Home Ogólnie Padnijcie na kolana czyli zwierz na poszukiwaniach filmu kultowego

Padnijcie na kolana czyli zwierz na poszukiwaniach filmu kultowego

autor Zwierz

Hej

Zwierz musi wam się przyz­nać że jest bard­zo ostat­nio zmęc­zony i zawalony pracą więc z tych oczy­wistych powodów nieste­ty jego wpisy w ostat­nich dni­ach są nieco mniej odkry­w­cze niż zazwyczaj — musi­cie to zwier­zowi wybaczyć bo choć lubi was moi drodzy czytel­ni­cy to jed­nak siebie zwierz kocha bardziej i uważa że musi cza­sem spać. Tym co dziś nur­tu­je zwierza to określe­nie fil­mu kul­towego. Chy­ba każdy kto czy­tał o fil­mach musi­ał się z nim zapoz­nać. Korzys­ta­ją z niego równie chęt­nie sami kino­mani jak zupełnie poważni kry­ty­cy. Prob­lem jed­nak pole­ga na tym że jest to jed­no z tych pojęć o którego znacze­nie jest bard­zo rozmyte. 

Kiedy coś jest rozmyte trze­ba zajrzeć do encyk­lo­pe­dii. No i zwierz zaglą­da — i to nie do byle jakiej ale  bo encyk­lo­pe­dii fil­mu. I co tam zna­j­du­je­my — ano stwierdze­nie ” Kul­towy film, obdar­zony przed odbior­ców szczegól­ną estymą, cza­sem po lat­ach wynie­siony przez grono wyz­naw­ców, dopa­tru­ją­cych się wartoś­ci w cechach wcześniej skazu­ją­cych dzieło na odrzuce­nie przez masową wid­own­ię” . Hasło ciąg­nie się dalej przekonu­jąc nas że to zjawisko właś­ci­wie dla Amery­ki i pojaw­ia się na końcu stwierdze­nie ” Późniejsze zawłaszcze­nie ter­minu przed pro­dukcję komer­cyjną i jawnie hedo­nisty­czną oraz bezkry­ty­czne pow­tarzanie go przez niezori­en­towanych spraw­iło że ter­min film kul­towy stracił swój pier­wot­ny sens” ( cytat z hasła : Kul­towy film w ” Encyk­lo­pe­dia kina” pod red. Tadeusza Lubel­skiego). 
Jak więc widać ów twór­ca hasła nadal nie wie jakie jest znacze­nie tego słowa- wie tylko podob­nie jak zwierz że dawne znacze­nie i współczesne znacznie się od siebie różni. Z drugiej strony zwierz nie do koń­ca rozu­mie jak film komer­cyjny nie może być kul­towy — wyda­je mu się wręcz że film kul­towy nieroz­er­wal­nie wiąże się z tymi rodza­ja­mi pro­dukcji które są pro­dukowane dla sze­rok­iej wid­owni ale przez swo­je różnice od tego co zazwyczaj się ser­wu­je zysku­ją spec­jalne miejsce w ser­cach widzów. Gdy­by sam zwierz miał wyróżnić kon­tek­sty w jakich pojaw­ia się stwierdze­nie że dany film jest kul­towy wyróżnił­by kil­ka zasad­niczych kat­e­gorii:

1.) Film wąsko znany lecz uwiel­biany — zdaniem zwierza tej kat­e­gorii ( chy­ba najbliższej temu co sam zwierz uważa za pro­dukcję kul­tową ) mieś­ci się np. ” Don­nie Darko” — film który do Pol­s­ki na DVD dotarł dopiero ter­az ale już od momen­tu swo­jego pow­sta­nia jest przez niek­tórych widzów uważany za objaw­ie­nie — co więcej dwupły­towa wer­s­ja DVD z komen­tarzem reży­sera który tłu­maczy o co mu tak właś­ci­wie chodz­iło jest uznawane za jed­no z lep­szych jakie pow­stało. Co więcej nie jest to film zupełnie nis­zowy bo był pokazy­wany w kinach a gra­jące w nich rodzeńst­wo Gyl­len­haalów nie należy do aktorów nis­zowych. Zdaniem zwierza do takich filmów zal­icza się też np. THX-1138 — dzieło Lucasa znane jego fanom i przez więk­szość bard­zo cenione jed­nak prak­ty­cznie nie ist­niejące w sze­rok­iej świado­moś­ci tych którzy Lucasa kojarzą tylko z Gwiezd­ny­mi Woj­na­mi.

2.) Film sze­roko znany nien­aw­id­zony lub uwiel­biany - oto ta kat­e­go­ria filmów którą niek­tórzy kocha­ją a inni nien­aw­idzą — jed­nak ci którzy je kocha­ją kochaj je całym sercem i gotowi są na daleko idące poświęce­nia. Tu wyróżnikiem nie musi być koniecznie czas pow­sta­nia ale raczej przy­wiązanie jakie mają wzglę­dem fil­mu fani — zwierz zal­iczył­by to tej kat­e­gorii np. Gwiezdne Wojny, Avatara czy Matrixa albo 300. Jak zapewne zauważyliś­cie żaden z tych filmów nie jest niskobudże­towy a jed­nak wielu nazy­wa je kul­towy­mi. Zwierz uważa że w tej kat­e­gorii spoko­jnie mogły­by się znaleźć bard­zo pop­u­larne filmy dla kobi­et. Bo zazwyczaj o filmie kul­towym mówi się w przy­pad­ku pro­dukcji raczej męskiej ( kur­czę to sek­sis­towskie ale rozu­miecie o co zwier­zowi chodzi) — tym­cza­sem zwierz może stwierdz­ić bez waha­nia że np. ekraniza­c­ja Dumy i Uprzedzenia z 1995 roku jest typowym kobiecym filmem kul­towym należą­cym właśnie do tej kat­e­gorii. Dlaczego zwierz pisze że film musi być nien­aw­id­zony — otóż zdaniem zwierza owa bard­zo sil­na dychoto­mia między uwiel­bi­e­niem częś­ci widzów a pog­a­rdą ze strony innych stanowi jeden z głównych wyz­naczników fil­mu kul­towego

3.) Film tak zły że aż kochany - to wyz­nacznik pod którym najczęś­ciej określa się filmy kul­towe. To te których nikt nie chce oglą­dać poza grupą wiernych fanów. Jeśli jesteś­cie fana­mi film wyda­je wam się najlep­szy na świecie, jeśli nie jesteś­cie fana­mi to nie jesteś­cie w stanie tego oglą­dać. Bard­zo częs­to to filmy żenu­ją­co złe ale i tak mamy do nich sen­ty­ment — zwierz nie będzie podawał przykładów bo myśli że każdy ma w głowie co najm­niej jeden taki film który oglą­da ilekroć leci — co więcej wie że ludzi otacza­ją­cych go może dzielić na tych którzy podob­nie jak on kocha­ją ową pro­dukcję ( przez co należą do eli­tarnego grona wza­jem­nego zrozu­mienia) lub tych którzy nie łapią skąd ta sym­pa­tia ( to cała nor­mal­na resz­ta świa­ta)

4.) Film godzien wszel­kich zaszczytów — określe­niem kul­towe określa się niekiedy naprawdę dobre filmy czy arcy­dzieła które jed­nak zach­wyciły nie tylko kry­tyków ale także zwykłych widzów — moż­na spoko­jnie uznać że do tej kat­e­gorii łapie się połowa twór­c­zoś­ci Taran­ti­no czy Ojciec Chrzest­ny, zwierz wrzu­cił­by tu też tą por­cję klasy­ki którą cytu­je się chęt­nie i bard­zo chęt­nie np. Casablankę. Zdaniem zwierza powin­no się tu też wrzu­cić także twór­c­zość niekoniecznie poważną być może nawet pro­dukowaną trochę po to by stała się kul­towa — tak więc moż­na tu spoko­jnie wrzu­cić np. twór­c­zość Mon­ty Pythonów ( zwłaszcza tą fil­mową)
5.) Filmy z których powin­niśmy wyros­nąć - kul­towy­mi określa się niezwyk­le częs­to te pro­dukc­je z  których powin­niśmy wyros­nąć ale nadal czu­je­my do nich olbrzy­mi sen­ty­ment a co więcej czu­je­my go nie sami lecz wraz z całym naszym pokole­niem — spoko­jnie moż­na tu wrzu­cić wszys­tkie te pro­dukc­je Dis­neya które wchodz­iły na ekrany kiedy byliśmy dzieć­mi, Shre­ka odmieni­a­jącego oblicze współczes­nej kresków­ki czy dla pokole­nia zwierza — kresków­ki lecące na Polonii 1 które tak naprawdę są jed­nym prawdzi­wym wyz­nacznikiem pokole­nia które zaczy­nało edukację w lat­ach 90.
Uważny czytel­nik chy­ba nie powinien mieć prob­lemów by stwierdz­ić że prak­ty­cznie każdy film moż­na wrzu­cić do kat­e­gorii film kul­towy. Jaki więc jest ów film kul­towy na którego poszuki­wa­nia udał się dziś zwierz? Odpowiedź wyda­je się być równie mglista co wtedy kiedy zwierz zaczął rozmyślać nad jego znacze­niem. 
Ostate­cznie jed­nak przy­chy­la się chy­ba do opinii że dziś tak naprawdę film kul­towy znaczy dziś jako samo poję­cie zupełnie nic. Ale nie oznacza to że dla nas nie ma ważnego znaczenia. Każdy ma swój zestaw filmów kul­towych i w naszych oczach te filmy zasługu­ją na ten przymiotnik bardziej niż inne. Zdaniem zwierza to wystar­czy nawet jeśli to stras­zli­wie banalne i zwierz powinien przeczy­tać jeszcze mnóst­wo innych opra­cow­ań by dojść do bardziej twór­czego wniosku. 
Nie mniej drodzy czytel­ni­cy — jeśli już mamy być sen­ty­men­tal­ni — zostawmy sobie to poję­cie wyłącznie dla tych filmów które uważamy za warte obiek­tu kul­tu a nie dla każdego fil­mu który nam się aktu­al­nie spodo­ba. Dzię­ki temu zostanie nam coś jeszcze w arse­nale kiedy naprawdę się fil­mowo zakochamy.
0 komentarz
0

Powiązane wpisy