Home Ogólnie Kwestia zakwaterowania czyli wszystkiego spokojnego na święta

Kwestia zakwaterowania czyli wszystkiego spokojnego na święta

autor Zwierz
Kwestia zakwaterowania czyli wszystkiego spokojnego na święta

Hej

Jak wiecie zwierz co roku poświę­ca dzisiejszy wpis na reflek­sję mającą niewiele wspól­nego z pop­kul­turą. Mimo, że zwierz dale­ki jest od wczuwa­nia się w religi­jny charak­ter tych świąt to już trochę się tak utarło, że zwierz real­izu­je w Wig­ilię swo­je zapędy kazn­odziejskie. Najwyraźniej musi przetestować inną kari­erę. Jak­by z pisaniem blo­ga jed­nak nie wyszło. Przy czym jeśli macie mało cza­su to spoko­jnie może­cie wró­cić do wpisu jutro. Sam zwierz nie ma zwyk­le w Wig­ilię cza­su zaj­mu­jąc się na równi wykony­waniem pole­ceń jak i udawaniem bycia niesły­chanie zaję­tym by migać się od wykony­wa­nia wydawanych pole­ceń. Obie czyn­noś­ci są czasochłonne, ale zwierz obiecu­je, że dziś jest zde­cy­dowanie krócej niż zwyk­le.

HappyHolidayZwierzu!

Joan­na zro­biła dla zwierza — sama z siebie taki abso­lut­nie prze­cud­ny gif  na którym zwierz wraz ze świnka­mi spędza cud­owne świę­ta i co najważniejsze jest szczupły.  Zwierz zach­wycony jest wielce — to chy­ba jed­na z najład­niejszych fanows­kich rzeczy jakie zwierz kiedykol­wiek dostał

Kiedy zwierz był jeszcze mały i zdarza­ło mu się nie do koń­ca wszys­tko rozu­mieć (nieste­ty częś­ciowo zostało mu to do dziś) pamię­tał, że strasznie męczyło go obec­ne w kolędzie zdanie „a na zie­mi pokój ludziom dobrej woli”. Zwierz naprawdę nie rozu­mi­ał dlaczego w środ­ku zamiesza­nia związanego z nar­o­dz­i­na­mi Jezusa zaj­mowano się zak­wa­terowaniem. Wyobraź­nia zwierza tworzyła gdzieś pod Betle­jem wysok­ie blo­ki dla wszys­t­kich „dobrej woli”. Co więcej zwierz zas­tanaw­iał się nawet czy (jako że nie posi­adał włas­nego poko­ju tylko dzielił go z bratem) dobra wola jest wymo­giem koniecznym do posi­ada­nia włas­nych (już wtedy pożą­danych) czterech ścian.

Zwierz nie powie wam kiedy doz­nał epi­fanii i zrozu­mi­ał o co chodzi. Co praw­da do dziś niekiedy powraca do niego wiz­ja bloków pod Betle­jem (kto wie czy tam ter­az jakieś nie sto­ją) ale ogól­nie już wie, że dał się zła­pać na pułap­kę naszego języ­ka. Kiedy jed­nak zwierz doz­nał swo­jego oświece­nia przyszła wraz z nim reflek­s­ja. Być może to tylko kwes­t­ia sfor­mułowa­nia (wszak nie jest to najbardziej współczes­na pol­szczyz­na) ale zwierza uderzyło jak w sum­ie niewielkie są wyma­gania. „Pokój ludziom dobrej woli” nie brz­mi tak samo jak pokój dobrym ludziom. O ile to pier­wsze wyda­je się wykon­alne o tyle ogól­nie bycie dobrym człowiekiem wyda­je się trudne. Zwłaszcza że nikt nie ma do koń­ca poję­cia co miało­by to dokład­nie znaczyć, i nie wyglą­da by ludzkość miała w najbliższym cza­sie dojść do jakiegokol­wiek kon­sen­susu. Albo listy niezbęd­nych do wyko­na­nia czyn­noś­ci.

Zwierz

Z kolei dobrą wolę zwierz zawsze wyobrażał sobie jako zwykłą przyz­woitość.  Tą zaś zwierz zwykł defin­iować jako niedzi­ałanie na szkodę innych i uchronie­nie się przed pokusą czer­pa­nia korzyś­ci cud­zym kosztem. Być może należało­by do tego dorzu­cić jeszcze ele­ment otwartoś­ci – nie jakiejś wielkiej ale na tyle dużej że pozwala­jącej dostrzec prob­le­my i punkt widzenia drugiego człowieka.  Nie brz­mi to jakoś szczegól­nie skom­p­likowanie. Co więcej jak­by się nad tym zas­tanow­ić to nie jest jakoś szczegól­nie skom­p­likowane. Zwierz zas­tanaw­ia się czy więk­szość z nas nie pod­pa­da pod tą kat­e­gorię dość automaty­cznie. No chy­ba, że knu­je­cie i spisku­je­cie i życzy­cie innym źle. Ale wtedy pewnie macie też per­skiego kota i zawsze siedzi­cie tyłem do wejś­cia czeka­jąc tylko na chwilę kiedy będziecie się mogli zanieść demon­icznym śmiechem. Albo coś w tym sty­lu. Jed­nak więk­szoś­ci z nas uda­je się jakoś prze­jść przez życie zachowu­jąc w ser­cu całkiem sporo dobrej woli. Niek­tórzy mają jej więcej inni mniej ale tych którzy stra­cili ją kom­plet­nie na całe szczęś­cie wcale nie napo­tykamy tak licznie jak mogło­by się to wydawać.

Sko­ro dobra wola jest powinien też być pokój. Tu jest jed­nak prob­lem. Wyda­je się, że ze spoko­jem duszy jest trochę jak z mieszka­ni­a­mi – zawsze jest za mało. Zwierz czy­ta­jąc cały rok wasze listy i komen­tarze ma cza­sem wraże­nie, że wielu z jego czytel­ników żyje właśnie bez spoko­ju duszy.  Mnóst­wo w nas wszys­t­kich lęku, niepoko­ju, wyrzutów sum­ienia, obaw, wyrzu­ca­nia sobie samemu, że mogliśmy coś zro­bić inaczej, lep­iej. Do tego dochodzą jeszcze te wszys­tkie traw­iące nas obawy, że do niczego nie dojdziemy w życiu, że prze­gapil­iśmy szan­sę, albo po pros­tu nie jesteśmy w stanie zre­al­i­zować naszych planów. Zwierz wie, że wszyscy tak mamy – nawet z natu­ry pogod­ny zwierz zwykł się raz na jak­iś czas załamy­wać pod naporem wiz­ji tego co się stanie, nie stanie i co się stanie jeśli się nie stanie co się powin­no stać.

WP_20141223_004

Wszys­tkiego najlep­szego od świnek

Tym­cza­sem może bywamy dla siebie zbyt surowi. Spokój należy się tym którzy mają dobrą wolę. Wolę a nie koniecznie wyni­ki. Być może raz do roku należało­by być dla siebie dobrym, usiąść i powiedzieć sobie, że dopó­ki zachowu­je­my się porząd­nie, nie krzy­wdz­imy innych i  nie mamy takich zami­arów to już spełnil­iśmy pod­sta­wowy wymóg by móc cieszyć się spoko­jem duszy. Że wszys­tko inne to tylko dodatek, za który kto wie może dostaniemy bonu­sowy balkon do tego naszego poko­ju (zwierz ma np. drzwi na balkon a nie ma balkonu a bard­zo by chci­ał). Świę­ta to dobry moment by sobie na chwilę odpuś­cić – zwłaszcza jeśli może­my się pochwal­ić tak szla­chet­ną cechą jak dobra wola. Naprawdę nic się wam od tego nie stanie. Doświad­cze­nie zwierza mówi, że raczej nie popad­niecie w samo zach­wyt. Ale może będzie wam odrobinę lep­iej. Co jest konieczne bo dni są najkrót­sze w roku a jak wiado­mo im mniej światła tym częś­ciej sami siebie musimy pod­nosić na duchu.

Dlat­ego zwierz (oraz świn­ki) życzy wam przede wszys­tkim spoko­jnych świąt. Najlepiej w pomieszczeni­ach wypełnionych ludź­mi, którym należy się włas­ny pokój. Do którego moż­na po wszys­tkim iść i radośnie ucieszyć się ze wszys­tkiego co się dostało. Tak przy­na­jm­niej świę­ta ma zami­ar spędz­ić zwierz. Który doro­bił się na pewno mieszka­nia. Nad poko­jem jeszcze pracu­je.

10 komentarzy
0

Powiązane wpisy