Home Ogólnie Szata zdobi człowieka czyli 10 ulubionych flilmowych sukienek zwierza

Szata zdobi człowieka czyli 10 ulubionych flilmowych sukienek zwierza

autor Zwierz

Hej

Niekiedy są takie dni kiedy zwier­zowi naprawdę się nie chce pisać. Może was to dzi­wić biorąc pod uwagę, że zwierz jed­nak pisze codzi­en­nie — nie mniej każde­mu zdarza­ją się gorsze dni — głównie wtedy kiedy znalezie­nie tem­atu wpisu jest nieco bardziej skom­p­likowane (może­cie nie wierzyć, ale są dni kiedy nawet w Internecie nic nie ma).  W takie dni zwierz bie­ga po Internecie szuka­jąc co raz to nowych tem­atów — z nie znanych sobie powodów, najczęś­ciej zwierz  lądu­je na stronach z modą — może dlat­ego, że więcej tam obrazków niż treś­ci. Początkowo zwierz chci­ał was zaszczy­cić wpisem o tym jak relaty­wnie niewiele jest filmów o modzie jako takiej ale uświadomił sobie, że nie cier­pi pisać o fil­mach o modzie, potem zwierz miał napisać o luk­susie ale doszedł do wniosku, że zan­im zna­jdzie cokol­wiek ciekawego do napisa­nia wze­jdzie słońce, potem zaś zwierz włączył telewiz­or (w poszuki­wa­niu inspiracji) a tam czekał na niego Seks w Wielkim Mieś­cie 2 — film który przypraw­ia zwierza o pal­pi­tac­je ser­ca — jed­na rzecz jaka zwier­zowi się w nim podo­ba to sukien­ka Car­rie w jed­nej sce­nie. I wtedy zwierza olśniło. Czemu nie miał­by sobie dać odrobinę wol­nego i podzielić się z wami jed­ną ze swoich ulu­bionych rozry­wek. Otóż zwierz rzad­ko zwraca uwagę na kostiumy. Najczęś­ciej mu się podoba­ją lub nie podoba­ją . Z jed­nym wyjątkiem — zwierz zawsze zwraca uwagę na ładne sukien­ki. Kat­a­logu­je je sobie w głowie i lubi cza­sa­mi jest oglą­dać w Internecie — zwierz wie, że nie jest w tym osamot­niony (ogól­nie chy­ba połowa ludzi oglą­da w Internecie rzeczy które po pros­tu uważa­ją za ładne) ale może się z wami podzielić.  Zwierz nie wie czy takie wpisy mają więk­szy sens ale go baw­ią, a ponoć prowadzi tego blo­ga dla zabawy J

Keira Knight­ley- Poku­ta — zielona sukien­ka Keiry z Poku­ty została kiedyś uznana za najład­niejszą fil­mową sukienkę w his­torii. Zwierz nie wie czy to nie prze­sa­da ale musi przyz­nać, że tu jego gust nie rozmi­ja się za bard­zo z gustem sze­ro­kich mas. Zielony mate­ri­ał i krój który może się ład­nie ułożyć wyłącznie na bard­zo wysok­iej, bard­zo szczupłej kobiecie i ten flirt z przeszłoś­cią (choć zwierz odnosi wraże­nie że w lat­ach 30 raczej nikt nie założył­by aż tak wyzy­wa­jącej sukien­ki) — wszys­tko to razem skła­da się na praw­ie ide­al­ny fil­mowy strój. Zwierz zas­tanaw­ia się czy sukien­ka wyglą­dała­by tak dobrze nos­zona nie koniecznie przez aktorkę i nie koniecznie w filmie, ale tu speł­nia ide­al­nie swo­ją rolę. Co ciekawe na krój miał wpływ sce­nar­iusz — zwierz nie chce zbyt wiele zdradzać — ale reżyser dość wyraźnie powiedzi­ał twór­czyni kostiumów, że sukien­ka musi mieć roz­cię­cie z przo­du.

 Zwierz zas­tanaw­ia się czy to nie jest jeden z tych przy­pad­ków że sukien­ka jest pięk­na na określonej aktorce w określonym filmie

Clemense  Poesy? — Har­ry Pot­ter  i Insyg­nia śmier­ci — ślub­na sukien­ka  Fleur spodobałą się zwier­zowi już w chwili w której po raz pier­wszy zobaczył ją na ekranie.  Krój, aplikac­ja w postaci dwóch czarnych pawi wydawała się jed­nocześnie pięk­na i odrobinę mag­icz­na. Dopiero  potem pojaw­iła się kon­trow­er­s­ja — otóż sukien­ka którą w filmie nosiła Posey była niemal iden­ty­cz­na jak jed­na z sukienek z kolekcji Alek­san­dra McQueena. I to nie trochę podo­ba — serio prak­ty­cznie iden­ty­cz­na.  Zwierza to jed­nak nie zniechę­ciło do sukien­ki — przede wszys­tkim dlat­ego, że Alek­sander McQueen (a właś­ci­wie jego dom mody) zawsze należał do ulu­bionych zwierza (oczy­wiś­cie wirtu­al­nie bo na pro­jek­ty domu mody McQueena zwierz może co najwyżej popa­trzeć). Nadal jest to jed­na z ład­niejszych sukienek jakie zwierz widzi­ał w filmie a na pewno  najład­niejsza fil­mowa sukien­ka ślub­na.

 Jeśli jesteś­cie ciekawi jak wyglą­dał pro­jekt Alek­san­dra McQueena może­cie porów­nać tutaj

Jen­nifer Lopez — CelaEiko Ish­io­ka jest odpowiedzial­na za niezbyt lubiane przez zwierza stro­je do Immor­tals ale także za bard­zo piękne kostiumy do Mir­ror Mir­ror. Jed­nak na zwierzu (jak chy­ba na bard­zo wielu widzach) najwięk­sze wraże­nie zro­biły stro­je w Celi. Zwłaszcza sukien­ka Jen­nifer Lopez spodobała się zwier­zowi — było w  niej coś niesamowicie sur­re­al­isty­cznego i zupełnie nie z tego świa­ta. Zwierz musi powiedzieć, że sukien­ka jeszcze bardziej podo­ba mu się bez Jen­nifer Lopez w środ­ku. Nie żeby aktor­ka w niej źle wyglą­dała — po pros­tu to taki rodzaj sukien­ki, który chy­ba najlepiej wyglą­da na manekinie. Z resztą sami rzu­ci­cie okiem i oceń­cie.

 

 Jeden z niewielu przy­pad­ków kiedy zwier­zowi sukien­ka najbardziej podo­ba się na manekinie

 

Auro­ra — Śpią­ca królew­na — zwierz miał wąt­pli­woś­ci czy umieszczać tu sukienkę ani­mowaną (te są najlep­sze bo zawsze dobrze leżą na aktorce — jak­by na nią szyte) jed­nak okazu­je się, że więk­szość rank­ingów wymieni­a­ją­cych ładne fil­mowe sukien­ki wymienia tą w której kop­ciuszek poszedł na bal. Zwierz nigdy tego nie zrozu­mi­ał. Nato­mi­ast będąc dziecię­ciem od samego początku pokochał sukienkę Śpiącej Królewny — może dlat­ego, ze była trochę kan­ci­as­ta, może dlat­ego, ze zwier­zowi w ogóle podobała się ani­mac­ja w tym filmie. Choć jed­no zwierz zaz­naczyć musi. Nigdy nie zrozu­mi­ał jak ktokol­wiek mógł sądz­ić że różowy mógł być lep­szym kolorem.

 Zwierz musi powiedzieć, że nie wie czy moż­na liczyć sukien­ki ani­mowane ale jest ciekawy — czy komukol­wiek ta sukien­ka podo­ba się bardziej w różu?

 

Isabelle Adjani — Królowa Mar­got — zdaniem zwierza Królowa Mar­got jest jed­nym z najlep­szych kostiu­mowych filmów jakie kiedykol­wiek nakrę­cono. Świet­nie zagrany, cud­own­ie nakrę­cony z dobrze napisanym sce­nar­iuszem (zwierz wie, że to ekraniza­c­ja powieś­ci), który spraw­ia, że wydarzenia his­to­ryczne (o których wiemy jak się rozwiną)  oży­wa­ją na ekranie. Jed­nak tym co zwier­zowi od razu się spodobało to właśnie kostiumy — piękne ale nie tak czys­to ide­alne jak w wielu fil­mach kostiu­mowych gdzie moż­na dojść do wniosku, że co chwila wszyscy robili przepierkę. Najbardziej zwier­zowi spodobała się sukien­ka nos­zona przez niezbyt zach­wyconą Mar­go w dniu ślubu. Zwierz uważa że lep­iej pokazać niż opowiadać więc jedynie pro­ponu­je rzu­cić okiem na zdję­cie poniżej.

 Zwierz zawsze miał słabość do połączenia czarwonego i białego (jak patri­o­ty­cznie) ale najbardziej podo­ba mu się wzór na sukience. Nieste­ty tak ład­nego zdję­cia bez okład­ki cza­sopis­ma zwierz nie znalazł w sieci.

 

 

Audrey Hep­burn — Sab­ri­na — kiedy pisze się o ład­nych sukienkach z filmów niemal wszyscy wymieni­a­ją sukienkę Hep­burn z Śni­ada­nia u Tiffanego lub niesamow­ity kostium który nosiła na planie MY Fair Lady. Cóz zdaniem zwierza sukien­ka ze Śni­ada­nia u Tiffanego tak się opa­trzyła, że dziś właś­ci­wie nie robi wraże­nia zaś kostium z My Fair Lady jest odrobinę za bard­zo kostiu­mowy (zwierz wie, że to trochę masło maślane ale ma nadzieję, ze rozu­miecie o co mu chodzi). Nato­mi­ast zwierz abso­lut­nie zakochał się w sukience w której Audrey Hep­burn nosiła w Sabrinie. Cała akc­ja fil­mu opiera się na założe­niu że brzy­d­ka i niepo­zor­na Audrey zamienia się w pię­kność i zawraca w głowie Bog­a­r­towi i jego bratu. Ponieważ w przy­pad­ku prześlicznej aktor­ki trud­no wywołać taki efekt byśmy naprawdę zrozu­mieli jak bard­zo zmieniła się bohater­ka.  Przepięk­na sukien­ka w cud­ownym klasy­cznym kro­ju z piękny­mi kwia­towy­mi aplikac­ja­mi pozwala naty­ch­mi­ast zrozu­mieć dlaczego obaj panowie stra­cili głowy.

 Zwierz nie jest w stanie stwierdz­ić czy sukien­ka jest biało czarna czy też ma kolor którego zwierz nie pamię­ta (widzi­ał film bez koloru). W każdym razie taki krój i takie zdo­bi­enia niezwyk­le się zwier­zowi podoba­ją.

 

Grace Kel­ly — Okno na pod­wórze — zwierz nie będzie przed wami ukry­wał, że nie pamię­ta tej sukien­ki z fil­mu. W sum­ie z fil­mu pamię­ta jedynie wzras­ta­jące uczu­cie zagroże­nia. Po raz pier­wszy natrafił na zdję­cie sukien­ki w Internecie kiedy kiedyś z nudów przeglą­dał które filmy dostały Oscara za najlep­sze kostiumy. Zdaniem zwierza siła takiej sukien­ki tkwi przede wszys­tkim w jej pros­to­cie — rozk­los­zowana spód­ni­ca i biel połąc­zona z czernią, tu naprawdę trud­no się pomylić. Tym razem zwierz jest tego abso­lut­nie przeko­nany — aktor­ki która ja nosi. Styl lat 50 i 60 wyglą­dał na Grace Kel­ly lep­iej niż na jakiejkol­wiek innej aktorce, a w fil­mach Hitch­coc­ka wyglą­dały wręcz niesamowicie. Najlep­szym przykła­dem — że w niemal każdym zestaw­ie ład­nych fil­mowych sukienek pojaw­ia się Grace Kel­ly w różnych stro­jach niemal zawsze z fil­mu Hitch­coc­ka.

 

 Zwierz ma wraże­nie, że Grace Kel­ly moż­na było ubrać dowol­ną sukienkę w takim kro­ju i moż­na było osi­ag­nąć wspani­ały efekt.

 

Cate Blanchett —  Eliz­a­beth Zło­ty Wiek — zwierz może uważać że film jest bez­nadziejny (bo jest bez­nadziejny!) ale trze­ba przyz­nać, że nawet jeśli sce­narzys­ta uciekł z cyrkiem to jed­nak twór­cy fil­mu zad­bali by nie dało się tego dojrzeć zza pięknych stro­jów. Oczy­wiś­cie tu kostiu­mol­o­gom na pomoc przyszła oczy­wiś­cie ówczes­na moda. Nie mniej  żół­to — zło­ta sukien­ka — połąc­zona (jak widać na zdję­ciu) ze stroikiem z piór spraw­ia wraże­nie jed­nocześnie czegoś bard­zo z epo­ki jak i nowoczes­nego. Zwierz ma pon­ad­to słabość do jas­nych sil­nych kolorów wyko­rzysty­wanych w kostiu­mach. W każdym razie mimo, że film nigdy się zwier­zowi nie spodobał to DVD z jego kopią ma między inny­mi z powodu kostiumów.

 Zwierz uwiel­bia jasne bijące po oczach kolory a jeszcze mate­ri­ał w roślin­ny wzór i zwierz jest w sidómym niebie.

 

Michele Pfeif­fer — Wiek Niewin­noś­ci — ponown­ie zwierz zach­wyca się sukienką z fil­mu kostiu­mowego ale najwyraźniej tak zwierz ma że podoba­ją mu się sukien­ki nie modne. Pfeif­fer gra w filmie kobi­etę wciąż bal­an­su­jącą na grani­cy skan­dalu. Potrze­ba wielu słów by opisać taką skom­p­likowaną, nieza­leżną postać, ale kiedy pojaw­ia się w filmie w pięknej czer­wonej sukience od razu wiado­mo z jaką kobi­etą i z jaką postacią mamy do czynienia. Co więcej Michele Pfeif­fer która w tym filmie częs­to wyglą­da jak nie dopa­sowana urodą do cza­sów w tym jed­nym stro­ju wyglą­da (przy­na­jm­niej zdaniem zwierza) dokład­nie tak jak powin­na.

 Czer­wone sukien­ki to w sum­ie tem­at na osob­ny blo­gowy wpis. A właś­ci­wie upadłe kobi­ety w czer­wonych sukienkach Ta jest z całą pewnoś­cią wśród zwierza ulu­bionych.

 

Rachel Weisz — Źródło — ponown­ie śred­ni film, który zwierz po pier­wsze lubi, po drugie zwró­cił w nim uwagę na stro­je. Akc­ja dzieje się na trzech płaszczyz­nach cza­sowych — przeszłoś­ci, ter­aźniejs­zoś­ci i przyszłoś­ci.  W seg­men­cie dzieją­cym się w przeszłoś­ci Weisz gra Hisz­pańską królową w której kocha się konkwis­ta­dor (grany przez Hugh Jack­mana) — nie trud­no się z resztą domyślać, dlaczego. Weisz wyglą­da abso­lut­nie cud­own­ie w sukience uszytej wedle odpowied­niego dla epo­ki kro­ju. Zwier­zowi podo­ba się jed­nak przede wszys­tkim dobór różnego rodza­ju mate­ri­ałów — nor­mal­nie sukienek się już tak nie szy­je (albo szy­je się tak tylko bard­zo dro­gie sukien­ki) a zwier­zowi zawsze się to bard­zo podo­ba.


 Im zdłużej zwierz przyglą­da się tej sukni tym bardziej ma wraże­nie, że doskonale wie jaka jest fak­tu­ra tego mate­ri­ału. Miewa­cie cza­sem takie uczu­cie? 

 

Dobra macie dziesięć sukienek, które zwier­zowi niezwyk­le się podoba­ją. Zwierz nie wie czy świad­czą one o jakimś spójnym guś­cie choć z punk­tu widzenia zwierza wszys­tkie łączy to samo — są  bard­zo ładne. Jeśli macie niedosyt zwierz bard­zo pole­ca Ten Blog ( gdzie zwierz trafił przy­pad­kowo szuka­jąc ilus­tracji do wpisu) na którym nie ma nic innego tylko śliczne sukien­ki z różnych filmów. Oczy­wiś­cie zwierz nie był­by sobą  gdy­by nie zapy­tał też swoich czytel­ników czy mają jakieś kraw­ieck­ie typy. Zawsze fajnie popa­trzeć na to co przy­cią­ga uwagę innych — zwłaszcza, że kto wie może czeka­ją zwierza jakieś kraw­ieck­ie olśnienia. Chy­ba, że tylko zwierz jest taki sza­lony, że kolekcjonu­je w głowie swo­je ulu­bione fil­mowe sukien­ki. Ale ma dzi­wne wraże­nie, że zde­cy­dowanie nie należy tu do jakiejś dzi­wnej mniejs­zoś­ci.

 

Ps1: Zwierz wie, że powinien podać nazwiska pro­jek­tan­tów sukienek ale ponieważ on sam nigdy na to nie zwraca uwa­gi a kostiu­molo­ga każdego fil­mu łat­wo znaleźć prosi o wybacze­nie w tej materii.

Ps2:  jak zapewne może­cie się domyślać zwierz prak­ty­cznie nie posi­a­da sukienek a tych które posi­a­da nie nosi.

0 komentarz
0

Powiązane wpisy