Home Niepoważne Kiedy boli ząb budzą się demony…kreatynwości czyli co by pan nakręcił?

Kiedy boli ząb budzą się demony…kreatynwości czyli co by pan nakręcił?

autor Zwierz

Hej

Inspirac­je dla dzisiejszego wpisu są dwie. Po pier­wsze mamy sezon ogórkowy i w ogóle mało się dzieje, jest tak ciepło, że kom­put­er niemal parzy (zwierz pisze swo­je wpisy zawsze dzień wcześniej, więc nie odpowia­da za to, jaka jest pogo­da, kiedy to czyta­cie). Po drugie zwierza boli ząb. Dla zaniepoko­jonych — zwierz umówił się już do den­tysty zresztą bolą­cy ząb jest ósemką, więc nawet konieczność pożeg­na­nia się z nim na wie­ki, wieków nie prz­er­aża zwierza. Jest, więc wasz dro­gi bloger w sytu­acji isto­ty cier­piącej. Jak wiado­mo zaś z cier­pi­enia bierze się najlep­sza twór­c­zość. Zwierz wyko­rzys­tał, więc wyobraźnię swo­ją (oraz swego bra­ta i mat­ki, z który­mi wybrał się na przepełniony cier­pi­e­niem i twór­czy spac­er) i imag­i­nował sobie jak do prob­le­mu bolącego zęba podes­zli by różni twór­cy kina .

Ponieważ fabuły przed­staw­ionych tu filmów są wyimag­i­nowane zwierz postanow­ił zilus­trować wpis den­tys­ta­mi z nakrę­conych pro­dukcji — tu Lawrence Olivi­er dręczy Dusti­na Hoff­mana w Mara­tończyku

Alfred Hitch­cock — żona szanowanego den­tysty w pewnym momen­cie zni­ka. Jej brat zaczy­na jej szukać. Szy­bko okazu­je się, że znikało więcej kobi­et, wszys­tkie piękne blon­dyn­ki. Ostate­cznie okazu­je się, że den­tys­ta wyry­wał zęby w obozach kon­cen­tra­cyjnych i jest sza­lonym nazistą. Wszys­tko kończy się dra­maty­cznym zbliże­niem na narzędzia den­tysty­czne. Wtedy rozu­miemy już wszys­tko.

 

Steven Spiel­berg — jed­na z naj­droższych pro­dukcji w his­torii kine­matografii. Naukow­cy korzys­ta­jąc z DNA znalezionego w zębie nean­der­tal­czy­ka decy­du­ją się na jego sklonowanie. Początkowo sławny odrzu­cony przez społeczeńst­wo zaprzy­jaź­nia się z małym chłopcem. Ten broni go przed lokalną społecznoś­cią. Film pro­mu­je rodzinne i amerykańskie wartoś­ci.

 

Quentin Taran­ti­no — bohat­era fil­mu cały dzień boli ząb, jako że jest morder­cą na zlece­nie mafii spraw­ia mu to prob­lem. Przez cały film spo­ty­ka różnych ludzi, których miał tylko zas­traszyć, ale ponieważ boli go ząb ostate­cznie zabi­ja wszys­t­kich. Ostat­ni na liś­cie jest den­tys­ta jego sze­fa, który leczy mu ząb (wygłasza­jąc przy tym dłu­gi monolog o szkodli­woś­ci coca-coli), ale ponieważ to była jedy­na oso­ba, którą bohater miał ory­gi­nal­nie zabić pozosta­je mu tylko wyjechać z mias­ta.

Potwierdze­niem, że Den­tyś­ci to straszne isto­ty może być fakt, że Christo­pher Lee grał jed­nego z nich w Willy Wonce i fab­ryce czeko­la­dy.

Film Braci Coen — film opowia­da o losach fik­cyjnego den­tysty z cza­sów wojny secesyjnej, którego dzi­wne losy spraw­iły, że wyry­wał ząb zarówno gen­er­ałowi Lee jak i Abra­hamowi Lin­col­nowi. Bohater jest synem szanowanego żydowskiego lekarza z Wied­nia, który przy­jechał do Amery­ki pra­cow­ać dla wielkiego plan­ta­to­ra, ale potem była woj­na i wszys­tko się pomiesza­ło.

 

Woody Allen — dow­cip­ny film o neu­roty­cznym pis­arzu, który budzi się z bólem zęba, musi iść do den­tysty, jed­nak strasz­na hipochon­dria spraw­ia, że nie jest w stanie się do tego zmusić. Bohat­era odwiedza­ją  jego cór­ka, kochanka, była żona i sze­fowa oraz przy­ja­ciel z wydawnict­wa. Każde z nich opowia­da mu his­torię o swoich zna­jomych i ich przeży­ci­ach na krześle den­tysty­cznym, zaś nasz bohater każde­mu opowia­da inną mrożącą krew w żyłach his­torię o tym jak zna­jomy jego rodz­iców umarł z powodu rop­nia obok zęba. Ostate­cznie idzie do den­tysty. Wraca­jąc od lekarza ori­en­tu­je się, że ter­az, kiedy nic go nie boli nie ma, z kim roz­maw­iać. Sia­da, więc w poczekali u den­tysty i pier­wsze­mu pac­jen­towi opowia­da o człowieku, który umarł od rop­nia przy zębie.

Pedro Almod­ovar — bohater zaprzy­jaź­nia się ze swo­ją den­tys­tką. Jed­nak ukry­wa przed nią, że oprócz stanowiska szanowanego prawni­ka pracu­jącego dla mias­ta jest też wys­tępu­ją­cym wiec­zo­ra­mi w klu­bie, jako drag queen. W cza­sie jed­nego wys­tępu widzi na wid­owni swo­ją den­tys­tkę. Ta jed­nak jest z w klu­bie wraz ze swo­ją eks­cen­tryczną przy­jaciół­ka fryz­jerką, która umaw­ia się wyłącznie z tran­swest­y­ta­mi. Ostate­cznie nasz bohater zaczy­na się spo­tykać z przy­jaciółką swo­jej den­tys­t­ki i dopiero, kiedy ząb zaczy­na go boleć w cza­sie wys­tępu, co kończy się obow­iązkowym zabiegiem den­tysty­cznym na zapleczu klubu praw­da wychodzi na jaw.

Jen­nifer Anis­ton grała napas­tu­jącą sek­su­lanie swo­jego tech­ni­ka den­tys­tkę w “Sze­fowie Wro­gowie”

 

Fred­eri­co Felli­ni — znany kom­pozy­tor nie może skończyć sym­fonii, ponieważ boli go ząb. Ma też dość swo­jej żony cały czas pow­tarza­jącej mu, że powinien koniecznie iść do den­tysty. Bohater włóczy się po Rzymie, trafia na imprezę stu­den­tów ostat­niego roku medy­cyny. Ślicz­na stu­den­t­ka zgadza się przyjrzeć jego uzę­bi­e­niu i stwierdza, że ma  proste zapale­nie dziąsła i że upor­czy­wy ból, jaki czu­je musi się brać, z czego innego. Bohater wraca nad ranem do domu i zaczy­na na pianinie grać prostą melodię. Wchodzi żona i obo­je zaczy­na­ją tańczyć. Film jest czarnobi­ały. Główny bohater rzecz jas­na chodzi w ciem­nych oku­larach.

Woj­ciech Smar­zows­ki  (reżyser. Róży i Dorgów­ki)- bohat­era seri­alu boli ząb, więc zwal­nia się z prac by pójść do lekarza. Nieste­ty nie ma pieniędzy na łapówkę, więc cały dzień spędza w kole­jce, kiedy w końcu przy­chodzi jego kolej okazu­je się, że tego dnia lekarz już go nie przyjmie, bo idzie pra­cow­ać do pry­wat­nego gabi­ne­tu. Nasz bohater musi się jeszcze raz zwol­nić, tym razem jego ząb zosta­je niepoprawnie wyr­wany, więc musi wsiąść tydzień wol­nego. Szef zwala­nia go z pra­cy. Nasz bohater wraca, więc do domu i okazu­je się, że jego dziew­czy­na jest w ciąży. Nie stać ich by zapłacić za abor­cję a ter­az na wychowanie dziec­ka też nie mają. Nasz bohater ma jed­nak bard­zo niskie ubez­pieczanie na życie, które wykupił, kiedy jeszcze marzył o lep­szym życiu. Rzu­ca się z mostu poni­a­towskiego. Jego dziew­czy­na nie dosta­je ani grosza z ubez­pieczenia.

Nico­las Vin­d­ing Refn (reżyser. Dri­ve i Tylko Bóg Wybacza) — główny bohater grany przez Ryana Goslin­ga przy­chodzi do den­tysty. Te obiecu­je wyleczyć mu ząb pod warunk­iem, że małomówny bohater Goslin­ga załatwi wierzy­ciela den­tysty, który po godz­i­nach jest strasznym haz­ardzistą. Gosling niewiele mówiąc (pewnie szczę­ka go boli) wykańcza wszys­t­kich wierzy­cieli den­tysty, ale w ostat­niej bójce traci wszys­tkie zęby, więc nie potrze­bu­je już den­tysty — odjeżdża swoim samo­cho­dem w kierunku zachodzącego słoń­ca. W filmie pada 15 pełnych zdań.

W lit­tle Shop of Hor­ror Steve Mar­tin grał den­tys­tę sadys­tę.

Michel Bay (reżyser Dnia NIepodległoś­ci, Trans­form­er­sów) — film zaczy­na się od olbrzymiego wybuchu w amerykańskiej bazie wojskowej.Za wybuch odpowiedzial­ni są ter­ro­ryś­ci sprze­ci­wia­ją­cy się amerykańskiemu sty­lowi życia. Nasz bohater dziel­ny żołnierz piątego pułku piechoty miał właśnie mieć dzień wol­ny, ale ponieważ trze­ba ratować wol­ny świat musi zagryźć zęby (w tym te bolące) i obronić amerykańską demokrację. Akc­ja i tak roz­gry­wa się 4 lip­ca, więc wszys­tkie gabi­ne­ty den­tysty­czne i tak był­by zamknięte. Na koniec ktoś macha amerykańską flagą.

James Cameron — naj­droższy film w his­torii. Rusza nowa mis­ja na daleką plan­etę, wyty­powano kilku­nas­tu astro­nautów. Ich pier­wsza gwiezd­na wyprawa prze­b­ie­ga niemal bez zakłóceń, póki jed­nego z naszych bohaterów nie zaczy­na boleć ząb. W dra­maty­cznych sce­nach przy uży­ciu najnowszej tech­nologii bohater przeprowadza na sobie lecze­nie kanałowe.  Film ma cztery godziny i w cza­sie sean­su widzów naprawdę bolą  zęby, dzię­ki przeło­mowej tech­nologii „feel the pain”.

 

Stan­ley Kubrick — bohat­era boli ząb, idzie do den­tysty i dosta­je znieczu­le­nie, wyry­wanie zęba się zaczy­na i wtedy nasz bohater dosta­je halucy­nacji chy­ba, że to nie są halucy­nac­je tylko prawdzi­we wydarzenia. Resz­ta fil­mu zaj­mu­je dwie godziny, jest w niej dużo muzy­ki klasy­cznej (Wag­n­er!) i tylko część widzów twierdzi, że zrozu­mi­ało, o co chodzi. Arcy­dzieło.

W “Jak ukraść 10 mil­ionów” Matthew Per­ry grał sym­pa­ty­cznego den­tys­tę, kto­ry miał na głowie sąsi­a­da mafiozę i żonę, która chci­ała go zabić. 

Richard Cur­tis (reżyser. To właśnie miłość) - uroczy nieśmi­ały anglik poz­na­je śliczną Anne w kole­jce do den­tysty. Obo­je są na lecze­niu kanałowym, więc spo­tyka­ją się tydzień w tydzień. Bohater zakochu­je się w dziew­czynie, ale w cza­sie ostat­niej wiz­y­ty ori­en­tu­je się, że nigdy nie wziął od niej ani numeru tele­fonu, den­tys­tę obow­iązu­je tajem­ni­ca lekars­ka, ale ponieważ ma dobre serce daje mu ser­ię wskazówek, po których chłopak ma dotrzeć do ukochanej. Film rzecz jas­na roz­gry­wa się w Lon­dynie, ale Anne jest amerykanką.

Michael Moore — film doku­men­tal­ny śledzą­cy trag­iczną, jakość opie­ki den­tysty­cznej w Stanach Zjed­noc­zonych, w którym reżyser odkry­wa, że wielkie kon­cerny płacą den­tys­tom by leczyli ludziom ósem­ki, mimo, że nikt tego nie potrze­bu­je. Wszys­tkiemu win­ni są repub­likanie a zwłaszcza sen­a­tor Flo­ry­dy.

Aki­ra Kuro­sawa — film dzieje się w XVI wieku w Japonii. Trwa woj­na — samot­ny ronin podróżu­je przez kraj i nie chce się w nic angażować. Ostate­cznie w cza­sie strasznego deszczu siedzi w kar­czmie. Wtedy opowia­da swo­ją his­torię o tym, że dom jego pana został napad­nię­ty, pana udało się ocal­ić, ale strasznie bolały go zęby. Nasz bohater nie będąc den­tys­tą nie mógł temu zapo­biec i pan umarł z powodu zakaże­nia od bólu zęba. Nasz bohater stał się roninem i podróżu­je po kra­ju w poczu­ciu klęs­ki.

Ricky Gar­vais był z kolei niezbyt zad­owolonym den­tys­tą w Ghost Town.

J.J Abrams – fabuła nie jest istot­na. Wszędzie flary, zwłaszcza wtedy kiedy den­tys­ta się­ga po swo­je narzędzia.

Ing­mar Bergman — dwie siostry mieszka­ją razem w Sztokholmie. Obie zostały wychowane przez surowego ojca pas­to­ra, z którego domu uciekły. Jed­nak ich życie nie toczy się zbyt dobrze. Ciągłe napię­cie pomiędzy osią­ga­jącą sukces starszą siostrą a młod­szą wrażli­wą i niemogącą się znaleźć w życiu spraw­ia­ją, że w domu panu­je ponu­ra toksy­cz­na atmos­fera. Pewnego dnia starszą siostrę zaczy­na boleć ząb cięż­ka atmos­fera w sztokholm­skim mieszka­niu naras­ta. Nic szczegól­nego się nie dzieje, ale wid­ow­n­ia ma ochotę strzelić sobie w łeb.

 

Katarzy­na Rosłaniec  (reży­ser­ka Bejbi Blues)– Emil studi­u­je stom­a­tologię, tak naprawdę jed­nak nie intere­su­je go lecze­nie zębów. Wszys­tkie pieniądze, jakie dosta­je do rodz­iców przez­nacza na prosty­tut­ki. Pod­kra­da z gabi­ne­tu recep­ty a potem wyp­isu­je dzieci­akom ze szkoły recep­ty na leki, który­mi moż­na się odurzyć. Jego rodz­ice są z niego bard­zo dum­ni i kupu­ją mu Mer­cedesa zami­ast Lexusa za dobrze zdaną sesję. Ostate­cznie Emil wpa­da, kiedy braku­je mu kasy na orgię i umaw­ia się z właś­ci­cielem domu pub­licznego, że zami­ast płacić wyleczy mu zęby. Pac­jent nieste­ty umiera na stole w cza­sie leczenia kanałowego. Emil trafia do więzienia, ale cieszy się estymą, bo leczy zęby kole­gom na celi.

Bohater “Kac Vegas” cały czas słyszy, że bycie den­tys­tą nie oznacza bycia prawdzi­wym lekarzem.

Andrzej Waj­da – film opowia­da o fik­cyjnym dzi­ałaczu związkowym, który był niesły­chanie zaan­gażowany w dzi­ała­nia Sol­i­darnoś­ci i prześlad­owany przez SB, oraz pałowany przez policję i którego zawsze w dniu demon­stracji bolały zęby. W końcu po wyb­o­rach 1989 roku bohater oświad­cza, że w końcu pozbył się prob­le­mu. Ostat­nia sce­na roz­gry­wa się, w 2012 kiedy bohater oglą­da­jąc początek Euro znów łapie się za policzek.

Emir Kus­turi­ca – his­to­ria opowia­da o rados­nym cygańskim taborze w byłej Jugosławii, który cały żyje z pra­cy jed­nego den­tysty, który porzu­ci­wszy swo­ją prak­tykę ruszył z nimi w drogę, wstaw­ia­jąc wszys­tkim złote zęby. Tabor jeździ po niewiel­kich wioskach i wszędzie wstaw­ia złote zęby mieszkań­com. W tle gra muzy­ka Bre­gov­i­ca i w sum­ie tyle.

Wes Ander­son (reżyser. Moon­rise King­dom, Dar­jeel­ing Limt­ed) – Mia należy do rodziny, której wszyscy członkowie prze­chowu­ją pełne kom­ple­ty swoich mlecznych zębów. Mia ma niecałe osiem­naś­cie lat i został jej jeszcze jeden mleczny ząb, który trze­ba usunąć chirur­gicznie. Wraz z matką odwiedza trzech zupełnie różnych den­tys­tów, z których każdy mógł­by być potenc­jal­nie jej ojcem. Wszys­tko dzieje się w nieokreślonej dokład­nie przeszłoś­ci, ale to coś jak lata 70.

Całkiem spo­ra część “Gdzie jest Nemo” roz­gry­wa się w gabinecie den­tysty­cznym

Tim Bur­ton – Właś­ci­wie to nowa wer­s­ja Willy Won­ki i fab­ry­ki Czeko­la­dy speł­nia wyma­gania wyimag­i­nowanej fabuły typowej dla reży­sera i z den­tys­tą w tle.

Do tego zwierz jest pewien, że w rumuńskim filmie bohater­ka nie miała­by z czego zapłacić za opiekę den­tysty­czną i osie­ro­ciła­by pię­cioro dzieci, w chińskim filmie potrze­bowali by pię­ciu tysię­cy statys­tów oczeku­ją­cych na wielkiego medy­ka który prze­bi­ja się do cesarza przez cały kraj wal­cząc po drodze ze spiskow­ca­mi, zaś w japońskiej wer­sji his­torii ludzkość zbu­dowała by olbrzymiego mecha  by wyleczyć rozsza­lałej Gozzili zęby, z kolei w filmie z Bol­ly­wood konieczność wybra­nia się do den­tysty zaowocow­ała by miłoś­cią do ślicznej asys­ten­t­ki tegoż i pogodze­niem się z włas­nym bratem ortodon­tą, wszys­tko wśród wzruszeń i dobrej chore­ografii. Poza tym zwierz jest pewien, że tytuł “Ząb mądroś­ci” pasował­by do wszys­t­kich wymi­agi­nowanych pro­dukcji.

W “Good Luck Chuck” Dane Cook gra kosz­marnego dup­ka i jed­nocześnie den­tys­tę.

Zwierz ma nadzieję, że rozu­miecie, iż dzisiejszy wpis nie jest szczegól­nie poważny. Ale widzi­cie każdy sam sobie radzi z bólem niekoniecznie egzys­tenc­jal­nym, zresztą ta meto­da musi dzi­ałać, bo kiedy zwierz zaczy­nał pisać wpis ząb bolał go zde­cy­dowanie bardziej, niż kiedy kończył pisać. Oczy­wiś­cie to zabawa, w którą moż­na się baw­ić zawsze, wystar­czy tylko wymyślić odpowied­ni tem­at i znaleźć grupę zna­jomych (lub rodz­inę), która ma na tyle dobre poję­cie o charak­terysty­cznych ele­men­tach (a właś­ci­wie stereo­ty­powych) sty­lu poszczegól­nych reży­serów, że umieją się tymi stereo­ty­pa­mi dobrze baw­ić. Zwierz potrafi sam ze sobą baw­ić się w tą grę bard­zo dłu­go aż do znudzenia. Tym­cza­sem w oczeki­wa­niu na wiz­ytę u den­tysty (nie jakoś niesamowicie wyczeki­waną) zwierz chęt­nie przeczy­ta wasze wari­ac­je na tem­at.

Ps: Być może zwierz w końcu przes­tanie dyskrymi­nować swoich poza Warsza­ws­kich czytel­ników i będzie miał miłą niespodziankę dla tych z nad Morza.

Ps2: Zwierz już w tym tygod­niu wybiera się na Lone Ranger więc może naresz­cie, na szarym końcu napisze co o nim myśli.

13 komentarzy
0

Powiązane wpisy