Home Ogólnie Konserwy i Plotki czyli Zombie vs Zwierz vs Guilty Pleasure

Konserwy i Plotki czyli Zombie vs Zwierz vs Guilty Pleasure

autor Zwierz
Konserwy i Plotki czyli Zombie vs Zwierz vs Guilty Pleasure

NikDz­iś piątek i gdy­by nie fakt, że mamy z Pawłem pod­cast to pewnie by wpisu nie było. Zwierz jest tak zab­ie­gany jak nigdy. W sum­ie to cud­owny stan kiedy wszys­tko dzieje się na raz ale Jed­nocześnie nie trud­no się zniechę­cić do życia i pisa­nia. Na całe szczęś­cie jest jeszcze nagry­wanie.

Dzisiejszy odcinek jest o zjawisku które kojarzymy wszyscy ale nie znacz to, że wszyscy podob­nie je defini­u­je­my. Chodzi nam bowiem o ten rodzaj przy­jem­noś­ci który Angl­i­cy nazy­wa­ją „guilty plea­sure”. Te wzbudza­jąc pewne poczu­cie winy przy­jem­noś­ci mogą być wszys­tkim. Od niezbyt zdrowego jedzenia po pro­gramy Real­ty show. Niby wszyscy mamy takie przy­jem­noś­ci ale nie częs­to się nimi chwal­imy. Na cale szczęś­cie są pełni ekshibicjoniz­mu pod­cast­erzy, którzy nie tylko pożą­dana o zjawisku ale też wymaw­ia wam co robią kiedy nikt nie patrzy. A wyz­na­nia są w tym odcinku naprawdę szoku­jące. Zwierz jeszcze jak zwierz, ale Paweł przyz­na­je się do takich rzeczy o które byś­cie go nigdy nie pode­jrze­wali. Zwierz już nigdy nie spójny na niego tak samo.

sweets-865095_1280

Trochę uprzedza­jąc oczy­wiste deklarac­je. W pod­caś­cie przez chwilę roz­maw­iamy też o tym czy w ogóle samo to poję­cie ma sens. Zwierz zna całkiem sporo osób które uważa­ją że przy­jem­ność nie powin­na nigdy budz­ić w nas poczu­cia winy. Zwierz nie jest do koń­ca pewny czy może się z tym zgodz­ić. Pewne poczu­cie winy, zwłaszcza w przy­pad­ku pop­kul­tu­ry bywa całkiem uza­sad­nione. Bo nie da się ukryć, że w kul­turze jest sporo pokus których trochę powin­niśmy się wsty­dz­ić. Na przykład prasa plotkars­ka. Jasne sporo osób ja czy­ta ale raczej nie powin­niśmy się z tym czuć zupełnie niewin­nie. Takich przykładów jest sporo bo ogól­nie częs­to ciągiem nas do rzeczy nie tyko słabych ale i szkodli­wych. No ale szerzej o tym w pod­caś­cie. Dokład­niej od 23 min­u­ty pod­cas­tu, bo chwilę roz­maw­iamy o trail­er­ach do X‑menów i nowego Jasona Bourne.

To tyle na dziś. Jutro będzie trochę ciszy w eterze bo zwierz pro­duku­je się na Seri­al­conie i jego najwięk­szym prob­le­mem na dziś jest pytanie czy powinien wys­tąpić w wian­ka czy mu nie wypa­da. To są poważne dylematy, w tym momen­cie niemal równe niepoko­jem że ktoś zag­nie zwierza zada­jąc mu skom­p­likowane pytanie po prelekcji. Zwierz ma nadzieję że choć cześć z was w Krakowie będzie i nie będzie się bała powiedzieć „cześć”. Zwierz serio nie gryzie. W każdym razie nie po pier­wszej kaw­ie. I chy­ba w ogóle musi­cie się w pier­wszym tygod­niu maja uzbroić w czytel­niczą cier­pli­wość bo serio zwierz urządza sobie coś w sty­lu konferencyjno/konwentowych wakacji i właśnie przez ten pier­wszy tydzień będzie miał mnóst­wo na głowie.

Ps: Zwierz by zapom­ni­ał. Bard­zo zachę­camy do dzie­le­nia się w komen­tarzach waszy­mi guilty plea­sures. Zwierz obiecu­je niko­go nie oce­ni­ać

Ps2: Zwierz za rada Pawła zaczął się pojaw­iać na Snapchat. Jak chce­cie zwierza to nazwa kon­ta to zpopk. Zwierz jeszcze nie wie jak będzie tam dzi­ałał na razie pobiera przyśpies­zony kurs obsłu­gi aplikacji. Praw­ie już rozu­mie jak to dzi­ała (praw­ie to pewne naduży­cie).

Ps3: Staram się uczyć nowych rzeczy wiec ten wpis został napisany na klaw­iaturze dotykowe b o chce je opanować równie dobrze co zwyk­le. Kto wie co przyniesie­nie przyszłość

20 komentarzy
0

Powiązane wpisy