Home Ogólnie Książki, Kolorowanki i Konferencje czyli zwierzowe podsumowanie roku część II — osobista

Książki, Kolorowanki i Konferencje czyli zwierzowe podsumowanie roku część II — osobista

autor Zwierz
Książki, Kolorowanki i Konferencje czyli zwierzowe podsumowanie roku część II — osobista

Zwierz jest bez­nadziejny. Nie, to nie nagły atak braku pewnoś­ci siebie pod koniec roku. Po pros­tu kiedy zwierz patrzy w tył na min­ione dwanaś­cie miesię­cy to oczy­wiś­cie kom­plet­nie nie pamię­ta co mu się przy­darzyło. Dopiero blo­gowa arche­olo­gia i roz­mowy ze zna­jomy­mi pozwala­ją sobie przy­pom­nieć co tak właś­ci­wie u zwierza piszcza­ło. To miłe bo moż­na się ponown­ie ucieszyć, wszys­tkim co te dwanaś­cie miesię­cy przyniosło. Chodź­cie popa­trzymy.

Nagro­da Żyda wiecznego tułacza idzie w tym roku dla niespo­tykanej licz­by zwier­zowych wypraw – w tym roku zwierz spędz­ił w Gdańsku tydzień (ale za to w trzech osob­nych wyjaz­dach), dwa razy wpadł do Krakowa, odwiedz­ił Toruń, Poz­nań, Ełk, Olsz­tyn, Siedlce, Gdynię, Sopot, Białys­tok i pewnie jakieś jeszcze miejs­ca ale szcz­erze mówiąc powoli przes­ta­je pamię­tać. Wszys­tkie te wyprawy wniosły coś do życia zwierza – nie tylko umiejęt­ność spakowa­nia się do niewielkiej wal­iz­ki. Zwierz prze­maw­iał, roz­maw­iał, pakował się, przeży­wał chwile samot­noś­ci i cud­ownej obec­noś­ci zna­jomych. Pisał wpisy w Pen­dolino i dostawał głu­paw­ki kiedy w środ­ku nocy okazy­wało się, że nie ma gdzie mieszkać. Przede wszys­tkim zaś z każdą podróżą co raz bardziej czuł (zwłaszcza  tym roku), że żyje i to tak bard­zo że właśnie robi sobie prz­er­wę aż będzie cieplej. A potem marzec i znów czas ruszyć. Bo dro­ga wiedzie w przód i w przód.

11088267_908126875875033_2402754430749290326_n

Ponieważ wpis jest zwier­zo­cen­tryczny zdję­cia też takie będą. Tu zwierz w Białym­stoku tłu­maczy, że aby być zwierzem trze­ba mieć nie po kolei w głowie

Nagro­da im. Bil­bo Bag­gin­sa dla najlep­szego gospo­darza – zwierz chci­ał­by ją przyz­nać dwóm osobom – po pier­wsze Oli Klęczar czyli Ninedin – oso­bie która każdy pobyt w Krakowie zamieni­ała w ucztę zarówno dosłowną (powiedzieć że Ola dobrze gotu­je to jak powiedzieć, że restau­rac­ja ma tylko dwie gwiazd­ki Miche­li­na) jak i intelek­tu­al­ną (jeśli zwierz miał­by z kimś trafić na bezlud­ną wyspę to z Olą bo tem­aty nam się skończą za jakieś plus minus dwadzieś­cia lat). Serio cza­sem jak zwierz jest głod­ny (też intelek­tu­al­nie) to myśli, że Kraków jest tak blisko. Drugie równorzędne wyróżnie­nie dosta­je Mar­ta Dziok czyli Rien­na­hera która ściągnęła zwierza do Lon­dynu sugeru­jąc wspólne oglą­danie wik­to­ri­ańs­kich słoików (w których są kre­ty w for­ma­lin­ie) a potem zafun­dowała cud­owny Londyńs­ki tydzień, pełen miejsc do których się nie trafi i rozmów których nie chce się prz­ery­wać. Co więcej nie przes­ta­je zapraszać i tylko ten Lon­dyn nie chce być bliżej.

11164818_10204867084211766_7642148828170814842_n

Rien­na­hera nie tylko zaprasza do Lon­dynu ale potem robi jeszcze człowiekowi ładne zdję­cia

Nagro­da pod wezwaniem Not­ting Hill za przeży­cie sur­re­al­isty­czne acz miłe idzie zde­cy­dowanie do zwier­zowego wywiadu, który to zwierz przeprowadz­ił z Lee Pace’em. Zwierz tak bard­zo włożył całą sytu­ację do prze­gród­ki „nie zdarzyło się”, że omal nie zapom­ni­ał o tym napisać w dzisiejszym wpisie. Zresztą zwierz sam sobie powinien przyz­nać jakąś nagrodę im. Brid­get Jones za najgłup­szą rzecz powiedzianą w cza­sie wywiadu, bo wszak nie każdy może się pochwal­ić tym, że poin­for­mował znanego akto­ra, że nie wie jaka jest pogo­da w Warsza­w­ie bo siedzi w poko­ju bez okien. Zwierza ma nadzieję, że Lee myśli cza­sem o tym w jak podłych warunk­ach pracu­je zwierz.

11148444_10205115682466567_5264992896284854509_n

Pięk­na ilus­trac­ja zwier­zowych przy­pad­ków w pra­cy, Tu Pan­na Bloom zaprezen­towała jak zwierz się czuł po zaprowadze­niu ergonom­icznego układu na linii fotel klaw­iatu­ra

Nagro­da im. Pomysłowego Dobromi­ra za najlep­szy pomysł roku – zde­cy­dowanie idzie… no właśnie nie do zwierza tylko do Pawła Opy­do z blo­ga Zom­bie Samu­rai który kiedyś w cza­sie kole­jnej długiej roz­mowy na Face­booku o wszys­tkim i o niczym poin­for­mował zwierza że musimy założyć pod­cast. Decyz­ja został pod­ję­ta szy­bko i dziś mamy za sobą 31 odcinków (w tym spec­jalne) i dwa sezony. Pod­cast przez rok się zmienił, stał się niesamowicie reg­u­larny i wpisał się w tryb życia zwierza tak dobrze, że ter­az w cza­sie prz­er­wy zwierz czu­je się dzi­wnie nie mówiąc do mikro­fonu. Pomysł był o tyle cud­owny, że dzię­ki temu zwięk­sza­my szan­sę na władanie nad światem. Wybral­iśmy tylko niesły­chanie hip­ster­skie narzędzie. Ale poczeka­j­cie tylko aż zamieszka­cie w Zwier­zostanie i zrozu­miecie że to miało sens.

11947668_1491235704520273_7742619360827112913_n

Założe­nie pod­cas­tu było doskon­ałym pomysłem. Podob­nie jak wybranie do wpisu jed­nego z nielicznych wspól­nych self­ie na którym mam mak­i­jaż

Nagro­da im. Domowego Przed­szko­la za najwięk­szy prze­jaw zdziecin­nienia idzie do nowej wielkiej pasji zwierza czyli kolorowanek. Zwierz spędza nad nimi zde­cy­dowanie za dużo cza­su ale jed­nocześnie musi szcz­erze przyz­nać, od bard­zo daw­na nie miał takiej niczym nie zmą­conej fan­tasty­cznej fra­jdy. Dodatkowo powie wam szcz­erze, dopiero jak zwierz zaczął kolorować to zrozu­mi­ał jak cud­own­ie jest być blogerem. Przez cały rok Sta­bi­lo przysyłało zwier­zowi cienkopisy, fla­mas­try i kred­ki pozwala­jąc pozbyć sę odwiecznego prob­le­mu wszys­t­kich koloru­ją­cych czyli „mam za mało kolorów”

11151051_10204881625775296_8962693911046362303_n

 W tym roku zwierz głównie kolorował. I było mu z tym dobrze

Nagro­da im Pol­skiej Akademii Nauk za najwięk­szy wkład zwierza w naukę pol­ską – w cza­sie kon­fer­encji naukowej w Olsz­tynie zwierz wys­tępu­jąc jako pier­wszy z prze­maw­ia­ją­cych zde­cy­dował się zaprezen­tować strate­gię mar­ketingową BBC i w ramach tej strate­gii mar­ketingowej prezen­tował pier­wsze zdję­cie pro­mu­jące Poldar­ka na Face­booku stacji. Zwierz może więc tym samym pochwal­ić się, że udało mu się prze­my­cić total­ny fan­girling na kon­fer­encję naukową i jeszcze nikt się nie zori­en­tował.  Zresztą to była wielce dobra kon­fer­enc­ja naukowa i zwierz wiele się na niej dowiedzi­ał. Głównie że nie należy syp­i­ać w pode­jrzanie pach­ną­cych hostelach i że w obrę­bie mias­ta Olsz­ty­na jest 11 jezior i jeden wiel­ki plac budowy roz­cią­ga­ją­cy się na całe mias­to.

11209604_998114110199235_5254777372123390636_n

Zwierz jeszcze nie wie ale prezen­tu­je zebranym w Olsz­tynie zdję­cie sce­ny uznanych przez bry­tyjs­kich widzów za najważniejszą w całej telewiz­ji roku pańskiego 2015

Nagro­da pod wezwaniem slan­gu młodzieżowego za najwięk­szą zajawkę roku idzie do gier plan­szowych – zwierz nigdy wcześniej nie grał w plan­szów­ki reg­u­larnie ale ostat­nio stały się one abso­lut­nie stałym ele­mentem życia zwierza. Ele­mentem który zwierz wprost uwiel­bia. Oczy­wiś­cie ist­nieje możli­wość, że słabość do plan­szówek jakoś wiąże się ze słaboś­cią do pewnego przed­staw­iciela płci prze­ci­wnej który na te plan­szów­ki zaprasza i jeszcze poda­je pyszne obi­ady ale oznacza­ło­by to, że zwierz ma serce a jak wszyscy wiemy jest udowod­nione, że zwierz ser­ca nie ma.

1551500_10205252653570759_8761613337577557816_n

Zwierz chy­ba tą roz­gry­wkę wygrał. Albo uda­je

Nagro­da im. Drużyny Pierś­cienia dla ludzi bez których było­by bez porów­na­nia trud­niej w tym „Śródziemiu” – idzie do jakiejś dzikiej iloś­ci ludzi bo zwierz niedawno zła­pał się na tym, że w jego życiu pojaw­ia się coraz więcej osób bez których trud­no sobie wyobraz­ić rados­ną codzi­en­ność. Zwierz chci­ał­by więc podz­iękować najbardziej żmi­jowa­tej grupie przy­jaciółek których hasłem jest „Ale sko­ro cię znamy to nie musimy czy­tać two­jego blo­ga” ze szczegól­nym uwzględ­nie­niem Myszy (która blo­ga zwierza nie musi czy­tać bo go pisze ;) i naszego wspól­nego sza­lonego pro­jek­tu Youtubowego (a co pobi­je­my świat). Ale także zna­jomym świeżo naby­tym (niemalże w pakiecie) którzy czynili ostat­nio świat zwierza lep­szym.

12247027_10206153482010907_3309170055282135857_n

Jak widać sto­sun­ki Zwierza i Myszy układa­ją się poprawnie

Nagro­da im. Skrzy­deł Moty­la za zdarze­nie przy­pad­kowe z najwięk­szy­mi kon­sek­wenc­ja­mi idzie dla pan­elu na See Blog­gers. Pan­el był o kul­turze i blo­gowa­niu o kul­turze. Roz­maw­iało się przy­jem­nie. Tak przy­jem­nie że potem aż dwa razy cała nasza pan­elowa gru­pa wylą­dowała w Drugim Śni­ada­niu Mis­trzów gdzie znów nie mogliśmy się nagadać. Nieste­ty wyglą­da na to, że w najbliższym cza­sie nie będzie żad­nej ciszy przed­wybor­czej a to oznacza, że nieste­ty wszyscy będą roz­maw­iać o poli­tyce zami­ast dać nam poroz­maw­iać o kul­turze. Zwierz nie traci jed­nak nadziei że jego zwięk­szona ilość wys­tępów telewiz­yjnych pod­niesie jego znacze­nie. Jak na razie ma pier­wszy sukces. Został rozpoz­nany w kole­jce do toale­ty pub­licznej. Cel na następ­ny rok. Zostać prze­puszc­zonym w takiej kole­jce ze wzglę­du na cele­bryc­ki sta­tus. Wtedy zwierz naprawdę coś osiąg­nie.

11986463_10153009702155684_8187943870558832490_n

Nie ma to jak wylą­dować w telewiz­ji. A myśmy wylą­dowali. Przy­pad­kiem

Nagro­da im. Sędziego Dred­da za najlep­szy osąd roku – zwierz nie wie czy na pewno wybrał najlepiej bo nie wybier­ał sam ale jest zaskoc­zony jak dobrze rozwi­ja się jego kari­era jurors­ka. Jak co roku poma­gał w Siedl­cach wybrać najlep­szą książkę w cza­sie Fes­ti­walu Lit­er­atu­ry Kobiecej, ale po raz pier­wszy był też jurorem na fes­ti­walu fil­mowym. Dokład­niej na Afykam­er­ach gdzie był w jury wybier­a­ją­cym zwycięzców w kat­e­gorii filmów krótkome­trażowych. To było nowe i ekscy­tu­jące przeży­cie więc zwierz cieszy się, że w nad­chodzą­cym roku (już niedłu­go) będzie jurorem w kra­jowej edy­cji Done in 60 sec­onds co właś­ci­wie czyni zwierza pol­skim odpowied­nikiem Toma Hid­dle­stona (Szczegóły tego rozu­mowa­nia tutaj)

12088195_10206021987763633_161189420622672074_n

Nikt tego nie mówi ale będąc Jurorem moż­na pod­jeść

Nagro­da im. Syzy­fa za blo­gowe zmi­any bez koń­ca – zwierz w tym roku wiele a blogu zmieni­ał w tym szablon (wiecie że już praw­ie nie pamię­ta jak to wszys­tko wyglą­dało przed zmi­aną) ale miał w tym roku zami­ar otagować wszys­tkie wpisy i co miesiąc prowadz­ić pod­sumowanie  w którym będzie prowadz­ić coś w rodza­ju  kar­nawału blo­gowego. Wyszło jak wyszło, nie od razu kamień pod górę wtoc­zono. Na razie zwierz ma otagowany jeden rok wpisów i nieste­ty jest to wielce niewystar­cza­jące. No ale zobaczymy może zwierz będzie się które­goś deszc­zowego dnia bard­zo bard­zo bard­zo nudz­ił.

12039593_10205934006404154_1424932008693602679_n

Ukochane zdję­cie zwierza z tego roku czyli słuchamy pan­elu na Blog Forum Gdańsk i chy­ba mamy inne zdanie niż prele­gen­ci

Nagro­da pod wezwaniem paradok­sów za zestaw najpop­u­larniejszych wpisów na blogu zwierza – w tym roku trzy wpisy pobiły wszelkie reko­rdy pop­u­larnoś­ci. Pier­wszy z nich to recen­z­ja 50 Twarzy Greya która nie była szczegól­nie pochleb­na. To pier­wszy wpis na blogu zwierza który dobił do 2 tys. pol­u­bień. Dru­gi wpis – jest niedawnym narzekaniem zwierza na wsze­chobec­ny sek­sizm. Tak zwierz ewident­nie próbu­je skon­fun­dować rzeczy­wis­tość. Nato­mi­ast trze­ci najpop­u­larniejszy wpis został napisany w reakcji na zamachy w Paryżu. Z czego jas­no wyni­ka, że zwierz powinien porzu­cić pisanie o pop­kul­turze i zająć się komen­towaniem rzeczy­wis­toś­ci. I zwierz na pewno by to zro­bił gdy­by nie BBC które w ramach odwza­jem­ni­a­nia miłoś­ci zwierza podrzu­ca wciąż nowe seri­ale z bry­tyjski­mi aktora­mi.

1800335_10205524051715543_4963729563738622042_n

Zwierz w tym roku Cos­play­ował włas­ną koszulkę.

Nagro­da im Wes­leyów za najlepiej spęd­zony czas z rodz­iną idzie po równo do Mat­ki zwierza z którą zwierz spędz­ił tydzień w górach narzeka­jąc na wszys­tko (głównie na to, że jest pod górę) ale jed­nocześnie baw­iąc się tak dobrze jak dawno się nie baw­ił (może dlat­ego, że dawno nie wyjeżdżał na tak dłu­go) i dla kilku poniedzi­ałkowych wiec­zorów z Ojcem zwierza spęd­zonych posłusznie na oglą­da­niu najpierw nowego odcin­ka Johnatana Strange i Pana Nor­rel­la a potem nowego odcin­ka Gry o Tron. Jak to się mówi – ide­al­ny mag­iczny dou­ble fea­ture.  Zwierz czu­je się też w obow­iązku wspom­nieć o swoich bra­ci­ach z których jeden jak zwyk­le iry­tu­ją­co ma zawsze rację a dru­gi iry­tu­ją­co ma zawsze naj­trafniejsze uwa­gi. Zwierz pozostawi im do rozstrzyg­nię­cia który jest który.

11904057_10205661184183769_2279365314660625121_n

Zdję­cie praw­ie nie porus­zone choć sza­cow­na mat­ka zwierza zwi­jała się ze śmiechu

Nagro­da pod wezwaniem „wia­trów z kierown­ików wschod­nich” za literówkę roku – tym razem idzie do czys­tej literówkowej poe­t­y­ki czyli do „koni samot­noś­ci ubo­giego krewnego”. No kur­czę zwierz sam nie czu­je kiedy tworzy wielką poezję.  W każdym razie jak­byś­cie się zas­tanaw­iali skąd w prozie zwierza wzięły się konie samot­noś­ci to zwierz spieszy donieść że miał to być koniec samot­noś­ci ale konie pojaw­iły się razem. To pewnie przez te feli­etony do Gal­lopu których zwierz kil­ka popełnił w tym roku.

12049545_883992541650746_5615478256962013856_n

Zdję­cie doku­men­tu­jące jak zwierz pro­ponu­je darować sobie pan­el i iść spać bo jest rano. Zro­bione na Coper­ni­conie

Nagro­da pod wezwaniem uwer­tu­ry do Don Gio­van­niego  za najbardziej twór­czą prokrasty­nację roku – idzie do zwierza który tak w tym roku prokrastynował, że napisał powieść, a potem wysłał ją do wydawnict­wa  pod­pisał umowę i nawet ta powieść prze­jaw lenist­wa i ucieka­nia od obow­iązków win­na się drukiem ukazać. A przy­na­jm­niej tak wyni­ka z tejże umowy co ją zwierz pod­pisał. Nie był­by to jed­nak jedyny przy­padek w tym roku kiedy zwierz zna­j­du­je swo­je słowa w druku bo wszak to w tym roku zwierz wyjął ze skrzyn­ki pocz­towej nic innego jak własne wpisy cud­own­ie wydane przez grupę stu­den­tów z Krakowa którzy na blogu zwierza uczyli się jak składać książkę. Takim darem losu to mało kto się może pochwal­ić.

WP_20150313_022-e1426205472755-1100x617

Gościn­ny wys­tęp świni­astych i książ­ka którą zwierz znalazł w skrzynce pocz­towej

Nagro­da im. Masoner­ii za najlep­sze nowe wpły­wowe zna­jo­moś­ci – zwierz bard­zo chci­ał by w Polsce pojaw­iły się spek­tak­le NT Live. Kiedy się pojaw­iły zwierz zrozu­mi­ał że musi mieć dojś­cia do odpowied­nich ludzi. I udało się. Dzię­ki swoim nowym wspani­ałym zna­jo­moś­ciom zwierz… w sum­ie to nic nie zyskał poza nieco wcześniejszy­mi infor­ma­c­ja­mi co będzie następ­ne w reper­tu­arze ale przy­na­jm­niej ma poczu­cie że nic naprawdę bry­tyjskiego nie dzieje się w Warsza­w­ie bez jego wiedzy.

12299366_10206263987213468_4459179540853667697_n

NTLive nie tylko rządzi życiem zwierza ale i jego ściana­mi. może być

Spec­jal­na nagro­da pod wezwaniem najświęt­szej inter­punkcji dla Agniesz­ki czyli oso­by, która ma „wszys­tkie przecin­ki zwierza”. Z Agnieszką w tym roku tańczyłyśmy na cud­zych weselach, ewakuowałyśmy się z pode­jrzanych hosteli i piszcza­łyśmy na Gwiezd­nych Woj­nach. Tym co wyróż­nia Agnieszkę z grona wszys­t­kich innych uwiel­bianych przez zwierza ludzi, jest fakt że umie ona wstaw­ić popraw­ki i uwa­gi do tek­stu zwierza a zwierza zami­ast się wściekać się uśmiecha. Co powiedzmy sobie szcz­erze jest umiejęt­noś­cią na skalę Jedi. Plus kiedy Agniesz­ka nie jest moi­mi przecinka­mi jest moim kalen­darzem. Bard­zo przy­da­je się kiedy człowiek nie ma zielonego poję­cia co robi w następ­nym tygod­niu.

11864754_10205750023644700_177891980075249987_o

Agniesz­ka miała w tym roku wszys­tkie przecin­ki zwierza. I niech tak zostanie

Zwierz już kończy a prze­cież mógł­by wam jeszcze napisać, że to był rok kiedy zwierz poprosił zna­jomych o wesoły ser­i­al a potem siedzi­ał zasę­pi­ony bo cud­owne Slings and Arrows zła­mało mu serce, i że tak w ostat­nich tygod­ni­ach dostał takiego sza­łu na punkcie Gwiezd­nych Wojen jakiego nie miał od kilku­nas­tu lat. O fan­fic­tion napisanym bo Poe i Finn są tacy uroczy obo­je. Albo o tym jak obe­jrzał zwierz Dare­dev­ila i przez tydzień nie mógł myśleć o niczym innym. I mógł­by się z wami podzielić przedzi­wną reflek­sją że najwięcej chwały przyniosło mu skry­tykowanie Thor­nu Komin­ka mimo, że wcale tej chwały nie chci­ał bo i tak najgłęb­sze wgniece­nie na czole pozostaw­iły uderzenia dłoni w cza­sie czy­ta­nia Feb­li­ka. Albo mógł­by was poin­for­mować że nigdy nie czuł się tak bard­zo w cen­trum świa­ta jak na Seri­alkonie gdzie nagle był cały inter­net i nie pamię­ta by wzruszał się bardziej niż na ślubach na których w tym roku był a był na całych dwóch i na całych dwóch było mu dane poz­nać cud­owne uczu­cie cieszenia się cud­zym szczęś­ciem. I zwierz mógł­by wam powiedzieć, że nigdy nie śniło mu się tyle sza­lonych rzeczy co w tym roku i że ze wszys­t­kich wpisów jakie wam napisał najchęt­niej wraca do tego w którym zwierza się wam iż jest najwięk­szym nieog­a­rem na świecie.

12289587_10206271283475870_2195112146982160328_n

Szczęśli­wy zwierz odwraca uwagę od koń­ca wpisu

Ale zami­ast tego wszys­tkiego zwierz napisze wam jedyną mądrą rzecz jaką wywnioskował z tego roku. Otóż zwierz przekon­ał się, nie po raz pier­wszy i miejmy nadzieję nie po raz ostat­ni, że tych naprawdę naj­fa­jniejszych rzeczy nie da się zaplanować. Zwierz nie planował napisać w tym roku książ­ki, ani zapoz­nać przemiłego młodzień­ca z plan­szówka­mi i tal­en­tem kuli­narnym, ani roz­maw­iać z amerykański­mi aktora­mi, ani wys­tępować w telewiz­ji czy założyć pod­cast. Co więcej, nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien takich rzeczy planować bo wtedy zre­al­i­zowanie takich celów wyma­gało­by tyle wysiłku, że pewnie nic by nie wyszło. Zwierz wie, że wszyscy uwiel­bi­amy sobie staw­iać cele ale zwierz miał jeden cel w tym roku – chci­ał się dobrze baw­ić. I wiecie to – ponieważ mamy glob­alne ocieple­nie, ter­ro­ryzm i rządy obradu­jące nocą zwierz wam to też pole­ca. Niech naszym postanowie­niem noworocznym będzie – dobrze się baw­ić. Przy czym jest jeden mały haczyk. Tak naprawdę by dobrze się w życiu baw­ić trze­ba włączy empatię, radość i tą specy­ficzną umiejęt­ność czer­pa­nia radoś­ci z cud­zego szczęś­cia. I dopiero wtedy jest zabawa. Której wam też życzę.

Ps: Zwierz jak zwyk­le nie pisze nic w nowy rok. Będzie wyczuwał krzy­wiz­nę zie­mi.

Ps2: Jeśli w ostat­nich dni­ach roku najdą was wąt­pli­woś­ci po co tak wyczeki­wać kole­jnych dni zwierz spieszy donieść że w sty­czniu wraca i Galavat i Mozart in The Jun­gle. Jak­by moż­na było to zwierz by pobiegł do 2016.

19 komentarzy
0

Powiązane wpisy