Home Ogólnie Nie goń Liama czyli zwierz ogląda Nocny Pościg

Nie goń Liama czyli zwierz ogląda Nocny Pościg

autor Zwierz
Nie goń Liama czyli zwierz ogląda Nocny Pościg

Jak­iś czas temu pow­stał nowy gatunek fil­mowy — jego najwięk­szy skrót “Źli ludzie gonią Lia­ma Nes­sona. Dzieci w pakiecie”. Mieliśmy z tej serii kil­ka filmów o Uprowad­zonej oraz poboczne pro­dukc­je, na które nikt za bard­zo nie zwracał uwa­gi. Noc­ny poś­cig wpisu­je się w ramy gatunku, choć stara się coś dorzu­cić do w sum­ie znanego schematu.

L-r-LIAM-NEESON-as-Jimmy-Conlon-and-JOEL-KINNAMAN-as-Mike-Conlon-3-655x437

Gatunek filmów Liam + rodzi­cielst­wo ma się dobrze. Taki podręcznik dla początku­ją­cych ojców. Co ci jest potrzebne/ kondy­c­ja, pis­to­let i brak skrupułów. 

Ale zaczni­jmy od początku — mamy Nowy Jork i przestępczy półświatek. Żad­ni wiel­cy mafiozi — raczej lokalne bandzio­ry, z przeku­pi­onym jed­nym proku­ra­torem, kilko­ma polic­jan­ta­mi i pubem gdzie spo­tyka­ją się ustal­ić komu należy spuś­cić łomot. Ten rodzaj małej lokalnej grupy przestępczej która ma całe mnóst­wo władzy w obrę­bie kilku ulic ale raczej nic więcej. Nasz bohater Jim­my Con­lon właś­ci­wie nie za bard­zo się w tym środowisku liczy. Kasy nie ma, pije za dużo i od daw­na nie zaj­mu­je się mor­dowaniem na zlece­nie co kiedyś robił bard­zo sprawnie. I był­by nic nie znaczył nasz bohater gdy­by nie dłu­go­let­nia przy­jaźń łączą­ca go z sze­fem całej orga­ni­za­cji Shawnem Maguire (Ed Har­ris), który przez sen­ty­ment trzy­ma go blisko, kar­mi i poży­cza pieniądze na wieczne nieod­danie.

run-all-night-ed-harris-liam-neeson-600x450

Szko­da że film nie poświę­cił więcej cza­su relacjom bohaterów granych przez Har­risa i Nes­sona — tu się chował dobry film

I był­by spokój gdy­by nie syn­owie obu panów. Jeden (syn Shawa) prag­nie posz­erzyć dzi­ałal­ność ojca (o sprzedaż narko­tyków), dru­gi — kierow­ca limuzyny sta­je się przy­pad­kowym świad­kiem przestępst­wa. Ter­az rzecz jas­na jeden syn chce zabić drugiego i jeden ojciec mści się na drugim. A wszys­tko ujęte w dość wąskiej klam­rze cza­sowej szes­nas­tu godzin, w cza­sie których jed­ni gani­a­ją drugich po całym Nowym Jorku. Do tego dochodzą jeszcze polic­jan­ci którzy naszego Jim­mego chęt­nie przyskrzynili­by za dawne zbrod­nie i płat­ny zabój­ca które­mu obiecano na tle duże wyna­grodze­nie że będzie się starał bardziej niż zwyk­le. A w koło noc­ne życie Nowego Jorku od Queens po Time Square. Sama mate­ria fil­mu jest łat­wa do przewidzenia — to doskonale rozpoz­nawal­ny kok­ta­jl rozmów ojców i synów, poś­cigów, bie­ga­nia, strze­la­nia i Lia­ma Nes­sona mówiącego coś śmiertel­nie poważnym głosem (albo zza kadru albo przez tele­fon).

video-run-all-night-i-need-your-help-videoSixteenByNine1050

Liam przes­tań straszyć ludzi przez tele­fon!

Zwierz nie wie ile trwała pro­dukc­ja fil­mu i jak częs­to prz­er­abi­ano sce­nar­iusz ale znalazło się w nim trochę kwiatków. Ot np. akc­ja roz­gry­wa się przed Bożym Nar­o­dze­niem. Zabi­j­cie mnie dlaczego Boże nar­o­dze­nie w Nowym Jorku jest takie ciepłe, że wszyscy gani­a­ją w lek­kich kurteczkach albo i bez. Zwierz pamię­ta, że w NY zimy są chłodne i na pewno ktoś w pewnym momen­cie zaczął­by marznąć. Do tego przez mias­to prze­tacza się taka typowa let­nia burza. Ale zwierz pode­jrze­wa, że w pier­wszym planie fil­mu okres około bożonar­o­dzeniowy odgry­wał nieco więk­sze znacze­nie a ostate­cznie zostało z niego tylko kil­ka scen na początku. Zresztą w ogóle wyda­je się, że ten film bard­zo pocię­to — np. w pewnym momen­cie pojaw­ia się Nick Nolte — wyda­je się, że nie wprowadza się tak znanego akto­ra po to by powiedzi­ał dwa zda­nia. A jed­nak — dokład­nie tak jest. Trze­ba poszukać w Imdb by dowiedzieć się, że miało go być w filmie zde­cy­dowanie więcej. Takich dzi­wnych przeskoków i cięć jest w filmie więcej przez co całość spraw­ia wraże­nie nieco niespójnej. Np. nasz bohater pisze jak­iś list pożeg­nal­ny matce na kartce i motyw ten — choć wyda­je się że będzie miał jakieś znacze­nie w ogóle nie wraca. Trud­no zrozu­mieć po co ta sce­na. Nie do koń­ca wyjaśnione jest też dlaczego przetr­wanie jed­nej nocy miało­by cokol­wiek zmieni­ać. Tzn. po tej jed­nej nocy właś­ci­wie nie zajdzie jakaś drasty­cz­na zmi­ana w sytu­acji bohat­era. To znaczy zajdzie bo Liam Nes­son wszys­t­kich wykończy ale sam kon­cept koniecznego przetr­wa­nia tych kilku­nas­tu godzin wyda­je się dość nacią­gany.

920x920

Bohater jest skon­fun­dowany bo mu nikt dzieci­a­ka nie por­wał

Inna sprawa to kwes­t­ia samego bohat­era fil­mu. Widz — jak to widz — ma skłon­ność by swo­je­mu bohaterowi kibi­cow­ać zwłaszcza, że to prze­cież Liam Nes­son — główny pogrom­ca przestępc­zoś­ci zor­ga­ni­zowanej ( z przy­czyn oso­bistych). Prob­lem w tym, że im więcej się o bohaterze dowiadu­je­my tym bardziej czekamy aż szlag go trafi. Jasne dręczą go wyrzu­ty sum­ienia i chce dla syna jak najlepiej ale nie zmienia to fak­tu, że to sprawny zabój­ca na zlece­nie który spędz­ił całkiem sporo cza­su unika­jąc prawa i mor­du­jąc bez wyrzutów sum­ienia. To zresztą jest trochę prob­lem tego fil­mu, bo kiedy się człowiek zori­en­tu­je kto sta­je prze­ci­wko komu to nie za bard­zo obchodzi go wynik całego tego star­cia. Zwłaszcza, że postać syna Lia­ma Nes­sona jest tak schematy­cz­na, nud­na i miernie zagrana, że właś­ci­wie mogło­by go nie być. I to jest poważ­na wada fil­mu bo zakła­da on, że jed­nak puścimy mimo uszu ten spis zabójstw bohat­era i pójdziemy za nim jak w ogień tylko dlat­ego, że nie pozwala swo­je­mu syn­owi pociągnąć za spust.

L-r-LIAM-NEESON-as-Jimmy-Conlon-and-ED-HARRIS-as-Shawn-Maguire-655x484

Jak w ogóle ktoś zadziera z rodz­iną Lia­ma? Nie pamię­ta­ją co spotkało inne orga­ni­za­c­je przestępcze?

Warto jed­nak zauważyć, że jak na film z gatunku — wszyscy gonią Lia­ma Nes­sona, nie jest to pro­dukc­ja zła. Bard­zo sprawnie zre­al­i­zowana, z kilko­ma fajny­mi pomysła­mi na prze­jś­cia między sce­na­mi. Liam Nes­son gra Lia­ma Nes­sona z filmów sen­sacyjnych. Tylko na początku widać, że aktor ma w sobie jeszcze ten tal­ent który wyko­rzysty­wał dawno temu zan­im zaczął bie­gać z pis­to­le­ta­mi po kole­jnych planach fil­mowych. W sce­nie gdzie prosi o poży­czkę i w tej gdzie gra poniżonego Świętego Mikoła­ja jest naprawdę dużo lep­szy niż w całej resz­cie fil­mu. Zwierz ma nadzieję, że w końcu przes­tanie grać twardzieli bo bie­ganie i wypa­try­wanie celu błęk­it­ny­mi oczy­ma kiedyś się wid­zom (i miejmy nadzieję aktorowi znudzi). Ed Har­ris właś­ci­wie nie musi za bard­zo grać — wystar­czy że patrzy tymi swoi­mi stalowo niebieski­mi ocza­mi i poprawnie mówi swo­je kwest­ie a już widz rozu­mie, że to człowiek z którym trze­ba się liczyć. Zresztą relac­je między bohat­era­mi grany­mi przez Nes­sona i Har­risa to chy­ba naj­ciekawszy i najlepiej roze­grany wątek fil­mu. Szko­da że nie ma go więcej.

L-r-LIAM-NEESON-as-Jimmy-Conlon-and-BOYD-HOLBROOK-as-Danny-Maguire-655x437

Zasa­da jest pros­ta? Jesteś nie miły dla rodziny Lia­ma? Gniesz. Proste pra­wo ale pra­wo

Jed­nak najwięk­sze wraże­nie zro­bił na zwierzu gra­ją­cy tu dru­go­planową rolę polic­jan­ta Vin­cent D’Onofrio. Przede wszys­tkim dlat­ego, że dzię­ki tej roli zwierz docenił (jeszcze bardziej niż doty­chczas) jego wys­tęp w Dare­dev­ilu. Okaza­ło się bowiem że D’Onofrio naprawdę wyglą­da zupełnie inaczej (aż do napisów koń­cowych zwierz nie był do koń­ca pewien czy to na pewno ten sam aktor tu i w seri­alu) ale przede wszys­tkim mówi zupełnie inaczej. Kiedy zwierz zobaczył go w tym poza seri­alowym świecie zach­wycił się jego telewiz­yjnym wys­tępem jeszcze bardziej. I w sum­ie to dość zabawne — najpierw kojarzy się akto­ra bard­zo śred­nio a potem nagle pojaw­ia się w dwóch pro­dukc­jach obok siebie. Zwierz zauważył już dość dawno, że to tak dzi­ała. Nie wie dlaczego ale aktorzy pojaw­ia­ją się częs­to w pro­dukc­jach hurtem.

VINCENT-DONOFRIO-as-Detective-John-Harding-in-Run-All-Night-655x437

Dare­dev­il właśnie stał się jeszcze lep­szym seri­alem…

Zwierz nie będzie was zapew­ni­ał, że Noc­ny poś­cig to coś więcej niż sprawnie zre­al­i­zowany film sen­sacyjny. Miejs­ca­mi jest ciekaw­ie, miejs­ca­mi nud­no. Psy­cholo­gia rodzin­na z podręczni­ka “Jak roz­maw­iać z dzieć­mi które się porzu­ciło” lub “Jak roz­maw­iać z ojcem morder­cą na zlece­nie”. Fajne są uję­cia mias­ta w tle, i w sum­ie jeśli lub­cie takie kino nie będziecie się nudz­ić. Jed­nym z plusów fil­mu jest naprawdę faj­na sek­wenc­ja w bloku mieszkalnym gdzieś w NY. Nic wybit­nego ale miła odmi­ana po ciągłej bie­ganinie po uli­cach mias­ta. I w sum­ie tyle. Wielkiej głębi nie należy się tu spodziewać, podob­nie jak poważnej psy­chologii. Reżyser który zre­al­i­zował wcześniej min. Non Stop, doskonale wie co robi, dlaczego to robi i do kogo kieru­je film. Nie moż­na mieć mu tego za złe. Choć zwierz czeka aż gang­sterzy się nauczą. Dzieci Lia­ma Nes­sona nie tykać. Tak jak szczeni­aczków Keanu Reevesa.

Ps: Zwierz w tą sobotę bawi w Krakowie. Z tej okazji wraz z Pawełm Opy­do orga­nizu­je­my luźne spotkanie — 13:30 Sob­o­ta Forum Przestrze­nie. Może­cie wpaść i nas zobaczyć. Będziemy wyglą­dali jak to my.

Ps2: Zwierz nie jest pewien czy w ten week­end będzie nadawał. Jego przenośny lap­top uległ kon­tuzji (śmiertel­nej) co oznacza, że zwierz zapewne będzie bez kom­put­erowy w week­end. Trzy­ma­j­cie łap­ki na pulsie.

9 komentarzy
0

Powiązane wpisy