Home Ogólnie Rzeczy o których nie myślimy czyli kino niepodpisane

Rzeczy o których nie myślimy czyli kino niepodpisane

autor Zwierz
Rzeczy o których nie myślimy czyli kino niepodpisane

O wielu rzeczach nie myślimy. Nie myślimy bo nie musimy myśleć. Nie liczymy ile schodów dzieli windę od pię­tra na którym mieszkamy, rzu­camy okiem na światło zan­im prze­jdziemy przez ulicę, nasłuchu­je­my komu­nikatu nadawanego przez głośnik na dwor­cu o zmi­an­ie kur­sowa­nia pociągu. Cza­sem jed­nak warto stanąć i pomyśleć. Może się wtedy okazać, że otacza­ją­ca nas rzeczy­wis­tość może spraw­iać dużo więcej prob­lemów. Nawet jeśli chodzi o rzecz tak banal­ną jak kupowanie DVD z rodz­imą pro­dukcją. Bo okazu­je się, że jeśli macie prob­le­my ze słuchem nie każdy film będzie dla was.

funny_subtitles_1

Pol­skie napisy przy pol­s­kich fil­mach. Jasne przy ang­iel­s­kich i amerykańs­kich pro­dukc­jach zawsze są – pol­skie albo ang­iel­skie jeśli sprowadza się je zza grani­cy. Zwierz zresztą zawsze wybiera napisy dla osób niesłyszą­cych bo oprócz infor­ma­cji o tym co jest w dialo­gach ang­iel­skie napisy dla niesłyszą­cych zaw­ier­a­ją też nazwy utworów granych w tle. Czyli przy­datne infor­ma­c­je. Ale przy fil­mach pol­s­kich? Zwierz nigdy się nad tym nie zas­tanaw­iał – mało pol­s­kich filmów kupu­je na DVD, jeszcze mniej oglą­da z napisa­mi (choć cza­sem przy­dał­by się biorąc pod uwagę jakość dźwięku w pol­s­kich fil­mach). Dopiero autor­ka blo­ga O ruchomych obrazkach zwró­ciła zwier­zowi uwagę, że to o czym on w ogóle nie myśli jest prob­le­mem. Zwierz postanow­ił więc zro­bić małe badanie – udał się do najbliższego empiku (w Cen­trum Hand­lowym Arka­dia) i obe­jrzał wszys­tkie sto­jące na półce „Film Pol­s­ki” DVD (obe­jrzał też okład­ki wszys­t­kich DVD z pol­ski­mi seri­ala­mi sto­ją­cych w sekcji seri­ale) – razem około 100 płyt. Ter­az dowiecie się jak oso­ba słabo słyszą­ca może w Polsce kupować DVD z Pol­ski­mi fil­ma­mi.

REONrz8

Po pier­wsze – na 82 DVD z fil­ma­mi tylko 16 miało infor­ma­cję o pol­s­kich napisach. Jed­nocześnie drugie tyle filmów posi­adało napisy tylko w języku ang­iel­skim (bądź np. włoskim, fran­cuskim, hisz­pańskim) nie posi­ada­jąc napisów w języku pol­skim. Aż sześć filmów posi­adało audiodyskrypcję ale trze­ba powiedzieć, że znacznie tą liczbę zawyżyło Repozy­to­ri­um Cyfrowe które wyda­je swo­je filmy w zgodzie ze wszys­tki­mi możli­wy­mi stan­dar­d­a­mi (co niesły­chanie cieszy). Jed­nocześnie w przy­pad­ku seri­ali wyglą­da to zde­cy­dowanie lep­iej – na dwadzieś­cia tytułów ok. 10 ma napisy. Trze­ba jed­nak zauważyć, że tu znacznie zawyża śred­nią Telewiz­ja Pol­s­ka która pod swoim szyl­dem wyda­je seri­ale z napisa­mi.

Po drugie — na mniej więcej połowie płyt na których pojaw­ia się infor­ma­c­ja o napisach nie jest napisane czy są to napisy dla osób niedosłyszą­cych. Tym­cza­sem taka infor­ma­c­ja jest kluc­zowa. Same napisy oczy­wiś­cie pomogą obe­jrzeć film ale napisy dla osób niesłyszą­cych zaw­ier­a­ją też (co na pewno rozpoz­na­je­cie z napisów anglo­języ­cznych) opisy dźwięków, muzy­ki i tonu gło­su. Wszys­tko to co spraw­ia, że film ma dźwięk a nie tylko suchą listę dial­o­gową. Nieste­ty sam fakt że film ma napisy nie oznacza, że są one dos­tosowane do oso­by niesłyszącej czy niedosłyszącej. Tych dla osób potrze­bu­ją­cych fil­mu z napisa­mi dla osób głuchych czy niedosłyszą­cych było w sprawd­zonej próbce kil­ka. Kil­ka. Tyle dokład­nie filmów z tych osiemdziesię­ciu może obe­jrzeć oso­ba mają­ca prob­le­my ze słuchem bez poczu­cia że traci co najm­niej 1/3 fil­mu.

Po trze­cie – jeśli wyda­je się wam, że w świecie umieszcza­nia napisów przy fil­mach ist­nieje jakaś zasa­da to grubo się myli­cie. Jak zwierz pisał – seria wydawana przez Repozy­to­ri­um cyfrowe rzeczy­wiś­cie charak­teryzu­je się wysoką jakoś­cią wydawanych treś­ci, ale kiedy już prze­chodz­imy do poszczegól­nych dys­try­b­u­torów czy wydań to mamy zupełną loter­ię – cza­sem film wydany przez jakiegoś dys­try­b­u­to­ra ma napisy, cza­sem nie, cza­sem w serii filmów niek­tóre filmy mają napisy a niek­tóre nie. W jaki sposób dotrzeć do tego co będzie wydane z napisa­mi? Trud­no powiedzieć ale z pewnoś­cią oso­by które niedosłyszą muszą przeży­wać nie lada stres kiedy wyczeki­wane przez nich pro­dukc­je zjaw­ia­ją się na DVD, nigdy bowiem nie wiado­mo czy będzie tak jak w przy­pad­ku Carte Blanche – wydanego z napisa­mi i audiodyskrypcją czy jak w przy­pad­ku Wymyku który ma napisy fran­cuskie i niemieck­ie ale np. nie ma pol­s­kich.

Po czwarte — szyku­j­cie się na całą masę sytu­acji w której nie dostaniecie infor­ma­cji – na więk­szoś­ci płyt z seri­ala­mi (nie wydany­mi przez TVP) nie to,że nie ma infor­ma­cji że napisy są niedostęp­ne – nie ma żad­nej infor­ma­cji czy na pły­cie są napisy czy nie – wobec takiej sytu­acji widz mają­cy prob­le­my ze słuchem musi przyjąć,że napisów na pły­cie nie ma. Innym prob­le­mem jest noto­ryczne zak­le­janie ceną miejs­ca w którym pojaw­ia się infor­ma­c­ja o tym czy na pły­cie zna­j­du­ją się napisy – w przy­pad­ku kilku filmów nie dało się dotrzeć do infor­ma­cji czy na pły­cie zna­j­du­ją się napisy w języku pol­skim. Nie sposób nie dostrzec, że komuś kto przyk­le­jał cenę nie przyszło do głowy, że właśnie zak­le­ja praw­dopodob­nie najis­tot­niejszą dla częś­ci kupu­ją­cych infor­ma­cję.

Po piąte – nie myśl­cie że jeśli film jest dofi­nan­sowany przez PISF – czyli bądź co bądź państ­wową agencję to ist­nieje jakikol­wiek obow­iązek by był dos­tosowany do potrzeb wszys­t­kich oby­wa­teli. PISF dając dotację nie wyma­ga by film zaw­ier­ał napisy dla osób niedosłyszą­cych czy audiodyskrypcję dla osób niedowidzą­cych. Inny­mi słowy insty­tuc­ja dzi­ała­ja­ca z ramienia państ­wa nie dba o to by dofi­nan­sowane przez nią pro­dukc­je były dostęp­ne dla wszys­t­kich oby­wa­teli tego państ­wa. Na przykład jeśli chce­cie zobaczyć na DVD nagrod­zoną Oscarem Idę a macie prob­lem ze słuchem to jest mi bard­zo przykro ale jej nie obe­jrzy­cie bo nie ma napisów. Jed­nocześnie ma znaczek PISF który co praw­da jest dum­ny z Oscara ale żeby pomyśleć o tym, że każdy oby­wa­tel ma się cieszyć pol­ską sztuką fil­mową to już nie pomyśli.

tumblr_mxgdylQK3K1t0xq1zo2_500

Po szóste – raport doty­czą­cy sytu­acji osób niesłyszą­cych i niedosłyszą­cych w Polsce poda­je cenę napisów do 10 min­ut fil­mu. Uwa­ga. 80 – 100 zł. Biorąc pod uwagę, że film trwa ok. 90–120 min­ut oznacza to, że dys­try­b­u­tor nie umieszcza­jąc pol­s­kich napisów nie ponosi kosz­tu się­ga­jącego – w przy­pad­ku najwyższej staw­ki i dłuższego fil­mu kosz­tu 1200 zł. Nie mówimy bowiem o tłu­macze­niu ale o sporządze­niu napisów pol­s­kich. Jasne trze­ba uwzględ­nić pod­sta­wowe wyty­czne doty­czące redagowa­nia napisów dla osób niedosłyszą­cych ale nie są one trud­niejsze niż sporządze­nie napisów pol­sko­języ­cznych do filmów ang­iel­s­kich. Jeśli nawet kosz­ty był­by dwu czy trzykrot­nie więk­sze to mówimy o takiej oszczęd­noś­ci dla twór­ców filmów/dystrybutora. Nawet jeśli koszt miał­by być więk­szy to wedle wszys­t­kich danych nie przekracza nigdy 1% kosztów pro­dukcji.

Po siódme – jeśli kupu­jesz film na DVD i ma on napisy to masz szczęś­cie. Ale jeśli jesteś osobą niedosłyszącą i chcesz iść do kina to… to w ostat­nich lat­ach do pol­s­kich kin z napisa­mi dos­tosowany­mi do osób niedosłyszą­cych wszedł jeden film. Uwa­ga powtórzę bo może się pomylil­iś­cie w czy­ta­niu. Jeden. Popiełuszko. Wol­ność jest w nas. Jed­nocześnie jeśli jesteś­cie fana­mi ani­macji a macie prob­le­my ze słuchem to właś­ci­wie nie macie szans obe­jrzeć swo­jego ulu­bionego gatunku w kinie. Wyobraź­cie sobie że macie niedosłyszące dziecko. Nie jakieś małe – takie już czy­ta­jące. Nie zabierze­cie go do kina. Wedle autorów rapor­tu pol­skie kino jest obec­nie dla osób niedosłyszą­cych praw­ie niedostęp­ne i bard­zo źle wśród nich znane.

Po ósme – Jeśli myśli­cie że dys­try­b­u­torzy filmów czy płyt DVD łamią jakiekol­wiek przepisy to się myli­cie – w Polsce nie ma żad­nych reg­u­lacji doty­czą­cych umieszcza­nia napisów na pły­tach z fil­ma­mi DVD. Ich brak na pły­tach z fil­ma­mi w języku pol­skim bierze się z oszczęd­noś­ci dys­try­b­u­torów oraz z braku dostrze­ga­nia zapotrze­bowa­nia na napisy wśród widzów. Jed­nocześnie – trud­no by wid­zowie przed­staw­iali zain­tere­sowanie napisa­mi dla niedosłyszą­cych sko­ro przy obec­nej sytu­acji nie sposób być osobą zain­tere­sowaną pol­ską kine­matografią i cieszyć się nią na bieżą­co bez przeszkód. Przy czym zwracam uwagę, że w ogóle nigdzie nie mówimy o tłu­maczeni­ach na język migowy bo te właś­ci­wie nie ist­nieją. Jed­nocześnie — zupełnie teo­re­ty­cznie —  Pol­s­ka uzna­je, że nikt nie powinien być dyskrymi­nowany w dostępie do kul­tu­ry.

Po dziewiąte – pamię­ta­j­cie że nawet filmy obco­języ­czne są w Polsce wydawane niemal wyłącznie z napisa­mi nie dos­tosowany­mi do osób niedosłyszą­cych. Oznacza to, że nawet te filmy które mają napisy mają je najczęś­ciej w formie która niekoniecznie oznacza ide­al­ny dostęp do ścież­ki dźwiękowej fil­mu. Choć w przy­pad­ku osób posługu­ją­cych się językiem ang­iel­skim zawsze moż­na sko­rzys­tać z wer­sji anglo­języ­cznych napisów dla osób niedosłyszą­cych – pamię­ta­j­cie jed­nak że oznacza to jeszcze więk­sze pogłębian­ie się granic w dostępie do kul­tu­ry. Bo oznacza to, że oso­ba niedosłyszą­ca prag­ną­ca obe­jrzeć „dobrze” film musi dodatkowo jeszcze całkiem dobrze opanować język ang­iel­s­ki co jak wszyscy wiemy nie jest proste.

Po dziesiąte – w Polsce wedle danych GUS wśród osób pomiędzy 15 a 70 rok­iem życia 14% jest dotknię­tych mniejszą lub więk­szą wadą słuchu. Daje to 850 tys. osób. Ok 100 tys. osób posługu­je się językiem migowym. To właśnie o tych setkach tysię­cy nie myślimy.

Awesome+subtitle_57b783_4100424

O wielu rzeczach nie myślimy. Bo nie musimy myśleć. Nie musimy stać przed półką z fil­ma­mi i zas­tanaw­iać się który będzie dla nas dostęp­ny. Nie musimy zas­tanaw­iać się nad tym czy film który chcieliśmy zobaczyć w kinie pojawi się na nośniku w formie która poz­woli nam na dostęp­ność. Nie musimy w ogóle odwracać pudeł­ka kiedy kupu­je­my film. Nie intere­su­je nas gdzie zna­j­du­je się infor­ma­c­ja, jak jest podana i czy przy­pad­kiem na jej środ­ku nie ma nakle­j­ki. Nie stanowi dla nas prob­le­mu wejść, wziąć film z pół­ki i obe­jrzeć. Nie musimy się zas­tanaw­iać czy napisy do naszego fil­mu są dostęp­ne online, czy zostały przez kogoś przy­go­towane na boku i jak je zgrać z zawartoś­cią pły­ty. Jed­nak to, że o czymś nie musimy myśleć nie znaczy, że nie powin­niśmy. Nie wiem jak zmienić to co udało mi się zobaczyć. Wyda­je mi się, że jedyne co mogę w tym momen­cie zro­bić to otworzyć oczy też wam. Kino jak to mówią od cza­su gdy pow­stało jest najbardziej demokraty­czną ze sztuk. Wyda­je się jednak,że w naszym wyda­niu jest to demokrac­ja w której brać mogą udzi­ał tylko ci którzy doskonale słyszą i widzą. Ja takiej demokracji nie chcę. Bo kino jak to kino – powin­no być dla wszys­t­kich.

Ps: Dane we wpisie pochodzą z rapor­tu sporząd­zonego w 2014 roku przez zespół Rzeczni­ka Praw oby­wa­tel­s­kich o sytu­acji osób głuchych w Polsce. Dane doty­czące dostępu do filmów są tam zaprezen­towane także z dany­mi doty­czą­cy­mi dostęp­noś­ci do telewiz­ji, teatru i innych form kul­tu­ry.

Ps2: O ile wywieranie presji na dys­try­b­u­torów może być trudne – zwłaszcza że dzi­ała­ją oni w sposób chao­ty­czny to wyda­je się,że powin­no się wywrzeć presję na PISF by otrzy­manie przez film dotacji było uza­leżnione od późniejszego udostęp­nienia go w formie która będzie oznacza­ła że każdy oby­wa­tel może obe­jrzeć film przy­go­towany z pieniędzy do których jako podat­nik się dołożył. Oczy­wiś­cie wiem że PISF dzi­ała na pod­staw­ie ustawy i pewnie jeśli w ustaw­ie nic nie ma to i zasadę trud­no zmienić, ale Insty­tut ma ter­az nową sze­fową i to było­by takie piękne posunię­cie na początek kadencji.

Ps3: Fun­dac­ja Kul­tu­ry Bez Bari­er zaj­mu­je się udostęp­ni­an­iem filmów i spek­tak­li osobom niedowidzą­cym i niedosłyszą­cym. Warto cho­ci­aż­by pol­u­bić jej stronę na face­booku cho­ci­aż­by po to by móc na bieżą­co śledz­ić i wspier­ać ludzi zaj­mu­ją­cych się wyrówny­waniem dostępu do kul­tu­ry.

22 komentarze
0

Powiązane wpisy