Home Ogólnie Przepraszam ale to mój show czyli telewizyjna kradzież codzienna

Przepraszam ale to mój show czyli telewizyjna kradzież codzienna

autor Zwierz

Hej

Pomysł na ten wpis przyszedł zwier­zowi kiedy oglą­dał dwa pier­wsze odcin­ki 4 serii seri­alu True Blood. Dla tych którym jakimś cud­em umknął ten ser­i­al zwierz ma krótką infor­ma­cję — dzieje się on w świecie gdzie wam­piry i ludzie żyją obok siebie. No właśnie nie do koń­ca ludzie bo w świecie tym jest jeszcze mnóst­wo innych stworzeń — wilkołaków, zmi­en­nok­sz­tałt­nych, wróżek, menad itd. Bohater­ka którą jest wygadana i śred­nio roz­gar­nię­ta ( przy­na­jm­niej zdaniem zwierza) kel­ner­ka czy­ta­ją­ca w myślach miesz­ka w Luiz­janie i ma swo­jego ukochanego wam­pi­ra który paku­je ją w różne kłopo­ty z udzi­ałem wszys­t­kich powyższych istot nad­przy­rod­zonych. 
Nie mniej niech nie zmyli was to krótkie streszcze­nie fabuły. Tak naprawdę niko­go nie obchodzi co zro­bi bied­na Sook­ie i jej ukochany Bill. Dlaczego? Bo to typowy przykład seri­alu ukradzionego. Ser­i­al ukradziony to taki w którym sce­narzyś­ci bard­zo by chcieli byśmy prze­j­mowali się główny­mi bohat­era­mi ale tak naprawdę zasi­adamy przed telewiz­o­ra­mi tylko po to by dowiedzieć się co u bohaterów dru­go­planowych. W przy­pad­ku True Blood jest to Eric — mieszka­ją­cy w pobliżu wam­pir, który jest podły, pozbaw­iony skrupułów i bard­zo przys­to­jny. A i co z punk­tu widzenia widza niezwyk­le ważne — jest zde­cy­dowanie ciekawszą postacią niż pier­ws­zo­planowa para. 
Dlaczego? Pomi­ja­jąc fakt że gra­ją­cy go aktor jest bard­zo utal­en­towany to dzi­ała tutaj zasa­da która doprowadz­iła do wielu tego typu kradzieży. Posta­cie dru­go­planowe zwol­nione z obow­iązku zachowywa­nia się według jed­nego określonego schematu pisane są najczęś­ciej zde­cy­dowanie ciekaw­iej a co za tym idzie bardziej intere­su­ją wid­own­ię. Z resztą TB nie jest ani pier­wszym ani ostat­nim przy­pad­kiem  takiej kradzieży. Zwierz przeanal­i­zował kil­ka seri­ali które ter­az oglą­da i doszedł do wniosku, że w bard­zo wielu przy­pad­kach zde­cy­dowanie ważniejsze są dla niego ciekawe posta­cie dru­go­planowe. 
Oglą­da­jąc Glee zwierz nie może oprzeć się wraże­niu że o ile pier­wsza seria kon­cen­trowała się na dwójce z góry wyz­nac­zonych głównych bohaterów — ład­nej dziew­czynie z dobrym głosem i kap­i­tanie drużyny foot­bal­lu amerykańskiego . O tyle w drugiej serii pier­wsze skrzypce gra postać Kur­ta zde­cy­dowanie napisana dla drugiego planu ( przy­na­jm­niej tak było w serii pier­wszej) która dzię­ki uwiel­bi­e­niu fanów dostała włas­ny osob­ny wątek ( moż­na się dziś zas­tanaw­iać czy nie najważniejszy).
 Inną spek­taku­larną kradzieżą doko­naną przez postać dru­go­planową jest to jak ser­i­al How I met your moth­er — Ted główny bohater opowiada­ją­cy wid­zom jak poz­nał matkę swoich dzieci tak naprawdę praw­ie niko­go nie intere­su­je, podob­nie jak jego miłosne rozter­ki — nato­mi­ast jego zupełnie nie odpowiedzial­ny przy­ja­ciel Bar­ney grany na dodatek przez zde­cy­dowanie najbardziej utal­en­towanego z całej obsady Neila Patric­ka Har­risa stał się dla wielu widzów głównym jeśli nie jedynym powo­dem dla którego oglą­da­ją ser­i­al. W tym przy­pad­ku autorzy seri­alu zori­en­towali się jaką pop­u­larnoś­cią cieszy się ta dru­go­planowa postać i w ostat­nim sezonie podarowali mu zde­cy­dowanie najlep­szy wątek. 
Zwierz mógł­by wymieni­ać dalej — jed­ną z bardziej spek­taku­larnych kradzieży jakiej zwierz właśnie jest świad­kiem jest powolne prze­suwanie się ” Gos­sip Girl” od bycia seri­alem skon­cen­trowanym na ład­nej choć nieco beztroskiej bohater­ce Sere­nie jed­nak wraz z postępem seri­alu co raz wyraźniej było widać że widzów zde­cy­dowanie bardziej intere­su­je jej przy­jaciół­ka Blair ze swo­ja obsesją pod­porząd­kowywa­nia sobie całego świa­ta. I tak gdzieś między trzec­im a czwartym sezonem tego seri­alu Blair została wysunię­ta na pier­wszy plan i to wokół jej postaci kon­cen­trował się główny napędza­ją­cy fabułę wątek. Jak już zwierz wspom­ni­ał na początku takie kradzieże zdarza­ją się głównie za sprawą utal­en­towanych aktorów i sce­narzys­tów którzy zde­cy­dowanie lep­iej piszą posta­cie dru­go­planowe od pier­ws­zo­planowych. Nie mniej zwierz nie ma złudzeń, że tylko drob­ny ele­ment tego zjawiska. Tak naprawdę fakt, że dziś antag­o­nista głównego bohat­era ma niekiedy bez porów­na­nia więk­sze szanse zyskać sym­pa­tię widzów wyni­ka z fak­tu dość powszech­nego przeko­na­nia, że bohater pier­ws­zo­planowy jest nud­ny.
 A nud­ny być musi bo sko­ro jest na pier­wszym planie to do niego należy nosze­nie na swoich barkach ciężaru seri­alu — co w sum­ie niezwyk­le go ogranicza. O ile bohaterowie  poboczni mogą nas zaskaki­wać ( a przez to intry­gować) o tyle posta­cie pier­ws­zo­planowe muszą się pewnego schematu trzy­mać nawet jeśli sce­narzyś­ci stara­ją się być ory­gi­nal­ni. Z drugiej strony zwierz nie może powiedzieć ile w takich kradzieżach prze­jawów pewnego tren­du który pojaw­ia się a ile po pros­tu zwykłej przeko­ry widzów. Czy ktokol­wiek mógł­by się spodziewać wie­ki temu że dziś Star Trec­ka pamię­tać się będzie nie ze wzglę­du na kap­i­tana Kir­ka ale na praw­ie nic nie mówiącego kap­i­tana Spoc­ka?
PS: A dziś będzie optymisty­cznie. Zwierz chci­ał mieć przed laty pier­wszy sezon seri­alu 30 rock. Ale ilekroć sprawdzał cenę zawsze była niezmi­en­na 148 zł. Lata mijały, DVD na półce w sklepie się kurzyło ale sce­na się nie zmieni­ała. Dziś zwierz poszedł do sklepu i kupił sobie pier­wszy sezon za 19,99. Trzy­ma go ter­az w ręku z poczu­ciem olbrzymiego tri­um­fu. Cier­pli­wość zwłaszcza pop­kul­tur­al­na zawsze popła­ca.
0 komentarz
0

Powiązane wpisy