Home Ogólnie W Polskę jedziemy drodzy czytelnicy czyli 5 miast o których nie pomyślicie planując wycieczkę

W Polskę jedziemy drodzy czytelnicy czyli 5 miast o których nie pomyślicie planując wycieczkę

autor Zwierz
W Polskę jedziemy drodzy czytelnicy czyli 5 miast o których nie pomyślicie planując wycieczkę

Lato się kończy, podob­nie z liczbą dni urlopu która została do wyko­rzys­ta­nia. Człowiek by gdzieś wyskoczył ale nie za bard­zo jest gdzie i za co. Zwłaszcza że prze­cież już się obskoczyło Kraków, Poz­nań, Wrocław i Gdańsk. Dlat­ego zwierz chci­ał­by wam dziś – korzys­ta­jąc ze swoich doświad­czeń – napisać o kilku mias­tach które może nie przy­chodzą jako pier­wsze do głowy kiedy myśli się o podróżach po Polsce, a które mogą bard­zo przy­jem­nie zaskoczyć.

Katow­ice – zwierz właśnie z Katow­ic wró­cił więc jest ich świeżo nawró­conym fanem. Po pier­wsze Katow­ice nie wyglą­da­ją jak inne Pol­skie mias­ta. W Polsce wiado­mo, że ma się najczęś­ciej jakąś niską zabu­dowę, stare mias­to, koś­ciół może jak­iś pałac albo zamek. Cza­sem wyższy budynek zwyk­le z dala od cen­trum. Katow­ice są inne – zwier­zowi trud­no znaleźć jak­iś punkt odniesienia ale po pros­tu widać na pier­wszy rzut oka że to mias­to które ma nieco inną his­torię. Co więcej – w ostat­nich lat­ach po Katow­icach prze­jechał sza­lony walec mod­ern­iza­cji i inwest­y­cji. Jest nowy dworzec (choć połąc­zony z Galer­ią Hand­lową to jed­nak pokazu­je jak dalekie może być takie połącze­nie od kosz­maru Poz­nańskiego), świeżo wyre­mon­towany rynek – który jest po pros­tu sporym miejskim placem, gdzie jest fontan­na ław­ki dla mieszkańców i… palmy. Do tego w około jeżdżą tramwa­je. Zwierza mało co ta zau­roczyło jak sposób syg­nal­i­zowa­nia czy moż­na prze­jść. Zami­ast zwykłej syg­nal­iza­cji przy prze­jś­ciu w poprzek torów są światła na zie­mi – jeśli danym torem nic nie jedzie i moż­na prze­jść diody świecą się na zielono, jeśli jeździ na czer­wono. Super pomysł, niby ta sama syg­nal­iza­c­ja a ład­niejsza i jakaś taka czytel­niejsza.

14142024_10208160725670744_2328634414171505235_n

Oko­lice Spod­ka po zmi­anach z ostat­nich lat zro­biły się śliczne i bard­zo przy­jazny dla prze­chod­niów

Wraże­nie robią też świeżo wyre­mon­towane i odnowione oko­lice Spod­ka – tu mamy olbrzy­mi kawałek świet­nie urząd­zonej przestrzeni pub­licznej. Zaczy­na się od Cen­trum Kon­fer­en­cyjnego (które spraw­ia wraże­nie jak­by było kawałkiem pog­niecionego wzgórza) potem mamy przestrzeń obok siedz­i­by NOSPR (która sama w sobie cieszy oko – zwłaszcza w środ­ku) a potem idziemy uporząd­kowanym teren­em aż do dawnej kopal­ni gdzie dziś jest Muzeum Śląskie). Wszys­tko to tworzy spójną przestrzeń, która nie tylko jest ład­na ale przede wszys­tkim sza­le­nie przy­jaz­na. Do tego jeszcze jak się zwierz dowiedzi­ał i przekon­ał – w Katow­icach właś­ci­wie w Cen­trum nigdzie nie jest daleko. Stąd dwa kro­ki spac­erkiem i zwierz był na uli­cy Mari­ack­iej. Ta zaś jest taką ulicą której np. w Warsza­w­ie strasznie braku­je – oto po pros­tu jest to właś­ci­wa dla naszych połud­niowych sąsi­adów uli­ca peł­na kna­jp i barów która w nocy peł­na jest ludzi. Moż­na nią chodz­ić, moż­na iść na genial­ną piz­zę (z pastą tru­flową) moż­na się napić licznych drinków i innych alko­holi. To bard­zo dobry sposób na zwieńcze­nie dnia.

14064268_10208160724990727_139162846835099536_n

Na tych torach koło NOSPR sto­ją leżacz­ki — i to są genialne leżacz­ki z których trud­no wstać

Zwierz nie pisze prze­wod­ni­ka ale może wam powiedzieć, że aby nudz­ić w Katow­icach to trze­ba umieć. Moż­na wsiąść w komu­nikację miejską i zobaczyć Nikiszowiec – robot­nicze osiedle wybu­dowane na początku XX wieku. Jeśli ktoś ma słabość do cegły to pewnie tam zostanie i już nie wró­ci.  Poza tym trze­ba pamię­tać, że Katow­ice to tylko cześć aglom­er­acji więc nic nie stoi na przeszkodzie by wsiąść do tramwa­ju i ruszyć na poz­nanie innych miast – cho­ci­aż­by Byto­mia. Warto zaz­naczyć, że np. z Warsza­wy do Katow­ic jedzie się szy­bko i kom­for­towo więc jeśli nie macie bard­zo ambit­nych planów to jednod­niowa wyciecz­ka będzie jak znalazł.

14055053_10208160724670719_8840642535440592387_n

Zwierz się zau­roczył Katowica­mi i może wam powiedzieć, że tam nawet blo­ki jakoś tak ład­niej wyglą­da­ją

Olsz­tyn – jak wiecie zwierz jest wielkim piew­cą urody Olsz­ty­na. To takie mias­to o którym człowiek wie, że ono ist­nieje ale jakoś nigdy nie ma w planach go odwiedz­ić. A to poważny błąd. Olsz­tyn jest miastem ład­nym i zad­banym. A przede wszys­tkim, ofer­u­ją­cym dużo więcej atrakcji niż moż­na się było­by spodziewać. Na początek może­cie oczy­wiś­cie zwiedz­ić stare mias­to i prze­jść się wzdłuż zre­wital­i­zowanego brzegu rze­ki Łyny.  Zna­jdziecie tam przeu­roczą fontan­nę przy której człowiek chci­ał­by siedzieć nieco dużej. Warto też wsiąść do now­iutkiego tramwa­ju (zwierz nie pole­cał Olsz­ty­na w cza­sie budowy tramwa­jów bo moż­na było stracić reszt­ki cier­pli­woś­ci kiedy wszys­tko było rozkopane) i prze­jechać się trochę po mieś­cie – zwłaszcza że tramwa­je są nowe kli­maty­zowane i wszędzie zna­jdziecie bile­tomaty. Czys­ta przy­jem­ność.  Nie jest też trud­no wskoczyć do auto­busu i pojechać na kam­pus uni­w­er­syte­tu Warmińsko Mazurskiego. W Polsce niewiele uni­w­er­sytetów ma kam­pusy a tu zna­jdziecie obraz­ki bard­zo przy­pom­i­na­jące uczel­nie zachod­nie. Budyn­ki uni­w­er­syte­tu otoc­zone zie­lenią, tuż obok Akademi­ki i jezioro, po którym moż­na sobie popły­wać row­erkiem albo usiąść na pomoś­cie i pomarzyć. A jak się wam znudzi to dwa kro­ki od mias­ta są piękne rez­er­waty bukowe.

13709780_10207830491735102_485491852574695974_n

Dosłown­ie dwa kro­ki od Olsz­ty­na moż­na znaleźć takie piękne bukowe lasy. Tu to moż­na o wszys­tkim zapom­nieć

Ale Olsz­tyn to także – jak wszyscy wiemy z wiadomego krymi­nały – jede­naś­cie jezior w obrę­bie mias­ta. Moż­na się śmi­ać ale to jest jed­na z najwięk­szych zalet Olsz­ty­na zwłaszcza jeśli jak zwierz lubi­cie jezio­ra ale nie przepada­cie za tą małą miejs­cowoś­cią tuż obok. Zwierz lubi mias­to i wiz­ja że może mieć w cza­sie wakacji jed­nocześnie kino i jezioro bard­zo mu się podo­ba. W Olsz­tynie jest ter­az cud nad cud­a­mi, opisy­wana przez zwierza wcześniej na blogu nowa plaża miejs­ka – pięknie przy­go­towana, zagospo­darowana i zachę­ca­ją­ca by rzu­cić wszys­tko i jechać nad jezioro. A tam atrakcji co nie miara i jeszcze jed­na z najlep­szych kna­jp jakie zwierz zna tuż obok. Do Olsz­ty­na moż­na bard­zo sym­pa­ty­cznie i szy­bko dojechać pociągiem – a ostat­nio na tej trasie pocią­gi jeżdżą śliczne. Jeszcze tylko wyre­mon­tu­ją dworzec kole­jowy (a chy­ba się do tego przymierza­ją) i nie będzie się czego w Olsz­tynie przy­czepić. Serio póki jeszcze jest trochę ciepła warto skoczyć i przekon­ać się na włas­ną rękę. Jeśli chce­cie przeczy­tać jeszcze trochę więcej o mieś­cie wystar­czy wpisać w wyszuki­warkę na blogu słowo Olsz­tyn a wskoczy wam sporo zwier­zowych wpisów.

13139204_10207345054879484_5706887165828756683_n

Kor­towo to miasteczko uni­w­er­syteck­ie jak z amerykańs­kich filmów. Nawet jezioro mają.

Byd­goszcz – zwierz zwró­cił uwagę, że wszyscy cią­gle ciągną do Toru­nia a o Byd­goszczy mało kto pamię­ta. Jasne Toruń ma swo­je zale­ty i mnóst­wo gotyku ale Byd­goszcz nie ma się czego wsty­dz­ić. Po pier­wsze to jest naprawdę ładne mias­to. Zwierz zda­je sobie sprawę, że nie wszyscy są przeko­nani co do wiz­y­towa­nia miast po pros­tu ład­nych (w wakac­je wszyscy chcą mil­ionów zabytków) ale kiedy idzie się dziel­nicą wil­lową gdzie wszys­tkie budyn­ki cieszą oko i moż­na popa­trzeć sobie na wyp­ielęg­nowane ogród­ki i równo przy­cię­ty żywopłot to jakoś człowiekowi na świecie lep­iej. Zwierz jakoś ma wraże­nie, że wielu osobom umy­ka jak dużym i ważnym miastem jest Byd­goszcz.

opera-904115_640

Opera Byd­gos­ka to łatwy punkt ori­en­ta­cyjny dookoła niej zna­j­du­je się kil­ka najład­niejszych miejsc mias­ta

Jed­nak jeśli przy­jeżdżamy tylko na chwilkę to warto prze­jść się na nad­brzeże Brdy w kierunku wyspy Młyńskiej. Tu moż­na się poczuć jak­by ktoś nas tele­por­tował do nieco lep­szego a na pewno ład­niej utrzy­manego świa­ta. Obok imponu­jącej opery (która naprawdę ma ładne wnętrze) zna­jdziecie tu jed­no z ulu­bionych miejsc zwierza w całej Polsce. Wys­pa młyńs­ka przeszła w ostat­nich lat­ach rewital­iza­cję w najlep­szym sty­lu, jeśli szuka­cie w kra­ju ślicznego rozległego trawni­ka po którym moż­na po pros­tu bie­gać boso albo położyć się i cieszyć życiem, to bra­wo właśnie go znaleźliś­cie. Zwierz chy­ba nigdy nie przes­tanie zach­wycać się wyspą i jej zabu­dową ale przede wszys­tkim pomysłem by stworzyć miejsce które przede wszys­tkim jest dla ludzi, którzy mogą tam przyjść, dobrze się baw­ić i spędz­ić trochę cza­su na świeżym powi­etrzu. To takie miejsce gdzie naprawdę, moż­na spotkać młodych ludzi ćwiczą­cych chodze­nie po lin­ie (zwierz był świad­kiem). Do tego tuż obok nad kanałem zna­j­du­je się doskon­ała kna­j­pa- browar gdzie jedze­nie jest pyszne a piwo miejs­cowe. Czegóż chcieć więcej.

bydgoszcz-458312_640

Nad­brzeże Brdy jest naprawdę świet­nym miejscem do spac­erów — zwłaszcza że jest ład­nie zagospo­darowane

Jeśli już poleży­cie na wyspie Młyńskiej czy prze­jdziecie się wzdłuż Brdy koniecznie złap­cie tramwaj  wod­ny kur­su­ją­cy po rzece. Płynie się nim bard­zo miło i nie za szy­bko a po drodze jest śluza więc – dodatkowa atrakc­ja. Zwierz płynął tramwa­jem raz i bard­zo mu się podobało. Ponieważ w Byd­goszczy  i okoli­cach jest mnóst­wo wody to z tego co zwierz rozu­mie możli­we są jeszcze dłuższe rejsy wycieczkowe, ale z tej propozy­cji zwierz nie korzys­tał. Nie mniej – jeśli jedziecie na jeden czy dwa dni to nie zdoła­cie się znudz­ić. Zwłaszcza, że co wspom­ni­ał zwierz wcześniej – Byd­goszcz to duże mias­to, które ma wszys­tko czego człowiekowi potrze­ba, nawet jeśli pada. Na przykład jeden z najlep­szych teatrów w Polsce. Warto też wspom­nieć że z Byd­goszczy wywodzi się cukier­nia Sowa która ter­az pod­bi­ja kraj. Jeśli chce­cie pójść do tej pier­wszej ory­gi­nal­nej wyciecz­ka do Byd­goszczy jest obow­iązkowa.

most-uniwersytecki-904169_640

Most uni­w­er­sytec­ki w Byd­goszczy ponoć budzi kon­trow­er­sje ale kur­czę fajny jest

Białys­tok – zwierz musi powiedzieć, że ma trochę dość osób które bled­ną i milkną w prz­er­aże­niu ilekroć wspom­ni się że wyciecz­ka do Białegos­toku może być dobrym pomysłem. Mias­to ma złą sławę, ale praw­da jest taka, że pod­czas swoich wyjazdów do Białegos­toku zwierz jakoś nie zauważył by dla jed­no czy dwud­niowego turysty mias­to różniło się od wszys­t­kich innych w Polsce. Prawdą jest że w lat­ach 90 Białys­tok wyglą­dał trochę jak­by zatrzy­mał się w innej epoce (zwierz spędzał co roku wakac­je w Supraślu a trze­ba było się prze­siąść w Białym­stoku stąd zwierz pamię­ta) ale cza­sy te minęły i dziś jest to jak najbardziej ciekawe i ład­nie wyglą­da­jące mias­to.

Ratusz_Białystok

Po odremon­towa­niu głównego placu mias­ta Białys­tok ma naprawdę bard­zo sym­pa­ty­czne cen­trum

Jeśli przy­jedziecie do Białegos­toku auto­busem (ponown­ie z Warsza­wy jedzie się krótko) to być może prz­er­ażą was nieco oko­lice dwor­ca choć praw­da jest taka, że kil­ka lat temu dokład­nie tak samo wyglą­dał dworzec wschod­ni w Warsza­w­ie. Nie ma się co zniechę­cać tylko trze­ba się spac­erkiem udać w kierunku cen­trum mias­ta. Po drodze moż­na minąć Fil­har­monię Pod­laską położoną na grani­cy parku. Budynek nie jest jak­iś bard­zo piękny ale warto się mu przyjrzeć – bo niek­tórym się całkiem podo­ba. Stamtąd już naprawdę dwa kro­ki do budynków uni­w­er­syte­tu a stamtąd do cen­trum. Odnowiony Rynek Koś­ciusz­ki otwarto  w 2007 roku i od tamtego cza­su Białys­tok może się pochwal­ić bard­zo pięknym placem miejskim i przy­jazną dla turys­tów przestrzenią po której moż­na spacerować, coś zjeść i w ogóle cieszyć się pobytem w mieś­cie. Stamtąd znów tylko dwa kro­ki dziel­ną nas od Pałacu Bran­ic­kich. Jest to przepiękny budynek otoc­zony zad­banym ogro­dem i choć zwierz ma wraże­nie że w Polsce co dru­gi pała­cyk nazy­wany jest miejs­cowym Wer­salem to ten na wszelkie pochwały zasługu­je.  A jeśli znudzi się wam zwiedzanie to w Białym­stoku zwierz jadł jed­ną z najlep­szych sałatek w życiu i jeszcze pił pyszne wyra­bi­ane na miejs­cu piwo więc kuli­narnie nie zginiecie.

park-797904_640

Pałac Bran­ic­kich jest naprawdę śliczny i ma przepiękne ogrody

Ponown­ie zwierz nie będzie wam wyp­isy­wał wszys­t­kich atrakcji miejs­kich ale np. zapro­ponu­je wam że jak już będziecie w Białym­stoku to żebyś­cie korzys­ta­jąc z bliskoś­ci miejs­cowoś­ci wpadli do Supraśla. Supraśl to niby osob­na miejs­cowość ale dla mieszkańców Białegos­toku to taka dalej położona dziel­ni­ca. Zna­jdziecie tam pięknie odremon­towaną cerkiew, muzeum ikon i po pros­tu niesły­chanie mal­own­icze położone nad rzeką miasteczko, które jest tak ładne że nawet mieś­ci się tam szkoła plas­ty­cz­na co by uczniowie ganiali i uwiecz­niali pię­kno okol­i­cy. Zwierz ma do Supraśla olbrzy­mi sen­ty­ment ale myśli że nawet bez niego moż­na sobie spoko­jnie skoczyć na jeden dzień i prze­jść się nad brzegiem rze­ki – ponoć niedawno uporząd­kowano tą przestrzeń i jest tam ter­az bard­zo miło.

Gdy­nia – tu pewnie roześmieje­cie się zwier­zowi w twarz bo prze­cież nad morze to wszyscy jeżdżą. To praw­da nad morze tak, ale raczej do Gdańs­ka czy ewen­tu­al­nie do Sopo­tu. Do Gdyni więk­szość zna­jomych zwierza wpa­da rzad­ko albo nigdy w niej nie była. To wiel­ki błąd. Gdy­nia jest bowiem miastem jedynym w swoim rodza­ju – naprawdę zbu­dowanym od pod­staw, co wciąż bard­zo wyraźnie widać. Moż­na rzu­cić okiem na nieco inną architek­turę miejską czy westch­nąć z zach­wytem nad sze­roki­mi zaplanowany­mi uli­ca­mi i  budynka­mi które są tak cud­own­ie mod­ernisty­czne że zmiękczą serce każdego wiel­bi­ciela architek­tu­ry. Jeśli jest się w Gdyni to trze­ba oczy­wiś­cie skoczyć na skw­er Koś­ciusz­ki gdzie moż­na jak najbardziej turysty­cznie pod­skoczyć na Dar Pomorza czy okręt Błyskaw­ica ale także pode­jść do jed­nego z naj­fa­jniejszych, jeśli nie naj­fa­jniejszego ocea­nari­um w Polsce.

ship-432391_640

Gdy­nia to mias­to zapro­jek­towane — a to oznacza, że naprawdę wygodne i dla mieszkańców i dla turys­tów

Jeśli lubi­cie wido­ki mias­ta to koniecznie wjedź­cie na punkt widokowy przy Kami­en­nej Górze (nie prze­gapicie stoi tam wiel­ki podświ­et­lany w nocy krzyż) – zwierz pole­ca go zwłaszcza nocą gdzie moż­na pogapić się na migoczące w dole mias­to. Jeśli zaś szuka­cie nieco innej – zieleńszej i bardziej nad­morskiej Gdyni to koniecznie wybierz­cie się do Orłowa. Jest tam po pros­tu prześlicznie i zielono a do tego mają molo po którym nie kręcą się dzikie tłumy jak w Sopocie. Oczy­wiś­cie jak na mias­to nad­morskie przys­tało zna­jdziecie nieje­den kawałek plaży. Jeśli wybiera­cie się na krótką wycieczkę to plaża miejs­ka położona w samym cen­trum będzie jak znalazł choć trze­ba zaz­naczyć że jak­iś wybit­nych widoków nie ofer­u­je. Za to jest cywili­zowana – zna­jdziecie zaplecze gas­tro­nom­iczne, toale­ty prysznice, plac zabaw dla dzieci – inny­mi słowy wszys­tko czego częs­to na plażach braku­je. Do Gdyni warto się też wybrać do Teatru Muzy­cznego. Nie tak dawno przeszedł kap­i­tal­ny remont i ter­az wręcz pach­nie nowoś­cią. Ale co w jest w nim naj­fa­jniejsze to że w prze­ci­wieńst­wie do Romy która gra w kółko kil­ka tych samych prze­bo­jów mają w reper­tu­arze tytuły nowe, niek­tóre świeżo wys­taw­iane na Broad­wayu.

cliff-325875_640

Plaże w Gdyni są puste (w porów­na­niu z Sopotem) i bard­zo ładne. Najład­niejsze są oko­lice Orłowa

No dobra to tyle na dziś. Zwierz pole­cił­by wam jeszcze kil­ka miast ale ten wpis robi się jak­iś niepoko­ją­co dłu­gi. Ale jeśli się wam spodo­ba to może zwierz na koniec sezonu swoich kon­wen­towych wyjazdów jeszcze do tem­atu wró­ci. W każdym razie bard­zo pole­cam jeźdz­ić po Polsce – zwłaszcza że ład­nych miast mamy sporo, wiele się w nich zmienia i cza­sem moż­na prze­gapić prawdzi­wą perełkę tylko dlat­ego, że nie kojarzy się nam automaty­cznie z turysty­czny­mi atrakc­ja­mi. Tym­cza­sem od kiedy zwierz jeździ po kra­ju ze swoim objaz­dowym cyrkiem to widzi­ał więcej ład­nych miejs­cowoś­ci niż kiedykol­wiek wcześniej a nie ruszał się ostat­nio za bard­zo z Pol­s­ki.  Pod­sumowu­jąc – warto jeźdz­ić po Polsce – i nie prze­j­mu­j­cie się brakiem samo­chodu – wszędzie zwierz podróżu­je kole­ją (albo auto­busa­mi) i jest z tego bard­zo zad­owolony i nie ma więk­szych prob­lemów.

Ps: Zwierz opier­ał tekst na włas­nych doświad­czeni­ach – o każdym mieś­cie moż­na napisać wiele złego  i dobrego ale zwierz ma z więk­szoś­ci miast naprawdę doskon­ałe wspom­nienia.

 

62 komentarze
0

Powiązane wpisy