Home Ogólnie Nie masz gwiazd bez mroku czyli zwierz czyta Mroczne Serce Hollywood

Nie masz gwiazd bez mroku czyli zwierz czyta Mroczne Serce Hollywood

autor Zwierz

Hej

Zwierz obiecał, że będzie o książce i speł­nia daną wam obiet­nicę.  Ponown­ie będzie to książ­ka jakoś z filmem związana, bo w pisa­niu o takich pub­likac­jach zwierz czu­je się najlepiej. Poza tym – to jedyne książ­ki, których zwierz wypa­tru­je na rynku i cza­sem skusi się by napisać do wydawnict­wa z prośbą by coś przysłali. Bierze się to z chorej ambicji zwierza posi­ada­nia wszys­tkiego co o kinie się pisze i wyda­je w Polsce. Dziś będzie o tej ciem­nej stron­ie kine­matografii czyli o książce ‘Mroczne Serce Hol­ly­wood. Przepych, Pis­to­le­ty, Haz­ard – w środ­ku glob­al­nego imperi­um Mafii” autorstwa Dou­glasa Thomp­sona.

Frank Sina­tra pozosta­je pewnym sym­bol­em łącznoś­ci mafi­jnego świa­ta z show biz­ne­sem

Zwierz nie ma poję­cia jak dobrze ori­en­tu­je­cie się w pow­iąza­ni­ach Hol­ly­wood ze światem przestępczym. Zwierz doty­chczas miał wraże­nie, że nic na te  tem­at nie wie ale kiedy zaczął czy­tać książkę, przy­pom­ni­ał sobie mnóst­wo fak­tów o których czy­tał wcześniej czy uczył się na stu­di­ach. Widzi­cie zwierz miał to szczęś­cie że zała­pał się na stu­di­ach na zaję­cia na których omaw­iano takie tem­aty (a ludzie narzeka­ją że zaję­cia na stu­di­ach są nudne). Nie mniej nie wszyscy otrzy­mali podob­ne zwier­zowi wyk­sz­tałce­nie i nie wszyscy w podob­ny sposób intere­su­ją się prze­mysłem fil­mowym. Stąd też zwierz ma prob­le­my z oceną odkry­w­c­zoś­ci tej książ­ki. Czy­ta­ją rozdzi­ały o dwudziestole­ciu między­wo­jen­nym nie dowiedzi­ał się bowiem niczego o czym nie słysza­ł­by wcześniej. Początkowo zwierz uznał to za wadę książ­ki – po pewnym cza­sie doszedł jed­nak do wniosku, że to pub­likac­ja dobrze porząd­ku­ją­ca mniejsze i więk­sze zbliże­nia świa­ta Hol­ly­wood z mafią.

Trze­ba jed­nak od razu zaz­naczyć, że dowiecie się tu zde­cy­dowanie więcej o Kali­forni­jskiej czy nawet mówiąc szerzej o Amerykańskiej mafii niż o prze­myśle fil­mowym. A właś­ci­wie inaczej – wąt­ki prze­j­mowa­nia kon­troli czy pró­by prze­j­mowa­nia kon­troli nad prze­mysłem fil­mowym pojaw­ia­ją się dość częs­to (zwłaszcza w rozdzi­ałach poświę­conych latom 20 i 30) ale tu mniej będzie znanych nazwisk aktorów czy reży­serów z epo­ki a więcej roz­gry­wek w ramach związków zawodowych. I ter­az już do was należy pytanie czy intere­su­ją was roz­gry­w­ki między mafią a sze­fa­mi związków zawodowych. Zwierza fas­cynu­ją i choć niczego nowego się nie dowiedzi­ał w tej materii to jed­nak pole­ca wam spo­jrzeć przy­chyl­nym okiem na te rozdzi­ały. Choć­by dlat­ego, że częs­to zapom­i­namy jak wielkim i skom­p­likowanym biz­ne­sem jest prze­mysł fil­mowy gdzie ścier­a­ją się jed­nocześnie ambic­je per­son­alne, artysty­czne, finan­sowe i gdzie na ksz­tałt życia fil­mowego mogą wpły­wać nie koniecznie ludzie którzy filmy tworzą czy w nich gra­ją.

His­to­ria Fat­tego Arbuck­le to jed­na z najbardziej porusza­ją­cych his­torii w świecie w którym krzyżowała się Mafia i świat Hol­ly­wood

Autor ma dar opowiada­nia tej mrocznej his­torii Hol­ly­wood w sposób niesły­chanie lek­ki – widać że spędz­ił sporo cza­su roz­maw­ia­jąc ze świad­ka­mi wydarzeń, słucha­jąc nagrań, czy­ta­jąc gaze­ty. W pier­wszych rozdzi­ałach pojaw­ia się tyle nazwisk, że po kilku stronach moż­na się pogu­bić kto właśnie stara się prze­jąć kon­trolę nad mafi­jnym światem Hol­ly­wood. Ale kiedy przyzwycza­imy się do tego, że nazwisk i „bohaterów” jest wielu to akc­ja książ­ki toczy się wartko. Kole­jni gang­sterzy, wychodzą­cy od ubóst­wa do osza­łami­a­jącego bogact­wa, kole­jne kari­ery, ambic­je, piękne kobi­ety które źle kończą i zawsze takie same złe zakończe­nie. Nie trud­no dostrzec jak niewiele różni się tu życie od fil­mowych nar­racji. Zresztą wiele z opisy­wanych tu zdarzeń znalazło potem swo­je mniej lub bardziej dokładne odzwier­ciedle­nie na taśmie fil­mowej. Jeśli będziecie w książce szukać znanych nazwisk to je zna­jdziecie – niekiedy w rolach pier­ws­zo częś­ciej dru­go­planowych. Ale trze­ba przyz­nać, że prawdzi­wy­mi bohat­era­mi książ­ki są tu przede wszys­tkim przestęp­cy i ich niesłab­ną­ca fas­cy­nac­ja światem Hol­ly­wood który z jed­nej strony stara­ją się kon­trolować z drugiej naślad­ować. Niekiedy zaś prag­ną jak my wszyscy być po pros­tu blisko gwiazd.

Autor książ­ki prowadzi nas od pier­wszych lat obec­noś­ci mafii w Kali­fornii (czyli jeszcze przed pier­wszą wojną świa­tową) aż do roku 2012 i współczes­nych skan­dali. Zwierz musi przyz­nać że o ile pier­wsze rozdzi­ały książ­ki czy­tał z dużym entuz­jazmem o tyle im dalej w las tym miał więk­sze wąt­pli­woś­ci. Dlaczego? Cóż o ile w pier­wszych rozdzi­ałach autor przyj­mu­je role his­to­ry­ka czy takiego his­to­ry­ka śled­czego (wie zwierz że nie ma takiego poję­cia ale powin­no być ;) o tyle im bliżej współczes­noś­ci tym bardziej sta­je się dzi­en­nikarzem i niekiedy plotkarzem. Poza tym o ile zwierz jest w stanie przyjąć, że dziś może­my już z dużą dozą pewnoś­ci opowiedzieć jak wyglą­dały kon­tak­ty mafii i Hol­ly­wood w lat­ach 20–30 czy 40 o tyle to jak mafia czy inni przestęp­cy dziś krzyżu­ją swo­je dro­gi ze światem fil­mu jest jeszcze dla nas zupełną tajem­nicą. Im bliżej współczes­noś­ci tym więcej czu­je się tu kon­spir­a­cyjnych teorii i mniej fak­tów. Autor twierdzi że roz­maw­iał z uczest­nika­mi wydarzeń ale moż­na się zas­tanaw­iać czy słusznie robi wierząc wszys­tkim z który­mi uda mu się zamienić kil­ka zdań. W każdym razie książ­ka która zaczy­na się jako ciekawa his­to­ria mafii z Hol­ly­wood w tle pod sam koniec zaczy­na być bardziej opisem tego jak bard­zo autor chci­ał­by aby cała his­to­ria Hol­ly­wood składała się w całość.

To co czy­tać czy nie czy­tać zapyta­cie? Prawdę powiedzi­awszy zwierz książkę by kupił albo cho­ci­aż­by prze­jrzał dla tych kilku pier­wszych rozdzi­ałów poświę­conych his­torii między­wo­jen­nej i tuż powo­jen­nej. Po pier­wsze dlat­ego, że wtedy pow­iąza­nia mafii z prze­mysłem fil­mowym były najwyraźniejsze i obec­nie są najlepiej zbadane, po drugie dlat­ego, że tu najm­niej widać skłon­ność auto­ra do teorii spiskowych. Zresztą po pros­tu dobrze się to czy­ta – takie zaw­iesze­nie między his­torią a plotką. Poza tym jeśli nie zna­cie ciem­nej strony Hol­ly­wood to tu w jed­nym miejs­cu macie zebrane wszys­tkie skan­dale, nazwiska aktorek o których nie pamię­ta już świat i aktorów którzy mieli na sum­ie­niu więcej niż tylko kil­ka złych ról. Przy czym zwierz przestrze­gał­by – jak przestrze­ga w przy­pad­ku każdej książ­ki, która decy­du­je się spoglą­dać na his­torię tylko z jed­nej per­spek­ty­wy, przed przyj­mowaniem że wszys­tkie wydarzenia opisane w książce miały równy wpływ na his­torię kina. No i że Hol­ly­wood było aż tak wyjątkowe. Tak to już na świecie bywa że niemal każdy prze­mysł na swo­ją ciem­ną stronę. Różni­ca w przy­pad­ku Hol­ly­wood jest taka, że tu intere­su­je nas trochę bardziej który posi­adacz znanego nazwiska był zamieszany w nie do koń­ca ucz­ci­we interesy. Jak na przykład Frank Sina­tra który jawi się jako typ wyjątkowo nieprzy­jem­ny i pewnie nie chcielibyśmy nic o nim wiedzieć gdy­by nie fakt że tak pięknie śpiewał. W każdym razie jeśli lubi­cie książ­ki o świecie przestępczym i jesteś­cie trochę zain­tere­sowani show biz­ne­sem to może­cie się w cza­sie lek­tu­ry dobrze baw­ić. Choć to raczej pozy­c­ja zachę­ca­ją­ca do dal­szych, pogłębi­a­ją­cych wiedzę lek­tur.

Książ­ka wyglą­da tak — jak­byś­cie chcieli ją kupić. Może­cie ją też wygrać o czym poniżej

Zwierz nie jest ego­istą. Sko­ro on przeczy­tał książkę, to chce wam też dać szan­sę przeczy­ta­nia i nawet posi­ada­nia książ­ki. Stąd konkurs dla was orga­ni­zowany rzecz jas­na przy współudziale wydawnict­wa „Black Pub­lish­ing”. Do wygra­nia są trzy książ­ki. Ale sprawa nie jest taka pros­ta, bo zwierz ma dla was pytanie.  Ale z drugiej strony nie jest aż takie trudne. Wystar­czy, że napisze­cie zwier­zowi, jaki jest wasz ulu­biony film gang­ster­s­ki i dlaczego. Ponieważ zwierz spodziewa się dom­i­nacji Ojca Chrzest­nego to uza­sad­nie­nie też odgry­wa rolę. Zwierz wybierze trzy odpowiedzi (konkurs trwa do 25.10), przed­stawi wyni­ki a wy dostaniecie książ­ki. Powiedzmy sobie szcz­erze – czy życie nie jest cza­sem piękne.

PS: Zwierz jeszcze raz przy­pom­i­na, że dostał książkę od wydawnict­wa ale trze­ba tu zauważyć że pewnie sam by sobie ją kupił zgod­nie z opisaną w pier­wszym akapicie manią posi­ada­nia abso­lut­nie wszys­tkiego co w Polsce się wyda­je o fil­mach. Mania ta pochła­nia więk­szość powierzch­ni życiowej zwierza. Ale takie życie.

PS2: Zwierz będzie pisał jeszcze o co najm­niej dwóch książkach. O jed­nej bard­zo kry­ty­cznie a o drugiej jeszcze nie wie jak bo przeczy­tał dopiero 20 stron. Widzi­cie – nazwać zwierza blogerem książkowym a od razu się oży­wia.

25 komentarzy
0

Powiązane wpisy