iusze – wybierani najw­cześniej po roku od przys­tąpi­enia akto­ra do zespołu. Dzię­ki temu aktor zosta­je doży­wot­nio członkiem sto­warzyszenia Komedii Fran­cuskiej, zaś aktorzy zatrud­nieni w ten sposób mają pra­wo do wys­taw­ia­nia swoich reprezen­tan­tów do rady zarządza­jącej teatrem. Ostat­nia kat­e­go­ria to soc­je­tar­iusze hon­orowi – tytuł ten aktor może otrzy­mać przeszedłszy na emery­turę. Tytuł nie tylko jest uznaniem dla kari­ery akto­ra ale także pozwala mu co pewien czas pojaw­ić się na sce­nie razem z członka­mi zespołu. Hon­orowi soc­je­tar­iusze mają też w obow­iązku dbać o dobre imię teatru i propagować jego dzi­ałal­ność na świecie. Także z tego powodu – Andrzej Sew­eryn – który nosi ten tytuł (jako trze­ci obcokra­jowiec w his­torii) zde­cy­dował się objąć patronatem cały cykl trans­misji.  Obec­nie w teatrze pracu­je : 20 pen­sjonar­iusz, 37 soc­je­tar­iuszy i na rzecz teatru dzi­ała 24 hon­orowych soc­je­tar­iuszy.

                                               

Teatr jest w stu pro­cen­tach finan­sowany przez państ­wo Fran­cuskie (co oznacza że np. po zgłosze­niu soc­je­tar­iusza przez teatr tytuł ofic­jal­nie nada­je Min­is­ter Kul­tu­ry) co oznacza że pełni też rolę teatru nar­o­dowego. Oznacza to, że przede wszys­tkim kon­cen­tru­je się na podtrzy­ma­niu trady­cji ale także na wys­taw­ia­n­iu – najważniejszych dzieł fran­cus­kich dra­maturgów. W 2009 roku polic­zono którzy twór­cy najczęś­ciej goś­cili na deskach teatru i wyraźnie widać jak bard­zo reper­tu­ar Comédie-Française nastaw­iony jest na propagowanie kul­tu­ry fran­cuskiej.  Zwycięzcą jest rzecz jas­na Molièr ( jego sztu­ki wys­taw­iano w przy­bliże­niu 33,400 razy na drugim miejs­cu znalazł się Jean Racine – z skrom­ny­mi 9408 wstaw­ieni­a­mi, trójkę zamy­ka Pierre Corneille (led­wie 7418), niek­tórych może zaskoczyć fakt że w tym zestaw­ie­niu na dopiero ósmym miejs­cu znalazł się Voltaire (3945 wys­taw­ień) a dziesiątkę zamy­ka Vic­tor Hugo (3171). Jak sami widzi­cie spotkanie z fran­cuskim teatrem może oznaczać nie tylko spotkanie z inną trady­cją teatral­ną ale też z nieco inny­mi tek­sta­mi. Bo warto dodać że sko­ro jesteśmy we Francji to w tym teatrze gra się oczy­wiś­cie tylko po fran­cusku. I nikt się przed tym nie ustrzeże – nawet Szek­spir.

To powiedzi­awszy zwierz dokona niesamowitej wolty i powie wam że ten sezon ( już 23 sty­cz­nia) zaczniemy od trans­misji Romea i Julii. Tak się jakoś ostat­nio złożyło, że teatry z całego świa­ta ofer­u­ją nam spo­jrze­nie na trag­iczną his­torię kochanków z Verony. Niedawno mieliśmy pode­jś­cie Ken­netha Branagha, 21 sty­cz­nia w ramach trans­misji z Met­ro­pol­i­tan Opera dostaniemy his­torię opowiedzianą w operze Gun­o­da a właśnie 23 może­my zobaczyć co o sztuce Szek­spi­ra mają do powiedzenia fran­cuzi. Zapowia­da się insc­eniza­c­ja ciekawa bo prze­nie­siona z Werony na połud­nie Włoch. Reżyser Éric Ruf zapowia­da że chci­ał­by z his­torii miłos­nej wyciągnąć coś więcej a z jego wypowiedzi wyni­ka że zależy mu na kon­tekś­cie społecznym całej his­torii dwóch wiel­kich zwaśnionych rodów. Tego spek­tak­lu nie będziemy oglą­dać jeszcze na żywo (choć do zwierza doszły słuchy że najprędzej trans­mis­je na żywo będą mieli mieszkań­cy Krakowa) , to retrans­mis­ja przed­staw­ienia zare­je­strowanego w październiku, ale warto wpaść na rozpoczę­cie teatral­nego sezonu bo pojawi się na nim min. Andrzej Sew­eryn.

Jeśli macie pod ręką  jakiegoś frankofi­la albo osobę której nie przekonu­je teatr ang­iel­s­ki to koniecznie wybierz­cie się do kina. Zwłaszcza że przed nami jeszcze w tym sezonie dwie ciekawe propozy­c­je – w ramach cyk­lu będzie moż­na zobaczyć Mizantropa Moliera oraz (niesły­chanie wyczeki­wanego przez zwierza) Cyra­no De Berg­er­ac – o tym drugim zresztą zwierz będzie wam przy­pom­i­nał bo od daw­na chodzi mu po głowie pomysł by napisać coś o tym nieco zapom­ni­anym (choć częs­to przy­woły­wanym pośred­nio) bohaterze fran­cuskiego dra­matu. Jeśli nie zna­cie fran­cuskiego nie musi­cie się prze­j­mować – oczy­wiś­cie spek­tak­le będą z Pol­ski­mi napisa­mi.  Nie mniej warto od cza­su do cza­su posłuchać fran­cuskiego – to uśmiech głównie do tych którzy jak zwierz się go uczyli i choć nigdy nie nauczyli to sen­ty­ment im został.

Gdzie moż­na zobaczyć spek­tak­le? Na pewno w Mul­ti­kinie.  23 sty­cz­nia pier­wszy spek­takl z cyk­lu zostanie pokazany w Mul­ti­k­i­nach w następu­ją­cych kinach: Byd­goszcz, Gdańsk, Gdy­nia, Katow­ice, Kraków, Lublin, Łódź, Olsz­tyn, Poz­nań Stary Browar, Szczecin, Warsza­wa Ursynów, Warsza­wa Targówek, Warsza­wa Złote Tarasy, Wrocław Arkady Wrocławskie, Zabrze. Spek­takl zacznie się o 19 i potr­wa 183 min­u­ty więc warto wcześniej zad­bać o to by było jak wró­cić do domu. Zwierz jest pewien spek­tak­li w Mul­ti­kinie ale sprawdź­cie też ofer­tę innych kin które zwyk­le ofer­u­ją wam trans­mis­je. Bile­ty nie odb­ie­ga­ją ceną od tych które zwyk­le płaci się za trans­mis­je, 38 zł za bilet nor­mal­ny, 32 dla stu­den­tów. Zwierz jed­nak pole­ca postaw­ić na bilet grupowy – wystar­czy że uda wam się skrzyknąć 15 osób i już cena bile­tu spa­da o 10 zł. Z doświad­czeń zwierza to wcale nie jest takie trudne – wystar­czy tylko zachę­cić zna­jomych by pos­zli z nami na spek­takl.

Pamięta­cie jak zwierz zachę­cał was byś­cie w nowym roku postarali się nieco zmienić kul­tur­alne przyzwycza­je­nia? Dla zwierza wyprawa na spek­takl teatru fran­cuskiego będzie właśnie takim nowym kul­tur­al­nym przeży­ciem. Choć zna­jo­mi od pewnego cza­su wędru­ją do Lon­dynu na spek­tak­le zaś niek­tórzy nawet dotar­li do Nowego Jorku to zwierz jakoś nigdy nie poz­nał niko­go kto by piel­grzy­mował do Paryża. Dlat­ego o tym teatrze wie niewiele i widzi­ał tylko raz jeden spek­takl – pamięta­cie lata temu telewiz­yj­na jedyn­ka trans­mi­towała Don Jua­na. To było coś niesamowitego.  W każdym razie zwierz pogna do kina z nową energią i z sercem otwartym na zupełnie nowe teatralne doświad­czenia. Ma nadzieję że was tam zobaczy!

Ps: Zwierz napisał ten wpis we współpra­cy z nazywowkinach.pl które jest odpowiedzialne za sprowadzanie do Pol­s­ki wszys­t­kich tych wspani­ałych oper­owych i teatral­nych trans­misji. Jed­nocześnie zwierz przy­pom­i­na że jest patronem medi­al­nym trans­misji w Mul­ti­kinie. Jak widzi­cie zwierz naprawdę zro­bi wszys­tko by wam powiedzieć że są nowe spek­tak­le. I zro­bi to z prawdzi­wą przy­jem­noś­cią.

3 komentarze
0

Powiązane wpisy