Home Ogólnie O! Doktor czyli o przyczynach niekontrolowanego pisku przed ekranem

O! Doktor czyli o przyczynach niekontrolowanego pisku przed ekranem

autor Zwierz

 ?

Hej

 

            Zwierz spo­jrzał w swo­je statysty­ki i zobaczył tam jed­norożce i tęcze ( za co dzięku­je swoim czytel­nikom), więc doszedł do wniosku, że jakoś tak zupełnie przy­pad­kiem ostat­nio wypeł­ni­ał swo­jego blo­ga wpisa­mi dość otwarty­mi (no może poza recen­zją Kori­olana) i czas na coś her­me­ty­cznego. Zwłaszcza, że na ten wpis zwierz miał ochotę od dość daw­na. Widzi­cie póki zwierz nie zobaczył Dok­to­ra Who nie zauważył jak częs­to odwołu­ją się do niego bry­tyjskie i amerykańskie seri­ale. Ale kiedy tylko ser­i­al zobaczył, naw­iąza­nia czy odniesienia zaczęły mu się przewi­jać przed oczy­ma niemal w każdym seri­alu. Stąd zakiełkował w zwierzu pomysł by sobie i wam kil­ka takich naw­iązań wyliczyć. Zwierz musi stwierdz­ić, że nie jest to lista peł­na, ale lista, którą zwierz przy­go­tował w opar­ciu o to co widzi­ał (lub co mu usłużni zna­jo­mi wskaza­li po tym jak dostał lekkiej manii na tem­at). Są tu zarówno naw­iąza­nia do seri­alu, jak i do uni­w­er­sum seri­alu — zresztą różnicę sami zobaczy­cie. Zwierz nie pre­tendu­je do stworzenia pełnej listy ( na pewno taka w Internecie jest), ale pomyślał, że sko­ro oczeki­wanie na kole­jny sezon się przedłuża to czemu nie wró­cić choć na chwilę do zach­wyca­nia się najs­tarszym seri­alem s‑f w his­torii. Trze­ba tu przyz­nać, że jak na ser­i­al, który jest (poza UK) czymś dość jed­nak nis­zowym i uznawanym za zabawę dla nerdów, to zde­cy­dowanie prze­bi­ja się do kul­tu­ry pop­u­larnej także w innych kra­jach (OK w głównie w USA). Zwierz pode­jrze­wa że to przede wszys­tkim kwes­t­ia cza­su, oraz fakt, że to najlep­szy ser­i­al jaki jest, który uwzględ­nia podróże w cza­sie w niebieskiej bud­ce pol­i­cyjnej jaki kiedykol­wiek nakrę­cono (z tym zdaniem nie moż­na się kłó­cić).

 

The Big Bang The­o­ry — poza ukochanym naw­iązaniem zwierza (Shel­don wyrzu­ca wszys­t­kich z poko­ju bo jest czas na oglą­danie Dok­to­ra Who) tem­at w tym geekowiskim seri­alu musi­ał pojaw­ić się co najm­niej kil­ka razy. W ostat­nim sezonie bohaterowie oglą­da­ją ser­i­al razem z dziew­czy­na­mi, które pod­waża­ją logikę his­torii (zwłaszcza Amy). To przykre ponieważ, zwier­zowe doświad­czenia mówią, że aku­rat jeśli ktoś nie pod­waża logi­ki tego seri­alu to fan­ki. Z resztą trud­no się dzi­wić, jak mówi stara dobra zasa­da “nev­er apply log­ic to Who”. Nie mniej ulu­bionym naw­iązaniem zwierza jest kostium 4 dok­to­ra który pojaw­ia się w noworocznym odcinku seri­alu. Czemu to fajne naw­iązanie? Bo po pier­wsze naw­iązu­je do Clas­sic Who, co jest ukłonem w stronę tych którzy a.) Oglą­dali Dok­to­ra zan­im to było modne b.) tym, którzy obe­jrzeli Clas­sic Who po tym jak widzieli współczesne wydanie i pokochali 4 — wyśmien­itego (zwierz nie widzi­ał wszys­t­kich jego odcinków ale ze trzy widzi­ał) Dok­to­ra. Nieste­ty zwierz widzi­ał kiedyś pan­el z aktora­mi gra­ją­cy­mi w TBBT i na pytanie odnośnie TARDIS padło kosz­marne pytanie ” Co to jest TARDIS”. Cóż to tylko potwierdza, że nie moż­na utożsami­ać aktorów z rola­mi, które gra­ją. A szko­da.

 

 

 

 

 

Grey’s Anato­my — w ósmym sezonie seri­alu (dokład­niej w czwartym jego odcinku) pojaw­ia się przepiękny wątek pac­jen­tów przy­wiezionych do szpi­ta­la z powodu wal­ki o 15 ory­gi­nal­nych pakowanych rep­lik TARDIS (takich małych ale jed­nak) pod­pisanych przez sce­narzys­tę Rus­sela T Daviesa. Odcinek poświę­ca trochę więcej cza­su parze przy­jaciół z których jeden stracił w tym wyś­cigu ucho, zaś dru­gi wygrał TARDIS. Choć zwierz wolał­by, żeby powo­dem cier­pień i zniszczenia nie było aku­rat coś związanego z Dok­torem Who, to jest pełen podzi­wu dla sce­narzys­tów, że znaleźli coś co rzeczy­wiś­cie mogło­by wywołać drob­ne zamiesz­ki. Z drugiej strony to ciekawe bo 8 sezon leci­ał już wtedy kiedy Mof­fat był sce­narzys­tą Dok­to­ra. Czyż­by Amerykanie sug­erowali, że nie są zad­owoleni z tej zmi­any.

 

 

 

 

 

Super­nat­ur­al — w siód­my sezonie seri­alu, którzy wszyscy oglą­da­ją poza zwierzem naw­iązanie jest bard­zo krótkie ale abso­lut­nie urocze. Kiedy jeden z bohaterów roz­maw­ia z dziew­czyną , która ukry­wa się pod fałszy­wym imie­niem i nazwiskiem, które brz­mi “Amy Pond”, czyli dokład­nie takim jakie nosi towarzysz­ka Dok­to­ra. Naw­iązanie jest fajne dlat­ego, że sieć peł­na jest crossoverów pomiędzy Super­nat­ur­al a Dok­torem Who a poza tym, tylko ci którzy zna­ją ser­i­al się zori­en­tu­ją, a takie naw­iąza­nia zawsze są naj­fa­jniejsze. Oczy­wiś­cie oba seri­ale łączy też Mark Shep­pard, aktor który postanow­ił pojaw­ić się we wszys­t­kich seri­alach sf jakie są. I moi drodzy jest na najlep­szej ku temu drodze biorąc pod uwagę że był min. W Dok­torze, Super­nat­ur­al, Star Treck czy Fire­fly.

 

 

 

 

Bet­ter of Ted — zwierz nigdy nie zrozu­mie dlaczego zdję­to z ante­ny (po zaled­wie dwóch sezonach) jeden z najśmieszniejszych seri­ali jakie zwierz widzi­ał.  Ser­i­al opowiadał o Tedzie, który pra­cow­ał dla kosz­marnie złej kor­po­racji (ser­i­al wyśmiewał aboslut­nie wszys­tkie zasady dzi­ała­nia kor­po­racji) i nad­zorował grupę badaw­czą składa­jącą się z dwóch naukow­ców i jed­nej przemiłej dziew­czyny.  Jeśli przyjrzy­cie się dobrze tej sce­nie ( w której dwóch naukow­ców szu­ka swo­jego ukochanego rob­o­ta do czyszczenia podłóg) zauważy­cie, że w tle stoi DALEK! To naw­iązanie jest o tyle zabawne, że nie ule­ga wąt­pli­woś­ci, że ta aku­rat zła kor­po­rac­ja  pewnie by ekspery­men­towała nad stworze­niem czy zrep­likowaniem Dale­ka. Ogól­nie jeśli zna­jdziecie gdzieś ten ser­i­al ( w Polsce leci­ał jako “Kor­po­rac­ja według Teda” to koniecznie go sobie obe­jrzyj­cie.

 

 

 

 

Com­mu­ni­ty — tu naw­iązanie jest nieco bardziej skom­p­likowane ale o ile bardziej zabawne. Otóż w seri­alu pojaw­ia się nie Dok­tor Who a Inspec­tor Spice­time. Bry­tyjs­ki ser­i­al sf nadawany od 1962 roku (komuś to coś przy­pom­i­na), w którym Ispek­tor wraz z pomoc­nikiem podrózu­je w Londyńskiej Bud­ce tele­fon­icznej przez czas, oraz wal­czy z Blog­o­na­mi, które woła­ją ” Erad­i­cate!”. Naw­iązanie jest cud­owne bo po pier­wsze niezwyk­le inteligentne, po drugie bohaterowie (niek­tórzy!) dosta­ją kom­plet­nego fioła na punkcie seri­alu. A poza tym, czy to nie cud­owne, kiedy ktoś tak inteligent­nie mru­ga do ciebie z ekranu. Przy okazji — wszyscy mówią, żeby oglą­dać Com­mu­ni­ty. Zwierz tego seri­alu, aż tak bard­zo nie czu­je, jak powinien, ale rzeczy­wiś­cie, jeśli szuka­cie czegoś innego a zabawnego. Oglą­da­j­cie Com­mu­ni­ty.

 

 

 

 

 

Extras — przenosimy się w sferę seri­ali bry­tyjs­kich gdzie naw­iązy­wanie do Dok­to­ra Who, może zostać prze­nie­sione na inny poziom bo sce­narzyś­ci seri­ali mogą zakładać, że wid­zowie widzieli. Tu mamy naw­iązanie abso­lut­nie cud­owne, bo w roli Dok­to­ra wys­tępu­je to prawdzi­wy ówczes­ny Dok­tor czyli David Ten­nant. Oto nasz bohater, którego aktors­ka kari­era prze­jaw­ia ten­dencję wysoce zniżkową gra niesły­chanie prestiżową rolę pot­wo­ra w odcinku seri­alu. Bawi nie tylko jakość jego roli, ale w ogóle cała wiz­ja Dok­to­ra, który jawi się tu jako ser­i­al  w nieco retro styl­istyce. Co z resztą naw­iązu­je przede wszys­tkim do tego jak trud­no dziś oglą­dać Clas­sic Who nie widząc pewnych drob­nych. niedoróbek jeśli chodzi o efek­ty spec­jalne.

 

 

 

 

Vic­ar of Dib­ley (ten frag­ment zaw­iera spoil­er) — to jeden z najsym­pa­ty­czniejszych sit­comów bry­tyjs­kich (zwierz powinien też dodać, ze jed­nym z najpop­u­larniejszych) jakie zwierz kiedykol­wiek oglą­dał, zawsze chęt­nie do niego wraca bo wiz­ja pani pas­tor w niewielkim miasteczku, która bory­ka się z . byciem panią pas­tor w niewielkim miasteczku. Ser­i­al zawsze był śmieszny ale sce­na (uwa­ga spoil­er) ślubu bohater­ki, śmiesz­na jest szczegól­nie. I to nie dlat­ego, że udziela­ją­cy ślubu pas­tor jest zaz­dros­ny o pana młodego ale dlat­ego, że bohater­ka zami­ast druhen ma Dale­ki! Czy może być coś lep­szego na ślu­bie niż Dale­ki zami­ast druhen? No?

 

 

 

 

 

Cou­pling — jak poda­ją inter­ne­towe źródła Steven Mof­fat ukrył w swoim najsłyn­niejszym oprócz Dok­to­ra i She­loc­ka dziele nie jed­no naw­iązanie do Dok­to­ra Who. Czemu więc zwierz wybrał aku­rat to? Po pier­wsze to aku­rat pamię­ta. Po drugie stwierdze­nie (w potoku  skarg na podusz­ki), że sofa została spec­jal­nie zapro­jek­towana by chronić przed Daleka­mi, to coś o czym i Mof­fat i Gatiss i Russ­sel T Davis i w sum­ie wszyscy zaan­gażowanie w pro­dukcję Dok­to­ra zawsze pow­tarza­ją. Jed­nym z głównych wspom­nień z dziecińst­wa było dla nich chowanie się za sofą przed Daleka­mi. Zwierz myśli, że przy­wró­cili ser­i­al do życia tylko po to, by trau­maty­zować w ten sposób kole­jne pokole­nia małych Bry­tyjczyków.

 

 

 

 

 

 

Spaced — zwierz wie, że tu naw­iązanie jest małe (za to klip jako naw­iązanie do Star Wars jest abso­lut­nie cud­owny), ale zwierz po pier­wsze uwiel­bia Spaced, po drugie jest coś uroczego w tym, że biuro sze­fa naszego bohat­era jest  za drzwia­mi TARDIS. Z resztą w ogóle, zwierz musi przyz­nać, że zas­tanaw­iało go to dłuższe uję­cie na drzwi bo kiedy pier­wszy raz widzi­ał Spaced nie miał zielonego poję­cia o co chodzi z Dok­torem Who. Jako cieka­wostkę zwierz może podać (co fanom jest pewne wiadome), że obaj panowie w tej sce­nie w Dok­torze w końcu zagrali — Simon Pegg w jed­nym z odcinków pier­wszego sezonu (jako wiel­ki fan właś­ci­wie wepch­nął się do seri­alu), zaś Bill Bai­ley grał w ostat­nim odcinku świątecznym.

 

 

 

 

 

Miran­da — dochodz­imy do koń­ca naszych rozważań i do uwa­gi, która wszys­tko rozpoczęła. Oto oglą­dał sobie zwierz Mirandę (zwierz apelu­j­cie, oglą­da­j­cie Mirandę) i tam bohater­ka starała się rozśmieszyć pewnego Dok­to­ra naw­iązu­jąc do Dok­to­ra Who, nieste­ty jej odniesie­nie nie zostało zrozu­mi­ane i bohater­ka jak zwyk­le musi­ała się pogodz­ić z towarzyską klęską. Zwierz poczuł głęboką wspól­notę losów, bo ileż to razy zdarza­ło mu się trochę automaty­cznie naw­iązy­wać do Dok­to­ra i spoglą­dać w nic nie rozu­miejące spo­jrze­nie rozmów­cy. Nie ma nic gorszego niż naw­iązy­wanie do czegoś a pop­kul­tu­ry, czego praw­ie nikt nie zna. Dla obu stron — jed­nej może być głu­pio, że nie została zrozu­mi­ana, dru­ga uważa, że ma do czynienia z kimś dzi­wnym albo ze snobem.

 

 

 

 Zwierz nieste­ty nie znalazł odpowied­niego klipu (sce­na jest w odcinku świątecznym) ale tu macie dowód na to, że Miran­da i Dale­ki dobrze się zna­ją

 

 

 Futu­ra­ma — No i koniec, oczy­wiś­cie nie koniec naw­iązań zwierz wrzu­ca mały frag­ment z  Futu­ramy, gdzie w bard­zo przyszłym Lon­dynie hasa 4 (jeśli zwierza wzrok nie myli) Dok­tor.  Zwierz prag­nie tu zaz­naczyć, że jeśli poszukanie zna­jdziecie też sporo klipów z Simp­sonów a nawet naw­iąza­nia w Fam­i­ly Guy (choć raczej mało pochleb­ne), ale zwierz chy­ba to lubi najbardziej, i to widzi­ał (a nawet krzyknął sam do siebie O! Dok­tor).

 

 

 

 

 

Dobra 5 amerykańs­kich, 5 ang­iel­s­kich i 1 ani­mowane naw­iązanie to nawet nie szczyt góry lodowej, tylko jakaś kra która się od niej oder­wała. Nie mniej jest coś super w oglą­da­niu seri­alu, do którego naw­iązu­ją inne seri­ale, pewnie dobrze to rozu­mieją wid­zowie Star Tre­ka, którzy znaleźli by pewnie jeszcze więcej aluzji do ich ulu­bionego seri­alu niż fani Dok­to­ra. No ale ponieważ zwierz woli (może nie woli ale czu­je się bardziej związany) z Dok­torem, który jed­nak jest bry­tyjs­ki więc potenc­jal­nie ma mniejszy zasięg to piszczy z radoś­ci ilekroć coś takiego w seri­alu zna­jdzie.  I w sum­ie tylko dlat­ego, że jesteś­cie jedyną grupą, z którą zwierz może się tym podzielić (w domu go nie rozu­mieją) pisanie tego wpisu spraw­iło zwier­zowi przeogrom­ną radość.

 

Ps: Ostat­ni odcinek Mad Men zwierz zre­cen­zował TU, zaś pier­wszy odcinek nowej serii True Blood pozostaw­ił zwierza z pytaniem — czy w Luiz­janie naprawdę moż­na sobie tak bezkarnie urządzać krwawe jat­ki?

0 komentarz
0

Powiązane wpisy