Home Ogólnie Pierwszy Dzień Besti

Pierwszy Dzień Besti

autor Zwierz

Wita­j­cie Pom­niejsze Isto­ty

Dziś panu­je tu Plu­gawaBes­tia, tak to ona jest Carem Samowład­ca , ona dziś decy­du­je.  

A jako ‚że Bes­tia jest goś­ciem Zwierza zda­je się ‚że powin­na pisać  o pop­kul­turze. Jak sama nazwa wskazu­je pop kul­tura to jak­iś rodzaj kul­tu­ry w muzyce rozry­wkowej.  Bes­tia za muzyką nie przepa­da a kul­tura to już w ogóle ją mierzi.  Tak wiec Bes­tia bezie pisała o czymś innym, czymś ciekawym, czymś co z muzyką nie ma nic wspól­nego. Mianowicie  (tu pojaw­ia się epic­ka muzy­ka*) Bes­tia będzie pisała (dochodzą bęb­ny i inne takie) o (TA DA DAM) bes­tia będzie pisała o egza­ger­acji**. Obec­nie wszys­tko w fil­mach jest prz­erysowane, wszys­tko ma skale epicką.  Bes­tia poz­woli sobie podać kil­ka zasad bez jakich nie może się obyć film który ma być hiciorem.

Broń

Broń w fil­mach dzi­ała na dość dzi­wnych zasadach, przy czym Bes­tia nie ma na myśli nieogranic­zonych mag­a­zynków, te odkryliśmy już w lat­ach 70 XX wieku. Bes­tia myśli raczej o tym ‚że w obec­nych cza­sach broń pal­na jest najwyraźniej zależ­na od siły woli tego kto trzy­ma ją w ręce. Jeśli z pis­to­le­tu wys­trzeli ktoś potężny i sil­ny (główny bohater, wiel­ki antag­o­nista) to broń praw­dopodob­nie połozy jed­nym strza­łem — tura, samolot, dziesię­ciu ludzi (niepotrzeb­ne skreśli), jeśli zaś taką samą broń trzy­ma ktoś pom­niejszy to jest ona w stanie najwyżej zadras­nąć niegroźnie wro­ga. Ciekawy aspekt ma też broń biała, z filmów wiemy że służy ona głównie do odbi­ja­nia strzał a nawet kul.

Armia

Dzię­ki nowoczes­nej sztuce kom­put­erowe armia (ryc­erze, stat­ki, gob­liny, gwiaz­dolo­ty ect.)  może być duża. Bard­zo duża, irracjon­al­nie duża Prze­cięt­na armia w nowoczes­nym filmie ma wielkość małego państ­wa. Bes­tia może sobie wyobraz­ić jak może wyglą­dać dia­log przy tworze­niu nowoczes­nego fil­mu.

Grafik: O a tu mamy 500 złych gob­linów.

Reżyser: Boże 500? Ile im płacimy?

Grafik: Ale oni nie ist­nieją, nic im nie płacimy.

Reżyser: Hmm nic? A ile by kosz­towało no powiedzmy 5 tysię­cy?

Grafik: No nic.

Reżyser (z błyskiem w oku): A 50 tysię­cy?

Śmierć

Zasa­da nie ma tru­pa nie było fil­mu jest coraz bardziej żywa.  W zasadzie dobry film w obec­nych cza­sach bez pogrze­bu (albo czterech) się nie obędzie .  A prze­cież w codzi­en­nym życiu śmierć jest mimo wszys­tko czymś rzad­kim.

 

Wydol­ność  fizy­cz­na

Wydol­ność fizy­cz­na ludzi fil­mu jest zaskaku­ją­ca — obce są im nędzne potrze­by fizjo­log­iczne malucz­kich, takie jak picie czy jedze­nie, nie męczy ich ni deszcz ni śnieg, mogą nie spać przez kil­ka dni  a jed­nym susem przeskaku­ją najwyższe budyn­ki (nie którzy naprawdę inni metaforycznie).

Ba nie licząc Brusa Wil­isa nie niszczy im to nawet fryzury. Ten nato­mi­ast miewa zniszc­zona fryzurę i koszulkę ale za to niczym fakir chodzi po szk­le led­wo się przy tym krzy­wiąc, choć kule się go ima­ją to dzię­ki wyjątkowe­mu ułoże­niu narządów wewnętrznych nie są dla niego przeszkodą. Do tego on i jemu podob­ni potrafią bie­gać godz­i­na­mi nawet jeśli na co dzień pracu­ją przy biurku (jeśli kiedykol­wiek biegliś­cie do auto­busu to wiecie ‚że to niemożli­we).

 

Oczy­wiś­cie moż­na by tak wymieni­ać dalej ale bestii już się nie chce, jest leni­wa. Bes­tia rozu­mie ‚że pewne rzeczy w fil­mach są prze­sad­zone z racji specy­ficznego przed­staw­ienia jakim jest film. Ale mimo wszys­tko Bes­tia wieży ‚że filmy gdzie ludzie byli by ludź­mi też mogły by być ciekawe.

  Plu­gawaBes­tia

 

*Boże bes­tia jed­nak pisze o muzyce

** prze­sa­da (ahh syn­on­imy w wordzie)

Ps: Brak przecinków na cześć Zwierza

0 komentarz
0

Powiązane wpisy