Home Ogólnie Im dalej tym lepiej czyli ta wspaniała cześć druga

Im dalej tym lepiej czyli ta wspaniała cześć druga

autor Zwierz

Hej

Zwierz podob­nie jak wy zna zasadę. Nic nigdy nie jest tak dobre jak część pier­wsza. No właśnie. Ta zasa­da dzi­ała praw­ie zawsze. Ale od każdej zasady są wyjąt­ki. W świecie co raz powszech­niejszych kon­tynu­acji ( czymże jest film bez częś­ci drugiej) takie przy­pad­ki zdarza­ją się co raz częś­ciej. Poniższa lista która zdaniem zwierza przed­staw­ia co lep­sze kon­tynu­acje filmów jest bard­zo subiek­ty­w­na. W prze­ci­wieńst­wie do wybiera­nia ulu­bionych częś­ci pier­wszych które zazwyczaj jest obramowane mil­ionem różnych opinii i list wybieranie ulu­bionych częś­ci drugich to już decy­dowanie bardziej kwes­t­ia gus­tu i pry­wat­nych opinii. Tak więc drodzy czytel­ni­cy jeśli westch­niecie z niechę­cią lub prych­niecie wyśmiewa­jąc się z braku gus­tu zwierza to macie do tego pełne pra­wo. Bo w świecie drugich częś­ci każdy jest sobie królem. A oto obiecy­wane zestaw­ie­nie ( kole­jność przy­pad­kowa):
1.) X‑men 2 — po pier­wszej częś­ci zwierz był zach­wycony lecz dopiero przy drugiej mógł w pełni stwierdz­ić jaki potenc­jał kry­je się w tej serii. zami­ast pójść prostą drogą komik­sowej kon­tynu­acji sce­narzyś­ci sporo namiesza­li doda­jąc wąt­ki odrzuce­nia przez rodz­inę ( jedynie zaz­nac­zone w częś­ci pier­wszej), miłos­nego trójką­ta czy w końcu pyta­nia kto tu jest tym złym a do tego wszys­tkie nie takie dobre zakończe­nie. Jeśli doda się do tego kil­ka świet­nych scen akcji ( pier­wsza z nich w Białym Domu jest zdaniem zwierza jed­ną z najlep­szych jakie zwierz widzi­ał) i dosta­je­my kon­tynu­ację która zde­cy­dowanie przewyższa bard­zo fajny choć zde­cy­dowanie mniej wcią­ga­ją­cy pier­wowzór
2.) Imperi­um Kon­trataku­je — oczy­wiś­cie nic nie zastąpi uroku pier­wszych gwiezd­nych wojen ale to dopiero w Imperi­um Kon­trataku­je Darth Vad­er stal się dla nas kimś więcej niż tylko facetem w czarnej masce, poz­nal­iśmy Yodę zaś Han Solo przeżył bliskie spotkanie z kar­bonitem. Co więcej dopiero przy drugiej częś­ci zda­je­my sobie sprawę jak rozległy jest świat w którym snu­je swo­ja his­torię Lucas jak dzi­wne miejs­ca moż­na tam znaleźć i czym tak naprawdę jest moc. Bez Imperi­um Kon­trataku­je Gwiezdne Wojny był­by by nadal świet­nym filmem ale nigdy chy­ba nie przyszło by nam do głowy pisać na ten tem­at prac naukowych;) No a zakończe­nie — zwierz do dziś nie wie jak oni przeżyli te trzy lata oczeki­wa­nia.
3.) Aliens ( z przy­czyn językowych film chodz­ił chy­ba jako Obcy 2) — tu może­cie parsknąć z niechę­cią. Zwierz ceni coś wyżej niż Obcego bie­ga­jącego po statku kos­micznym? Otóż tak. O ile Obcy to klasy­czne prze­r­o­bi­e­nie wątku z morder­cą w domu na odludz­iu. Ale dru­ga część to dzieło prawdzi­wie prz­er­aża­jące. Z wielu powodów — nie chodzi jedynie o to że pot­worów jest więcej. chodzi o ich niszczy­ciel­ską siłę, o małą dziew­czynkę chowa­jącą się przed zabójczy­mi pot­wora­mi, o to że dowiadu­je­my się jak wiele straciła Rip­ley między pier­wszą a drugą częś­cią. Aliens pokazu­ją jak okrut­ny jest świat tej opowieś­ci. Tak zwierz bał się Aliens cały ten jeden raz kiedy zdołał go obe­jrzeć.
4.)Ter­mi­na­tor 2 : Dzień Sądu - nawet dziś oglą­da­jąc dru­gi odcinek Ter­mi­na­to­ra nie sposób nie zach­wycić się świet­ny­mi jak na tamte cza­sy efek­ta­mi spec­jal­ny­mi ( zwierz aut­en­ty­cznie bał się rob­o­ta potrafiącego wtopić się w podłogę). W prze­ci­wieńst­wie do jedyn­ki po której czuło się dość moc­no ducha lat 90 dwój­ka zde­cy­dowanie wyprzedza­ła swo­je cza­sy. Co więcej z fil­mu który był nieco zaw­ies­zony w przestrzeni dwój­ka doda­je szczegóły które poz­woliły potem fanom ( oraz pro­du­cen­tem) rozwinąć świat Ter­mi­na­to­ra w jed­ną z naj­ciekawszych wiz­ji przyszłoś­ci jaka stworzyła kul­tura pop­u­lar­na. co więcej wiz­ja niszc­zonego świa­ta ( co jak wiemy się nie stało) trochę nas przez lata niepokoiła. No i Arnie naresz­cie jest dobry;)
5.)Gniew Khana - jeśli nie jesteś­cie fana­mi Star Trec­ka to zapewne nie intere­su­je was że Gniew Khana jest lep­szy od pier­wszego kinowego fil­mu o świecie Star Trec­ka. trze­ba jed­nak przyz­nać ze to czego brakowało w pier­wszej częś­ci ( która była odrobinę nadę­ta) powró­ciło w zde­cy­dowanie lże­jszej częś­ci drugiej. Dziś jeśli fan Star Trec­ka ma coś cytować to będzie to zde­cy­dowanie częś­ciej Gniew Khana niż nie trafiony pier­wszy film na pod­staw­ie Star Trec­ka.
6.) Piraci z Karaibów:Skrzynia umar­la­ka - dru­ga część Piratów z Karaibów jest ulu­bioną zwierza mniej więcej z tych samych powodów dla których lubi drugą część X‑menów. Do czegoś co już i tak było fajne i przynosiło mnóst­wo zabawy dodano coś nowego — w tym przy­pad­ku nie chodzi tylko o zde­cy­dowanie nowe i więk­sze zagroże­nie — ponown­ie sce­narzyś­ci zde­cy­dowali się na rozsz­erze­nie świa­ta o którym opowiada­ją ale także na pewien sen­ty­ment. Oto świat o którym nam się opowia­da chyli się ku koń­cowi. Ten drob­ny ele­ment spraw­ił, że zwierz zde­cy­dowanie inaczej zaczął patrzeć na całą opowieść. Szko­da że ten duch opuś­cił film w następ­nym odcinku pozostaw­ia­jąc raczej rozczarowanie.
7.)Powrót Batmana/ Dark Knight — Bat­man nieza­leżnie czy to Burtonows­ki czy Nolanows­ki ma szczęś­cie do drugich częś­ci- być może dlat­ego ze pier­wszą część obaj autorzy zde­cy­dowali się poświę­cić na ekspozy­cję której my fani Bat­mana ( zwierz chy­ba zal­icza się do tej grupy) nie potrze­bu­je­my. W przy­pad­ku Burtonowskiego Bat­mana dru­ga część przynosi niepoko­jące pytanie czy przy­pad­kiem Bat­man nie jest równie sza­lony co przestęp­cy których ści­ga, u Nolana o jakoś­ci drugiej częś­ci przesądza świet­ny wątek Jock­era i całkow­ity brak Kate Holmes
No i skończyliśmy na sied­miu — nie za dobrze wyszło tym razem zwier­zowi wskazy­wanie wyjątków. Pyta­cie czemu braku­je na tej liś­cie np. nieśmiertel­nego przykładu jakim Jest Ojciec chrzest­ny 2? Otóż zwierz rozu­mie że to wybitne dzieło kine­matografii ale nic nie jest w stanie pobić wraże­nia jakie robi część pier­wsza. Paci­no i De Niro to wybit­ni aktorzy ale w dwójce nie ma Bran­do i to się czu­je. Wraca­jąc jed­nak do zestaw­ienia i jego szczupłoś­ci. Choć zwierz wie że drugie częś­ci najczęś­ciej są gorsze zawsze chce je obe­jrzeć i zawsze ma nadzieje że tym razem dru­ga część będzie należeć do tego eli­tarnego klubu wyjątków. Nie trze­ba być jed­nak geniuszem by wiedzieć że zazwyczaj kon­tynu­ac­ja to wielkie rozczarowanie. Co nie znaczy że nie pójdziemy do kina. Bo jeśli coś lubimy to zawsze chce­my więcej i więcej. No i padamy ofi­arą naszej chci­woś­ci.
Ps: Zwierz nie zde­cy­dował się zamieś­cić dziś recen­zji pier­wszego odcin­ka Gry o Tron głównie dlat­ego że nie ma poję­cia co mógł­by napisać o Seri­alu po zaled­wie jed­nym odcinku. jak na razie było mnóst­wo ekspozy­cji i zero akcji. Ale poczekamy zobaczymy. Zwierz ma bowiem filo­zofię że po mniej niż pię­ciu odcinkach nie moż­na zde­cy­dować czy ma się do czynienia z czymś wartym czy nie wartym oglą­da­nia.
0 komentarz
0

Powiązane wpisy