Home Ogólnie Razem raźniej czyli z kumplami przez Hollywood

Razem raźniej czyli z kumplami przez Hollywood

autor Zwierz
Razem raźniej czyli z kumplami przez Hollywood

Hol­ly­wood to niebez­pieczne miejsce. Sława, pieniądze, piękne kobi­ety, przys­to­jni mężczyźni i chci­wi pro­du­cen­ci. Kto pójdzie sam ten zginie. Dlat­ego każdy porząd­ny poszuki­wacz przygód potrze­bu­je wspar­cia. Dziś będzie o druży­nach które należy zebrać zan­im wybierze­cie się na wyprawę w głąb Hol­ly­wood.

lauren-bacall-17

Ty myślisz że to naj­fa­jniejsza gru­pa w his­torii Hol­ly­wood a to po pros­tu sąsiedzi 

Fakt, że aktorzy niekiedy wys­tępu­ją stada­mi jest dość powszech­nie znany, nie tak dawno zwierz opisy­wał na swoim blogu fenomen tzw. Brit Pack (w jego pod­sta­wowej wer­sji – bez późniejszych rozsz­erzeń) – grupy bry­tyjs­kich aktorów którzy w lat­ach 80 zaczęli robić dość szy­bko kari­erę w Stanach. Jed­nak Birt Pack to tylko jed­na z rozlicznych grup jakie pow­stały i zostały opisane w his­torii Hol­ly­wood. Przy czym od razu trze­ba zaz­naczyć, że Hol­ly­woodz­ka gru­pa oznacza że w jed­nym miejs­cu spotkały się trzy bard­zo ważne zjawiska. Pier­wsze – mamy grupę aktorów którzy pojaw­ia­ją się mniej więcej w tych samych pro­dukc­jach (gru­pa nie musi składać się tyko z aktorów mogą być wśród nich także reży­serzy, czy pro­du­cen­ci), po drugie – członków grupy musi łączyć coś więcej niż tylko wspól­na pra­ca – prefer­owane są związ­ki przy­jaźni choć możli­we są także związ­ki małżeńskie, roman­sowe czy rodzinne, trze­ci czyn­nik to fakt, że gru­pa zostanie rozpoz­nana przez kry­tykę lub prasę. Inny­mi słowy – być może członkowie ekipy Avanger­sów spo­tyka­ją się co środę grać w wista. Ale póki ktoś nie napisze o nich jako o super pack i nie pokaże jak ścisłe są więzy przy­jaźni – wtedy nie mamy do czynienia z Hol­ly­woodzką grupą. Samo obser­wowanie grup jakie pow­sta­ją w Hol­ly­wood jest fas­cynu­jące. Głównie dlat­ego, że najczęś­ciej mimo podob­ne­go momen­tu w którym gru­pa została rozpoz­nana w końcu kari­ery zaczy­na­ją się bard­zo różni­cow­ać i roz­chodz­ić. Jed­nocześnie jed­nak prawdą jest że raz na jak­iś czas w Hol­ly­wood ksz­tał­tu­je się taka przy­ja­ciel­sko zawodowa koop­er­aty­wa której losy moż­na potem śledz­ić. Choć należy tu dodać, że niekiedy związ­ki pomiędzy aktora­mi umieszc­zony­mi w takiej bandzie są zde­cy­dowanie luźniejsze niż chci­ała­by tego prasa.

humphrey-bogart-lauren-bacall-y-frank-sinatra

Hol­ly­wood to niebez­pieczne miejsce, lep­iej nie wybier­ać się nigdzie bez Bog­a­r­ta

Oczy­wiś­cie najsławniejszą grupą aktorów w his­torii Hol­ly­wood jest słyn­ny Rat Pack. W prze­ci­wieńst­wie do późniejszych grup ta była zde­cy­dowanie bardziej świado­ma swo­jego ist­nienia. To znaczy – jej członkowie mieli przy­dzielone (rzecz jas­na w żar­tach funkc­je) – np. spec­jal­istą do spraw PR był Humprey Bog­a­rt. Podob­nie sama nazwa – tym razem nien­adana przez dzi­en­nikarzy ale wywodzą­ca się wedle różnych his­torii a to z nowo­jorskiego slan­gu (tam jest dużo szczurów więc to nawet log­iczne) albo z obserwacji Lau­ren Bacall która miała zwró­cić uwagę, że wyglą­da­ją jak ban­da szczurów. Rat Pack królował w kinach w lat­ach 50 i należeli do niego – Humprey Bog­a­rt, Lau­ren Bacall, Judy Gar­land, Sid Luff, Swifty Laz­er, Nathaniel Bench­ley, David Niv­en, Katharine Hep­burn, Spencer Tra­cy, George Cukor, Cary Grant, Rex Har­ri­son i Jim­my Van Heusen. Ten pier­wszy Rat Pack nie miał wiele wspól­nego z tym z czym hasło było kojar­zone później. Przede wszys­tkim – pier­wszych skrzy­p­iec nie grał w nim Frank Sina­tra ale Humprey Bog­a­rt. Cały pod­sta­wowy skład grupy wziął się nato­mi­ast z fak­tu, że Bog­a­rt i Bacall mieszkali sobie nieopo­dal Bev­er­ly Hills i uwiel­biali spraszać do domu mieszka­ją­cych nieopo­dal zna­jomych. Inny­mi słowy pier­wszy Rat Pack był raczej taką przy­ja­ciel­ską grupą która tym różnił się od więk­szoś­ci grup zna­jomych że pośród sąsi­adów nie zna­j­dowali się den­tyś­ci i pra­cown­i­cy biurowi ale aktorzy, reży­serzy i sce­narzyś­ci. Oczy­wiś­cie nie odby­wało się też bez mniejszych lub więk­szych skan­dali. Wszyscy np. wiedzieli, że Lau­ren Bacall ma się ku Frankowi Sina­trze (z wza­jem­noś­cią) co nie było­by skan­dal­iczne gdy­by gdzieś tam w tle nie krę­cił się Bog­a­rt – który co praw­da zdradzał Bacall ze swo­ją meksykańską sekre­tarką ale to jeszcze nie powód by nie był zaz­dros­ny o swo­jego przy­ja­ciela. Nim jed­nak skan­dal zdążył ujrzeć światło dzi­enne Bog­a­rt umarł na raka a całe towarzyst­wo rozproszyło się nie mając swo­jego prze­wod­ni­ka.

6_017

Dobra gru­pa przy­jaciół to taka z którą moż­na pogadać, poro­man­sować i po kon­cer­tować 

Wbrew temu co niekiedy moż­na przeczy­tać w gaze­tach (a właś­ci­wie głównie czy­ta się w Gaze­tach) Rat Pack prowad­zony i kojar­zony z Sina­trą nigdy sam siebie tak nie nazy­wał. Co nie zmienia fak­tu, że z zawodowego punk­tu widzenia była to gru­pa zde­cy­dowanie ciekawsza – nie dlat­ego, że mieli więk­sze osiąg­nię­cia niż wspani­ały zestaw z lat 50, ale dlat­ego, że ich zawodowe ścież­ki spo­tykały się nieco częś­ciej niż poprzed­ników. Do grupy należeli (wedle różnych spisów które nigdy nie poda­ją dokład­nie tego samego składu): Frank Sina­tra, Dean Mar­tin, Sam­my Davis, Jr., Peter Law­ford, Joey Bish­op. Mar­i­lyn Mon­roe, Ang­ie Dick­in­son, Juli­et Prowse, i cza­sem Shirley MacLaine. Jed­nak najważniejsza była trój­ka Sina­tra, Mar­tin i Davies – ich wys­tęp­ny w Las Vegas były znane w całym kra­ju głównie dlat­ego, że panowie pojaw­iali się wza­jem­nie w swoich wys­tę­pach. Ludzie z całego kra­ju piel­grzy­mowali do Las Vegas tylko po to by zobaczyć jak wyglą­da na żywo wys­tęp tego typu – a było to podob­no przeży­cie nieza­pom­ni­ane. Zwłaszcza że wszyscy mieli wtedy wraże­nie, że są w naj­ciekawszym miejs­cu w Ameryce. Trud­no się zresztą dzi­wić bo członkowie Rat Pack w lat­ach 60 znali wszys­t­kich – Peter Law­ford był szwa­grem Kennedy’ego (do którego kam­panii wybor­czej nasi aktorzy i piosenkarze przyłożyli rękę) więc nawet Biały Dom wydawał się jak miejscówka sąsi­adów. Oczy­wiś­cie idyl­la nie może trwać wiecznie. Kennedy w końcu polu­zował swo­je związ­ki z aktora­mi (Sina­tra jed­nak miał za dużo dom­nie­manych związków z mafią by kon­tak­ty z nim były dobrze widziane) a i w życiu zaczy­nało się nieco kom­p­likować. Do lat osiemdziesią­tych gru­pa już nie ist­ni­ała a najróżniejsi jej członkowie bądź to nie żyli bądź wal­czyli z mniejszy­mi i więk­szy­mi uza­leżnieni­a­mi czy prob­le­ma­mi. Ostat­ni wspól­ny wys­tęp członków tego drugiego Rat Pack to trasa kon­cer­towa którą Frank Sina­tra zor­ga­ni­zował by wyciągnąć Deana Mar­ti­na z depresji w jaką wpadł po śmier­ci swo­jego syna, do grupy przyłączył się Sam­my Davis. Ich wys­tępy sprzedały się na pniu choć nie obyło się bez wza­jem­nych oskarżeń. W świecie fil­mu gru­pa miała około 20 filmów gdzie krzyżowały się ich wys­tępy czy nawet niewielkie ról­ki. Do najważniejszych z nich należy ory­gi­nalne Ocean’s Eleven które było nie­jako fil­mowym przełoże­niem dynami­ki grupy na rzeczy­wis­tość fil­mu. Nie na dar­mo film dzieje się w Los Ange­les które było wów­czas siedz­ibą kon­cer­tu­jącej po kasy­nach grupy.

article-0-006D691400000258-880_634x651

Pomyśl że jesteś naj­fa­jniejszy w klasie. A potem pomyśl, że to nie klasa a Hol­ly­wood. Bra­wo jesteś członkiem Rat Pack

Trze­ba od razu zaznaczyć,że nigdy potem nie było już grupy tak wyraźnej i jed­noz­nacznej jak Rat Pack. Nie chodzi tylko o to, ze między aktora­mi i piosenkarza­mi ist­ni­ały sil­niejsze więzi. Inaczej wyglą­dał też prze­mysł rozry­wkowy, aktorzy mieli jed­nocześnie więcej pry­wat­noś­ci jak i mogli nieco inaczej ksz­tał­tować swój wiz­erunek. Inny­mi słowy mogli wpadać bez zapowiedzi na własne kon­cer­ty, żar­tować z wid­own­ią, upi­jać się za kulisa­mi i nic z tego nie trafi­ało do mediów społecznoś­ciowych. To taki specy­ficzny moment kiedy już sława jest jak najbardziej między­nar­o­dowa, nie ma już tak ściśle poj­mowanego sys­te­mu gwiazd (więc wytwór­nia nie trzy­ma na smy­czy) współcześni paparazzi dopiero się rodzą i moż­na wybrać który z barów w Los Ange­les czy Las Vegas będzie naj­ciekawszym miejscem na planecie. Zwierz odnosi cza­sem wraże­nie, że nigdy potem Hol­ly­wood tak dobrze nie ksz­tał­towało gwiazd jak wtedy. Dając dokład­nie tyle byśmy wiedzieli, że są też ludź­mi ale nie wystar­cza­ją­co dużo byśmy nie zori­en­towali się, że zasad­nic­zo rzecz biorąc są nieciekawi. Taka pacz­ka naj­fa­jniejszych dzieci­aków w szkole. Tylko że zami­ast szkoły masz cały świat rozry­w­ki.

gal-buddies3-jpg

Młodzi, zdol­ni, atrak­cyjni — czyli wszys­tko musi­ało pójść nie tak

Hol­ly­wood jed­nak nien­aw­idzi próżni i tym razem nowa gru­pa pojaw­iła się – już z nada­nia prasy w lat­ach osiemdziesią­tych. Dokład­niej Brat Pack został tak ochrzc­zony w 1985 roku kiedy stało się jasne że w Hol­ly­wood ksz­tał­tu­je się nowa gru­pa młodych aktorów którzy właśnie razem zaczy­na­ją zdoby­wać pop­u­larność. Członka­mi Brat Pack byli: Emilio Estevez, Antho­ny Michael Hall, Rob Lowe, Andrew McCarthy, Demi Moore, Judd Nel­son, Mol­ly Ring­wald, i Ally Sheedy. Tym co łączyło tą grupę był wys­tęp w jed­nym z dwóch prze­bo­jowych (a potem kul­towych filmów) z lat osiemdziesią­tych – Break­fast Club albo St Elmo’s Fire. Oznacza to,że np. Robert Downey Jr. Który robił kari­erę w mniej więcej tym samym momen­cie i dobrze znał członków grupy (Antho­ny Michael Hall jest ojcem chrzest­nym syna Downey’a) nie należy do Brat Pack mimo że właś­ci­wie jest z tego samego aktorskiego pokole­nia. Trze­ba przyznać,że ta gru­pa odcis­nęła bard­zo silne pięt­no na kinie młodzieżowym czy kierowanym do młodych dorosłych. Od Szes­nas­tu świeczek, przez Klub winowa­jców czy Wird Sience. Niemal wszys­tkie filmy w których wys­tępowali aktorzy są dziś w mniejszym lub więk­szym stop­niu kanonem kina amerykańskiego tego okre­su. Oczy­wiś­cie kina młodzieżowego. Co ciekawe jeśli spo­jrzymy na te nazwiska to dostaniemy też spis ludzi których tak szy­b­ka (Katas­tref Club i St Elmo’s Fire to ten sam rok – rzad­ko zdarza się by tak blisko siebie pokazano dwa filmy tak znaczące dla for­mowa­nia się aktorskiego pokole­nia) kari­era stała się przek­leńst­wem. Wśród aktors­kich his­torii z tej grupy zna­jdziemy uza­leżnie­nie od alko­holu, jeden z pier­wszych w his­torii Hol­ly­wood skan­dali z nagraniem sek­su czy uza­leżnie­nie od narko­tyków. Co ciekawe – Brat Pack to także gru­pa utra­conej szan­sy. Mimo, że przez chwilę niemal wszyscy z tego wąskiego grona cieszyli się pop­u­larnoś­cią a wśród kry­ty­ki ist­ni­ała ogól­na opinia że umieją grać to jed­nak zaskaku­ją­co wielu członków grupy wylą­dowało w telewiz­ji. Zwłaszcza kari­era Emilio Estaveza nie potoczyła się tak jak się spodziewano, z kolei Rob Lowe co praw­da zbu­dował ciekawą kari­erę telewiz­yjną ale już dorobek fil­mowy ma zde­cy­dowanie mniejszy, z kobi­et najsławniejsza stała się Demi Moore ale trud­no powiedzieć by udało się jej zaist­nieć jako poważanej aktorce. W sum­ie najlepiej z nich wszys­t­kich wypadł Downey Jr. — zal­iczył najwięk­szą wpad­kę ale też najpiękniej wyszedł na prostą. Przy czym warto zwró­cić uwagę, że określe­nie Brat Pack pow­stało kiedy dzi­en­nikarz obser­wował jak na grupę aktorów w Hard Rock Cafe „napadły” fan­ki. No właśnie Brat Pack to już zupełnie inna rzeczy­wis­tość niż wcześniej i w sum­ie pod­stawa do dość przygnębi­a­jącej opowieś­ci o cenie szy­bko zdobytej sławy. To co wyniosło naszych aktorów do góry (rozpoz­nawal­ność, dobre role w dobrych fil­mach młodzieżowych) stało się przeszkodą do dal­szego roz­wo­ju kari­ery. Ludzie chcieli widzieć jak wciąż gra­ją mniej więcej te same posta­cie – współczes­nych młodych ludzi z ich emoc­ja­mi i prob­le­ma­mi. Z takiej szu­flad­ki trud­no się wyr­wać zwłaszcza jeśli trafiło się do niej tak wcześnie. Oczy­wiś­cie nie była to gru­pa bez skazy ale obser­wu­jąc ich kari­erę moż­na ład­nie zaob­ser­wować jak Hol­ly­wood dopiero uczyło się co zro­bić ze współczes­ną odmi­aną pop­u­larnoś­ci i jej ofi­ara­mi czyli młody­mi nieco rozwydr­zony­mi aktora­mi, którym wyda­je się,że mogą wszys­tko. Kendall Jen­ner (jed­na z sióstr Kim Kar­dashi­an) – co praw­da żadne z nich nie para się graniem ale społeczne zain­tere­sowanie przy jed­noczes­nych wpad­kach wiz­erunk­owych każe w tej młodzieży widzieć odpowied­nik swoich poprzed­ników z lat 80.

brat-pack-b7651c2bd8beb46a

Kiedy po śmier­ci Johna Hugh­e­sa część aktorów z jego filmów pojaw­iła się odd­ać mu hołd wszyscy nagle poczuli się bard­zo staro

Kole­j­na gru­pa aktors­ka należy już do nieco innej kat­e­gorii. Zaczni­jmy od tego, że tym razem sama nazwa grupy aktorów spraw­iła pewien prob­lem. Entertei­ment Week­ly – amerykańskie cza­sopis­mo zaj­mu­jące się donosze­niem o najróżniejszych sprawa ze świa­ta rozry­w­ki wyko­rzys­tało ter­min by objąć nim grupę młodych aktorów robią­cych kari­erę w rolach dra­maty­cznych – do grupy należeli by Leonar­do DiCaprio, Tobey Maguire, Matt Damon, Ben Affleck, Edward Nor­ton i Ryan Phillippe. Wszyscy młodzi, przys­to­jni, robią­cy szy­bką kari­erę, do tego zarówno Maguire i DiCaprio jak i Damon i Affleck przy­jaźnili się ze sobą. Jed­nak mimo że aktorzy rzeczy­wiś­cie mieli swój moment pier­wszej chwały w podob­nej chwili to określe­nie nigdy się nie przyjęło. Za to Frat Pack przyl­gnęło do grupy amerykańs­kich komików których filmy wywarły olbrzy­mi wpływ na ksz­tałt amerykańskiej komedii drugiej połowy lat 90. Do tego Frat Pack należeli­by Ben Stiller, Owen i Luke Wil­son, Will Far­rell, Vince Vaughn, i Steve Carell. Cza­sem do zestaw­ienia dopisu­je się Jac­ka Blac­ka ale zdaniem zwierza to nie ma sen­su bo jego kari­era jed­nak toczyła się raczej nieza­leżnie od resz­ty grupy. Określe­nie Frat Pack odnosiło­by się do słowa „fra­ter­ni­ty” czyli uczel­ni­anego bract­wa – co z kolei naw­iązu­je do pier­wszego wspól­nego fil­mu grupy czyli komedii Old School. Przez pewien czas rzeczy­wiś­cie ta gru­pa aktorów rządz­iła nie tylko amerykańskim poczu­ciem humoru ale też box office. Co więcej – dzię­ki nim pop­u­larność zaczęły zdoby­wać kome­die o ostrze­jszym dow­cip­ie a co za tym idzie – wyższej kat­e­gorii wiekowej. Do najważniejszych filmów grupy należy przede wszys­tkim Zoolan­der – rzeczy­wiś­cie jed­na najz­abawniejszych komedii ostat­nich lat o Leg­en­da Telewiz­ji – film tak absurdal­nie niedorzeczny, że nie sposób się przy nim nie śmi­ać. Frat Pack to jed­nocześnie gru­pa odpowiedzial­na za filmy niedorzeczne, częs­to z dużą iloś­cią niskiego humoru (choć niekiedy dopraw­ione absur­dem) ale też za kome­die nieco bardziej rodzinne. Jed­nak w przy­pad­ku Frat Pack naj­ciekawsze jest to, że po głęb­szym przyjrze­niu się gru­pa komików okaza­ła się zde­cy­dowanie ciekawsza z dala od komedii. Aż trzech z aktorów znalazło dla siebie doskon­ałe miejsce w świecie Wesa Ander­sona – zwłaszcza bra­cia Wil­son którzy znali Ander­sona jeszcze od cza­sów stu­denc­kich (aż trud­no uwierzyć, że Owen Wil­son był nomi­nowany do Oscara za współau­torstwo sce­nar­iusza do Roy­al Tan­nen­baums), jed­nak najwięcej ze współpra­cy z Ander­son­em wyniósł Stiller który przy­pom­ni­ał szer­szej wid­owni, że jak najbardziej umie grać (ponown­ie trze­ba pamię­tać, że Stiller nakrę­cił doskon­ałe Real­i­ty Bites – jeden z lep­szych filmów diag­nozu­ją­cych ówczes­ny stan psy­chiczny młodych ludzi). Kiedy na początku lat 2000 (gdzieś tak po polowa­niu na Druh­ny) siła grupy zaczęła maleć aktorzy zajęli się różny­mi pro­jek­ta­mi. Niemal każdy z nich dow­iódł że umie znaleźć się w rolach poważnych (prze­j­mu­ją­cy Will Far­rell w Stranger than Fic­tion na zawsze zmienił swo­je oblicze w oczach widzów którzy myśleli, że on naprawdę nie umie grać) – najbardziej do tego kina przeniósł się Vince Vaughn którego moż­na ter­az oglą­dać w True Detec­tive. Co nie zmienia jed­nak fak­tu, że najwięk­sze pieniądze, jak to zwyk­le bywa przyniosło komikom wys­tępowanie w pro­dukc­jach kierowanych do młod­szego widza jak np. Noc w Muzeum. Za pewien kres (niemalże ostate­czny) pop­u­larnoś­ci i wpły­wów grupy moż­na uznać klęskę jaką była dru­ga część Leg­endy Telewiz­ji. Jed­nak Frat Pack nie powiedzi­ał jeszcze ostat­niego słowa – akc­ja pro­mo­cyj­na Zoolan­dera 2 wskazu­je, że może jeszcze panowie nas rozbaw­ią.

frat-pack

Frat pack to ciekawy przy­padek — aktorzy wybili się na kome­di­ach, poniekąd zde­cy­dowali o ksz­tał­cie amerykańskiej komedii na przełomie wieków po czym inwenc­ja się skończyła i nagle zaczęli pokazy­wać zde­cy­dowanie więcej tal­en­tu niż doty­chczas

Ponieważ natu­ra nie znosi próżni – obok Frat Pack a właś­ci­wie już po pewnym niefor­mal­nym rozwiąza­niu się niefor­mal­nej grupy nas­tał Apa­tow Gang (tak mamy już gan­gi zami­ast grup) najczęś­ciej mówi się, że jego trzon stanow­ią Steve Carell, Paul Rudd, Jon­ah Hill, Seth Rogen,i Jason Segel. Przy czym co ważne np. w filmie Leg­en­da Telewiz­ji Carell wys­tępu­je zarówno z członka­mi Frat Pack jak i Apa­tow Gang. Jed­nak nowa gru­pa komików związanych przede wszys­tkim z kome­di­a­mi Jud­da Apa­towa nie była nigdy aż tak bard­zo związana. To znaczy – jasne pojaw­iali się w jego fil­mach i w jakimś stop­niu zade­cy­dowali o ksz­tał­cie komedii ostat­nich lat ale ich kari­ery są jed­nak zde­cy­dowanie bardziej zróżni­cow­ane. Carell, który łączy obie grupy niejed­nokrot­nie skrę­cał w kierunku poważnego kina, Paul Rudd właś­ci­wie nigdy nie został jed­noz­nacznie zak­wal­i­fikowany jako komik (to raczej typ sym­pa­ty­cznego akto­ra do wyko­rzys­ta­nia we wszys­tkim od komedii roman­ty­cznej po nowy film super bohater­s­ki), Seth Rogen próbował został aktorem kina akcji ale nie za bard­zo się udało (nie chce­cie oglą­dać Green Hor­net). W sum­ie jed­nak najwięk­szy numer zro­bił wszys­tkim Jon­ah Hill który właś­ci­wie jak na zawołanie potrafi wskoczyć na najwyższy poziom aktorstwa i odbier­ać kole­jne nom­i­nac­je do Oscarów. O ile w przy­pad­ku Frat Pack widz miał poczu­cie, że oglą­da pro­dukc­je robione w jakimś kręgu zna­jomych tak w przy­pad­ku Apa­tow Gang odnosi się bardziej wraże­nie, że mamy do czynienia z aktora­mi jed­nego reży­sera – co nie zmienia faktu,że rzeczy­wiś­cie Apa­tow i jego ludzie rządzą ostat­nio komedią amerykańską co zwierza nie cieszy bo uważa filmy Apa­towa za mało śmieszne a wręcz szkodli­we w sposo­bie przed­staw­ia­nia bohaterów męs­kich (wiecznie niedo­jrza­łych, dziecin­nych, wyma­ga­ją­cych raczej niańczenia i opie­ki niż jakichś uczuć wyższych) – zresztą ów rozpoczy­na­ją­cy ser­ię sukcesów film Czter­dziesto­let­ni Praw­iczek najlepiej odd­a­je pode­jś­cie tego nur­tu do męskoś­ci (wadzi­cie zwierza w ogóle gen­der den­er­wu­je a nie tylko posta­cie kobiece).

000k304q

Apa­tow Gang to jed­nak nie to samo co Frat Pack choć aktorzy spo­tykali się w różnych fil­mach to jed­nak tu najważniejsza jest zależność od reży­sera a niekoniecznie wewnętrz­na przy­jaźń

Tu właś­ci­wie zbliżamy się do koń­ca. Inter­net wyrzu­ca jeszcze jed­ną paczkę – tzw. Splat Pack – tym razem reży­serów, ochrzc­zonych tak przez dzi­en­nikarza bry­tyjskiego cza­sopis­ma Total Film. Byli­by to ci reży­serzy współczes­nych hor­rorów, którzy ope­ru­ją niskim budżetem, lubią okru­cieńst­wo i mają wiecznie na pieńku z komisją przyz­na­jącą oznaczenia wiekowe kole­jnym pro­dukcjom. W grupie zna­j­dowal­i­by się tacy twór­cy jak Eli Roth, Rober­to Rodriguez czy Aek­san­dre Aja ale też np. Rob Zom­bie. Zwierz jed­nak nie jest do koń­ca przeko­nany, czy chodzi nam o taką grupę bo naszych reży­serów łączy przede wszys­tkim styl artysty­czny nie zaś poczu­cie, że pracu­ją razem są tak obok siebie. Nie mniej należy ist­nie­nie takiej grupy odno­tować zwłaszcza że dała nam takie cuda jak Od Zmierzchu do Świtu, remake Wzgórza mają oczy czy najważniejszy film z efek­ta­mi 3D w his­torii kine­matografii czyli Piranię (serio zwierz oglą­da­jąc ten film w pełni zrozu­mi­ał po co w kine­matografii ta tech­nolo­gia).

eli-roth--1000x600

Co ciekawe najbliżej definicji kole­jnej Hol­ly­woodzkiej pacz­ki są młodzi ang­ielscy aktorzy. Tak stary Brit Pack o którym zwierz rozpisy­wał się jak­iś czas temu na stałe zado­mow­ił się po obu stronach Atlantyku i ter­az czas na nową bry­tyjską inwazję. Wśród najeźdźców ‑Bene­dict Cum­ber­batch, Tom Hid­dle­ston, James McAvoy, Tom Hardy, Michael Fass­ben­der and Eddie Red­mayne (tak wiemy, ze Fass­ben­der nie jest Bry­tyjczykiem ale jest związany z bry­tyjską kine­matografią i z punk­tu widzenia kina się jako taki liczy). Wyda­je się, ze ci którzy woła­ją, że oto pow­stała nowa gru­pa w Hol­ly­wood mają rację. To właśnie ci aktorzy zbier­a­ją pochwały kry­ty­ki, uwiel­bi­e­nie fanów i główne role w let­nich hitach. Co więcej – jako że w Anglii jest tylko pięć osób zna­ją się oso­biś­cie i jak wieść gmin­na niesie – przy­jaźnią poza planem. A biorąc pod uwagę, że wszyscy są młodzi i ambit­ni a część z nich ma ładne złote stat­uet­ki być może za kil­ka lat będzie moż­na napisać o tym, że tym razem najbardziej cool miejscem na zie­mi był jak­iś Pub na West Endzie gdzie spo­tykali się raz na jak­iś czas wszyscy członkowie naj­ciekawszej drużyny z Hol­ly­wood (na wyjeździe).

Benedict-Cumberbatch-Keira-Knightley-Eddie-Redmayne

Bry­tyjczyków koło 30 w Hol­ly­wood jak mrówków. Zbier­a­ją najlep­sze role, dosta­ją nagrody i nom­i­nację i właś­ci­wie wszyscy się zna­ją.

Ps: Słod­ki smak Com­ic Conu – wczo­raj BBC wypuś­ciło zarówno zwias­tun nowego sezonu Dok­to­ra jak i zwias­tun spec­jal­nego odcin­ka Sher­loc­ka. Pop­kul­tur­al­na gwiazd­ka.

Ps2: Jak zauważyliś­cie jest 10 a nie ma pod­sumowa­nia miesią­ca. Zwierz chy­ba musi się nad tym zas­tanow­ić. Bo chce utrzy­mać coś w tym sty­lu ale jego mózg odmaw­ia współpra­cy nad wpisem określonego dnia miesią­ca.

10 komentarzy
0

Powiązane wpisy