Home Ogólnie Wiadro ze sznurkiem i czekanie na Świętego Graala czyli Zwierz rozmawia z Ojcem

Wiadro ze sznurkiem i czekanie na Świętego Graala czyli Zwierz rozmawia z Ojcem

autor Zwierz
Wiadro ze sznurkiem i czekanie na Świętego Graala czyli Zwierz rozmawia z Ojcem

Zwierz cza­sem zna­j­du­je na blo­gach innych blogerów roz­mowy jakie ludzie prowadzą w ramach swoich gospo­darstw domowych. Niek­tóre są zabawne, niek­tóre mniej ale zwierz zawsze czy­taj je z przy­jem­noś­cią. Głównie dlat­ego, że są zwyk­le tak uroc­zo nor­malne w porów­na­niu z roz­mowa­mi jakie toczą się w domu zwierza. Oto więc zwierz daje wam na chwilę wgląd w swo­je ognisko domowe a właś­ci­wie w swo­je roz­mowy z Ojcem.

Musi­cie zdać sobie sprawę z jed­nego. Jeśli myśli­cie że zwierz jest dzi­wny to jest to duży wpływ Ojca zwierza. To on był domowym kino­manem nakazu­ją­cym nadra­bi­an­ie klasy­ki kina. To on powiedzi­ał zwier­zowi, że ist­niej Bol­ly­wood i pokazał Chińskie filmy. Jakiekol­wiek prze­jawy melo­mańs­kich zapędów zwierza są całkowicie zaszczepi­one przez zwier­zowego Ojca. To także przez niego zwierz ostat­nio zła­pał się na tym, że nie tyle śledzi wyni­ki wyborów ale śledzi wyni­ki wyborów w obcych kra­jach z podzi­ałem na par­tie i głosy odd­ane w poszczegól­nych regionach. Inny­mi słowy – Ojciec zwierza jest wszys­tkiemu winien. Stąd też zwier­zowe roz­mowy z włas­nym ojcem – zna­ją­cym na pamięć połowę Inter­ne­tu (tylko tyle zdążył już przeczy­tać) zawsze są radosne. Zwłaszcza że trady­cyjnie prowadz­imy je wiec­zorem – zwyk­le oglą­da­jąc przy okazji jak­iś filmy albo operę. Jako postać dru­go­planowa w dialo­gach tych może wys­tępować młod­szy brat zwierza. Jest on po pros­tu człowiekiem niesły­chanie inteligent­nym i złośli­wym. A także – najwybit­niejszym inter­ne­towym trollem jakiego przyszło zwier­zowi poz­nać.

Dialo­gi są ułożone w kole­jnoś­ci odwrot­nie chrono­log­icznej od najnowszego do najs­tarszego i obe­j­mu­ją sie­dem lat dzi­wnych kon­wer­sacji (a to jest tylko wybór)

Ojciec patrząc na mojego Oba­ga (drogą design­er­ską tor­bę, która jest jed­ną z nielicznych drogich toreb jakie posi­a­da zwierz):  “Kto ma takie miękkie wiadro ze sznurkiem?”

Brat Zwierza ” Chci­ałbym mieć nor­mal­ną rodz­inę. Ciekawe jakie to uczu­cie”

Ojciec: “Nudne”

W tle gra hymn Bun­du.

  Tu konieczny jest przyp­is że ojciec zwierza zawsze puszcza coś z Youtube i bard­zo rzad­ko są to rzeczy zupełnie     nor­malne.

Zwierz jest u rodz­iców. Brat postanow­ił zro­bić porządek w DVD i przeszuku­je duży pokój i nagle zna­j­du­je w kącie poko­ju za fotelem tor­bę wypakowaną szpar­gała­mi. To skutek sposobu sprzą­ta­nia mojego ojca który co pewien czas wrzu­ca rzeczy do toby żeby był porządek. Siedz­imy rodzin­nie przy stole a brat wyj­mu­je po kolei rzeczy z tor­by. Były w niej:

- Świecznik

- Puchar “Dla Anny i Michała w 20 rocznicę ślubu”

- Chanuk­i­ję

- Fig­urkę AT-AT

- pudełko spinaczy

- drew­ni­ana bran­so­let­ka

- Matriosz­ka

- kloc­ki lego

- sre­br­na sol­nicz­ka

- kawałek pen dri­ve

- zasi­lacz do mojego lap­topa. Lap­topa z którego nie korzys­tam od 2007 roku

- bom­bkę z misiem trzy­ma­ją­cym Coca-Colę

- kawałek kwar­cu

- zabawkowa maleń­ka desko­rol­ka

Brat wycią­ga wszys­tko na stół opisu­jąc wszys­tko tonem zbla­zowanego człowieka prowadzącego aukcję. Z każdym przed­miotem sta­je się jasne że sporo trze­ba będzie wyrzu­cić. Kiedy już wszys­tko leży na stole mój ojciec śmiertel­nie poważnie pyta : To myśli­cie że potrze­bu­je­my tej tor­by?

Kasia ma dla ciebie książkę” rzekł ojciec wręcza­jąc mi napisaną w 1953 roku rosyjską książkę o wzmac­ni­aczach kinowych. Nie czy­tam po rosyjsku.

 Dla zain­tere­sowanych – książ­ka stoi u mnie na półce. Nadal nie znam rosyjskiego ale potem przy­pom­ni­ało mi się że kil­ka lat wcześniej rodz­ice podarowali mi encyk­lo­pe­dię kina – też po rosyjs­ki. Najwyraźniej uzna­ją, że wszyscy powin­ni znać ten język.

Kiedy przeczy­tałem że Mateusz czy­ta ci słown­ik byłem wzrus­zony. Swój człowiek”

 Jest prawdą że ojciec czy­ta nam słown­i­ki. Głównie słown­i­ki języków których nie znamy. Pod tym wzglę­dem Mateusz był lep­szy bo jed­nak czy­tał mi słown­ik a ter­go.

Ojciec: O czym mówiłaś tym liceal­is­tom?

Ja: Czy moż­na się uczyć his­torii z seri­ali.

Ojciec : Z seri­ali to się nie moż­na nawet uczyć his­torii Wes­t­eros.

 Ojciec zwierza był kiedyś wielkim fanem seri­alu HBO ale od pewnego cza­su – kiedy ser­i­al roz­jechał się z książką jego uczu­cia osłabły bo jak twierdzi „To już nie jest prawdzi­wa his­to­ria tego co się wydarzyło”

Ja: Mops ma pra­wo tu siedzieć.

Ojciec : Mops nie ma żad­nych praw. Prawa są dla kotów.

Wyglą­da na to, że ojciec został ofic­jal­nym rzecznikiem kotów.

Ojciec: “No więc czy­tałem to Slow Life. Oskarżasz mnie o przepisy­wanie Inter­ne­tu”

Ja: “Całe życie przepisu­jesz. Na małe kartecz­ki przepisu­jesz”

Ojciec : “Tak ale potem znów wpisu­je to do kom­put­era”

 Slow Life to książ­ka Styledig­ger w której zna­jdziecie wywiad ze Zwierzem. Zwierz ofic­jal­nie prag­nie wypros­tować nieporozu­mie­nie. Ojciec zwierza nie przepisu­je całego Inter­ne­tu. Tylko wybrane kawał­ki.

Ojciec “Człowiek robią­cy  zdję­cie swo­jego mieszka­nia zawsze powinien ująć w kadrze półkę z książka­mi”.

Brat: “Czy jak­iś król zas­trzelił drugiego z mini kuszy ?”

Ojciec: “Nie”

Brat “Dlaczego?”

Ojciec: “Z  wielu powodów. Po pier­wsze nie mieli mini kuszy”

 Po tej wymi­an­ie zdań dowiedzi­ałam się jak zginął dzi­adek Wil­hel­ma Orańskiego

Ja: “Pojechałabym do Ble­du tam jest tak pięknie”

Ojciec: “Prze­cież ja byłem w Bledzie”

Brat: “Obaj byliśmy w Bledzie”

Ja:“Ale to nic nie zmienia, nie jesteśmy Borgiem co byśmy mieli te same wspom­nienia”

Ojciec: “Prze­sadza­sz”

 

Brat “Od dziś nie uży­wam słów tylko sam­pli dźwiękowych”

Ojciec : “Jak Tom Hardy?

Ojciec: “Nien­aw­idzę Job­sa!”

Ja: “Dlaczego?”

Ojciec: ” Bo wymyślił Mac­in­tosha”

Ja: “Ale on nie żyje!”

Ojciec: “A z Apple nadal się trze­ba męczyć”

Mamy jeszcze kil­ka min­ut do dzi­en­ni­ka więc ter­az coś po Azer­sku”. Rzekł ojciec wyłącza­jąc utwór po Etiop­sku.

Ja: “Dziś roz­da­ją Emmys”

Ojciec: “Tak wiem, z Gry o Tron nomi­nowani są Tyri­on, Cer­sei i Daen­erys. Wszyscy za role dru­go­planowe”

Ja: “Jak oni są dru­go­planowi, to kto tam jest pier­ws­zo­planowy?”

Ojciec: “Sean Bean”

Ojciec ” North West powin­na napisać książkę North wtedy mielibyśmy North by North West”

 

 North West jest córką Kim Kar­dashi­an i Kanye Wes­ta. Tak dla tych co nie są na bieżą­co z cele­bry­ta­mi. Dla tych co nie są na bieżą­co z fil­ma­mi Hitch­coc­ka „North by north west” to tytuł jed­nego z jego najważniejszych filmów.

Ojciec: “Nie lubię Juliann Moore”

Ja” Dlaczego?”

Ojciec: “Bo jest wspól­niczką Han­ni­bala”

 Ja (o Marku Ruf­fa­lo w Fox­catch­er) “Ale on nie zmienił wyrazu twarzy przez cały film”

Ojciec: “No bo gra zapaśni­ka oni nie zmieni­a­ją wyrazu twarzy

Oglą­damy początek Dwóch Wież :

Ja (do bra­ta który miał wąt­pli­woś­ci czy efek­ty spec­jalne się nie zestarzały):“E Bal­rog wcale się nie zes­tarzał”

Ojciec: “On zawsze był bard­zo stary. Jest jeszcze z I ery”

Oglą­damy Only Lovers Left Alive – film Jima Jar­musha o hip­ster­s­kich wam­pirach

Ojciec:” Skąd wam­piry mają tyle kasy?”

Brat:” Może odkładały całe życie całą pen­sję”

Ojciec:” Ale prze­cież nawet wam­pir nie wygra z inflacją”

Oglą­damy Tho­ra 2.

 Jane roz­maw­ia z Thorem w Asgardzie

Ojciec ” Dlaczego Ami­dala ma kole­jnego męża. I to nad tym samym jeziorem”

Jane i Ami­dalę gra ta sama aktor­ka Natal­ie Port­man

 

Thor przenosi się Bifrostem

Ojciec: ” Czy to było beam me up Heim­dall ?”

Brat: “Dlaczego zmie­nili Luthor­Corp na Lex­Corp?”

Ojciec: “Pewnie z przy­czyn podatkowych”

Nagłe pytanie od Ojca: “Czy wiesz jak są po rumuńsku zabal­samowane zwło­ki?”

Ojciec: To bez sen­su cesarz zbiera ryc­erzy Bra­bancji w obronie przed Węgra­mi

Ja: Co w tym bez sen­su?

Ojciec: Wiado­mo, że Węgrzy nie będą się faty­gować tak daleko.

 Jest to komen­tarz do fabuły Lohen­g­ri­na – opery Wag­n­era

Ojciec (znien­ac­ka) : Czy wiesz że Gil­gamesz nazy­wał się początkowo Izdubar.

Ja: Dlaczego mi o tym mówisz.

Ojciec: Bo sobie przy­pom­i­nałem. Miałem ci powiedzieć od trzech dni.

Oglą­damy film (chińs­ki) ktoś czy­ta tekst na drew­ni­anych tabliczkach.

Ojciec zwierza: “To było zan­im wynaleziono papi­er. Bib­liote­ka wtedy bard­zo przy­pom­i­nała wtedy drewut­nię”

Brat: “Najwybit­niejszym współczes­nym magiem był chy­ba Albert Ein­stein”

Ojciec: “Mylisz się synu najwybit­niejszym magiem XX wieku był Nico­la Tes­la”

Oglą­damy Travi­atę (trochę jed­nym okiem)

Ojciec pod­nosi wzrok z nad książ­ki : Czy ona zdąży umrzeć przed dzi­en­nikiem?

Ojciec: Opowiem ci krótką his­torię

Ja: No dobra

Ojciec: A więc w XVI wieku…

Tak ta his­to­ria się­gała wieku XX.

Ja: Rzucę blo­gowanie o kul­turze i będę pisać tylko o kotkach

Mój ojciec: Tylko kot­ki się liczą

Ja: Czy to twój ojcows­ki przekaz o życiu i wszechświecie?

Mój ojciec: Taki otrzy­małem od rodz­iców.

Ja: No tato jak tam pier­wszy odcinek czwartego sezonu Gry o Tron

Ojciec: Jak możesz mnie o to pytać. Gra o Tron jest wartoś­cią samą w sobie i nie nam ją oce­ni­ać

Ja: Znam tą piosenkę!

Ojciec: Oczy­wiś­cie ostat­nio słuchal­iśmy jej po Wal­i­jsku

Ja: To brz­mi jak frag­ment z Kohele­ta

Ojciec: Bo to jest Kohelet. Napisał słowa ale ich nie zrozu­mi­ałaś bo ostat­nio były po Wal­i­jsku

Ojciec wychodząc z poko­ju : ” Jak­byś zobaczyła Świętego Graala to mnie zawołaj”

Dla pod­powiedzi — oglą­dal­iśmy Par­si­fala.

 To oczy­wiś­cie tylko wybór. Nie mniej dobrze chy­ba pokazu­je, że jeśli myśleliś­cie, że zwierz miał jakiekol­wiek szanse na bycie nor­mal­nym to były to bard­zo błędne założe­nia. Moż­na wręcz powiedzieć, że zwierz jest bard­zo nor­mal­ny ale tylko dla bard­zo specy­ficznej – obow­iązu­jącej w domu rodzin­nym definicji nor­mal­noś­ci.

Ps: Zwierz naw­iedza Mielec więc jutrze­jszy wpis może pojaw­ić się z opóźnie­niem albo w ogóle.

16 komentarzy
0

Powiązane wpisy