Home Ogólnie Takie sobie zdolności czyli o tym co potrafią aktorzy (poza graniem)

Takie sobie zdolności czyli o tym co potrafią aktorzy (poza graniem)

autor Zwierz

Hej

Dziś będzie wpis z cyk­lu tych, które zwierz ma zawsze w głowie i tylko cią­gle odkła­da ich napisanie na później. Zwierz ma kil­ka takich tem­atów, które są ciekawe, ale nie aż tak ciekawe i jakoś zawsze wypa­da coś ważniejszego. Ponieważ jed­nak zwierz doskonale wie, że dziś znacz­na część z was cała jest z czeka­nia to tekst nie będzie wyma­gał od was zbyt wiele wysiłku intelek­tu­al­nego. A o czym będzie? Widzi­cie wszyscy żyje­my trochę w przeko­na­niu, że nikt nie powinien posi­adać zbyt wielu umiejęt­noś­ci. Tak, więc kiedy dowiadu­je­my się, że ktoś jest aktorem dopuszcza­my do siebie, że może umieć śpiewać czy tańczyć, ale to mniej więcej tyle. Resz­ta wyda­je się nad­datkiem do dość pożą­danej umiejęt­noś­ci. Tym­cza­sem jak wszyscy ludzie aktorzy posi­ada­ją też oprócz swo­jego daru udawa­nia ludzi, którzy nie ist­nieją całkiem spory zapas umiejęt­noś­ci, które wynieśli a to z cza­sów szkol­nych a to po pros­tu poświę­cili temu czas nieprzez­nac­zony na aktorstwo. Ale zwierz wcale nie ma was zami­aru zanudzać listą ludzi wszech­stron­nych. Zami­ast tego wybrał kil­ka filmów i seri­ali gdzie świado­mi uzdol­nień swoich aktorów reży­serzy i sce­narzyś­ci spec­jal­nie wyko­rzys­tali je na planie. Niekiedy będą to umiejęt­noś­ci nieco bardziej banalne niekiedy dość niespodziewane. Oczy­wiś­cie to wybór niepełny, super subiek­ty­wny i opar­ty po trosze o to, co zwierz ma w głowie.

Dziś będzie o aktorach którzy są jak Check­ov i potrafią zro­bić coś więcej niż grać (i oczy­wiś­cie jeźdz­ić kon­no). Gif stąd

Christi­na Hen­dricks — w jed­nym z sezonów Mad Men grana przez Hen­dricks Joan — namówiona przez swo­jego męża, (co jest w ogóle podłym i wred­nym typem) zabaw­ia goś­ci gra­jąc na ako­rdeonie. Sce­na, choć na pier­wszy rzut oka wyda­je się trochę dzi­w­na doskonale pokazu­je wid­zowi, że bohater­ka zde­cy­dowanie nie wybrała dobrego mężczyzny dla siebie. Zwierz przez dłuższy czas zas­tanaw­iał się, dlaczego twór­cy zde­cy­dowali się by bohater­ka grała na ako­rdeonie. Początkowo zwierz pomyślał, że może ówcześnie ako­rdeon był — jak bywał w Polsce — instru­mentem tan­im kupowanym dzieciom, które miały się uczyć na czymś grać ale rodz­iców nie było stać na żaden dro­gi instru­ment. I choć pewnie taka myśl przyświecała twór­com seri­alu (nie jest to aż tak niepraw­dopodob­ne) to zapewne bard­zo w decyzji pomógł fakt, że Christi­na Hen­dricks po pros­tu umie grać na ako­rdeonie.

Patrick Dempsey — jeśli widzieliś­cie film Moja Dziew­czy­na Wychodzi za Mąż pewnie zwró­cil­iś­cie uwagę, na scenę gdzie bohater żonglu­je talerza­mi poma­ga­jąc swo­jej przy­jaciółce w zaku­pach, potem w jed­nym z odcinków dziesiątego sezonu Grey’s Anato­my aktor ponown­ie żon­glował (w odcinku z przyję­ciem). Tym razem zwierz nie ma wąt­pli­woś­ci, że twór­cy filmów zde­cy­dowali się na takie wyjś­cie z prostego powodu — zan­im Dempsey zaczy­nał swo­ją kari­erę aktorską jeszcze, jako dzieci­ak spec­jal­i­zował się w żon­glowa­niu, zdoby­wa­jąc nawet nagrody na konkur­sach (serio są konkursy dla żon­glerów). Sko­ro, więc ma się na planie akto­ra, który może podrzu­cać na raz kil­ka talerzy i żad­nego nie rozbić‑, czemu tego nie wyko­rzys­tać. Biorąc pod uwagę, że ter­az aktor z całkiem sporym powodze­niem star­tu­je w wyś­ci­gach samo­chodowych (stara dobra trady­c­ja wśród aktorów ści­gał się prze­cież też Paul New­man) to może niedłu­go zobaczymy jego bohat­era zasuwa­jącego z niesły­chaną pręd­koś­cią w swoim autku.

Pierce Bros­nan — jak wiado­mo do aktorstwa są trzy dro­gi — jed­na zaczy­na się od szkol­nego przed­staw­ienia, dru­ga od chę­ci bun­tu prze­ci­wko rodz­i­com i trze­cia, kiedy zwiewa się z cyrkiem. Bros­nan z cyrkiem nie zwiał, co nie zmienia fak­tu, że przez pewien czas wys­tępował, jako artys­ta cyrkowy — zaj­mu­jąc się połykaniem ognia. Zwierz nie pamię­ta, kiedy posi­adł ową infor­ma­cję ale nie zmienia to fak­tu, że kiedy w jed­nym z odcinków Rming­tona Steele (seri­alu ABC który uczynił Bros­nana sławnym) trze­ba było pod przykry­wką pra­cow­ać w cyrku, zgad­ni­j­cie czym zajął się grany przez niego bohater? Oczy­wiś­cie zwierz nie dzi­wi się twór­com seri­alu. Choć dzi­wi się komukol­wiek, kto ser­i­al ubez­pieczał ser­i­al wyraz­ił na to zgodę. Wiado­mo prze­cież, że uszkod­zony aktor to najwięk­sza zmo­ra twór­ców fil­mowych.

Zwierz pamię­ta, że oglą­da­jąc tą scenę czuł że coś jest w niej dzi­wnego. Ter­az jed­nak wszys­tko mu się zgadza.

Har­ri­son Ford — Hol­ly­woodz­ka leg­en­da głosi, że gdy­by Ford nie zdobył kilku całkiem dochodowych ról pewnie nadal pra­cow­ał­by, jako sto­larz. Oczy­wiś­cie, kiedy syp­ią się role w takich nis­zowych fil­mach jak Gwiezdne Wojny czy Indi­ana Jones nikt nie myśli o deskach i troci­nach. Co nie zmienia fak­tu, że zwierz zawsze się zas­tanaw­ia czy te kil­ka scen z bohaterem fil­mu Świadek, w których doskonale radzi on sobie właśnie w drob­nych pra­cach sto­lars­kich nie wynika­ją z fak­tu, że reżyser nie bał się, że aktor postaw­iony w warszta­cie sto­larskim nie będzie wiedzi­ał, co ze sobą zro­bić i dokona auto amputacji kilku pal­ców.  Jed­nak to chy­ba tyle ze sto­lars­kich wyczynów For­da na ekranie, bo nie za bard­zo lubi on do tych cza­sów swo­jej kari­ery wracać.

Neil Patrick Har­ris — aktor poza tym, że gra tańczy i śpiewa jest też całkiem uzdol­nionym iluzjon­istą. Jego miłość do mag­icznych sztuczek została najwyraźniej dostrzeżona przez sce­narzys­tów How I Met Your Moth­er bo ostat­nie sezony to właś­ci­wie popis zdol­noś­ci akto­ra, którego bohater Bar­ney niemal przez zupełny przy­padek także kocha mag­iczne sztucz­ki. To zdaniem zwierza nie może być przy­padek, co więcej — biorąc pod uwagę jak niekiedy waż­na dla fabuły odcin­ka jest umiejęt­ność wyko­na­nia, przez Bar­neya mag­icznego tricku moż­na to uznać za jeden z lep­szych przykładów jak oso­biste umiejęt­noś­ci i zain­tere­sowa­nia akto­ra przekłada­ją się na charak­ter i przy­gody jego bohat­era w seri­alu. Szko­da jedynie, że mag­iczne sztucz­ki pokazy­wane w telewiz­ji nie robią za bard­zo wraże­nia – w końcu tylko oglą­da­jąc je na żywo zada­je­my sobie pytanie – jak to jest możli­we.

Ed Helms — zapewne kojarzy­cie akto­ra z Kac Vegas gdzie śpiewa przeu­roczą piosenkę akom­pa­ni­u­jąc sobie na fortepi­anie. Praw­da jest taka, że aktor, który umie grać na fortepi­anie i ma całkiem niezły głos po pros­tu tą piosenkę napisał zaś reżyser, który uznał, że będzie doskonale pasować do atmos­fery pro­dukcji dorzu­cił ją do fil­mu. Co oczy­wiś­cie zaowocow­ało koniecznoś­cią powróce­nia (już w pełni świadomie i zaplanowanie) do śpiewa­nia w drugim Kac Vegas. Oczy­wiś­cie, śpiewanie i granie nie jest czymś szczegól­nie dzi­wnym, ale to doskon­ały przykład jak cza­sem dzi­wne sce­ny w fil­mach należy przyp­isać kreaty­wnoś­ci wszys­t­kich twór­ców nie tylko zrzu­cać je na sce­narzys­tów. Zresztą wyko­rzysty­wanie śpiewa­ją­cych aktorów na ścieżkach dźwiękowych nie jest odosob­nionym pomysłem. Twór­cy Zmierzchu wyko­rzys­tali piosenkę śpiewaną przez Pat­tin­sona na ścieżce dźwiękowej (nie jest to nawet złe), ale już skom­ponowaną przez niego melodię do fil­mu zastąpili pro­fesjon­al­nym kawałkiem sound­tracku.

Robi­e­nie mag­icznych sztuczek doskonale pasu­je do postaci Bar­neya ale zwierz nie ma wąt­pli­woś­ci, że fakt że NPH trud­ni się ama­torsko mag­ią jest tu nie bez znaczenia

Rowan Atkin­son — zapewne nie wszyscy wiedzą, ale Rowan Atkin­son uwiel­bia jeźdz­ić szy­bki­mi samo­choda­mi i co więcej dość dobrze się na nich zna. Nie pozostało to bez wpły­wu na film John­ny Eng­lish — pomi­ja­jąc fakt, że będą­cy naprawdę dobrym kierow­cą Atkin­son uparł się na prowadze­nie samo­chodu właś­ci­wie we wszys­t­kich sce­nach, przy których ludzie z firmy ubez­pieczeniowej nie dostawali od razu zawału to w drugiej odsłonie fil­mu jego samochód wyposażony jest w niesły­chanie moc­ny i niemal leg­en­darny w moto­ryza­cyjnych krę­gach prawdzi­wy sil­nik, który udało się pozyskać między inny­mi dzię­ki pasji i staran­iom Atkin­sona. Biorąc pod uwagę, że aktor znany jest głown­ie z seri­alu Jaś Faso­la gdzie porusza się śmiesznym małym samo­chodzikiem, który zde­cy­dowanie nie pozwala bić reko­rdów szy­bkoś­ci, trud­no się dzi­wić, że aktor chci­ał sobie na planie trochę pojeźdz­ić.

Bene­dict Cum­ber­batch — żeby nie zostaw­ić was zupełnie bez szlaku Sher­lock­owego. Twór­cy mogą zwierza przekony­wać, że to zupełny przy­padek, ale zdaniem zwierza nie bez wpły­wu na to, że Sher­lock w pier­wszym odcinku trze­ciego sezonu jeździ po mieś­cie moto­cyk­lem jest fakt, że Bene­dict jest znany z tego, że właśnie w taki sposób porusza się po mieś­cie. Oczy­wiś­cie i tak 90% jeżdże­nia na ekranie robią spec­jal­iś­ci (inaczej fir­ma ubez­pieczeniowa nie poz­woliła­by na pro­dukcję), ale fakt, ze moż­na wsadz­ić akto­ra na moto­cykl i nie bać się, że zro­bi sobie krzy­wdę, (co wcale nie jest trudne) na pewno zachę­ca sce­narzys­tów by wyko­rzys­tać taką wcale nie niezwykłą umiejęt­ność akto­ra. Zwłaszcza, że dobrze wiedzieć, że aktor naprawdę coś potrafi a nie tylko uda­je (zgod­nie z zasadą, że wszyscy potrafią jeźdz­ić kon­no).

Robert Downey Jr — jak wiado­mo (ok może nie powszech­nie, ale przy­na­jm­niej zwier­zowi) aktor od dobrych paru, jeśli nie parunas­tu lat trenu­je chińs­ki boks. Zwierz nie wie czy jest w tym dobry, ale jest abso­lut­nie pewien, że ów fakt wzię­to pod uwagę w cza­sie chore­ografii scen wal­ki w Sher­locku Holme­sie. Choć nikt tak do koń­ca nie jest w stanie powiedzieć, jakie są zasady sztu­ki wal­ki, jaki­mi posługi­wał się Holmes (a był w nich mis­trzem) ale pewne jest to, że owa sztu­ka wal­ki w wyko­na­niu Downeya Jr. Ma więcej niż jeden cios prze­ję­ty z trenowanej sztu­ki wal­ki. Co aku­rat zdaniem zwierza jest bard­zo pozy­ty­wnym przykła­dem wyko­rzys­ta­nia już posi­adanych przez akto­ra zdol­noś­ci, zwłaszcza w sytu­acji gdzie właś­ci­wie trze­ba coś wymyślić od nowa.

Oczy­wiś­cie w więk­szoś­ci scen na moto­cyk­lu pomy­ka kaskad­er ale nie zmienia to fak­tu, że to niezły przykład jak sce­narzyś­ci decy­du­ją się dorzu­cić coś jeszcze bo wiedzą, że aktor nie będzie miał z tym więk­szego prob­le­mu.

OK zwierz nie ma dziesię­ciu przykładów (jest pewien, że tego jest mnóst­wo, ale zwierz pisał ten bard­zo późno w nocy, to znaczy później niż zwyk­le), ale w cza­sie swoich poszuki­wań dowiedzi­ał się czegoś nowego. Otóż okazu­je się, że aktor i komik Steve Mar­tin gra na Ban­jo. Ale nie tak jak więk­szość aktorów, którzy gra­ją na jakimś instru­men­cie nieźle o słuchamy ich tylko, dlat­ego, że są aktora­mi (przy całej sym­pa­tii dla Hugh Lau­riego zwierz ma wraże­nie, że jego płytę w połowie sprzedał Dok­tor House). Steve Mar­tin naprawdę doskonale gra na ban­jo. Ale tak naprawdę dobrze. Zwierz, który uwiel­bia dźwięk Ban­jo jest pod wraże­niem. I zostaw­ia was na koniec z bard­zo fajną piosenką przy akom­pa­ni­a­men­cie ban­jo.

Ps: Zwierz musi pra­cow­ać w poniedzi­ałek, więc wpis o Zło­tych Globach będzie dopiero we wtorek. Zaś wpis o Sher­locku będzie jak tylko zwierz go napisze. Co oznacza, ze może pojaw­ić się jeszcze w nocy.

Ps2: Dziś Zwierz OK 17 jest w Radiu Eska. Będzie mówił o Sher­locku. To tak ostat­nie przy­pom­nie­nie.

32 komentarze
0

Powiązane wpisy