Home Ogólnie Przepraszam ale pana flaki są w moim telewizorze czyli o drastycznej różnicy między rzeczywistością a fikcją

Przepraszam ale pana flaki są w moim telewizorze czyli o drastycznej różnicy między rzeczywistością a fikcją

autor Zwierz

Hej

Zwierz spędza­jąc wczo­raj swo­ją trady­cyjną niedzielę z pro­gramem Top Gear ( skacząc odpowied­nio po pro­gra­mach BBC moż­na spędz­ić całe przed­połud­nie oglą­da­jąc Clark­sona i przy­jaciół robią­cych kosz­marnie głupie rzeczy które musi­ały kosz­tować straszne pieniądze) zwierz natrafił na kil­ka pro­gramów ( jeden nawet obe­jrzał — pozostałe odrzu­cił  jako nudne i wtórne) w których jakieś kobi­ety namaw­iały inne kobi­ety do oper­acji plas­ty­cznej, w których jacyś lekarze kroili bied­nych ludzi z nad­wagą itd. Inny­mi słowy jeśli człowiek się nie pil­nu­je to co chwila może trafić na jak­iś pro­gram w którym wykonu­je się na kimś zabie­gi medy­czne. Zwierz zaczął się nad tym zas­tanaw­iać. Ostat­nio doszło do niego że oglą­danie takich pro­gramów w nikim nie wzbudza obrzy­dzenia zażenowa­nia czy przeko­na­nia że przekracza jakiekol­wiek granice ( co więcej nawet oglą­danie seri­ali w których oper­ac­je pokazu­je się dużo dokład­niej niż w jakimkol­wiek pro­gramie doku­men­tal­nym raczej nas intere­su­je niż wzbudza obrzy­dze­nie czy zniechęceni). Wyglą­da na to że dziś widok ciętego ciała, łamanego na potrze­by oper­a­cyjne nosa czy roz­ciętej klat­ki pier­siowej po pros­tu niko­go nie wzrusza. Myśl o tym jak bard­zo telewiz­ja prze­suwa granice pomiędzy nami a tym co na żywo budz­iło by nasze zniechęce­nie czy wręcz prz­er­aże­nie ( zwierz założy się że wszyscy tak chęt­nie oglą­da­ją­cy oper­ac­je w telewiz­ji dali by się prędzej zabić niż wejść do sali w której się kogoś kroi czy być świad­kiem np. wypad­ku samo­chodowego w którym są ran­ni) naszła zwierza także kil­ka dni wcześniej kiedy telewiz­ja w środ­ku dnia bez żad­nego uprzedzenia pokaza­ła frag­ment nagra­nia w którym samochód w Egip­cie wjeżdża w protes­tu­ją­cy tłum. Zwierz był w szoku nie tylko dlat­ego że widok nie jest miły ale dlat­ego że najwyraźniej moż­na dziś w telewiz­ji pokazać giną­cych ludzi i nawet nie obwarować tego ostrzeże­ni­a­mi że zaraz będziemy świad­ka­mi czegoś drasty­cznego. I znów podob­na myśl przyszła zwier­zowi wczo­raj kiedy z wirtu­al­nego kro­je­nia ludzi przeskoczył na pro­gram w którym pokazy­wano zdję­cia prze­wożonego do szpi­ta­la Kubi­cy. Zwierz począł się zastaw­iać czy naprawdę w przy­pad­ku w którym gapimy się na zdję­cia zmi­ażdżonego samo­chodu i zain­tubowanego kierow­cy chodzi o cele infor­ma­cyjne czy o naszą cieka­wość gapia który za wszelką cenę chce się przepch­nąć do pier­wszego rzę­du co więcej bez­piecznej cieka­woś­ci bo prze­cież tylko za pośred­nictwem telewiz­ji gdzie nawet naj­gorsza trage­dia pozbaw­iona jest wszys­t­kich ele­men­tów które naprawdę spraw­ia­ją że widząc tragedię raczej się cofamy niż pod­chodz­imy bliżej. Wszys­tkie te myśli wypłynęły na powierzch­nię świado­moś­ci zwierza dziś rano kiedy do drzwi zapukał kuri­er i przyniósł zwier­zowi zamówione przez niego zza morza filmy. Zwierz roz­pakował je z radoś­cią i pier­wsza rzecz jaka rzu­ciła mu się w oczy to ilość ograniczeń wiekowych — tu od lat 18 ( bo klną i mówią o sek­sie) tam od pięt­nas­tu ( bo odci­na­ją sobie głowy i leje się sztucz­na krew) a gdzie indziej organ­icznie od 15 chy­ba tylko dla zasady bo zwierz nie jest w stanie sobie przy­pom­nieć w tych fil­mach niczego co by budz­iło niechęć czy było naprawdę drasty­czne — jasne pię­ci­o­latkowi nie pokażesz ( więc nie może być B.O) no ale prze­cięt­ny nas­to­latek nie wyjdzie z zakrę­coną psy­chiką. To zawsze zas­tanaw­ia zwierza. Jesteśmy gotowi świat wymyślony ograniczać i dos­tosowywać do wieku  sto­su­jąc niezwyk­le ostre kry­te­ria tego co jest zgodne z przepisa­mi a co win­du­je film do wyższej kat­e­gorii wiekowej. Co ciekawe mimo że staramy się tak bard­zo ustrzec ewen­tu­al­nych nieod­powied­nich widzów przed obe­jrze­niem czegoś co mogło by im szkodli­wie wpłynąć na psy­chikę zaś w żaden sposób nie ogranicza­my pro­gramów infor­ma­cyjnych ani spec­jal­nie nie cen­zu­ru­je­my ( zwierz uważa że narzu­canie ograniczeń wiekowych w sposób restryk­cyjny zawsze kończy się cen­zurą — bo wyma­ga auto­cen­zury ze strony pro­du­cen­ta) pro­gramów w których się ludzi kroi ( nawet jeśli sce­ny naprawdę bywa­ją drasty­czne) to w ostate­cznym rozra­chunku jesteśmy gotowi zrzu­cić zdz­icze­nie świa­ta bardziej na kul­turę pop­u­larną niż na telewiz­je infor­ma­cyjne. Tym­cza­sem kul­tura pop­u­lar­na ( nawet gry kom­put­erowe które z nie znanych przy­czyn wys­tępu­ją w nar­racji o naras­ta­jącej prze­mo­cy jako zły smok) z roku na rok sta­je się co raz bardziej infantyl­na ( zwierz już kiedyś pisał — wyższa kat­e­go­ria wiekowa mniejsza wid­ow­n­ia) zaś pro­gramy infor­ma­cyjne co raz mniej prze­j­mu­ją się tym co moż­na było by nazwać dobrym smakiem — co więcej dzię­ki fil­mom z kamer prze­mysłowych i tele­fonów komórkowych na resz­cie mogą pokazy­wać to czego nawet najbardziej wścib­s­ki dzi­en­nikarz nie zde­cy­dował by się nakrę­cić. I tak kul­tura pop­u­lar­na obry­wa za to że jeśli ma się 24 godziny wiado­moś­ci trze­ba pokazać wszys­tko. I odrobinę więcej
ps: wczo­raj był Super­bowl czyli najważniejsze roz­gry­w­ki w foot­bal­lu amerykańskim którego zasad mimo najlep­szych chę­ci zwierz nie zrozu­mi­ał. wie nato­mi­ast że jest tam mnóst­wo prz­erw na reklamy a wśród nich najlep­sze reklamy roku. jed­na cud­ow­na pokazu­je Mop­sa. Zwierz jako wiel­ki fan obec­noś­ci Mop­sów w reklamie czu­je się niezwyk­le ukon­tentowany.
Ps: Zwierz o dzisiejszym prob­lemie pewnie już pisał. No ale jak już niejed­nokrot­nie pow­tarzał — jako pan i wład­ca blo­ga może pisać co chce;)
0 komentarz
0

Powiązane wpisy