Home Ogólnie No to Panie czyli aktorki dla których zwierz pójdzie do kina

No to Panie czyli aktorki dla których zwierz pójdzie do kina

autor Zwierz

 

Hej

  

             Zwierz przeprasza, ale dzisiejszy wpis nie będzie prze­jawem najwyższej zwier­zowej kreaty­wnoś­ci. Choć z drugiej strony, zwierz ma wraże­nie, że do póki go nie popełni nie skończy pewnego cyk­lu, który dość nie dawno rozpoczął (dość powiedzmy sobie nieświadomie) na swoim blogu. Wymieni­ał bowiem pocią­ga­ją­cych panów (żywych i martwych), aktorów i aktor­ki, których nie lubi i tak jakoś wszys­tko się nagle zro­biło per­son­alne. Aby zakończyć tą nazwiskową lis­tom­anię, zwierz postanow­ił dodać jeszcze jed­ną (naprawdę ostat­nią już listę) aktorek (tak, będą kobi­ety!) dla, których jest gotowy obe­jrzeć film. Widzi­cie to może być dzi­wny klucz, ale powiedzmy sobie szcz­erze, zwierz jeśli chodzi o urodę kobiecą to zwierz nie ma jak­iś szczegól­nie zde­cy­dowanych sądów (może powinien mieć, ale nie ma) nato­mi­ast jest kil­ka nazwisk aktorek, dla których jest gotowy zwierz zawsze obe­jrzeć film. Czy są tacy aktorzy? Oczy­wiś­cie ale po pier­wsze — zwierz już ich kiedyś wymieni­ał, po drugie, zwierz chci­ał­by zad­owolić tych, którym znudz­iła się męs­ka dom­i­nac­ja na blogu.  Jeszcze ktoś pomyśli, że zwierz nie lubi aktorek.  Zan­im zwierz zacznie wyliczać musi dodać dwa zas­trzeże­nia, pier­wsze wymienia tylko aktor­ki żyjące, po drugie odpuszcza te, które gra­ją w seri­alach. Między inny­mi dlat­ego, że jest zmęc­zony ale także dlat­ego, że cza­sem kiedy oglą­da się ser­i­al człowiek tak dobrze poz­na­je postać, że w pewnym momen­cie przes­ta­je widzieć jeśli jest źle zagrana. Dobra to chy­ba tyle zas­trzeżeń, wyjaśnienia i uwa­gi w trak­cie pisa­nia.


 

Rachel Weisz - prawdę powiedzi­awszy kiedy ktoś pyta zwierza jaka jest jego zdaniem ład­na aktor­ka, to nazwisko przy­chodzi mu jako pier­wsze do głowy. No ale nie chodzi tylko o kwest­ie urody. Zwierz nie zna bard­zo wielu osób w Hol­ly­wood (ogól­nie oso­biś­cie nie zna niko­go ale nie o to chodzi), którym tak dobrze udało­by się bal­an­sować między rola­mi w fil­mach pop­u­larnych i ambit­nych lub nawet bard­zo ambit­nych. Co więcej Weisz nie wyda­je się być pop­u­larną aktorką, która decy­du­je się zagrać w czymś ambit­nym, czy ambit­ną aktorką, która gra w czymś pop­u­larnym. Po pros­tu wyglą­da na to, że naprawdę gra w tym w czym chce. Oczy­wiś­cie, to że zwierz uważa, że dla jej roli warto zobaczyć film nie oznacza, że nie zdarzyło mu się naciąć — “Wierny Ogrod­nik” nadal jest na liś­cie filmów, na których zwierz wal­czył ze snem (tak, zwierz wie, że to świet­ny film. Ale jak on zwierz znudz­ił). Być może sym­pa­tia do aktor­ki wyni­ka z fak­tu, że kiedy pojaw­iła się w Mumii była jed­ną z tych kobiecych postaci w filmie, które choć teo­re­ty­cznie dość schematy­cznie zarysowane od razu wzbudz­iły sym­pa­tię zwierza, być może dlat­ego, że jej bohater­ki właś­ci­wie nigdy nie są głupie (a częs­to inteligent­niejsze od swoich fil­mowych part­nerów). Dodatkowo Weisz zapisała się w his­torii jako pier­wsza kobi­eta pod­kłada­ją­ca głos pod smo­ka. Poza tym zwierz podzi­wia ją za to, że wzięła ślub z Danielem Creigiem tak niespodziewanie, że media wręcz poczuły się obur­zone fak­tem, że dowiedzi­ały się ostat­nie. Bo jak widać jak się chce to moż­na pry­watne sprawy załatwiać pry­wat­nie.

 

 

 Zwierz pol­u­bił aktorkę lata temu w Mumii i tak mu juz zostało

 

Natal­ie Port­man — zwierz wie, że ist­nieje sil­na gru­pa pod wezwaniem Natal­ie Port­man nie umie grać I jest brzy­d­ka. Po pier­wsze Natal­ie Port­man nie jest brzy­d­ka. Przy­na­jm­niej zdaniem zwierza, więcej jest bard­zo, bard­zo ład­na. Co do nie umie grać, to zdaniem zwierza wszys­tko zależy nie tyle od jakoś­ci mate­ri­ału ale od reży­sera — to aktor­ka, która rozk­wi­ta przy dobrych reży­ser­ach a przy słab­szych jest prze­cięt­na choć nigdy bard­zo zła. Oczy­wiś­cie zwierz lubił­by ją i tak za fakt że grała w Thorze i Gwiezd­nych Woj­nach, ale sym­pa­tia do niej wiąże się jeszcze z tym, że podob­nie jak Weisz nie gry­wa ról słod­kich idiotek, ale dziew­czyn czy kobi­et, które coś tam w głowie mają.  Ulu­bionym wys­tępem Port­man jest jej mała rola w krótkome­trażowym Hotel Cheva­lier Wesa Ander­sona (to w ogóle jeden z ulu­bionych filmów zwierza) — co ciekawe aktor­ka roz­biera się tam do rosołu co było­by pewnie punk­tem pro­mo­cyjnym każdego fil­mu, ale jako że jest to krótkome­trażówka jakoś nikt nie zauważył. Co do filmów które ktoś z was widzi­ał to zwierz najbardziej lubi ją w Bliżej jako enig­maty­czną, ego­isty­czną dziew­czynę, która raczej nie mówi prawdy. Z resztą ponown­ie zwierz musi przyz­nać, że lubi fakt jak Port­man żonglu­je bardziej i mniej komer­cyjny­mi pro­jek­ta­mi. No i oczy­wiś­cie była świet­na w Leonie Zawodow­cu. Poza tym zwierz, który ma słabość do ludzi inteligent­nych nie może wyjść z podzi­wu, że jed­nak zde­cy­dowała się skończyć stu­dia (i to nie byle jakie). Zwierz nie uważa, że aktor musi mieć wyk­sz­tałce­nie ale zawsze wyda­je mu się, że łatwiej jest udawać ludzi jeśli wie się więcej o świecie jako takim.

 

 

 Natal­ie Port­man należy do gwiazd zaan­gażowanych, co aku­rat w jej przy­pad­ku jakoś śred­nio zwier­zowi przeszkadza


 

Emma Thomp­son -  zdaniem zwierza Emma Thomp­son należy do bard­zo wąskiej grupy (aktorów i aktorek), którzy sprawdza­ją się zarówno w rolach dra­maty­cznych i komicznych, co więcej zwierz musi przyz­nać, że fakt iż umie sobie sama napisać sce­nar­iusz fil­mu (i jeszcze dostać za niego Oscara) także pod­nosi jej notowa­nia w oczach zwierza. Ale nie chodzi jedynie o skalę tal­en­tu. Raczej o to, że jest bard­zo niewiele aktorów czy aktorek, którzy po pros­tu potrafią być na ekranie, i nie koniecznie grać całym sobą, ale raczej syg­nal­i­zować wewnętrzne uczu­cia swoich bohaterów. Thomp­son robi to świet­nie zwłaszcza w genial­nym filmie jakim są Okruchy Dnia. Poza tym zwierz odniósł wraże­nie, że Thomp­son jest jed­ną z niewielu aktorek, które potrafią jeszcze stworzyć prawdzi­wie tragikomiczną postać — zwierz bard­zo widzi to w przy­pad­ku Harol­da Cric­ka, gdzie właśnie jej postać jest ide­al­nym przykła­dem takiego tragikomicznego pode­jś­cia do postaci, z resztą podob­nie jest w To właśnie miłość — jed­na sce­na, w której płacze przez chwilkę w poko­ju obok zda­jąc sobie sprawę, że mąż ją zdradza jest wybit­nie zagrana, mimo że resz­ta roli jest lek­ka i właśnie komicz­na.  A wraca­jąc jeszcze do pisa­nia sce­nar­iuszy — w najnowszej Dumie i Uprzedze­niu zwierz wyła­pał jed­ną scenę, która szczegól­nie mu się podobała i jak później się okaza­ło za jej rozpisanie odpowiedzial­na była Emma Thomp­son. Co zwięk­szyło zwierza sym­pa­tię do aktor­ki. No a poza tym należy do sze­rok­iej grupy ang­iel­s­kich aktorów, którą zwierz uwiel­bia.

 

 

 Zdaniem zwierz jest to najlep­sza mowa dziękczyn­na wygłos­zona w his­torii Zło­tych Globów


 

Helen Mir­ren — to jest chy­ba naj­ciekawsza his­to­ria w show biz­ne­sie jaką zwierz pamię­ta. To znaczy może nie naj­ciekawsza ale ciekawa.  Kari­era Helen Mir­ren przeszła bowiem trans­for­ma­cję, o której marzy wiele aktorek ale nie wielu się uda­je. Bo ile aktorek, które oskarża się że dosta­ją rolę wyłącznie dlat­ego, że są ładne i gotowe roze­brać się przed kamerą prze­chodzi ewolucję, która pozwala im grać bry­tyjską królową i odbier­ać za to Oscara? Przy czym po drodze dzię­ki jed­ne­mu zdję­ciu z plaży nie wywołać długie dyskusji o tym jak dobrze moż­na wyglą­dać po sześćdziesiątce? Zwierz lubi Helen Mir­ren z kilku powodów — aktorsko urodz­iła się wręcz do gra­nia osób z wyższych sfer — była świet­na nie tylko jako królowa Elż­bi­eta II ale i jako Elż­bi­eta I oraz żona sza­lonego króla Jerzego. Ale kiedy nie gra kobi­et z wyższych sfer jest w sum­ie w stanie zagrać wszys­tko ( i co więcej zagrać dobrze nawet w marnym filmie). Zwierz uważa, że jej postać pani detek­tyw w Prime Sus­pect (zwierz nigdy nie pamię­ta jak to się nazy­wa po pol­sku) to czys­ta pereł­ka i Maria Bel­lo gra­ją­ca ją w amerykańskim remaku nie ma szans się z nią zrów­nać. Poza tym Helen Mir­ren udziela niesły­chanie zabawnych wywiadów, które zwierz uwiel­bia oglą­dać.  No i czego nie moż­na zapom­i­nać, była Mor­ganą w Excal­iburze. Filmie wobec, którego zwierz postanow­ił nie przyj­mować kry­ty­ki i wiel­bić aż po grób.

 

 

 Zwierz nadal podtrzy­mu­je teorię że Red nakrę­cono wyłącznie by Helen Mir­ren mogła mówi takie tek­sty na ekranie i strze­lać do ludzi


 

Meryl Streep — tak, zwierz zal­icza się do tej grupy widzów, którzy uwiel­bi­a­ją Meryl Streep. Dlaczego? Cóż zdaniem zwierza dlat­ego, że jest nieza­przeczal­nie świet­ną aktorką. Może zaszkodz­iło jej ciągłe pow­tarzanie w kółko, jaka jest dobra, i nomi­nowanie ją do wszys­t­kich możli­wych nagród (zasa­da jest pros­ta — 4 nazwiska i Meryl Streep) ale nie zmienia to fak­tu, że grać potrafi. Choć nie wszys­tkie jej filmy są udane, to jed­nak trze­ba przyz­nać, że nie ma aż tak wielu aktorek, które potrafił­by poradz­ić sobie zarówno z rolą w Dia­beł Ubiera się u Prady, by potem prze­jść do Wąt­pli­woś­ci i na końcu wyjść zupełnie obron­ną ręką z Mam­ma Mia! A to prze­cież tylko kil­ka jej ostat­nich ról. Do Julii i Julie aut­en­ty­cznie urosła, w kon­cer­cie na 50 serc grała na skrzyp­cach jak­by nic innego w życiu nie robiła a w Co się wydarzyło w Medi­son Coun­try zro­biła z otwiera­nia (a właś­ci­wie nie otwiera­nia) drzwi w samo­chodzie najbardziej porusza­jącą scenę w melo­dra­ma­cie. Oczy­wiś­cie nie wszys­tkie filmy z Meryl Streep są dobre. Ale Meryl Streep bard­zo rzad­ko jest zła a właś­ci­wie nigdy nieciekawa. Do tego udziela zabawnych wywiadów i najlepiej ze wszys­t­kich znanych zwier­zowi aktorek i aktorów dzięku­je za nagrody (bo zawsze zabawnie i inteligent­nie). A i jeszcze w Aniołach w Ameryce była abso­lut­nie genial­na.

 

 

 



 

Emma Stone — aktor­ka może nie ma imponu­jącej fil­mo­grafii ale zawsze robi na zwierzu niesłuchanie sym­pa­ty­czne wraże­nie na ekranie. Jej bohater­ki nawet jeśli nie są szczegól­nie ory­gi­nalne zawsze spraw­ia­ją wraże­nie sym­pa­ty­cznych i inteligent­nych.  Zwierz ma wraże­nie, że aktor­ka trochę stanowi odtrutkę na wszys­tkie trochę iden­ty­czne młodzieżowe gwiazdy, które wyglą­da­ją i gra­ją mniej więcej tak samo. Zwierz odnosi niekiedy wraże­nie, że taki wiz­erunek jest z resztą z pre­m­e­dy­tac­ja dla tej aktor­ki kre­owany. Ale zwier­zowi to nie przeszkadza — naprawdę podobała mu się w “Łatwiej Dziew­czynie” była jedynym jas­nym punk­tem “Kocha, Lubi , Szanu­je” i tylko w służą­cych przeszkadza­ło zwier­zowi, że wmaw­ia się nam, że nie jest szczegól­nie ład­na kiedy ewident­nie ma tylko złą fryzurę. Zwierz bard­zo się cieszy na jej wys­tęp w Spi­der-Manie. Przede wszys­tkim dlat­ego, że  wyda­je się właśnie jak ide­al­na aktor­ka do gra­nia postaci z komik­sów.

 

 

 Zwierz odnos wraże­nie, że Emma Stone to taka sym­pa­ty­cz­na aktor­ka, kto­ra może daleko zajść na tym, że jak na razie nikt nie znalazł kon­tr argu­men­tów. Taka Julia Roberts pokole­nia tum­blr


 

Rachel McAdams — Zwierz wie, że nie jest to najwybit­niejsza aktor­ka wszechświa­ta, ale zwierz ją lubi. Była jed­ną znoś­na hero­iną w ekraniza­cji powieś­ci Nicholasa Spark­sa (nigdy potem się to już nie udało), była też zdaniem zwierza bard­zo dobrą Irene Adler — przy­na­jm­niej w świecie fil­mowego Sher­loc­ka. Poza tym zwierz wciąż uważa, że jej rola paskud­nej przy­wód­czyni “Platików” z Wred­nych Dziew­czyn jest aktorską perełką, jaką rzad­ko spo­ty­ka się w fil­mach młodzieżowych. Do tego nadal potrafi zagrać rolę zołzy — jej bohater­ka w O Półno­cy w Paryżu jest ide­al­nie den­er­wu­ją­ca, tak że nie mija chwila i mamy ochotę zwiać razem z naszym bohaterem.  Zwierz lubi McAdams nawet w mniej udanych pro­dukc­jach jak Fam­i­ly Stone czy Dzień Dobry TV. Być może dlat­ego, że spraw­ia na zwierzu bard­zo nat­u­ralne wraże­nie, oraz nie den­er­wu­je zwierza jak czyni to niesły­chanie wiele aktorek gra­ją­cych typowe amerykańskie dziew­czyny.

 

 

 Zwierz wie, że nie wypa­da lubić czegokol­wiek z fil­mU Richiego ale aku­rat Rachel McAdams jako sym­pa­ty­cz­na Ire­na Adler bard­zo się zwier­zowi podo­ba

 

Mag­gie Smith — zwierz musi przyz­nać, że więk­szość odpowiedzial­noś­ci za uwiel­bi­e­nie zwierza wobec Mag­gie Smith ponosi ser­i­al filmów o Har­rym Pot­terze. Serio zwierz może się spier­ać o wiele decyzji castin­gowych ale to jak Mag­gie Smith zagrała pro­fe­sor McG­o­na­gall tak, że zupełnie wyru­gowała z wyobraźni zwierza jakąkol­wiek inną wiz­ję tej postaci. Nie udało się to żad­ne­mu innemu aktorowi w tej serii. Oczy­wiś­cie zwierz nie widzi­ał wszys­t­kich jej filmów ale ma uspraw­iedli­wie­nie, że gra prak­ty­cznie od pół wieku co jed­nak daje sporą ilość pro­dukcji do nadro­bi­enia. Z całą pewnoś­cią jed­nak w wieku XXI opanowała do per­fekcji granie pani z wyższych sfer, która odnosi się do świa­ta z iron­iczną pog­a­rdą — i zwierz wcale nie mówi o genial­nej roli w Dow­ton Abbey ale o jej postaci w Gos­ford Park, w którym także była niesamowi­ta. Zwierz musi powiedzieć, że głównie dla niej czeka na film Hotel Merigold bo uważa że im więcej z nią filmów tym lep­iej. I ponown­ie wyda­je się zwier­zowi, że przede wszys­tkim ceni sobie aktorkę za inteligencję jaką obdarza prak­ty­cznie wszys­tkie swo­je posta­cie.

 

 

 Pro­fe­sor McG­o­na­gall w wyko­na­niu Mag­gie Smith jest dokład­nie wszys­tkim co zwierz mógl sobie wymarzyć.


 

Keira Knight­ley — Zwierz wie, że modne jest pisać, że Keira Knight­ley wyglą­da jak koń i nie umie grać. Ale po pier­wsze — jeśli Keira wyglą­da jak koń, to jest to koń bard­zo ład­ny. Po drugie, zwierz aku­rat uważa, że jej umiejęt­noś­ci aktorskie są dobrze dopa­sowane do ról, które wybiera. Zwierz lubi jej Eliz­a­beth z Dumy i Uprzedzenia choć jest zdaniem zwierza odrobinę za ład­na do tej roli (zwierz się czepia ale brzyd­sza sios­tra nie powin­na być ład­niejsza od ład­nej siostry). Lubi też jej postać w Pirat­ach z Karaibów bo ład­nie wye­wolu­owała do damy w opałach po aut­en­ty­cznego, manip­u­lu­jącego Pira­ta (zwierz uda­je, że zapom­ni­ał jak to wszys­tko się skończyło).  Sprawdz­iła się też w Księżnej (zwierz nadal nie rozu­mie fenomenu tego mdłego fil­mu) ale najlep­sza jak na razie była w Poku­cie, bo jakoś i jej uro­da i sposób gry pasował do his­torii — z resztą w ogóle Joe Wright wyda­je się uznawać ją za swo­ja aktorkę — po raz trze­ci spotkała się z nim na planie bard­zo wyczeki­wanej przez zwierza Anny Kareniny. Zwierz chy­ba lubi w Keirze fakt, że gra takie porządne, nawet może nieco staro­modne, hero­iny (nie tylko ale dość częs­to). Choć trze­ba przyz­nać, że w Niebez­piecznej Metodzie, która miała ją chy­ba zaprowadz­ić w rejony “prawdzi­wego” kina, była  bard­zo śred­nia. Ale to film w którym nawet świet­ny zazwyczaj Fass­ben­der był bard­zo śred­ni, więc może to nie jej wina.

 Zwierz musi przyz­nać, że rzad­ko ma wraże­nie, że w filmie widzi coś per­fek­cyjnego, ale Keira w tej sukience bard­zo zbliża się do tej definicji

 


 

Gem­ma Arten­ton — to jed­na z tych aktorek które zwierz po pros­tu lubi. Być może dlat­ego, że po pros­tu spraw­ia na zwierzu miłe wraże­nie tak na oko. Pol­u­bił ją już za Dziew­czyny z St. Trini­ans, ale zde­cy­dował się obe­jrzeć kil­ka innych jej filmów po świet­nej (i zdaniem zwierza nieco niedoce­ni­anej) Tamarze Drew. Ostat­nio zwierz bard­zo pozy­ty­wnie wyrażał się na tem­at jej roli w nowej adap­tacji Tess. Nieste­ty wyda­je się, że Hol­ly­wood ma na nią bard­zo śred­ni pomysł — zarówno w Star­ciu Tytanów jak i  w Księ­ciu Per­sji odgry­wała rolę, tej ład­nej dziew­czyny u boku herosa, co zazwyczaj jest dość nudne. Nie mniej zwierz i tak ją lubi i ma nadzieję, że jej następ­ne filmy będą wyma­gały od niej czegoś więcej niż lata­nia w białych zwiewnych ciuchach.

 

 

 

Wielu kry­tyków potrak­towało Tamare Drewe jako marne pod­jeś­cie do ang­iel­skiej komedii roman­ty­cznej. CO było by OK gdy­by nie było zupełnie inaczej

 

 

Judi Dench- co praw­da zwierz nie śledzi całej kari­ery Judi Dench (ponown­ie — to bard­zo dłu­ga kari­era) ale trzy­ma rękę na pulsie plus minus od cza­sów Hen­ry­ka V (to znaczy nie od cza­sów kiedy go nakrę­ciła tylko od tego momen­tu w jej fil­mo­grafii). Zwierz musi szcz­erze przyz­nać, że nie pamię­ta fil­mu w którym Judi Dench zagrała by źle. Niekiedy może jest nieco wtór­na w odgry­wa­niu sarkasty­cznej pani w śred­nim wieku ale nigdy nie gra źle. Zwierz podzi­wia ją, za to że jest równie dobrą M w starych i nowych Bon­dach bo właś­ci­wie jest jedynym ele­mentem, który się zwier­zowi w Bon­dach nadal podo­ba, ale właśnie — Judi Dench potrafi zagrać posta­cie twarde i pewne siebie a potem zaskoczyć zwierza swoim obrazem ciepłej i pros­to­dusznej pani Miss Maty z seri­alu o Cran­ford. Do tego  była abso­lut­nie cud­own­ie psy­chopaty­cz­na w Notatkach o Skan­dalu (świet­ny film, koniecznie musi­cie zobaczyć!). Judi Dench ma dodatkowo jeszcze jed­ną umiejęt­ność — za którą dostała nawet po częś­ci Oscara — potrafi się pojaw­ić w filmie na cztery min­u­ty i człowiek ma wraże­nie, ze zagrała olbrzymią rolę — tak było w Zakochanym Szek­spirze, tak było w nowej Dumie i Uprzedze­niu, trochę tak jest w Jane Eyre na 100% jest tak w Nine.

 

 Jedyny powód dla którego zwierz obe­jrzy Sky­fall to Judi Dench ( BTW zwró­cil­iś­cie uwagę na pore­ce­lanowego blu­do­ga)


 

Imel­da Staunton — zwierz nie wie czy zna­cie to uczu­cie kiedy widzi­cie akto­ra czy aktorkę to w jed­nym a to w drugim filmie, wiecie, że zna­cie ta twarz ale jakoś, jak w grze w mem­o­ry, nie umiecie dodać dwa do dwóch. Zwierz miał tak właśnie z Imeldą Staunton, którą widzi­ał to w jed­nym, to  w drugim ang­iel­skim filmie, której role czy to kome­diowe (jak w Zakochanym Szek­spirze) czy dra­maty­czne (jak w Verze Drake) zawsze mu się bard­zo podobały ale nie umi­ał nigdy ich ze sobą połączyć. Przełomem był dla zwierza (tu się zwierz nie kry­je) Har­ry Pot­ter — jej portret Dolorse Umbrige był tak prz­er­aża­ją­cy, że zwierz w końcu sprawdz­ił z kim ma do czynienia. Zwierz rozpły­wał się ostat­nio też nad jej rolą w fil­mach o Cran­ford, jed­nak do zestawu ulu­bionych ról aktor­ki zwierz musi dorzu­cić jej role w Przy­ja­ciołach Petera. Ogól­nie to jed­na z tych aktorek, która być może trochę wbrew warunk­om potrafi zagrać naprawdę wred­ną postać, albo nie tyle wred­ną co kosz­marnie iry­tu­jącą — co wie każdy kto oglą­dał Rozważną i Roman­ty­czną.  Do tego zwierz musi przyz­nać, że lubi ją za fakt, że wyglą­da jak oso­ba, którą moż­na spotkać na uli­cy. Zwierz bard­zo lubi kiedy aktor­ki tak wyglą­da­ją bo to oznacza, że jed­nak da się prze­bić przede wszys­tkim z tal­en­tem w świecie fil­mu (choć w anglii jest chy­ba łatwiej)

 


 Demon­iczne picie hre­baty to coś co wyróż­nia dobrych ang­iel­s­kich aktorów i aktor­ki ( tak zwierz przez chwilę pomyślał o tym jak herbatę pijał Andrew Scott)


 

Hele­na Bon­ham Carter — dobra zwierz zna zarzu­ty pod adresem aktor­ki, że zawsze gra takie same dzi­wne i sza­lone posta­cie. Ale prze­cież nie zawsze tak  było, kiedyś grała delikatne ang­iel­skie dziew­czę­ta z Ofe­lią na czele. Zwierz zgadza się, że była świet­na jako total­nie sza­lona Bel­la­trix w fil­mach o Har­rym Pot­terze czy że sprawdza się w fil­mach gdzie jest mrocz­na czy eks­cen­trycz­na ( i to nie tylko u Tima Bur­tona, jej postać w Podziem­nym Kręgu też czuła­by się dobrze w tym towarzys­t­wie) ale zwierz zde­cy­dowanie woli kiedy gra bardziej realne posta­cie. Bard­zo podobała mu się jej rola w Sztuce Lata­nia gdzie grała nie budzącą litoś­ci, umier­a­jącą, dziew­czynę na wózku — nie wiele aktorek potrafiło­by ją uczynić tak ciekawą i z takim charak­terem. No i w Jak zostać królem spodobała się zwier­zowi gra­jąc postać nor­mal­ną, znaną z his­torii a jed­nak prze­my­ca­jąc w niej dys­tans i ironię, która pozwala jej wyjść obron­ną ręką z gra­nia najdzi­wniejszych postaci. Ale zwier­zowi przede wszys­tkim podo­ba się to, że jest to Jakaś aktor­ka, a nie jed­na z całego pochodu iden­ty­cznych istot, których się nie zapamię­tu­je.

 

 

 Hele­na Bon­ham Carter zagrała tyle eks­cen­trycznych postaci że wyda­je się być tym lekko znużona:)

 

Dobra to na tyle. Oczy­wiś­cie zwierz nie mówi, że to są wszys­tkie aktor­ki, które lubi czy ceni, ba nawet kil­ka aktorek które zwierz ceni wyżej (np. Glen Close) nie znalazły się na liś­cie, bo zwierz nigdy nie obe­jrzał fil­mu dlat­ego, że tam grały. Nie znalazło się tu też kil­ka dobrych aktorek, które zwierza ani ziębią ani grze­ją jak np. Kate Winslet. W ogóle podob­nie jak w przy­pad­ku każdej listy zwierza mogła­by ona pewnie wyglą­dać zupełnie inaczej. Ale jeśli chce­cie wiedzieć jaka jest ulu­biona aktor­ka zwierza jak na razie, to zwierz nie ma z odpowiedz­ią najm­niejszych wąt­pli­woś­ci. Hep­burn. Katharine Hep­burn. Była naprawdę genial­na. Zwierz zawsze jak oglą­da z nią filmy chci­ał­by być nią. O ile rozu­miecie o co zwier­zowi chodzi.

Ps: Dobra zwierz kończy jak na razie wyliczanie. To takie wpisy, które mają zaj­mować mało cza­su a zaj­mu­ją najwięcej.

 

Ps2: Właśnie do zwierza dotarło jak bard­zo ang­iel­sko cen­trycz­na jest ta lista. Ale to zwierza nie dzi­wi. Zdaniem zwierza, ang­iel­s­ka kine­matografia ma szer­sze spek­trum dla aktorek tzn. nie rezygnu­je z nich kiedy skończą czter­dzi­estkę i nie daje się tam ról tylko ide­al­nie wyglą­da­ją­cym aktorkom.??

 

0 komentarz
0

Powiązane wpisy