Home Ogólnie I will wait czyli spis produkcji wyczekiwanych

I will wait czyli spis produkcji wyczekiwanych

autor Zwierz

Hej

Mamy lip­iec a to znaczy, że minęło już nieco więcej niż pół roku nad­szedł czas by zwierz napisał wam o fil­mach, jakie mają się pojaw­ić w drugiej połowie roku w kinach (zwierz nie zapew­nia czy w kinach pol­s­kich, ale z całą pewnoś­cią amerykańs­kich) i na które zwierz czeka. Zwierz nie wybrał wszys­t­kich pro­dukcji, które ma nadzieję zobaczyć (strasznie dużo tego), ale postanow­ił wybrać tylko kil­ka tytułów ( trze­ba ograniczać dłu­gość wpisów w dni powszed­nie, co by was nie wyrzu­cali z pra­cy za pod­czy­ty­wanie zwierza). Przy czym zwierz nieste­ty nie może wam dokład­nie powiedzieć czy wszys­tkie z tych filmów będą w 2013 roku w Pol­s­kich kinach, niem­niej zwierz zawsze czeka na ory­gi­nal­ną datę pre­miery, ponieważ jest to moment, od którego należy się niecier­pli­wić i prze­j­mować czy film trafi do Pol­s­ki. Przy czym zwierz z góry zakła­da, że część pro­dukcji może się u nas pokazać dopiero w 2014

Thor: Dark Word — co praw­da tym razem za kamerą nie stanie się Ken­neth ale zwier­zowi to zupełnie nie przeszkadza. Thor pod­bił serce zwierza w pier­wszym filmie i zwierz musi powiedzieć, że chy­ba czeka na ten film najbardziej ze wszys­t­kich kon­tynu­acji Mar­velows­kich pro­dukcji o super bohat­er­ach. Trail­er zapowia­da dość ciekawą pro­dukcję, w której wszyscy aktorzy mają trochę dłuższe włosy i ład­niejsze ciuchy. No i w roli złego mamy Christo­phera Eccle­stona, czyli 9 Dok­to­ra, co pow­ięk­sza grupę wspani­ałych aktorów zaan­gażowanych w pro­dukcję. Choć powiedzmy sobie szcz­erze nawet gdy­by film zapowiadał się bez­nadziejnie zwierz i tak by na niego czekał całym sercem.

Zwierza trochę bawi, że w każdym filmie troszkę zme­ni­a­ją stro­je a właś­ci­wie zbro­je bohaterów. Zwierz jest ciekaw jak będą wyglą­dać np. w Avengers 2

Per­cy Jack­son : Sea of Mon­sters — to jeden z tych filmów o których zwierz nie wiedzi­ał, że nań czeka póki człowiek nie zori­en­tu­je się, że jed­nak czeka. Pier­wszy film o Per­cy Jack­sonie był­by nawet niezły gdy­by a.) nie był przez­nac­zony dla dzieci b.) zwierz nie oglą­dał go z dub­bingiem. Zwierz nie ma poję­cia czy dru­ga część będzie dobra, ale da całoś­ci jeszcze jed­ną szan­sę. Co praw­da zwierz może się bard­zo naciąć, ale jed­nak nie chci­ał­by prze­gapić.

Trail­er nie zapowia­da raczej niczego wybit­nego, ale zwierz czy­tał książ­ki i po pros­tu jest ciekawy jak twór­com tym razem wyjdzie przenosze­nie fabuły na ekran. Plus — strasznie im dzieci­a­ki podrosły od poprzed­niego fil­mu.

12 years a Slave — zwierz obe­jrza­ł­by wszys­tko, co nakrę­ci Steve McQueen nawet gdy­by był to film o orni­tolo­gach obsad­zony wyłącznie debi­u­tan­ta­mi. Na całe szczęś­cie McQueen nie tylko wybrał ciekawy sce­nar­iusz o czarnoskórym mieszkańcu Nowego Jorku, który zosta­je por­wany na połud­nie gdzie spędza dwanaś­cie lat, jako niewol­nik, mimo, że urodz­ił się, jako wol­ny człowiek, ale także doskonale go obsadz­ił. Przede wszys­tkim nie zapom­ni­ał o swoim ulu­bionym aktorze, czyli Fass­ben­derze, a w tle przewi­ja się jeszcze Brad Pitt, Bene­dict Cum­ber­batch i całe mnóst­wo znakomi­tych aktorów.

Zwierz ma nadzieję, że film będzie równie dobry co wszys­tkie poprzed­nie pro­dukc­je McQueena. Oraz że zwierz dzię­ki niemu nauczy sie jak sie pisze Chi­we­tel Ejio­for (odtwór­ca gównej roli)

The Fifth Estate — film poświę­cony założy­cielowi Wiki Leaks otworzy tegoroczny fes­ti­w­al w Toron­to. Zwierz jest ciekawy pro­dukcji nie tylko ze wzglę­du na fakt, że główną rolę gra Bene­dict Cum­ber­bach. Zwierz jest ciekawy jak twór­cy poradzą sobie ze sprawą budzącą takie kon­trow­er­sje i w sum­ie wciąż jeszcze nierozwiązaną. Może wyjść coś równie dobrego jak Social Net­work lub też pro­dukc­ja zupełnie nie straw­na.

Zwierz jest zafas­cynowany pomysłem zro­bi­enia już ter­az fil­mu o Julian Assange’u. Wyda­je się, że trud­no już dziś jed­noz­nacznie zde­cy­dować czy to bojown­ik o wol­ność słowa, czy jed­nos­t­ka nar­cysty­cz­na. A może i jed­no i drugie. Miejmy nadzieję, że film  pójdzie tropem Social Net­work  i tak naprawdę o Assange’u nie będzie.

Don Jon — reży­ser­s­ki debi­ut Josepha Gor­don-Levit­ta zapowia­da się ciekaw­ie. Poz­na­je­my bohat­era, który wyda­je się kole­jnym miejs­cowym Don Juanem a potem widz­imy jak się zakochu­je (dziew­czynę gra Scar­lett Johans­son) i z tego, co zapowiada­ją streszczenia — niczego to nie ułatwia, bo zarówno chłopak jak i dziew­czy­na próbu­ją roze­grać romans wedle znanych sobie kul­tur­owych schematów. Brz­mi ciekaw­ie, choć kto wie ile to ma wspól­nego z filmem. W każdym razie zwierz jest ciekawy, bo wierzy w tal­ent Gor­dona-Levit­ta.

Don Jon zbiera dobre recen­z­je i wyda­je się że Gor­don- Levitt naprawdę nakrę­cił coś świeżego.

Romeo and Juli­et — Julian Fel­lowes wziął na warsz­tat (scenopis­ars­ki) dra­mat Szek­spi­ra i zwierz jest ciekawy, co mu z tego wyszło. Zwierz zawsze z zain­tere­sowaniem czeka na nowe ekraniza­c­je Szek­spi­ra, przy czym ta wyglą­da na dość trady­cyjną, (co zawsze każe się zas­tanaw­iać nad tym czy naprawdę jej potrze­bu­je­my) i prawdę powiedzi­awszy, zwierz spodziewa się raczej strasznej kichy niż dobrego fil­mu.

Przy­na­jm­niej tym razem nie powin­no być pre­ten­sji że Fel­lowes poz­wolił jakiejś postaci w swoim sce­nar­iuszu zginąć.

The Hunger Games: Catch­ing Fire — ponown­ie film, o którym zwierz nie wiedzi­ał, że na niego czeka póki nie pokazano mu ostat­niego trail­era. Tak się skła­da, że choć zdaniem zwierza dru­ga część try­logii nie jest szczegól­nie dobra to zwierz jest bard­zo ciekawy jak uda się połączyć dwie zupełnie różne od siebie częś­ci książ­ki. Poza tym ekraniza­c­ja pier­wszej częś­ci była całkiem niezła, więc kto wie, co wyjdzie.

Zdaniem zwierza to najtrud­niejsza do zekrani­zowa­nia część try­logii bo właś­ci­wie powieść roz­pa­da się niemal ide­al­nie na pół

The Hob­bit: The Des­o­la­tion of SmaugOK zwierz czeka na elfa na Łosiu i Smo­ka. Oraz Hob­bita. No w każdym razie tłu­macze­nie, dlaczego zwierz czeka na ów film było­by jałowe.

No chcem

August Osage Coun­ty — zwierz uwiel­bia filmy z dużą obsadą, w których his­to­ria zmusza członków rodziny do niekoniecznie chcianego spotka­nia po lat­ach. Obsa­da jest abso­lut­nie prze­cu­d­ow­na (Meryl Streep, Ewan McGre­gor, Julia Roberts, Juli­ett Lewis, Bene­dict Cum­ber­batch), sce­nar­iusz jest opar­ty o sztukę, co zawsze każe spodziewać się czegoś dobrego. Oczy­wiś­cie całość może się okazać jed­nym z tych filmów, który doskonale się zapowia­da, ale jest nie oglą­da­nia, ale zwierz, jakoś wąt­pi.

Zwierz uwiel­bia filmy z duży­mi obsada­mi. Nawet jak zawodzi fabuła to najczęś­ciej ktoś i tak gra dobrze.

Jack Ryan - zwierz szcz­erze przyz­na, nie jest szczegól­nym fanem Jac­ka Ryana i filmów o nim. Zwłaszcza tych, w których nie ma Har­risona For­da. Nie zmienia to fak­tu, że film o Jacku Ryanie jest jed­nym z najbardziej wyczeki­wanych przez zwierza filmów w nad­chodzą­cym roku. Dlaczego. Nie ze wzglę­du na Chrisa Pine w głównej roli (bard­zo dobry wybór zdaniem zwierza), ale ze wzglę­du na Ken­netha Branagha, który wys­tępu­je tu w pod­wójnej roli. Nie tylko reży­seru­je film, ale także gra (jak każdy przyz­woity ang­iel­s­ki aktor) Tego złego. No jak zwierz ma na to nie czekać.

Jack Ryan nie ma jeszcze trail­era co każe pode­jrze­wać, że pre­miera zostanie jed­nak prze­sunię­ta.

Inside Llewyn Davis — nowy film braci Coen został bard­zo dobrze przyję­ty w Cannes. Oprócz ciekawej his­torii muzy­ka folkowego i błyskotli­wego sce­nar­iusza zdol­nych braci, zwierza do fil­mu przy­cią­ga też muzy­ka, przy której pra­cow­ał Mar­cus Mum­ford z Mumford& Sons.

Po Cannes jest dość powszech­na zgo­da że to znakomi­ty film. Co zwierza cieszy bo bra­cia Coen to twór­cy którym zwierz kibicu­je

About Time — zwierz bard­zo czeka na nowy film Richar­da Cur­tisa, bo w sum­ie niemal wszys­tkie dobre kome­die roman­ty­czne, jakie nakrę­cone wyszły spod jego pióra. Jed­nocześnie his­to­ria o rodzinie, w której mężczyźni mogą podróżować w cza­sie brz­mi jak nieco wydu­many pomysł. Z drugiej strony, zwierz strasznie tęskni za jakąś uroczą bry­tyjską komedią roman­ty­czną, która była­by napisana przez kogoś, kto potrafi pisać i ma poczu­cie humoru.

Trail­er nie zapowia­da fil­mu niezwyk­le zabawnego, ale zwierz daje Richardowi Cur­ti­sowi kredyt zau­fa­nia. Na razie zawsze się wywiązy­wał ze zobow­iązań.

Sav­ing Mr. Banks — film opowia­da o kon­flik­cie pomiędzy Wal­tem Dis­neyem a autorką Mary Pop­pins wynika­ją­cy z fak­tu, że nie za bard­zo podobały się jej plany ekraniza­cji. Dis­neya gra Tom Han­ks,  Pamelę L. Tra­ver­sn gra Emma Thomp­son. Zwierz, który uwiel­bia filmy biograficzne i Emmę Thomp­son, więc ma nadzieję, że jeśli ów film ominie pol­skie kina to pojawi się w telewiz­ji.

Zwierz szcz­erze przyz­na, że obe­jrzy ten film  bo uwiel­bia Mary Pop­pins i Emmę Thomp­son i też ma wąt­pli­woś­ci a właś­ci­wie pewność, że ekraniza­c­ja nie odd­a­je ducha powieś­ci.

Only lovers Left Alive - Jim Jar­much nakrę­cił film o wam­pirach. Znud­zonych wam­pirach. W głównych rolach obsadz­ił Tildę Swin­ton i Toma Hid­dle­stona. W Cannes film przyję­to pozy­ty­wnie, ale to jeszcze nie świad­czy, ze będziemy mieli do czynienia z dobrą pro­dukcją. Nie mniej zwierz obe­jrzy abso­lut­nie wszys­tko, w czym gra Tom Hid­dle­ston i nawet, jeśli będzie marne (oby nie było) zwierz nie będzie żałował.

Już na pier­wszy rzut oka widać, że będzie trochę artysty­cznie, zwierza to nawet cieszy.

Behind the Cac­n­de­labra — biograficzny film o Lib­er­ace, w którym główną rolę gra Michel Duglas został przez niek­tórych kry­tyków okrzyknię­ty najlep­szym filmem, jaki pokazy­wano w Cannes. Na całe szczęś­cie pro­du­cen­tem fil­mu jest HBO, co oznacza, że dość szy­bko powinien pokazać się w telewiz­ji.

W Cannes krzy­czano, że to jed­na z lep­szych pro­dukcji, która przepad­nie gównie ze wzglę­du na fakt, że to właś­ci­wie film dla telewiz­ji

Much Ado About Noth­ing — Joss Whe­don wyko­rzys­tał dwu­ty­god­niowy urlop by we włas­nym domu zebrawszy wokół siebie aktorów, z który­mi pra­cow­ał już wcześniej nakrę­cić uwspółcześnioną ekraniza­cję Wiele Hała­su o Nic. Wszyscy, którzy film widzieli mówią jed­nym głosem, że to najlep­szy sposób, w jaki reżyser mógł spełnić urlop.

Ponoć to najlepiej spęd­zony urlop jaki mógł sobie wymarzyć reżyser. TYlko nie odpoczął za bard­zo

Dobra to tyle. Lista jest oczy­wiś­cie nie peł­na i dość eklek­ty­cz­na, ale zwierz ma nadzieję, że zna­jdziecie na niej, choć jeden tytuł, który was zain­tere­su­je. Praw­da jest taka, że zwierz pewnie obe­jrzy więk­szość z tych filmów dopiero w 2014 roku, ale jak powiedzi­ał lep­iej z góry wyp­isać sobie, na co się czeka. W końcu nie ma nic przy­jem­niejszego niż czekanie, zwłaszcza, że czekanie to, co raz częś­ciej oznacza jedyny czas, kiedy cieszymy się filmem a nie jesteśmy nim zaw­iedzeni. A tak na mar­gin­e­sie – wiecie, że w USA nie zas­tanaw­ia­ją się czy nie skró­cić cza­su trail­erów, bo przyjęte ostat­nio 2: 30 zdradza­ją zbyt wiele z fabuły fil­mu. Co w sum­ie jest ciekawe, że moż­na w niecałych dwóch min­u­tach zamknąć tyle dwu­godzin­nych fabuł.

Ps: Zwierz wybiera się dziś do telewiz­ji oglą­dać POLSKĄ pro­dukcję seri­alową. Wraże­nia i emoc­je jutro.

Ps2: To nie są wszys­tkie filmy na które czeka zwierz ale jak­by wymienił wszyt­skie to jeszcze trochę bysmy tu sobie posiedzieli. Bo cza­sem zwierz ma wraże­nie że tak naprawdę czeka na wszyt­skie filmy jakie włas­nie się kręcą lub które właśnie nakrę­cono.

20 komentarzy
0

Powiązane wpisy