Home Ogólnie Waga klasy czyli witajcie w socjologicznej popkulturze

Waga klasy czyli witajcie w socjologicznej popkulturze

autor Zwierz

Hej

Może obiło wam się o uszy czy­ta­jąc tego blo­ga że zwierz oprócz tego że jest podłym his­to­rykiem jest też paskud­nym socjolo­giem. Nie czyni tej uwa­gi zwierz wyłącznie po to by chwal­ić się przed wami swoim wyk­sz­tałce­niem ale po to by wyjaśnić skąd wziął się dzisiejszy wpis. Otóż zwierz oglą­da­jąc seri­ale i filmy nie może się niekiedy pow­strzy­mać od obserwacji socjo­log­icznych które nachodzą go niespodziewanie i które są skutkiem tego trag­icznego wyk­sz­tałce­nia ( nie żeby zwierz nie szanował socjologów ale obserwac­je tego typu najczęś­ciej psu­ją odrobinę zabawę). W każdym razie ostat­nio zwierz oglą­dał ser­i­al Mike and Mol­ly. To sit­com który zade­bi­u­tował na jesieni ale zwierz czy­ta­jąc jego kiep­skie recen­z­je zwierz zde­cy­dował się odpuś­cić. Ter­az jed­nak zwierz zde­cy­dował się że ponieważ ma kil­ka dni wol­nego a jego ulu­bione seri­ale poznikały na wczes­no wiosen­ną prz­er­wę to może rzu­cić okiem. Założe­niem sit­co­mu ( którego współtwór­ca jest  chimeryczny geniusz tego gatunku Chuck Lorre który dał nam The Big Bang The­o­ry i nieznośnych Dwóch i pół) jest opowieść o dwójce ludzi z poważną nad­wagą którzy spo­tyka­ją się na spotka­niu anon­i­mowych obżar­tuchów ( nie wiem jak to przetłu­maczyć na pol­s­ki) i zakochu­ją się w sobie. Ich dal­sze przy­gody to połącze­nie sit­co­mu o związkach z żar­ta­mi na tem­at otyłoś­ci i wal­ki z nią. Warto tu jed­nak zauważyć że ser­i­al stoi po stron­ie otyłych pokazu­jąc że olbrzymia nad­wa­ga nie jest czymś z czym nie wal­czą, że wciąż naraża ich na przy­ty­ki i że spraw­ia iż nawet wtedy kiedy zna­j­du­ją swo­ją drugą połówkę nie czu­ją się do koń­ca pewnie. Oczy­wiś­cie to sit­com więc jest w nim przede wszys­tkim mnóst­wo żartów ( lep­szych i gorszych) i sto­sunkowo nie wiele real­iz­mu. Nie zmienia to fak­tu że po raz pier­wszy od dłuższego cza­su ludzie otyli ( i to nie telewiz­yjnie otyli tylko real­nie) dostali główne role i są bohat­era­mi pier­ws­zo­planowy­mi. Jed­nak nie to przykuło uwagę zwierza — bardziej do jego socjo­log­icznego umysłu przemówił fakt że oto pier­wszy raz od dłuższego cza­su widzi sit­com o niższej klasie śred­niej. Bohaterowie mieszka­ją w Chica­go ( a nie w NY czy LA czy sno­bisty­czny­mi San Fran­cis­co) ona jest nauczy­cielką ( mieszka­jącą z matką i wiecznie upaloną siostrą) on zaś polic­jan­tem. Muszę powiedzieć że sądząc po wys­tro­ju seri­alowych domów oraz z bard­zo dużej iloś­ci czarnoskórych bohaterów dru­go­planowych ( powiedzmy sobie szcz­erze w seri­alach o klasach wyższych czarnoskórzy bohaterowie to nadal rzad­kość vide Gos­sip Girl gdzie pier­wsza czarnoskóra postać pojaw­iła się dopiero w czwartym sezonie). Zwierza zawsze uderza jak w ostat­nich lat­ach waga i pozy­c­ja społecz­na spięły się ze sobą w USA że nie mal nie sposób odróżnić jed­nego od drugiego. Jed­nocześnie widać że choć autorzy seri­alu prag­ną posz­erzyć nasze granice poz­na­nia ( a przy­na­jm­niej wprowadz­ić do pop­kul­tu­ry oso­by otyłe po tym jak swo­je prawa uzyskali już geje i murzyni) to jed­nak nie jest w stanie wyjść poza granice kla­sowe. Zas­tanaw­iam się czy był­by możli­wy taki ser­i­al z bohat­era­mi podob­ny­mi do bohaterów więk­szoś­ci seri­ali  — mają­cych wolne zawody mieszka­ją­cych w aparta­men­tach i tak dalej. Co nie zmienia fak­tu, że ser­i­al wyda­je się być potrzeb­ny bardziej niż kiedykol­wiek. Świad­czy o tym cho­ci­aż­by artykuł jaki kil­ka miesię­cy temu pojaw­ił się w Marie Claire — autor­ka stwierdz­iła że nie ma ochoty oglą­dać na ekranie cału­ją­cych się grubych ludzi podob­nie jak nie ma ochoty oglą­dać chodzą­cych ich po poko­ju i że powin­ni się odchudz­ić bo to zagroże­nie dla ich zdrowia. Na autorkę posy­pała się mieszan­ka wyzwisk z okrzyka­mi popar­cia ( ludzie lubią kiedy ktoś się przyz­na­je że nie lubi otyłych- jak pode­jrze­wam bo daje im to poczu­cie że sami mogą ich nie lubić). Najwyraźniej tych pier­wszych było więcej bo autor­ka szy­bko napisała spros­towanie w którym stwierdz­iła że zna wiele otyłych osób ( coś na zasadzie że zna się wielu żydów więc nie jest się anty­semitą) i że jej radykalne opinie zapewne wynika­ją z fak­tu że miała kiedyś anorek­sję. I oto zwierz pomyślał że dziew­czy­na rzeczy­wiś­cie jest niewin­na win­ny nato­mi­ast jest redak­tor który poz­wolił jej napisać ten tekst. Nie mniej sam fakt że moż­na napisać w gaze­cie że nie chce się oglą­dać cału­ją­cych grubych osób na ekranie niebez­piecznie przy­pom­i­na cza­sy kiedy moż­na było coś takiego napisać o murzy­nach. Z resztą zwierz musi powiedzieć że odnosi co raz częś­ciej wraże­nie że zarówno w postrze­ga­niu społecznym jak i w kul­turze pop­u­larnej otyły bohater zajął miejsce murzy­na. Otóż zwróć­cie uwagę, że zwłaszcza w przy­pad­ku bohaterek gru­ba koleżan­ka speł­nia bard­zo częs­to tą samą funkcję to niegdyś lojal­ny murzyn  — jej zadaniem jest wypowiedze­nie kilku śmiesznych lin­i­jek plus obow­iązkowego żar­tu odnoszącego się do włas­nej oso­by który wypowiedziany przez kogokol­wiek innego był­by stras­zli­wie nie poprawny poli­ty­cznie czy wręcz obraźli­wy. Ogól­nie zwierz cieszy się że w telewiz­ji pojaw­ił się ser­i­al w którym otyłych ludzi gra­ją ludzie naprawdę otyli. Dla oso­by mającej nad­wagę nie ma nic bardziej den­er­wu­jącego niż chudzi ludzie gra­ją­cych tych którzy boryka­ją się z prob­le­ma­mi nad­wa­gi. Zaled­wie wczo­raj zwierz zgrzy­tał zęba­mi oglą­da­jąc “Jedz, Módl się, Kochaj” gdzie szczupła jak zwyk­le Julia Roberts po zjedze­niu kilku talerzy makaronu kupowała “wielkie port­ki” w które najpraw­dopodob­niej nie zmieś­ciła­by się więk­szość śmiertel­niczek. Oczy­wiś­cie nie ma co przyp­isy­wać sit­co­mowi zbyt wielkiego wpły­wu społecznego ale z drugiej strony jeśli pamięta­cie ” Bill Cos­by Show” — to też był sit­com który miał poważne zacię­cie społeczne pokazu­jąc że afroamerykańs­ka rodz­i­na może być peł­na i może należeć do klasy śred­niej. Nie zmienia to fak­tu że dziś po ogłosze­niu zwol­nienia Char­liego Sheena z ” Dwóch i Pół” ( zwierz nie może się oprzeć wraże­niu że gdzieś tam obstaw­iano datę tego wydarzenia i to od co najm­niej kilku lat) “Mike & Mol­ly” mogą stać się nowym najpop­u­larniejszym seri­alem CBS. Zwierz nie wie co się wtedy stanie;)
PS: Zwierz chci­ał­by napisać recen­z­je Eat, Pray, Love ale to stary film i zwierz nie wie czy chce­cie przeczy­tać o tym najbardziej amerykańskim ze wszys­t­kich filmów jakie zwierz ostat­nio widzi­ał. Więc jeśli chce­cie kole­jnej złośli­wej recen­zji zwierza daj­cie znak.
0 komentarz
0

Powiązane wpisy