Home Ogólnie Pociąg do pociągów czyli co tam właściwie się toczy po torach (w 50 filmach)

Pociąg do pociągów czyli co tam właściwie się toczy po torach (w 50 filmach)

autor Zwierz
Pociąg do pociągów czyli co tam właściwie się toczy po torach (w 50 filmach)

Cza­sem człowiek nie zda­je sobie sprawy jakie znacze­nie odgry­wa jak­iś motyw w kul­turze pop­u­larnej póki nie usiądzie i nie zacznie się nad tym zas­tanaw­iać. Tak jest właśnie z pociąga­mi. Kiedy usiądziecie i zda­cie sobie sprawę ile filmów i scen dzieje się w pocią­gach to usiądziecie z wraże­nia. Zwierz postanow­ił zami­ast zwykłej listy filmów o pocią­gach do których moż­na mieć pociąg poszukać scen które łączą pocią­gowe pro­dukc­je.

bond_skyfal_5_3259170b

Zaczni­jmy od pewnego stwierdzenia. Ktoś praw­ie na 100% bije się na dachu pociągu którym jedziecie. Albo po nim bie­ga. W 90% przy­pad­ków jest to Bond. W niewielu przy­pad­kach jest to jak­iś Mutant — Wolver­ine albo Mag­ne­to (Mutan­ty lubią dachy pociągów)

Niez­na­jo­mi z pociągu – jeden z najbardziej pop­u­larnych moty­wów- dwie oso­by które się nie zna­ją spo­tykaj się niby przy­pad­kiem w pociągu – wiele może z tego wyjść, a to morder­st­wo, a to niemoral­na propozy­c­ja a to romans zmieni­a­ją­cy całe życie. Ten pomysł by wyko­rzys­tać pociąg jako miejsce gdzie ludzie się spo­tyka­ją i z oczy­wistych powodów są na siebie w jak­iś sposób skazani (trud­no wysiąść)  jest od daw­na niesły­chanie pop­u­larny. Co więcej, o ile kon­sek­wenc­je takich spotkań są wyol­brzymione to jed­nak samo zjawisko – wcale nie jest tak dalekie od tego co dzieje się w życiu – rzeczy­wiś­cie pocią­gi – zwłaszcza te które mają jeszcze przedzi­ały dają doskon­ałą przestrzeń do tego by sobie poroz­maw­iać nawet z kimś zupełnie niez­na­jomym.

Gdzie zna­jdziecie trop: Oczy­wiś­cie w słyn­nych „Niez­na­jomych z pociągu”, współczes­nej prz­eróbce tego tropu „Wyrzuć mamę z pociągu” ale także w „Przed wscho­dem słoń­ca” czy w niezbyt udanym „Turyś­cie”. Oby­cza­jowo jest rzecz jas­na też w słyn­nym pol­skim „Pociągu”. Kawalerow­icza gdzie przy­padek spraw­ia, że dwo­je ludzi (płci odmi­en­nej) spo­ty­ka się w przedziale syp­i­al­nym co zawsze daje okazję do roz­mowy. Pamię­ta­j­cie – jeśli ktoś jest dla was niepoko­ją­co miły w pociągu jest możli­wość że będzie chci­ał żebyś­cie kogoś zabili. Ewen­tu­al­nie skończy­cie zamieszani w prze­myt narko­tyków w Rosji. („Transsy­be­ria” uczy że naprawdę nie należy roz­maw­iać z zachod­ni­mi turys­ta­mi w Rosyjs­kich pocią­gach). Ogól­nie siedź­cie cicho i pod żad­nym pozorem się do niko­go nie odzy­wa­j­cie.

Strangers_on_a_Train_-_In_the_dining_car

W pociągu macie siedzieć cicho i nie planować z nikim morder­st­wa

There is some­thing rot­ten in this train! – pociąg jak wszyscy wiemy zatrzy­mu­je się rzad­ko. Ewen­tu­al­nie zatrzy­mu­je się bard­zo częs­to jeśli przez przy­padek kupil­iś­cie bilet nie na ekspres tylko na osobowy i może­cie dzię­ki temu podzi­wiać każdą niewielką sta­cyjkę w kra­ju. Ale dość o pomyłkach zwierza. Otóż zdarza się cza­sem że w pociągu dzieją się rzeczy złe, dzi­wne i niepoko­jące. Tym bardziej niepoko­jące że nie ma wąt­pli­woś­ci, że ktoś coś tu kom­bin­u­je. Cza­sem na przykład nie zgadza się lista pasażerów, co budzi niepokój bo nikt nie mógł ani wsiąść ani wysiąść. Albo dochodzi do zbrod­ni i jest jasne że musi stać za tym ktoś kto jest w pociągu. Co budzi niepokój bo wszyscy mają moty­wy.  Nikt nie chci­ał­by się znaleźć w pociągu w którym wszyscy mają moty­wy do popełnienia morder­st­wa (dlat­ego zwierz boi się tych pociągów na trasie Warszawa/ Łódź bo tam wszyscy wyglą­da­ją jak­by mieli ochotę na małą zbrod­nię).  Pewną odmi­aną morder­st­wa w pociągu są ter­ro­ryś­ci w pociągu. Może­my założyć, że mają morder­cze zami­ary. W przy­pad­ku tego tropu należy dodać, że jeśli na pokładzie bądź w okol­i­cy pociągu zna­j­du­je się Sher­lock Holmes praw­dopodobieńst­wo, że coś się złego stanie i ktoś zginie zde­cy­dowanie wzras­ta.

Gdzie zna­jdziecie trop: Oczy­wiś­cie we wszys­t­kich wer­s­jach „Morder­st­wa w Ori­ent Expressie” i we wszys­t­kich wer­s­jach „Starsza Pani Zni­ka”, zresztą sko­ro już jesteśmy przy starszej pani i jej zniknię­ciu. Jak może wiecie są aż trzy filmy i dwa nakrę­cone przez jed­nego reży­sera czyli Hitch­coc­ka –i zwierz bard­zo pole­ca wam ten pier­wszy najs­tarszy. Cud­owny, niesamowicie dow­cip­ny przykład na to, że wybit­nego reży­sera rozpoz­na­cie na pier­wszy rzut oka nieza­leżnie czy mowa o starszym czy nowszym filmie. Nie mniej to nie wszys­tko – wszelkie noc­ne pocią­gi każą przeczuwać że coś dzi­wnego będzie dzi­ało się na ich pokładzie stąd zwróć­cie uwagę na „Noc­ny pociąg do Tri­es­tu”, „Noc­ny pociąg do Wenecji” czy „Noc­ny pociąg do Monachi­um”. Zwróć­cie uwagę i nigdy przenigdy do nich nie wsi­ada­j­cie.   A co do Holme­sa to jasne, że niepoko­je w pociągu pojaw­ia­ją się ilekroć w sprawę zaan­gażowany jest Mori­ar­ty ale nie tylko, w filmie „Ter­ror by Night” mieliśmy typową sytu­ację że ktoś w pociągu ginie. Ale Sher­lock sobie poradzi. No i oczy­wiś­cie nie moż­na zapom­nieć o ter­ro­rys­tach w pociągu w „Lib­er­a­tor 2”

connery-murder_1702314i

Wejdź­cie kiedyś do pełnego przedzi­ału i wypowiedz­cie zdanie “Zas­tanaw­ia­cie się pewnie dlaczego was t wszys­t­kich zebrałem”

W tym pociągu jest bom­ba (zapewne ato­m­owa) – gdy­by zwierz miał streś­cić połowę około pocią­gowej kine­matografii musi­ał­by was poin­for­mować, że pocią­gi są uznawane za najlep­szy i najbardziej powszech­ny środek prze­woże­nia, detonowa­nia i ukry­wa­nia bomb – głównie ato­m­owych. Pocią­gi te niemal zawsze zmierza­ją do zamieszkanych przez ludzi przestrzeni albo do tajnej siedz­i­by ter­ro­rys­tów. Pocią­gi zawsze ale to zawsze są niebez­pieczne  a bom­by chcą wybuch­nąć. Nie ma więc innego sposobu tylko trze­ba pociąg dogo­nić, dostać się do niego, obezwład­nić tych złych, i ura­tować wszys­t­kich. Cza­sem wątek bom­by w pociągu wiąże się z tem­atem ter­ro­rys­tów w pociągu, szpiegów w pociągu i abso­lut­nie wszys­t­kich innych klątw jakie mogą spaść na ludzkość. Nie mniej cza­sem zwierz się dzi­wi jak wsi­a­da do pociągu do Kielc a tam ani śladu po bombie ato­m­owej. Ewident­nie wszys­tkie są w pociągu do Siedlec.

Gdzie spotkamy ten trop: W sum­ie to wszędzie. Ale tak serio to zwierz mógł­by naprawdę dłu­go wymieni­ać. Bom­ba wybucha w pociągu na samym początku „Pace­mak­era” i trze­ba jej przyz­nać, że to jed­na z niewielu bomb którym udało się wybuch­nąć. A poza tym wśród tytułów gdzie bom­ba i pociąg są najlep­szy­mi kumpla­mi: „Atom­ic Train” (tam to w ogóle wszys­tkie nieszczęś­cia na raz), „Bro­ken Arrow” (skradziona atom­ówka prze­wożona pociągiem), „Death Train” (stara dobra atom­ówka  w pociągu), czy „Kodzie Nieśmiertel­noś­ci” (tam ma wybuch­nąć brud­na bom­ba więc doda­je­my do kat­e­gorii atom­ówka w pociągu).Serio aż stra­ch się bać tych pociągów. Ogól­nie jeśli widzi­cie kogoś kto próbu­je wsiąść do pociągu przez dach, ostat­ni wag­on, czy pod­wozie to niewąt­pli­wy znak, że w pociągu jest bom­ba i właśnie przy­jechała kawa­le­ria. Radz­imy wysiąść na najbliższej stacji i dość szy­bko udać się w prze­ci­wnym kierunku.

Source-Code-Desktop-Wallpaper-Wallpaper-for-Phones-4-1024x640

Jake! Nie siedź na torach!

Szpiedzy w pociągu – Szpiedzy kocha­ją pocią­gi. Kiedy szpieg widzi pociąg to naty­ch­mi­ast by sobie poszpiegował, po dachach pob­ie­gał, mar­ti­ni by się napił czy może próbował dogo­nić pociąg helikopterem. Mość szpiegów do pociągów wyni­ka z fak­tu, że pocią­gi maj w sobie urok dawnych cza­sów a szpiedzy lubią wspom­i­nać cza­sy kiedy byli pop­u­larni i potrzeb­ni bo trwała zim­na woj­na. Więc statysty­cznie na każdy pociąg przy­pa­da co najm­niej jeden szpieg. Bard­zo łat­wo ich odnaleźć – w War­sie zamaw­ia­ją szam­pana do Sto­li­ka i chodzą po TLK ubrani w smok­ing. Cza­sem wypada­ją przez okna i drzwi. Wtedy znaczy, że to byli ci źli szpiedzy.

Gdzie zna­jdziecie : W tylu Bon­dach że aż wstyd wyliczać, na pewno w „Pozdrowieni­ach z Rosji”, w „Gold­en­eye”, w „Spec­tre”,  „Sky­fall”,  „Casi­no Royale” … ogól­nie może­my przyjąć że MI6 ma jakąś doskon­ałą poli­tykę zwrotów za bile­ty kole­jowe bo inaczej trud­no wyjaśnić dlaczego Bond wsi­a­da do każdego pociągu który widzi. Chy­ba, że tak naprawdę jest total­nym pocią­gowym geekiem i po każdej zakońc­zonej mis­ji wpisu­je do kaje­ci­ka jakim pociągiem jechał, komu przy­wal­ił w mordę i jak tym razem udało mu się przeżyć/uwieść kobi­etę w przestrzeni zaled­wie niewielkiej kabiny. Amerykańs­cy agen­ci muszą mu tego zde­cy­dowanie zaz­droś­ci bo Ethan Hunt też ści­gał pociąg helikopterem i bard­zo, bard­zo chci­ał się nim prze­jechać. Jed­nak ewident­nie agenc­ja obsługu­ją­ca „Mis­sion Impos­si­ble” woli mu zwracać za ben­zynę bo związek z pociąga­mi jest jak­by mniejszy.

James_Bond2

James Bond kocha pocią­gi. A w Casi­no Royale jeździ… Pen­dolino (tak twierdzi inter­net)

NIECH KTOŚ ZATRYMA TEN POCIĄG – zwierz ma wraże­nie, ze w kine­matografii jest przeko­nanie, że pocią­gi to tak naprawdę właś­ci­wie żywe isto­ty które – nie pil­nowane wyry­wa­ją się na wol­ność. A to oznacza że raz na jak­iś czas trze­ba zatrzy­mać pociąg. Cza­sem powo­dem do zatrzy­ma­nia pociągu jest jego por­wanie przez podłych złoczyńców, ale cza­sem pociąg z powodu awarii mechan­icznej nie chce się zatrzy­mać, jest też osob­ny podgatunek związany z wojną secesyjną i kradze­niem loko­mo­ty­wy. Ogól­nie poś­ci­gi za pociąga­mi są dość powszechne, zaś uciecz­ki pociągów które chcą spoko­jnie żyć na wol­noś­ci – stanow­ią jeden z najbardziej dra­maty­cznych argu­men­tów za tym, że nie moż­na ich trzy­mać w niewoli.

Gdzie zna­jdziemy trop: W „Niepow­strzy­many” pociąg prag­nie tylko jechać przed siebie, nieste­ty nie wie, że nie ucieknie od Den­zela Wash­ing­tona, z kolei w „Bul­let Train” abso­lut­nie pod żad­nym pozorem rozpęd­zonego pociągu nie moż­na zatrzymy­wać bo wybuch­nie (idź do tropu bom­ba w pociągu). W „Dis­as­ter on the Coast­lin­er” podły zwol­niony z pra­cy kon­duk­tor chce zderzyć ze sobą dwa pocią­gi osobowe (ogól­nie powiedzmy sobie szcz­erze – nigdy nie zwal­ni­a­j­cie z pra­cy kon­duk­torów i pra­cown­ików kolei to się zawsze kończy jakaś katas­trofą.). Do trady­cji amerykańskiego pory­wa­nia pociągu w cza­sie wojny secesyjnej naw­iązu­je rzecz jas­na „Gen­er­ał” oraz „The Great Loco­mo­tive Chase”. Z kolei w „Last Pas­sanger” raczej nie dowiemy się kto i dlaczego rozpędza pociąg ale gna on i abso­lut­nie trze­ba go pow­strzy­mać. Ogól­nie zawsze pamię­ta­j­cie – ktoś może por­wać pociąg. Np. po tym jak jadąc z Katow­ic do Gdyni nabiera czterech godzin opóźnienia. Rzecz jas­na cza­sem trze­ba zatrzy­mać pociąg ze wzglę­du na pasażerów – „Run­away Train” to pociąg którym ucieka dwóch przestępców. Nawet jeśli im kibicu­je­cie, albo tylko jed­ne­mu z nich to pewnym jest że wcześniej czy później pociąg trze­ba będzie zatrzy­mać, zan­im zatrzy­ma się sam, czyli jak to się wykolei.

523872-unstoppable

Chris Pine ma nadzieję, że jak bard­zo będzie spoglą­dał na pociąg tymi niebieski­mi oczka­mi to pociąg sam się zatrzy­ma

Okrad­ni­jmy ten pociąg – jeśli w pociągu nie ma bom­by to jest w nim całe mnóst­wo miejs­ca, żeby pomieś­cić zło­to, kosz­townoś­ci i inne rzeczy, które warto ukraść. Okradanie pociągów ma długą his­to­ryczną i kine­matograficzną trady­cję. W sum­ie nic trud­nego, trze­ba dogo­nić pociąg, okraść pociąg, wyskoczyć z pociągu. Ewen­tu­al­nie moż­na por­wać cały pociąg. Ogól­nie jeśli naprawdę nie macie żad­nego pomysłu to zawsze może­cie okraść pociąg. Tylko zwierz nie wie co moż­na ukraść w Pol­s­kich pocią­gach. Na pewno nie papi­er toale­towy bo tego nigdy nie ma.

Gdzie zna­jdziecie ten trop: Och tyle tajem­niczych tytułów „Great Train Rob­bery” (tytuł który ma kil­ka filmów łącznie z czarno- biały filmem niemym), „The First Great Train Rob­bery”, „Train Rob­bers”.  Są jed­nak tytuły nieco bardziej tajem­nicze np. „The Grey Fox” to kanadyjs­ki film o człowieku który po obe­jrze­niu filmów o okrada­niu pociągów postanaw­ia – okraść pociąg. Jak sami widzi­cie tem­at napędza się sam. Specy­ficznym filmem o okrada­niu pociągów jest „Tough Guys” gdzie dwóch wypuszc­zonych po trzy­dzi­es­tu lat­ach krymi­nal­istów decy­du­je się okraść pociąg.

90611-004-307EFC8E

Wątek okrad­nia pociągóów zaczy­na się w kine­matografii w 1903 roku

Budu­je­my ciuch­cię – trze­ba koniecznie przy­pom­nieć o pewnym podgatunku filmów pocią­gowych które wiążą się z tym niesły­chanym wysiłkiem ludzkoś­ci jakim było prze­ciąg­nię­cie linii kole­jowej przez nieje­den kon­ty­nent. Nic w tym przy­jem­nego nie było i nawet Zor­ro musi­ał bronić ludzi przed niebez­pieczeńst­wa­mi związany­mi z roz­wo­jem kolei. Kolej może budz­ić niepokój z wielu powodów – a to z powodu zagroże­nia dla środowiska, braku wiedzy czy niechę­ci przed tym co nowe. Ostate­cznie jed­nak jak mogliś­cie zauważyć Ciuch­cia dociera ter­az praw­ie wszędzie. Zwierz pisze praw­ie, bo tyle połączeń ska­sowano, że nawet jak gdzieś dochodzą tory to cza­sem nieste­ty na stacji nic nie stanie.

Gdzie zna­jdziecie ten trop: W seri­alu „Hell on Wheels” – pro­dukcji właś­ci­wie całkowicie poświę­conej budowa­niu kolei, podob­nie jak film Union Pacif­ic. Z kolei wielką katas­trofą kończy się budowa kolei w „Lone Ranger”, ale ogól­nie cały ten film to wiel­ka katas­tro­fa. Jed­nak nie tylko amerykanie czy mieszkań­cy Meksyku mają prob­lem z kole­ją.  W uroczym odcinku seri­alu „Pań z Cran­ford” prob­lem z kole­ją mają… Angl­i­cy. Tak moi kochani ten najbardziej rozkochany w kolei naród na świecie też miewał wąt­pli­woś­ci i lękał się niesamowitej pręd­koś­ci parowozów. Na całe szczęś­cie udało się ich przekon­ać choć nie obyło się bez katas­tro­fy, martwej krowy i kon­tuzji Toma Hid­dle­stona.

tumblr_mb6j0apuCM1rwahceo1_1280

Tom Hid­dle­ston krad­nie kadr pocią­gowi

Ten pociąg różni się od wszys­t­kich innych – są pocią­gi i pocią­gi. Jedne zaw­iozą was z Warsza­wy do Koluszek, inne poz­wolą prz­er­wać apokalip­sę, dojechać na Biegun by spotkać Mikoła­ja, trafić do szkoły śred­niej dla czar­o­dziejów czy przetr­wać wojnę. Jak to możli­we? Cóż od cza­su do cza­su po pros­tu trafia się pociąg który jest inny od wszys­t­kich pozostałych. Niekoniecznie łat­wo do niego wsiąść i niekoniecznie jesteśmy szczęśli­wi jeśli zna­jdziemy się na jego pokładzie ale co pewien czas, kiedy pojaw­ia się na torach pociąg którego na pewno nie powin­no tam być to może to być jeden z tych tajem­niczych pociągów. Ewen­tu­al­nie ten pośpieszny którego nie ma w rozkładzie o czym kil­ka min­ut zapew­ni­ała was pani w kasie sprzeda­jąc wam bile­ty na Pen­dolino.

Gdzie zna­jdziemy ten trop: Oczy­wiś­cie w „Har­rym Pot­terze” gdzie nie tylko trud­no się na pociąg dostać ale też, trze­ba dokład­nie widzieć gdzie się zatrzy­mu­je. Takich prob­lemów nie ma z „Polar Expressem” bo to on zna­jdzie ciebie. O tym jak oceni­cie prze­jażdżkę „Snow­piercerem” przez zam­rożony świat zależy przede wszys­tkim – gdzie dostaniecie miejsce.  W każdym razie zwierz pole­ca w tym pociągu wykupić bile­ty na klasę pier­wszą. Jest jeszcze pociąg z fil­mu „Pociąg Życia” którym jedzie się niesamowicie i ma się w nim sporo szczęś­cia. Szko­da tylko, że nieste­ty jak się okazu­je, jest to pociąg który naprawdę trud­no zła­pać.

snowpiercer-16x9-3

Chris Evans wzdy­cha głęboko bo chci­ał­by być w tym samym pociągu co Chris Pine

To nie pociąg to życie – cza­sem zna­jdzie się w filmie pociąg który tak naprawdę jest mniejszą lub więk­szą metaforą życia, podob­nie jak ludzie których spo­tykamy sta­ją się posta­ci­a­mi sym­bol­iczny­mi. Takie filmy korzys­ta­ją z pociągu jako zamkniętej przestrzeni w której moż­na – niczym na teatral­nej sce­nie roze­grać spotka­nia z niez­na­jomy­mi, czy odkryć prawdę o ludzkim ist­nie­niu. Takich filmów jest w kine­matografii całkiem sporo, co czyni pociąg jed­nym z tych licznych miejsc, do których wsi­ada­ją sce­narzyś­ci i myślą „Och jaka to była­by cud­ow­na metafo­ra życia”.

Gdzie zna­jdziemy ten trop: W fil­mach Wesa Ander­sona – zwłaszcza w „Dajreel­ing Lim­it­ed” i w mniejszym stop­niu w „Grand Budapest Hotel”, w cud­ownym i pewnie nie przez wszys­t­kich kojar­zonym filmie Poli­akof­fa „Caught on the train”, gdzie podróżu­ją­cy pociągiem bohater spo­ty­ka dwie zupełnie różne kobi­ety i z każdą z nich ma zupełnie inne relac­je.  Ciekawym pomysłem jest „Train of Events” gdzie przed katas­trofą poz­na­je­my his­to­rie ludzi którzy jadą pociągiem na który czeka niezbyt przy­jem­ny koniec. W jak­iś sposób moż­na też jako ”życiową” uznać rolę pociągu w „Przy­pad­ku” Kieślowskiego. Do tego jeszcze wspom­ni­jmy po raz dru­gi o „Pociągu” Kawalerow­icza. A sko­ro jesteśmy na wschodzie (środ­kowym wschodzie) to nie moż­na nie wspom­nieć tu o Pocią­gach pod spec­jal­nym nad­zorem, w których pocią­gi odgry­wa­ją właś­ci­wie rolę dru­go­planową. Ogól­nie to trop całkiem częsty. Głównie dlat­ego, że w pocią­gach rzeczy­wiś­cie jest coś roman­ty­cznego. Zawsze było.

28darjeeling-600

Cza­sem wsi­adasz do pociągu i ori­en­tu­jesz się, że znów trafiłeś na metaforę swo­jego życia

Zwierz zapew­nia was że w tema­cie pociągów dopiero zaczy­namy. Ilość filmów o pocią­gach, z pociąga­mi, na pocią­gach, obok pociągów, pod pociąga­mi jest nieprzelic­zona. Dlaczego? Cóż pop­kul­tura jest trochę jak James Bond. Kocha pocią­gi. Oczy­wiś­cie moż­na sobie zadać pytanie co tak właś­ci­wie miało­by być pięknego w podróży pociągiem. Ale w sum­ie – nie jest to takie trudne pytanie. Po pier­wsze pociąg wciąż kojarzy się z podróżą, z jed­nej strony długą, z drugiej – niekiedy ekskluzy­wną z drugiej staro­mod­ną. Nawet dziś podróżowanie pociągiem kojarzy się ludziom jakoś tak bardziej roman­ty­cznie niż z auto­busem. Poza tym kiedy grozisz bom­bą albo katas­trofą samolo­tu (choć to częs­to się zdarza) to mamy do czynienia z czymś co u wszys­t­kich budzi lęk, z kolei lęk przed katas­trofą kole­jową jest dużo mniejszy. Powiedzmy sobie szcz­erze – kiedy ostat­nim razem myśleliś­cie o katas­trofie czy śmier­ci kiedy jechal­iś­cie pociągiem? Inna sprawa to kwes­t­ia kul­tur­al­nego kon­tek­stu w pociągu – samolo­ty czy samo­chody nie doczekały się do włas­nego Morder­st­wa w Ori­ent Expressie i wszys­t­kich tych roman­ty­cznych wiz­ji związanych z podróżą pociągiem ciąg­nię­tym przez parowóz. No i na sam koniec. Pocią­gi to przestrzeń zamknię­ta a jed­nocześnie bard­zo otwarta. Jak wspom­i­nał zwierz – zaczy­nanie roz­mowy w pociągu jest czymś co wszyscy znamy. I choć zwyk­le roz­mowa nie prowadzi do niczego więcej to nie trud­no wyobraz­ić sobie dwie oso­by które w pociągu rozpoczy­na­ją romans czy też planu­ją morder­st­wo. Zwłaszcza w tym do Koluszek. A praw­ie wszys­tkie są do Koluszek.

Ps: Błagam prze­siedzi­ałam nad tym wpisem cztery godziny wybier­a­jąc przykłady. Nie pisz­cie mi że czegoś braku­je. Ten wpis stanowi WYBÓR filmów a nie próbę wyliczenia abso­lut­nie wszys­t­kich filmów w których są pocią­gi.

Ps2: Napisałam sześć stron o pocią­gach. Wiecie gdzie trze­ba zadz­wonić.

Uwa­ga koń­cowa: „Noc­ny pociąg z mięsem” jest wielkim oszust­wem bo jest to w sum­ie „Noc­ny wag­o­nik metra z mięsem”.

13 komentarzy
0

Powiązane wpisy