Home Ogólnie Multipleksie czy masz duszę czyli do kina czy na film?

Multipleksie czy masz duszę czyli do kina czy na film?

autor Zwierz

 ?

Hej

 

W niekończą­cym się potoku infor­ma­cji jaki zale­wa zwierza na face­booku, zwierz zobaczył link do akcji wspier­a­jącej ratowanie starych kin. Zwierz nie będzie tym razem bard­zo przewrot­ny. Sam jest zda­nia, że im więcej kin tym lep­iej i ratować powin­no się kina zwłaszcza w małych miejs­cowoś­ci­ach bo dostęp do kul­tu­ry jest wszys­tkim,  ale także te które pro­ponu­ją wid­owni zróżni­cow­any reper­tu­ar i te którym chce się orga­ni­zować przeglądy fil­mowe oraz fil­mowe klu­by dyskusyjne. Są one nam równie potrzeb­ne co ambitne teatry, które może nie mogą na siebie zaro­bić ale dostar­cza­ją nam tak potrzeb­nej różnorod­noś­ci. Oczy­wiś­cie określe­nie wszys­t­kich kin studyjnych ( jed­no czy dwu salowych) stary­mi nie jest koniecznie dobrym pomysłem ( zwierz ma bard­zo skrzy­wioną per­spek­ty­wę na to co moż­na nazwać starym kinem). Zdaniem zwierza na takie określe­nie raczej nie łapią się te kina które pow­stały po wojnie no ale jak zwierz mówi per­spek­ty­wa to skrzy­wiona.  No ale zakrzyknąć dziś ratu­jmy kina studyjne to skazać się na mniej fanów na face­booku. Dziś zaś kiedy wszys­tko co stare jest chic ludzie będą się rzu­cać by ratować wszys­tkie kina nawet takie jak Atlat­ic, które co praw­da ma przed­wo­jen­ny rodowód ( choć oczy­wiś­cie nie w tym samym budynku) i zaled­wie cztery sale ale do kina studyjnego czy artysty­cznego mu daleko. Zwierz nie ma też wąt­pli­woś­ci, że zamknię­cie jed­nos­a­lowego ale zde­cy­dowanie komer­cyjnego kina Relax nie było aż takim ciosem dla Warsza­wskiej kul­tu­ry fil­mowej jak chci­ała by część wiel­bi­cieli wszys­t­kich kin które nie są mul­ti­plek­sa­mi.  Jed­nak owo rozmyślanie i sen­ty­men­talne wyciecz­ki w kierunku budynków kinowych wartych ocale­nia spraw­iło że zwierz zadał sobie zupełnie inne pytanie. Sko­ro autorzy akcji twierdzą że” kocha­ją kina z duszą” do” których chodze­nie jest nobil­i­tacją” to czy mul­ti­pleksy mają duszę?

 

Czy TAKIE kino może mieć duszę? 

 

          Otóż ist­nieje spo­ra gru­pa widzów która mul­ti­pleksy niemal bojko­tu­je, widząc w nich coś na ksz­tałt super­mar­ketów kul­tu­ry ( zwierz ukrad­nie sobie to modne poję­cie). Nie podo­ba im się tłum, duże sale, pop­corn i nachos. Twierdzą że nie ma w nich nic ciekawego do zobaczenia. Co więcej kino przy cen­trum hand­lowym wyda­je się im degradacją sztu­ki fil­mowej. Zwierz który jak zwyk­le z samej swej natu­ry myśli zupełnie inaczej jakoś zupełnie ale to zupełnie nie może się z tym zgodz­ić. Zwierz który w swoim życiu odwiedz­ił chy­ba wszys­tkie warsza­wskie kina ( chy­ba — bo nie da głowy) musi stwierdz­ić że on w mul­ti­plek­sach bez trudu potrafi znaleźć duszę. Najłatwiej powołać się tu na przykład Kinote­ki — może i sale są w niej dość niewygodne ( bard­zo dłu­gi i bard­zo wąskie) a sprzedawany pop­corn zimy i dro­gi to jed­nak nawet najwięk­szy fan kin studyjnych nie będzie mógł zarzu­cić Kinotece braku duszy — od malut­kich sal położonych na pier­wszym piętrze kina po duże sale na parterze to kino jak żadne inne. Oczy­wiś­cie wpły­wa na to fakt, ze mieś­ci się w Pałacu Kul­tu­ry — już sam hol kina okrągły z cztere­ma kasa­mi spraw­ia że zwierz czu­je się zupełnie jak w świą­tyni kul­tu­ry. No dobrze powiedzą kry­ty­cy zwierza ale Kinote­ka się nie liczy, mieś­ci się w budynku starym do tego ma ambic­je, toczą się w niej fes­ti­wale a w salach na kilka­naś­cie osób moż­na obe­jrzeć ambitne filmy. Ale z drugiej strony przeko­rnie odpowia­da zwierz to kino nowe, mul­ti­pleks wyświ­et­la­ją­cy nowoś­ci w samym cen­trum mias­ta. Czy ma duszę? Na pewno

 

Pop­u­larne filmy? są, Kilka­naś­cie sal? jest, pytanie czy Kinote­ka ma duszę nie jest reto­ryczne

 

No dobra ale nawet sam zwierz wie, że Kinote­ka to nie typowy przykład. Zabierzmy się za coś paskud­nie sieciowego — takie MUl­ti­ki­no. Zwierz w Mul­ti­kinie przes­tał bywać od cza­su kiedy przestali mu hon­orować zniżkę stu­dencką i pozwalać rez­er­wować bile­ty online. Ale czy kino w Zło­tych Tarasach jest pozbaw­ione duszy? Ktokol­wiek był w sali numer 1 która mieś­ci 700 widzów wyłożona jest fio­le­towym mate­ri­ałem a na sufi­cie ma imponu­ją­cy wręcz żyran­dol ( czy raczej kon­strukcję taki żyran­dol przy­pom­i­na­jącą) raczej nie poczu­je się jak w miejs­cu bez duszy. Co praw­da fotele są niezwyk­le wygodne, a obraz tak wiel­ki że siedze­nie w pier­wszych rzę­dach po pros­tu nie ma sen­su ale jakoś moż­na to przetr­wać. No dobra ale czy Mul­ti­ki­no jest kinem zaan­gażowanym? Cóż zwierz ostat­nie trzy razy był w kinie na — spotka­niu z aktorem z seri­alu HBO, Filmie Dru­ga Ziemia na Warsza­wskim Fes­ti­walu Fil­mowym i na roz­da­niu nagród imienia Zbysz­ka Cybul­skiego — nie brz­mi jak kino które­mu tylko zależy na tym by widza wciągnąć i wypluć.

 

Sala pre­mierowa Mul­ti­k­i­na — ślicz­na, sty­lowa i wygod­na szko­da tylko że w cen­trum hand­lowym.

 

No ale rzeczy­wiś­cie zwierz nie będzie się kłó­cił że raczej nie obe­jrzymy w nim przeglą­du nowych filmów rosyjs­kich. Nie mniej dla zwierza nawet kino nie zaan­gażowane może mieć duszę. Oczy­wiś­cie zwierz nie szukał­by jej w swoim kinie ” Cin­e­ma City Arka­dia” które wręcz uwiel­bia za to, że ma filmy w dobrych godz­i­nach, w bard­zo wielu salach ( w tym kilku naprawdę niewiel­kich) i że jest tam jakoś tak sym­pa­ty­cznie. Ale na przykład Cin­e­ma City na Bemowie — duże kino w którym sale są ułożone po okręgu — w środ­ku zaś przez lata stała fontan­na dziś mieś­ci się barek — zwierz obser­wu­je to kino połąc­zone z restau­rac­ja­mi i kręgiel­nią od lat — patrzy jak się zmienia, jak niekiedy wyda­je się rozk­witać innym razem umier­ać, jak staw­ia na wyciecz­ki szkolne otwier­a­jąc Cin­e­ma-Park ( pozwala­ją­cy dzieciom inter­ak­ty­wnie oglą­dać filmy) . Zwierz wie ż eto mul­ti­pleks na dodatek od cen­trum hand­lowego odd­zielony jedynie parkingiem. Ale zwierz naprawdę nie wie dlaczego miał­by mu odmówić duszy a dać ją kinu Atlantic czy Fem­i­nie ( która jed­nak jest kinem starym bo prze­cież budynek jest jeszcze przed­wo­jen­ny)? Z resztą stworze­nie zupełnie nowego kina z duszą wcale nie jest trudne — kto był w Novm kinie Pra­ha ten wie że to zupełnie nowe kino z barkiem ruchomy­mi schoda­mi i cyfrowy­mi pro­jek­tora­mi ide­al­nie łączy wyświ­et­lanie nowoś­ci i tworze­nie wokół siebie grupy zaan­gażowanych kino­manów.

 

Kino Nowe i ambitne. Czy moz­na się poczuć na jego progu nobil­i­towanym?


 

Kino to jed­no z tych niety­powych miejsc które sobie wybier­amy. Mało kto ma swój teatr, nikt nie ma swo­jej sali kon­cer­towej ale mamy swo­je kina podob­nie jak mamy swo­je bib­liote­ki. To na jakie kina pad­nie nasz wybór nie zawsze musi być zgodne z najnowszy­mi tren­da­mi czy tym co jest modne. Zwierz który uwiel­bia prze­jeżdżać koło kina Muranów gdzie raz na kil­ka tygod­ni obser­wu­je zmieni­a­jące się plakaty ( kiedy zwierz jeźdz­ił na Plac Bankowy do szkoły pod­sta­wowej ów rytm zmieni­a­ją­cych się plakatów wyz­naczał mu kole­jne odcin­ki cza­su dzielące go od koń­ca roku szkol­nego), i zawsze z radoś­cią idzie do kina Kul­tura gdzie ostat­nio zro­biło się tak ład­nie, ale już nie wybiera się do cias­nego Atlanti­ca którego szcz­erze nie cier­pi i tylko przy­mus zaprowadzi go do Feminy gdzie przeżył najwięk­sze rozczarowa­nia fil­mowe swo­jego życia. Kinem zwierza, pozosta­je więc lokalny mul­ti­pleks do którego chodze­nie trud­no uznać za nobil­i­tu­jące.

 

Splen­did to dopiero było kino! Piękne, sty­lowe, STARE szko­da że w galerii hand­lowej

 

Z drugiej strony zwierz zawsze się zas­tanaw­ia czy nie popadamy w para­no­ję tak bard­zo przy­wiązu­jąc się do tego jak wyglą­da­ją nasze budyn­ki i gdzie się mieszczą? Słyn­ny Splen­did najws­panial­sze kino przed­wo­jen­nej warsza­wy mieś­cił się w hand­lowej galerii Lux­em­bur­ga, Bra­cia Lumiere pokaza­li swój pier­wszy film w Kaw­iarni, w pop­u­larnych kinach w dwudziestole­ciu ludzie palili, pluli jedli co chcieli i chowali się pod siedzeni­a­mi kiedy sprawdzano bile­ty. Ale fil­mom było wszys­tko jed­no — porusza­ły nieza­leżnie od wyglą­du sali przed którą je puszczano. Bo dobry film obroni się nawet w sali przy hiper­marke­cie zły poleg­nie nawet we wspani­ałej sali Pathe Tuszyńs­ki w Ams­ter­damie w której zwierz stał prze kil­ka min­ut osłu­pi­ały z wraże­nia.  Nie zrozum­cie zwierza źle — zwierz nadal twierdzi że przyłącze­nie się do akcji to fajny — pomysł — pol­u­bić może­cie ją tutaj, po pros­tu uważa że każde kino może mieć duszę — wystar­czy że wyświ­et­la filmy.

 

Nawet takie wnętrze nie pomoże jeśli film jest do niczego

0 komentarz
0

Powiązane wpisy